Kosztele nie nadają się do suszenia.
One w ogóle nadają się szybko do jedzenia, bo po pierwsze zaraz robią się miękkie (czyli niedobre) a po drugie właśnie plam dostają.
Ja nie lubię. Też zależy na jakiej podkładce były szczepione. Trafiają się takie, które są zjadliwe. Ale ja nie jestem koneserką jabłek. Dla mnie jabłko musi być twarde, chrupiące. Jadam rzadko