Jump to content
Dogomania

Promyczek

Members
  • Posts

    219
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Promyczek

  1. Żeby nie było, że Bruno żadnych ludzi nie ma :evil_lol: To jest ludź Bruna :evil_lol: Posiadany na własność :evil_lol:
  2. [quote name='Mada:)']Zdęcia się nie wyświetlają... :placz:[/quote] ;) [IMG]http://img93.imageshack.us/my.php?image=0448820743tv8.jpg[/IMG]
  3. No i to chyba właśnie sekret tego skąd Bruno właśnie w tym domu. Przecież Oni są podobni :evil_lol: A w rozrabianiu to już jak dwie krople wody :diabloti:
  4. Wedle obietnicy, oto dziecko które eksperymentowało z tym czy pies hamuje przy ziewaniu :evil_lol: Brunowy pan i fotograf, towarzysz zabaw i wygłupów [IMG]http://img72.imageshack.us/my.php?image=0448820743py2.jpg[/IMG] (było i nie ma :diabloti:) [IMG]http://img72.imageshack.us/my.php?image=0448820743py2.jpg[/IMG]
  5. [quote name='kaja555']faktycznie, dobrze że sąsiad nie wygrał totolotka :evil_lol:[/quote] Uff ;) Mam pytanie: czy chcecie zobaczyć dziecko które ugryzł Bruno? ;) Bo dziecko wyraziło zgodę na ewentualną publikację :lol:
  6. Bruno już jest taki bardziej kwadratowy :diabloti:
  7. Tu już całkiem nikt nie zagląda :crazyeye: A u nas byli panowie stolarze i zamontowali nowe schody. I już nie są nowe, Bruno podrapał :eviltong: I właśnie morduje sofę wydrapując sobie legowisko :p Ale ma szczęście bo ja tej sofy bardzo nie lubię :evil_lol: Szczęścia ma więcej. Nie wspominałam, ale Bruno ma sponsora :diabloti: Sąsiad zawsze gdy przychodzi przynosi mu smakołyki. Specjalnie kupuje, albo dzieli się obiadem. (A to starszy biedny człowiek). Ostatnio niósł tylko kupon lotto do sprawdzenia. I Bruno oczywiście kupon ugryzł :evil_lol: Całe szczęście, że sąsiad nie wygrał bo bym musiała spłacać :evil_lol: A! Ostatnio na liście Brunowych przysmaków pozycję nr 1 zajmują kotlety mielone :diabloti:
  8. Skacz psinko na pierwszą :) Po domek :)
  9. Hmm........... przejażdżka rowerem w towarzystwie psa to sama przyjemność :) Chyba, że tym psem jest Bruno. Wtedy zmienia się w pasmo przygód :evil_lol:. Bruniak uwielbia biec pierwszy i ostro wtedy ciągnie rowerzystę :)) Ale ma dziwny zwyczaj momentalnie zatrzymywać się na k**ę :p i wtedy rowerzysta ma egzamin z opanowania. Jeśli w porę puści smycz to spokojnie :) jeśli nie to ląduje jak przy zderzeniu ze ścianą :evil_lol:. O sile z jaką Bruno ciągnie rowerzystę i z jaką się zatrzymuje niech świadczy to, że musiałam mu kupić nową obrożę bo poprzednią rozerwał :crazyeye: Skórzaną :crazyeye: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  10. [quote name='Nicol']Ano sytuacja wygląda tak: z tego co dowiedziałam się od Mady, to pracownik schroniska stwierdził, ze charakter Bruna sie nie co zmienił w czasie gdy przebywa w schronisku, psiak dominuje głównie jesli chodzi o miske i jedzenie. Myslę, że to naturalne w schronisku, musi sobie chłopak radzić żeby jeść i zyć, ale.... Ten sam pracownik strwiedizł, że Bruno powinien trafić do domu gdzie nie ma innego psa :cool3:. Ja mam sunie, tez ze schroniska, po strasznych przejściach, nie jest najmłodsza, bo ma 5 lat, jest u nas od listopada. Sunia była bita, tułała sie wraz z matką, ostatni rok spędziła w betonowym boksie schroniska wraz z matką. Była psychicznie zrujnowana, do teraz nie moze dojść do siebie, boi sie praktycznie wszystkiego. Stąd moje pytania o charakter Bruna, mam nadzieje ze mnie rozumiecie. Poza tym mam córke, wprawdzie 10letnią, ale zawsze to dziecko. Musze byc pewna że Bruno nie będzie agresywny. Czekam na Madę, ma się dowiedziec czegos więcej na temat charakteru Brunka.[/quote] Nie znam Bruna, ale kontakt z panem ze schroniska mieliśmy ;) Pan nas ostrzegał, że pies dominuje przy misce (na teraz to pewnie mogłabym mu w tej misce siadać! najwyżej by usiłował mnie nosem przesunąć :evil_lol:). Pan mówił, że Bruno (chyba wolontariuszki lubią to imię :evil_lol:) powinien trafić do domu gdzie nie ma innego psa (są 2 i jeśli bywają natrętne to Bruno ucieka do domu ;)) i do domu bez dzieci. Dziecko mam jedno, na tyle ciekawskie, że sprawdzało czy jak psiak ziewa i wsadzi mu się rękę do pyska to zamknie. Zamknął :evil_lol:. Pies się bardziej wystraszył niż syn :evil_lol:. Obce dzieci, nawet małe ignoruje. Ewentualnie raz poliże i straci zainteresowanie. Ten pan chyba generalnie jest przeciwnikiem łączenia dzieci z dużymi psami. Tak na wszelki wypadek. Przed zabraniem Bruna odstraszał nas na wszelkie możliwe sposoby :evil_lol:. Ze zjedzeniem pana w trakcie jazdy włącznie :evil_lol: W jednym miał rację, pies jest okropny :evil_lol: Nie słucha, rozrabia, sępi, kradnie i wymusza :evil_lol: A potem prawie włazi na wszystkich żeby tylko się przytulić :)) I za to ma wszystko wybaczane :loveu: (jeśli chodzi o miskę to już pierwszego wieczoru się zapomniałam i mu w niej zamieszałam i nic. A w schronisku przy jedzeniu ustawiał 2 rottweilery. I przed samym zabraniem zrobił w boksie taki pokaz siły, że nikt przy zdrowych zmysłach by go już nie zabrał :eviltong:. A w domku to taki słodki misio do tulenia :loveu:) Oczywiście to nie znaczy, że ten Bruno będzie taki sam. Ale może akurat? :))
  11. [quote name='Alfa i Zuzia'][URL="http://www.fotosik.pl/"][B][I][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=royalblue][IMG]http://images6.fotosik.pl/133/e80ae87faf3075fc.jpg[/IMG][/COLOR][/SIZE][/FONT][/I][/B][/URL] ...[/quote] Skąd ja znam to imię, te niebieskie kraty i smutne oczy :( W górę piesku
  12. Też się czasami zastanawiam co robiliśmy przed spotkaniem Bruna. Chyba musieliśmy się straszliwie nudzić :evil_lol:
  13. Bruno dziś zastawił pułapkę na panią......... Nagminnie wyjmuje kości z miski i albo je chowa, albo zjada w dziwnych miejscach. Dziś Bruno wyjął kość z krupniku i położył na drodze do kuchni. Potem zabrał kość. Po wyjściu gości odnosiłam kubki do kuchni. I nagle wpadłam w poślizg na resztkach krupniku :p Kubki ocalały, ale pańcia nie miała jak złapać się czegokolwiek i zaliczyła niekontrolowany lot :placz: na plecy i strzał głową w ścianę :placz: Takiego widoku jeszcze Bruno nie widział. Przestraszony przybiegł na pomoc. A teraz co chwilę mi się podejrzliwie przygląda :crazyeye: gdybym go tak nie kochała to bym udusiła :evil_lol:
  14. nadal nie chce zeznawać w sprawie butów :angryy: jak pytam gdzie sa moje buty to przynosi mi inne :mad: Moje zielone buciki :placz: Brunowi już obiecałam, że jak butów nie odda to zrobię z niego futrzane saszki i wystawię na bazarku :evil_lol: Ale nadal odmawia zeznań :evil_lol:
  15. Uduszę :mad: całkiem uduszę :mad: Bruno w swoich zapędach do przynoszenia butów ostatnio upodobał sobie moje :mad: I gdzieś wyniósł moje nowe buty :placz: Przepadły :placz: Całkiem przepadły :placz: To cud, że Bruno jeszcze żyje :angryy: gdybym go tak nie kochała to normalnie mord :eviltong:
  16. Super ;))) Nowe warunki pozwoliły psiakowi odmłodnieć i wypięknieć :))) :loveu: Oby więcej takich dobrych domków :))
  17. Ja nie zapomniałam. Ale jakoś dziwnie powiało na wątku WIELKĄ TAJEMNICĄ więc się nie wtrącam. Trzymaj się Sauronku :)
  18. A co u Benia? Długo brak wieści
  19. Fotograf wrócił, ale aura nie sprzyjała ;)
  20. Może już czas przenieśc wątek na PWP?
  21. dziękuję :))) Pokażę Brunowi :)))
  22. To jest kpina. Przejrzałam wątek, nigdzie nie pisze, że dom miał być tymczasowy. I nikt Sauronkowi domku nie szukał bo przecież miał go już mieć. I tylko psiak na tym traci :shake:
  23. Dobrze, że on dużo biega. Gdyby nie to, to pewnie już by go trzeba na taczce wozić :evil_lol: Pani Grażyno, a może zmiana tytułu? Na: Gdzie grasuje Ciasteczkowy Potwór? :diabloti:
  24. [quote name='black_cat']kwadratowego?:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: coście mu zrobili! o la boga! apokalipsa![/quote] Sam sobie zrobił :p Jak jakiś rozbójnik, pobiera myto za każde otwarcie lodówki :diabloti:
×
×
  • Create New...