Jump to content
Dogomania

Milka__

Members
  • Posts

    820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milka__

  1. Nie chcę zapeszać, ale pojawiła się bardzo poważna propozycja domku dla Nera... Jego rolą byłoby pilnowanie posesji, ale nie tylko. Nero ma być kompanem spacerów do lasu oraz towarzyszem. Warunki wymarzone. Prawdopodobnie 1 września wszystko się okaże, bo wtedy też dojdzie do spotkania w schronisku. W związku z tym, na prośbę potencjalnej właścicielki, sprawdziłam jak nasz chłopak reaguje na kaganiec - bez problemu. Przy okazji wzięłam go na spacerek socjalizacyjny do miasta, na którym sprawował się rewelacyjnie. Odwiedził miasto po raz pierwszy od kilku lat. Był nieco onieśmielony, ale bardzo grzeczny. Oto filmik: [url]http://www.youtube.com/watch?v=ZJrP3TIa3Bo&feature=youtu.be[/url]
  2. Ja się ostatnio szarpnęłam na obroże z Kudłatego Artu. Prezentują się tak: [img]http://img832.imageshack.us/img832/9590/ic46.jpg[/img] [img]http://img21.imageshack.us/img21/9550/zxrr.jpg[/img] Muszę napisać, że jestem po prostu zachwycona... po pierwsze, obroże są bardzo solidnie wykonane i wyglądają pięknie, a po drugie - co zrobiło na mnie największe wrażenie - realizacja zamówienia była na najwyższym poziomie! Kontakt super, a kiedy nie mogłam zdecydować się na kolor podszycia, to wysłano mi od razu kilka różnych propozycji wraz ze zdjęciami. Przelew zrobiłam w poniedziałek wieczorem, a w piątek rano obroże były u mnie... szok normalnie! :D Zwykle jak zamawiałam w innych firmach to trochę sie czekało. A poza tym trafiłam na promocję -30 % i za jedną obróżkę wyszło nam 19 zł... także po prostu rewelacja. Polecam naprawdę, bo jako maniak obrożowy pierwszy raz spotkałam się z takim podejściem do sprawy. A zdjęcia na modelu jakoś na dniach ;)
  3. Ostrzenie manualne, tak? Z tego co wiem, to ciężko spotkać takiego z elektroniką... sama bym się skusiła, brakuje mi tele z fajnym światłem do focenia psów w ruchu, nie stać mnie póki co :P
  4. Ja mam Pentacona ale 1.8 50mm, jak dla mnie bomba ;) Gdybym miała tego 135mm to od razu kupowałabym adapter.
  5. Obiecane fotki przystojniaka ;) [img]http://img832.imageshack.us/img832/6842/f2qs.jpg[/img] [img]http://img69.imageshack.us/img69/8938/x5pm.jpg[/img] [img]http://img577.imageshack.us/img577/4563/jo2s.jpg[/img]
  6. O, tego nie wiedziałam. W każdym bądź razie znowu mamy wysyp bullowatych...
  7. O proszę... no to nieciekawie. Taką staruszkę oddać, jeszcze ta łapa... jak pytałam Kierownika to mówił, że jest zaczipowana i ma paszport, ale że nie ma rodowodu. Dowiem się dokładniej jutro o co chodzi. Ja co prawda w bullowatych tak nie siedzę, ale myślałam, że ona jest jakimś mixem, bo jest bardzo drobna...
  8. To ona jest rodowodowa? Dzięki za info, myślałam że do psów jest ok, bo w schronisku siedzi z psem i nie było żadnego problemu.
  9. A do nas trafiły dwa pechowe sunie (osobne przypadki) z podobnymi problemami... Chore łapy. Stare złamania, krzywo pozrastane... Eris [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6121/dsc07668h.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/8818/dsc07700z.jpg[/IMG] i Krejzi [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9339/dsc07731v.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9886/dsc07717v.jpg[/IMG] Eris powłoczy tylną łapką, Krejzi ma problem z przednią, ale doskonale sobie z tym radzi i prawie jej to nie doskwiera, gorzej z czarnulką. Obie do ludzi łagodne i z psami też się dogadują. Dwie wesołe suczki pokrzywdzone przez los... Eris już po sterylce.
  10. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244345-Kris-pi%C4%99kny-m%C5%82ody-HUSKYw-schronisku-Gorz%C3%B3w-Wlkp?p=20963656#post20963656[/url] Husky Kris z naszego schronu szuka nowego właściciela... zapraszam na wątek.
  11. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244345-Kris-pi%C4%99kny-m%C5%82ody-HUSKYw-schronisku-Gorz%C3%B3w-Wlkp?p=20963656#post20963656[/url] Zapraszam na wątek huskiego Krisa z naszego schronu.
  12. Aspan ma się świetnie, przeszedł bardzo skomplikowaną i kosztowną operację, w tym momencie jest już zdrowy :) Może uda mi się załatwić zdjęcia.
  13. Co powiecie na to? [img]http://img109.imageshack.us/img109/9766/dsc05922y.jpg[/img] [img]http://img200.imageshack.us/img200/1237/dsc06124p.JPG[/img]
  14. Rubiczek już w DS, warto zmienić tytuł wątku :)
  15. [quote name='Noelle']Milka__ - są 2 powody, przez które psy niszczą w domu, ja sama bardzo dlugo o tym nie wiedzialam, dopiero niedawno o tym zostalam uswiadomiona. niektore psy, mają lęk separacyjny, tzn. panicznie boją się zostawania samemu w domu, dlatego niszczą/szczekają. ale jest też drugi powód, który ludzie, nawet behawioryści i szkoleniowcy bardzo często mylą (też bardzo długo to robiłam), gdzie pies niszczy z powodu dominacji, a tu można zauważyć ją u Gadzinki po tym, gdy piszecie, że nie jest raczej zainteresowana człowiekiem, np. na spacerach, próbuje "wskoczyć na głowę", itp. tu trzeba jasno ustalić hierarchię, ale do tego potrzeba domu..[/QUOTE] Według najnowszych badań nie ma czegos takiego jak dominacja nad człowiekiem... to przestarzała teoria, której sam autor się się wyparł... widzę, że jesteś dość otwartą osobą i raczej nie zamkniętą w swoich poglądach, jak jesteś zainteresowana to mogę polecić ciekawe książki/artykuły na ten temat, żeby nie było że wymyślam ;) Mój pies to nic w porównaniu z Gandzią, ale też jest pobudliwy i próbuje wskakiwać na głowę, mimo tego nie ma to nic wspólnego z dominacją. Przy dużym nakręceniu zwierzę próbuje dosięgnąć twarzy, to normalne, takie nakręcanie jest samonagradzające dla psa. Gandzi ewidentnie brakuje kontroli nad emocjami, nie radzi sobie z nimi. jak mój Bast był młody, a ja niedoświadczona, szkoleniowiec też stwierdził, że jest mocno dominujący i najlepiej gdybym go oddała komuś "twardszemu", najlepiej mężczyźnie... na szczęście nie posłuchałam tych bzdur (ogółem całe szkolenie to jakaś porażka) i po prostu wystarczyło wprowadzić konsekwentne zasady, żeby większość problemów zniknęła, choć nie mówię, że jest idealny ;) najważniejsze, żeby jasno pokazać, czego się oczekuje i to egzekwować... Gandzia to pozytywny pies, ale w którego trzeba włożyć mnóstwo pracy.. przede wszystkim dużo samokontroli. Niepokojące jest tylko to, że może sobie sama zrobić krzywdę, np. będąc zamknięta. Nie wiem czy widziałaś zdjęcia jej pyska, ona nie ma zębów :( nietrudno sobie więc wyobrazić co musiała wyczyniać, żeby zdrowe zęby zetrzeć tak, że aż widać miazgę! Wszyscy jesteśmy z nią związani emocjonalnie, każdy chce dla niej dobrze. Dlatego nie poddajemy się, działamy... ale i myślimy o tym co będzie kiedyś, jak fundusze się skończą :(
  16. [quote name='Noelle']po drugie, Gandzia jak wnioskuję NIE MA lęku separacyjnego, niszczenie jest spowodowane dominacją (nie jest "za człowiekiem"). [/QUOTE] Co masz na myśli z tą dominacją, bo naprawdę nie rozumiem? Nikt się jeszcze nie poddał, tylko patrzymy realnie na problem, bo tak jak fioneczka napisała, nikt jej nie chciał nawet na płatny DT wziąć. I co wtedy, gdy skończy się kasa... pies trafi do schronu? Chodzi o pieniądze, które kurczą się w błyskawicznym tempie, a chętnych nie ma.
  17. [quote name='Noelle']ale no to mówimy, po prostu Gandzia nie może zostawać w domu pod nieobecność właścicieli, tylko musi zostać na na ogrodzie (niech kupią budę i po sprawie, a jak będą w domu, Gandzia też tam będzie :) )- i takich ludzi trzeba szukać! :)[/QUOTE] Ona by ten ogród rozniosła moim zdaniem... a ogrodzenie to chyba by musiał być murek na 3 metry bo skoczna jest... Ja nie widziałam jej teraz, w hoteliku, więc nie wiem, jakie podłoże mają jej zachowania: czy to lęk separacyjny (brak człowieka powoduje frustrację) czy tak na nią działa zamknięcie w pomieszczeniu i potrzebuje przestrzeni czy po prostu ona tak ma, że nadmiar emocji wyładowuje na przedmiotach niszczac je. Wnioskuję, że chodzi o trzecią opcję, bo Gandzia za ludźmi za bardzo nie jest i z tego co pamiętam, to zarówno poza boksem jak i w boksie zachowanie miała takie same: ciągła potrzeba działania. To nie jest pies, który, jak się go puści samopas na ogrodzie, powącha trawę, popatrzy przez siatkę, zrelaksuje się i położy... To się może wydawać niewyobrażalne, ale ona jest naprawdę specyficzna w swoim zachowaniu. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam, u tego psa nie było on/offa. Człowiek który by ją wziął, musi być w 100 % świadomy że czeka go kupa pracy, niejedne zniszczenia... Co do budy - na drugi dzień by jej nie było, ona wygryzała ściany boksu w schronie, wszystko. Tym bardziej by sama do niej nie weszła, bo nie lubi ograniczeń. Nie można ludziom wcisnąć kitu, że piesek po prostu nie chce zostawać sam... i że to jedyny problem. To musi być człowiek świadomy DUŻEGO problemu, gotowy stoczyć walkę - bo tak to bym nazwała, silny fizycznie i bardzo zawzięty. Przeciętny Kowalski nie da rady, nawet jeśli będzie siedział w domu cały czas, bo ona ma problem z upięciem na smycz i wyjściem na zewnątrz, na każdym kroku coś. Żeby nie było, uśpienie Gandzi to ostatnia rzecz jakiej bym chciała. Chciałabym dla niej jak najlepiej. Ale napisałam to, żeby Wam zarysować sytuację, jak jest. Trzeba by znaleźć osobę, która świadomie przygarnęłaby problem.[B] Świadomie[/B]. Bo inaczej weźmie psa, wystraszy się, zrazi i Gandzia w ciągu kilku dni jak nie szybciej wróci do hotelu, a to spowoduje dodatkowe emocje i stres... teraz pytanie, czy jest szansa żeby kogoś takiego znaleźć? Kto chce problem na głowę? Wieloletnie działaczki na dogo i osoby mające na co dzień styczność z przeróżnymi psami nie zobowiązały się chociażby do wzięcia na DT. Chętnego nie ma. Im bardiej osoba jest w tym temacie, tym bardziej gandzi nie chce... A czy zwykły zjadacz chleba się podejmie? Trzeba ten przykry fakt wziąć niestety pod uwagę :( Bo nie dość że chęci z niczyjej strony ni widu ni słychu, to jeszcze trzeba mieć warunki...
  18. Uśpić czy nie - tu zaczyna się kwestia moralna... Każdy z nas kocha psy i w naszych wyborach kierujemy się dobrem psa, dlatego trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Gandzia jest szczęśliwa. Ja widziałam ją dawno, jeszcze w schronisku - szczęśliwym psem na pewno nie była: zamknięta w boksie, sfrustrowana, samotna... jak jest teraz - kto czytał posty, ten wie. Z opisów wygląda, że gandzia ma poważne problemy, z którymi ciężko jest sobie poradzić... Dlatego ja poniekąd też rozumiem rozważania Ani - jako wolontariuszka w schronie wiem, że codziennie w schronie marnują się psy, które mogłyby szybko znaleźć dom. Wystarczyłoby dać im szansę, doprowadzić do porządku, ale na to potrzebne są niemałe pieniądze. Wszystko kosztuje.. Dlatego trzeba rozważyć każdą opcję i nie jest i nie będzie to łatwa decyzja.
  19. Ma ktoś może obroże z Superdoga? Tasiemki mają całkiem fajne: [url]http://superdog.sklepna5.pl/[/url]
  20. Nie, nie jest jakiś specjalnie wrażliwy. To chyba moje przyzwyczajenie żeby brać do obroży jakieś podszycie ;) ale może faktycznie lepiej będzie bez.. on jest trymowany, więc sierść na karku ma grubą, jak dzik, więc chyba nic się nie stanie jak nie będzie miał polaru :D
  21. Zamawiam pomarańczową obrożę El Perro dla sznupa średniego p&s, jaki kolor polaru? Mi chodzi po głowie czarny, a co Wy byście zaproponowali?
  22. Fauka, genialna ta tasiemka... gdzie ją znalazłaś? Bo patrzę na aukcje Dogstyle`a i nie widzę jej. Pamiętacie może tasiemkę z Dogstyle`a z dalmatyńczykami? Strasznie mi się podobała i jej też szukam ;)
  23. Byłam wczoraj. Na szczęście psiak już zdrowy! Na RTG wyszło, że ma całe jelito zapchane i zrobił się korek... 3 lewatywy rozwiązały sprawę, już po pierwszej poczuł się znacznie lepiej. Dzięki za pomoc!
  24. Dziękuję za odpowiedź. Tak, wymioty wystąpiły dzisiaj pod koniec spaceru, ten jeden raz. Zwymiotował wodę po około 3-4 h od jej wypicia. Przed chwilą znowu się napił, póki co jest dobrze, zagląda do kuchni jak wyczuje atrakcyjne zapachy, ale duuużo śpi, bo jest wyraźnie zmęczony po każdym spacerze tym ciągłym napinaniem się. Właśnie wygląda to na zaparcie, tyle że pies wczoraj rano normalnie się załatwił i od tej pory nie ma po prostu już czym robić, a i tak próbuje. Właśnie nie wiem czy chodzić z nim dużo i mu na to pozwalać, czy tylko króciutkie wyjście na siku... po spacerze czuje się znacznie gorzej i przez pół godziny wierci się i snuje zanim zaśnie. Czym jest preparat laxacyjny i jaki jest najlepszy? Przeraziło mnie to wszystko i gotowa jestem lecieć natychmiast do weta, ale nie wiem czy nie poczekać do jutra.
  25. W necie wyczytałam, że ten lek Cimalgex często powoduje wymioty i biegunkę... w przeciwwskazaniach jest napisane, żeby go nie podawać zwierzętom, które mają problemy z żołądkiem, a mój pies właśnie ma bardzo wrażliwy...
×
×
  • Create New...