-
Posts
158 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gonia1985
-
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
gonia1985 replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
hihi :D Mamy koty tez przeganiała- chociaż większe od niej :D Nie mogę przestać myśleć o tej pani :( Kto by pomyślał... Tak ładnie wygląda jak na swój wiek. Będę trzymac za nią kciuki... -
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
gonia1985 replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
to naprawde wstrząsająca wiadomość :placz: Biedna Pani :placz: Mam nadzieję że nowy domek Luny będzie równie wspaniały, bo pewnie gdyby nie choroba, ta Pani napewno by jej nie oddała. -
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
gonia1985 replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
ojej....... ;( strasznie mi przykro -
przed chwilą rozmawiałam z pewna kobietą. Sprawa dośc skomplikowana... Ale postaram się w skrócie. Być może będzie pit bull do oddania, ponieważ tak postanowił kurator, który miał nadzór nad pewną rodziną. Kiedyś była u tej kobiety jakas impreza i jak można się spodziewać- alkohol. Pewien człowiek zadzwonił na policję- Kobieta wraz z mężem mieli alkohol w wydychanym powietrzu :/ Więc przyznano opiekę kuratora nad dziećmi. Juz wtedy nakazano oddać "agresywnego" psa. Kiedyś dzieci bawiły się do późna na placu zabaw, dodam że było przed 22 (tak mówiła ta kobieta), dzieci dość duże, a matka ma okno na ten plac zabaw. Jednak znów ten sam człowiek zadzwonił na policję i uznał że kobieta nie opiekuje się dziećmi jak należy. Dzieci odebrano. Znów kazali oddać psa- co więcej postraszyli że jeśli nie odda zabójcy- dzieci nigdy nie odzyska. Znam tę kobietę, czasem nasze psy się razem bawią. Pies- owszem- wygląda groźnie, ale to jakbym określiła "owca w wilczej skórze". Osobiście zawsze sie go bałam, dopóki nie poznałam tego psa i jego właścicielki. Nawet moja suka jest bardziej "agresywna". Pies cieszy się do wszystkich, nie słyszałam ani raz jak warczy, nie atakuje innych psów, jest łagodny względem innych ludzi oraz dzieci. Bez problemu daje się pogłaskać, nie boi się, jest przyjazny. Co do tej kobiety to... wiem że ludzie są różni, nie ma co tak bezgranicznie ufać, ale osobiście nigdy nie widziałam jej pijanej ani nie poczułam od niej alkoholu, psa nie maltretuje bo nie wykazuje ani agresji, jest ufny i nie boi się. Nie wiem co mogłabym tej kobiecie poradzić. Może dałoby się to jakos rozwiązać. Żal mi się jej zrobiło, bo strasznie płakała mówiąc że musi oddać swojego ukochanego psa, bez którego nie wyobraża sobie spędzić jednej samotnej nocy- to jej słowa :(