-
Posts
1765 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zdwrdwd
-
[quote name='Doda_']tutaj w sosnowcu pogoda jest straszna, leje jak z cebra i burza jest, jak jest w krakowie ??? dobrze ze zwierzeta bezpieczne !! myslami jestem w kedzierzynu i w warszawkim zoo... bardzo biedne zwierzeta :([/QUOTE] Ja mieszkam na obrzeżach nowej huty i w końcu mogę powiedzieć, że robi się wiosna - kilka chmurek na niebieskim niebie, słonko wróciło, cieplutko. Tylko ziemia jeszcze nasiąknięta jak gąbka :/
-
Psy ze schroniska w Krakowie kto i gdzie
zdwrdwd replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
dziękuje za to podkreślenie o Zivie :( -
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
zdwrdwd replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
Nakreślam więc jeszcze raz sytuację: Ziva bardzo dobrze i bardzo szybko zaadoptowała się do nowego domu. Nie przejawiła przez cały czas cienia agresji. Od początku lizała mnie i moją siostrę po twarzy. Zanim jednak poznała mojego ojca, poznała cały dom (co, wiem - było ogromnym błędem, wynikającym nie tylko z mojej winy). Dziś więc zetknęła się w domu - na swoim terenie, z moim ojcem - nowym domownikiem, obcym członkiem stada. Skończyło się ugryzieniem w nogawkę od spodni. Wcześniej chciała pogryźć 6 kg psa, który ujadał na nią oraz moją 11letnią kuzynkę i ciocię. Rzuca się więc na wszystko co obce, a próbuje bronić tego co cenne (w tym przypadku mnie i moje siostry). [B]RADY: Osoba 'obca' (mój ojciec) powinien stanąć w dużej odległości od Zivy. Kucnąć bokiem do niej, nie patrzeć się w oczy, ziewać lub szybko mrugać oczami (co pokazuje psu, że człowiek nie jest agresywny). Następnie rzucić jej jakiś smakołyk i tak... stopniowo zbliżać się do niej (oczywiście powtarzając wszystko wielokrotnie). Powinna przekonać się, że człowiek nie jest zły i nie trzeba się go bać. Każdą nową osobę należy wprowadzać do domu stopniowo. Po jakimś czasie psina powinna przkonać się ogółem do ludzi, zaufać im i nie nie powinna chcieć rzucać się na każdego obcego.[/B] Ale żeby to zrobić - trzeba chcieć. A to dla niektórych ludzi jest zbyt dużo... -
[quote name='Rudzia-Bianca']Przykro mi bardzo , a może jeszcze jakiś czas u Ciebie zostać ? [/QUOTE] Nie wiem co znaczy 'jakiś czas' - od poniedziałku najprawdopodobniej znów zaczynam zajęcia i zacznę mieć problemy z jej oddzielaniem i pilnowaniem żeby nikogo nie pogryzła. I znów ryczę...!!!!!!!!!!!! [quote name='Rudzia-Bianca']Napisz co powiedziała behawiorystka może przydać się komuś innemu takie rady są na wagę złota .[/QUOTE] Nakreślam więc jeszcze raz sytuację: Ziva bardzo dobrze i bardzo szybko zaadoptowała się do nowego domu. Nie przejawiła przez cały czas cienia agresji. Od początku lizała mnie i moją siostrę po twarzy. Zanim jednak poznała mojego ojca, poznała cały dom (co, wiem - było ogromnym błędem, wynikającym nie tylko z mojej winy). Dziś więc zetknęła się w domu - na swoim terenie, z moim ojcem - nowym domownikiem, obcym członkiem stada. Skończyło się ugryzieniem w nogawkę od spodni. Wcześniej chciała pogryźć 6 kg psa, który ujadał na nią oraz moją 11letnią kuzynkę i ciocię. Rzuca się więc na wszystko co obce, a próbuje bronić tego co cenne (w tym przypadku mnie i moje siostry). [B]RADY: Osoba 'obca' (mój ojciec) powinien stanąć w dużej odległości od Zivy. Kucnąć bokiem do niej, nie patrzeć się w oczy, ziewać lub szybko mrugać oczami (co pokazuje psu, że człowiek nie jest agresywny). Następnie rzucić jej jakiś smakołyk i tak... stopniowo zbliżać się do niej (oczywiście powtarzając wszystko wielokrotnie). Powinna przekonać się, że człowiek nie jest zły i nie trzeba się go bać. Każdą nową osobę należy wprowadzać do domu stopniowo. Po jakimś czasie psina powinna przkonać się ogółem do ludzi, zaufać im i nie nie powinna chcieć rzucać się na każdego obcego. [/B] Ale żeby to zrobić - trzeba chcieć. A to dla niektórych ludzi jest zbyt dużo...
-
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
zdwrdwd replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rudzia-Bianca']Próbuj pracować z Zivią wg tego co radziła behawiorystka, na razie suńka może u Ciebie zostać tak ? Jeśli nie trzeba jej szukać DT a może w międzyczasie tata się przekona .[/QUOTE] Nie mogę zacząć z nią pracować, bo mój ojciec nie ma zamiaru tego robić. Wydać psa i tyle. Trzeba jej szukać innego DT (Jezu... jakie to straszne) - najprawdopodobniej od pon zaczynam z powrotem zajęcia i zacznę mieć problemy z jej oddzielaniem i pilnowaniem żeby nikogo nie pogryzła. -
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
zdwrdwd replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za banerek i fc. Tak jak opisałam na którymś z ogólnych wątków całej akcji: "Proszę o radę. Moja topka Ziva: [URL="http://www.dogomania.pl/185965-Ziva-m%C3%B3j-utopek-%29?p=14709022#post14709022"]http://www.dogomania.pl/threads/185965-Ziva-m%C3%B3j-utopek-)?p=14709022#post14709022[/URL] właśnie próbowała ugryźć mojego ojca. A tak na prawdę to go ugryzła - ale złapała tylko za spodnie. Później chciała ugryźć go w rękę (w całą rękę nie w dłoń), ale miałam ją na smyczy i zdążyłam odciągnąć. To od niego zależało czy ona u nas zostanie. Wszystko już przesądzone. Ziva chce zjeść wszystkich których nie zna. Jest słodka i czuła, ale tylko do mnie i mojej siostry. Chce nas zalizać na śmierć. Na każdego innego się rzuca. Nie może u nas zostać. Mam nawet problem z wyjściem z nią na podwórko. Nie wiem co robić. Piszę to i ryczę. Cała się trzęsę. Nie chcę jej oddawać. Przecież ona zginie w schronisku wśród tych wszystkich psów. Nawet nie mam jej jak odwieźć bo na kierowcę - mojego ojca, się rzuca. A hotel? Mogę dać 250-300 zł. Ale przecież to nie starczy... Cholera jasna!!" Krakowianka poleciała mi behawiorystkę, która oferuje swoją pomoc dla psiaków-utopków w DT i DS. Zadzwoniłam do niej. Dała mi wiele cennych rad, które chętnie już w tym momencie zaczęłabym wcielać w życie. Problem jest taki, że mój ojciec już tego psa w naszym domu widzieć nie chce. Jak to powiedział "nie mam zamiaru zamykać się w swoim własnym domu". Nie chce próbować, nie chce dać jej szansy. Obawia się co by było jak by kiedyś się zerwała ze smyczy. I co by było jak by on kiedyś, jako pierwszy, wracał do domu - nie ma jak wejść, nie ma jak psa wypuścić. On nie chce dać jej szansy. Ziva musi opuścić nasz dom. A ja ryczę od godziny, bo nie chcę jej oddać do schroniska!! A na opłacenie całości hotelu mnie nie stać. Ziva, Ziva... ;( ;( ;( -
[quote name='wtatara']czytałaś post wyzej , może terapia pomoże, [B][COLOR=#0000ff]Do wiadomosci tez mam, ze nawiazala ze mna[/COLOR][COLOR=red] Pani behawiorystka[/COLOR][COLOR=#0000ff], ktora sluzy pomoca w razie czego - moze sie przydac dla DT ktore stana sie DS !!![/COLOR][/B][/QUOTE] Właśnie jestem po rozmowie z behawiorystką. Wiem już wszystko co i jak, ale mój ojciec nie chce nawet próbować. Ten pies, jak z resztą w tym momencie każdy inny, jest w jego oczach skreślony.
-
Proszę o radę. Moja topka Ziva: [URL="http://www.dogomania.185965-Ziva-m%C3%B3j-utopek-%29?p=14709022#post14709022"]http://www.dogomania.pl/threads/185965-Ziva-m%C3%B3j-utopek-)?p=14709022#post14709022[/URL] właśnie próbowała ugryźć mojego ojca. A tak na prawdę to go ugryzła - ale złapała tylko za spodnie. Później chciała ugryźć go w rękę (w całą rękę nie w dłoń), ale miałam ją na smyczy i zdążyłam odciągnąć. To od niego zależało czy ona u nas zostanie. Wszystko już przesądzone. Ziva chce zjeść wszystkich których nie zna. Jest słodka i czuła, ale tylko do mnie i mojej siostry. Chce nas zalizać na śmierć. Na każdego innego się rzuca. Nie może u nas zostać. Mam nawet problem z wyjściem z nią na podwórko. Nie wiem co robić. Piszę to i ryczę. Cała się trzęsę. Nie chcę jej oddawać. Przecież ona zginie w schronisku wśród tych wszystkich psów. Nawet nie mam jej jak odwieźć bo na kierowcę - mojego ojca, się rzuca. A hotel? Mogę dać 250-300 zł. Ale przecież to nie starczy...
-
Proszę o radę. Moja topka Ziva: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/185965-Ziva-m%C3%B3j-utopek-%29?p=14709022#post14709022"]http://www.dogomania.pl/threads/185965-Ziva-m%C3%B3j-utopek-)?p=14709022#post14709022[/URL] właśnie próbowała ugryźć mojego ojca. A tak na prawdę to go ugryzła - ale złapała tylko za spodnie. Później chciała ugryźć go w rękę (w całą rękę nie w dłoń), ale miałam ją na smyczy i zdążyłam odciągnąć. To od niego zależało czy ona u nas zostanie. Wszystko już przesądzone. Ziva chce zjeść wszystkich których nie zna. Jest słodka i czuła, ale tylko do mnie i mojej siostry. Chce nas zalizać na śmierć. Na każdego innego się rzuca. Nie może u nas zostać. Mam nawet problem z wyjściem z nią na podwórko. Nie wiem co robić. Piszę to i ryczę. Cała się trzęsę. Nie chcę jej oddawać. Przecież ona zginie w schronisku wśród tych wszystkich psów. Nawet nie mam jej jak odwieźć bo na kierowcę - mojego ojca, się rzuca. A hotel? Mogę dać 250-300 zł. Ale przecież to nie starczy... Cholera jasna!!
-
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
zdwrdwd replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dzika_Figa']Słodka. Zaraz lecę do pracy, ale jak wrócę to banerek mogę zrobić[/QUOTE] byłabym bardzo wdzięczna. W szczególności, że nie wiem co z nią będzie, bo na dzisiejszym spacerze na smyczy po podwórku najpierw chciała rzucić się na psa sąsiadów, potem na samego sąsiada, potem na psa mojej cioci, który z nami dzieli podwórko, a potem na moją 12-letnią kuzynkę, a całość widziała moja ciocia (która mieszka w domu obok, ale mamy wspólne podwórko), a ona wcale nie jest za drugim psem. Nic się nikomu nie stało i nic by się nie stało, gdyby pies sąsiadów nie zaczął (jak rottek drugich sąsiadów stał grzecznie to nawet nie zwróciła na niego uwagi) i gdyby wszystkiego nie doprawił jeszcze malutki (6kg) pies mojej cioci, który podszedł na 3 m i zaczął szczekać i warczeć. Do tego ja chciałam tą małą psinę odgonić to na nią dupnęłam (oczywiście nie zareagowała, bo nikogo się nie słucha), więc Ziva doszła do wniosku, że będzie mnie bronić, więc chciała pożreć żywcem to 6kg. A zaraz potem przyszła się do mnie przytulić. Jest zagubiona tą całą zmianą. Od 20 h ma dom (jeśli dobrze ją zidentyfikowałam na stronie schronu to była tam ponad 1,5 roku). Robiła co mogla najwspanialszego - chciała mnie obronić. To wszystko nie jest dla mnie argumentem do oddania jej. Dla mnie nie ma takiego argumentu. Ale ostateczną decyję podejmuje mój ojciec, który wczoraj nawet nie chciał jej pogłaskać, bo "tak śmierdzi". Jak tylko dziś wróci z pracy pokażemy mu Zivę. Jest wykąpna, wyczesna, cud miód nie psina. Mam nadzieję, że się w niej zakocha od razu (co mu się jeszcze nigdy nie zdażyło) i za nic w świecie nie każe jej oddawać. Ale do niego większość logicznych argumentów nie dociera, więc jeśli sobie coś ubzdura i nie zrozumie że Ziva nie jest agresywna, nie wiem co może się wydarzyć. Choć ja i tak prędzej oddam ją do hotelu niż zwrócę do schronu. Kochana żabcia... -
Wątek mojej sunieczki - [url]http://www.dogomania.pl/threads/185965-Ziva-m%C3%B3j-utopek-)?p=14709022#post14709022[/url]
-
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
zdwrdwd posted a topic in Już w nowym domu
Takie oto cudo trafiło wczoraj do mnie. [IMG]http://x.garnek.pl/ga8688/ef612901c590bba9795092a3/ziva.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga7416/39f9ab31c2aab5a9795069a3/ziva.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga480/78abc2cbe40bb8a9795080a3/ziva.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga2759/3fa32af46fd17ea9795103a3/ziva.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga9622/9c8de2fe117262a9795065a3/ziva.jpg[/IMG] Oficjalnie na DT (tak, tak, za kilka dni wróci do schronu). W praktyce będę baardzo przekonywać żeby na DS, a w najgorszym wypadku sama poszukam jej domku. Do boksu na pewno nie wróci! Jak się okazało, suczka umie 'siad', 'leżeć' (tak mniej więcej ;)), 'łapa', ale najlepiej jej wychodzi żebranie o jedzenie. Dość ładnie chodzi na smyczy. Strasznie by sobie chciała samopas pobiegać i pobawić się. Cały czas zaprasza do zabawy drugiego psiaka (8-kg), który na nią nie zwraca uwagi. Dogaduje się super z moim psiakiem rezydentem, nie bardzo zwraca uwagę na królika. Wydaje mi się, że to schroniskowa Mora: [URL]http://www.schronisko.krakow.pl/gallery/aa0e19b46475a6704434ab2e4aa4c353[/URL] Wczoraj bardzo szybko się zaaklimatyzowała. Nie znam jej przeszłości, ale chyba musiała być rozpieszczonym domowym pieskiem. Obwąchała całe mieszkanie i położyła się w wyznaczonym dla niej miejscu na kocyku. Noc była spokojna. Spała sobie grzecznie obok mojego łóżka. Ładnie zachowuje czystość w domu. Wydaje mi się, że doskonale wie, że ma czekać na spacer. Zresztą... bardzo się cieszy na widok smyczy. Dziś przeszła kąpiel - bardzo się bała, ale jakoś wytrzymała. Potem przyszedł czas na czesanie - ekhmm... jak tylko widzi szczotkę od razu kładzie się na boczku, a najlepiej na pleckach i czeka :D Jeszcze oczywiście oficjalnie zostałam wylizana w podzięce :) -
Ja mam u siebie chyba tego psiaczka: [URL]http://www.schronisko.krakow.pl/bigPicture.php?id=650[/URL] Jak ktoś ma możliwość to proszę o potwierdzenie (ul. Orłowskiego) - najwyżej jutro będę w tej sprawie dzwonić. Sunia cudna. Ze wszystkimi zwierzakami się dogadała bez najmniejszych problemów. Teraz śpi sobie grzecznie obok mnie.
-
[quote name='Doda_'] mam nadzieję ze gołębie nie są uwięzione w kojcach ?? [/QUOTE] Z tego co się orientuję - gołębie mają wszystko pootwierane.
-
ja do niedzieli na 100% mogę pomóc. Ale tylko siedząc w domu, bo nie zostawię tymczasowiczki samej.
-
Iwona, która przywiozła mi psiaka, mówiła, że dużo psów lata już samopas po Krakowie, bo a to ludzie niedopilnowali, a to komuś zwiał... Ale lepsze to niż żeby się utopiły.
-
Pies już u mnie. Tia... suka full wypas - siad umie, łape umie podać, nawet żebrać umie, wszystko umie :D:D Dziękuję!!
-
[quote name='krakowianka.fr']w nastepnej turze piesek tam pojedzie, zawiezie go iwoniam (siostra krakowianka.fr)[/QUOTE] Przez tel. miałam powiedziane że do mnie jadą? To jak to? (oczywiście zaczekam ;), ale nie wiem czy tu jakiś błąd nie wystąpił).
-
[quote name='aisai']podobno zostaly glownie duze psy, tez takie ktore nie moga byc z innymi zwierzetami. kotow troche jeszcze jest, czesc z nich zdziczala.ale w transporterach moga byc wydane i tak w tych transporterach moga przebiedowac jak cos.[/QUOTE] Bardzo chciałabym mieć potwierdzenie tej informacji. Boże... pomóż...
-
właśnie widzialam na TVP info apel o schronisku.
-
[quote name='krakowianka.fr']czasem sa labedzie i czasem tez mniejsze zwierzaki (swinki itp), ale zwykle nie na dlugo. a dlaczego pytanie? masz pomysl na domy w razie czego? moge zapytac jelsi tak...[/QUOTE] Mogłabym wziąć coś większego gryzoniowatego (królik, świnki) albo mniejszego (koszatniczka, myszoskoczki itp.) ale mniejsze z klatkami. Małe się gdzieś upchnie ;) Musimy tylko wiedzieć czy jest taka potrzeba.
-
Mogę wziąć jednego psa. Najlepiej starą sukę (a nóż zostanie na DS). Średnią. Taką żeby nas nie zjadła. 509-408-978 ul. Orłowskiego 9 (obrzeża NH) Nie mam transportu!!
-
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
zdwrdwd replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
piszę i tu: Czy ktoś się orientuje czy w schronisku są jakieś inne zwierzęta niż psy i koty?? -
Czy w schronisku są jakieś inne zwierzęta niż psy i koty?? Orientuje się ktoś??
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
zdwrdwd replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Jaga... dostałyście 40,50 zł ode mnie?? (z bazarku, jakiś czas temu to przesłałam, pisałam do Ciebie pw)