Piłam kawę latami i była to przyjemność, aż sześć lat temu pijąc rano kawę poczułam, że "rośnie mi w gębie" i dalej nie przełknę
Od tamtej pory nie piję, bo nie mam na nią ochoty. Dwa razy do roku testuję czy mi przeszedł ten wstręt i robię sobie filiżankę, ale niestety dalej nietoleruję kawy. Co się stało? Nie wiadomo. Pytałam lekarzy, też nie wiedzą. I tak żyję sobie bez kawy