Promyczek
Members-
Posts
219 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Promyczek
-
[quote name='elinka'][B]Asior[/B] Komputer mam od niedawna, ale wydaje mi się, że istnieje w poczcie taka opcja, iż można zablokować przychodzące wiadomości od niechcianej osoby? Choć pierwsza burza była zrozumiała, tej się już troszeczkę dziwię. Wybacz, ale takie jest moje zdanie na ten temat. QUOTE] Raczej trudno zablokować pocztę od nadawcy którego się nie zna. Mój prywatny adres mailowy znają na dogo 3 osoby (no teraz już wiecej). Nie zapraszałam gówniary do korespondencji. To co pisała o mnie mało mnie rusza bo nie bardzo mnie dotyczy. Potraktowałam to jako coś w rodzaju obszczekującego ratlerka. Napisała jednak sporo obraźliwych rzeczy pod adresem dziewczyn które z nią kiedyś rozmawiały (wywnioskowałam, że zwierzały się jej), a tego nie toleruję. Dlatego nie zostawiłam tego dla siebie. Ani nie pisała tego pod wpływem hormonów, ani nikt się na konto nie włamał, bo postarała się zdobyć mój prywatny adres i nie odpisała natychmiast po przeczytaniu wątku. Gdybym zatrzymała to dla siebie być może za jakiś czas ktoś znowu by jej zaufał i opowiadał o sobie stając się za jakiś czas obiektem publicznych drwin.
-
osobom ktore poprosiły przesłalam maile. Nie jestem ani czuję się "ofiarą'. Do irysek: otworzyłam okna, smród twojego bąka już wywiatrzał. Korespondencję sobie daruj bo niechciana jest spamem, a rozsyłanie spamu jest karalne.
-
Dostałam maila od zalożycielki wątku. Sporo tam obraźliwych słów pod Waszym adresem. Pod moim: GRATULUJE OBZARSTWA, PEWNIE NADAL JESTES GRUBA SWINIA. i DZIEKI (pewnie miało być dzieci) TAKICH JAK TY POWINNY CHOROWAC W MECZARNIACH, PASIONE ANTYBIOTYKAMI i NIE JESTEM DLA CIEBIE GOWNIARA, A JESLI JUZ TO TY DLA MNIE STARUCHA. Dośc dużo obraźliwych określeń pod adresem innych osób. Sporo pomówień. Obraźliwych określeń. Reszta to przechwalki rodem z piaskownicy. SACRED PIRANIA, ALICJA, GAMEBOY zostały obrażone trochę bardziej (jeśli chcecie coś z tym zrobić prześlę maila Dodała, że wysłalaby mi zdjęcie dziecka ale bym wkleiła na forum. nie wiem skąd założenie, że jestem ciekawa. A do irysek: nie pisz do mnie, nie interesuja mnie detale porodu, nie interesują cudze auta, nie interesuja linki do gotowych projektów domów. To dziecinne. Inna sprawa, że napisała nie na dogo, czyli ktoś podał mój prywatny mail. jeśli to się bedzie powtarzało to zrobię z tym porządek
-
Czy jeśli jest ustalona data i godzina zakończenia bazarku to można po tym terminie bazarek przedłużyć? Bazarek był wystawiony do 18X godz 23.30 czy jakiś moderator mógłby się w tym temacie wypowiedzieć? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/przedluzony-do-19-10-do-godziny-23-30-bazarek-na-bethowena-graffiego-148401/[/URL]
-
zwierzyna to ogół zwierząt dziko żyjących to tak na marginesie
-
mam taki upatrzony wiejski sklepik. Pan sam robi wędliny. Szynki mało okazałe i bardziej szarawe niż te piękne w marketach, różowe i z kolorowym połyskiem. Kiełbasy tez takie mało gładkie. I szynki nie wychodzi na 10dkg 2-3 plastry. Bo objetośiowo sa dużo mniejsze. ma to tylko 1 minus. Czasami bywa swoistą loterią. czasami pan sobie chlapnie i coś przesoli ;) I tylko szkoda, że ta wieś nie jest bliżej :( I tak mnie się przypomniało. Nie cierpię super niani! Ktoś kto pracą z dziećmi zdobywał zaufanie rodziców nie powinien go potem "sprzedawać" producentom margaryny. Dajecie swoim dzieciom margarynę?
-
[quote name='GameBoy'] szynka bez konserwantow kosztuje ok 80 zl za kg :cool1: malo kogo na to stac[/quote] Ale czasami warto kupić np. 10dkg i zobaczyc ile tego jest. U nas sprzedają kielbasę bez konserwantów po prawie 40żł/kg. Ale, skuszona zapachem, kupiłam kiedyś 4 kiełbaski i kosztowały 8zł. Te bez konserwantów są trochę lzejsze :)
-
Pamiętam jak gotowałam dzieciu prawdziwy kisiel z prawdziwych owoców :loveu: i robiłam pierogi z wiśniami..... kieliszkiem :p
-
Przeczytałam cały wątek. Chwilami włosy stawały mi dęba :p Ślicznej dziewczynki gratuluję!!!! Cudna jest :loveu: Gówniarę radzę zlekceważyć. Na takie osoby to najlepszy sposób. Wykluczyć ze stada :diabloti: ( a karę już ma, nikt jej nie wspierał jak rodziła, nikt się nie troszczył, nie martwił, nie dzwonił, nie pisał) Z szybkich rad to: - na włosy pomaga maseczka z olejku rycynowego z żółtkiem i naftą. Nałożyć, zawinąć folią i ręcznikiem, zostawić na min 40min (można dłużej). Zmyć mocno ciepą woda. Stosować raz w tygodniu przez 2-3 mies, - na dziecięce choroby: mój przestał chorować jak się przerzuciliśmy na homeopatię. Porodu Wam nie opiszę, bo to 100 lat temu było :evil_lol: I zaraz potem zrobili pierwszy ranking "rodzić po ludzku" i mój szpital zajął OSTATNIE miejsce :diabloti: Trwało to "cudeńko" 12 godzin :mad: Przez całe 9 miesięcy nie miałam żadnych dolegliwości, ciąża idealna dosłownie. Nie do zdarcia byłam. Na zgagę się załapałam dopiero jak przenosiłam o 2 tygodnie ;) To były inne czasy, sprzedawałam tureckie sweterki na bazarach :evil_lol: I robiłam to do samego końca :evil_lol: A brzuch miałam OGROMNY :p Przytyłam 28kg :diabloti: A dzieć tylko 3400 :evil_lol: Ale NIGDY nie wyśmiewałam kobiet które miały problemy i musiały na siebie uważać. Bardziej siebie uważałam za farciarę. I tak na koniec, z dobroci serca dam Wam dobrą radę, jeśli jeszcze kiedyś traficie na kogoś takiego jak zalożycielka wątku. To słowa mojej babci: Nic się nie przejmuj, pamiętaj, że jeszcze nigdy nie wyrosło na świecie tyle trawy zeby wszystkim głupim ludziom gęby pozatykać :diabloti:
-
Jaśli pójdziesz do sądu sama koniecznie spisz sobie na kartce w punktach wszystko co chcesz powiedzieć. Inaczej zapomnisz połowę
-
[quote name='dorobella']Filodendron zachowań w stosunku do psów uczy policja dzieci na szkoleniach w przedszkolach i podstawówce. Mam prawo oczekiwać, że idąc ulicą nie będzie nikt we mnie rzucał kamieniami, wymachiwał przedmiotami czy nie uderzy mnie. Te działania są zabronione prawnie. [B]Tak samo mam prawo oczekiwać, ze osoba idąca przede mną zapanuje nad swoim psem i ten nie rzuci się na mnie[/B] bo np. wyczuł, że mam psa.[/quote] Rozumiem, że to oczekiwanie jednokierunkowe? Pogryziona nie ma takiego prawa? Za to ma obowiązek robienia żółwika? Strzelasz sobie w kolano. O ile jeszcze mogę zrozumieć, ze chcesz się powołac na paragraf o drażnieniu (w sądzie byłabym ostrożniejsza z tym określeniem. Użyłabym raczej przestraszenie, sprowokowanie), to zupełnie nie rozumiem w jakim kontekście chcesz użyć policyjnego przeszkolenia jak postępować w wypadku ataku [B]NIEBEZPIECZNEGO[/B] psa. Pamietaj, że to rady dla ofiar i zupełnie nie zwalniają własciciela z odpowiedzialności. W tej sprawie pani nie jest stroną, pewnie jest świadkiem. Twój prawnik chyba Cię nie lubi, albo bardzo dobrze mu płacisz i nie chce się z Tobą rozstać. Bo jesteś na najlepszej drodze do ciągania się z kobieta latami po sądach :p Sędzia nie musi być dogomaniakiem, a postawa jaką wykazujesz może go sprowokować do przykładnego ukarania Cię. Bo wymaganie od ofiar pogryzienia specyficznego zachowania, a w przeciwnym wypadku robienie z nich winnych, zakrawa na terror.
-
Czytam ten wątek od początku (na marginesie gdzie się podziała roześmiana buźka?) i coraz bardziej mnie się podoba. Zamiast skupić się na ewidentnej próbie wyłudzenia zaczynasz oskarżać kobietę. Wybacz ale sama sobie strzelasz w kolano. Podpowiem Ci: po co takie drobne paragrafy? Idź na całość. Powiedz w sądzie, że ta kobieta napadła Cię, usiłowała wyrwać portfel, a biedny psiak tylko bohatersko Cię bronił.
-
2-ltnia sunia DOGA ARGENTYŃSKIEGO SZUKA DOMKU!!!
Promyczek replied to niukunia's topic in Już w nowym domu
Tez czekam na wieści -
Mnie tak chodzi po głowie..... A prokurator (czy policja) jakoś nie może sobie sprawdzić wpływów na te konta? Zrobić z tego jakiejś zbiorczej sprawy? Bo tak to się nawet ćwierć oszukanych ludzi nie zgłosi. Edit: i skoro tej kasy było chyba sporo to tak sobie myślę, zgłosiła to ona do skarbówki? Bo u nas skarbówka to jednak ma OGROMNE możliwości sprawdzenia
-
[quote name='ewka8']Ja już wyraziłam oburzenie, i niesmak z powodu działalnosci koleżanki. I nie ma dla niej taryfy ulgowej.Jej wina jest bezsporna. Ale to młoda dziewczyna, i nie wiadomo jak jej psychika zniesie to nagłe olbrzymie ociązenie, psychiczne, i perspektywę nieuchronnej surowej kary. Może część tych działań jednak na PW. W końcu część z nas ma córki w jej wieku, i wiadomo, ze sa durne. Zeby zmierzyc sie, z ogromem zarzutów , zresztą słusznych, trzeba być bardzo silną osobą, Zwróccie uwagę na ten aspekt sprawy[/quote] A pomyślałas, ze jak skończy to swoje technikum ekonomiczne i moze później studia to będzie miała jeszcze większe pole do wyłudzeń i oszustw? Zło nalezy plenić w zarodku! A to już zarodek nie jest. Ktoś kto do uzyskania korzyści materialnych nie ma zadnych oporów aby wykorzystać tak drastyczne zdjęcia ma bardzo silna psychikę. Ma tez zero zasad moralnych. To osoba zepsuta a nie młoda naiwna dziewczyna. Powszechnie jestem znana z rozpieszczania wszystkiego co mi w rękę wpadnie. Psy wlażą mi na głowę, dzieko też. Ale są granice które w moim domu kazdy zna i przekroczyć się nie waży. Odpukac w puste, ale gdyby mój najukochańszy syn okazał się złodziejem i to tak perfidnym, osobą pozbawioną wszelkich zasad i tak okrutną, to nawet gdyby sąd łaskawie dał Mu wyrok w zawieszeniu ja osobiście postarałabym się o takie zaostrzenie, że chyba wolałby iśc siedzieć.
-
2-ltnia sunia DOGA ARGENTYŃSKIEGO SZUKA DOMKU!!!
Promyczek replied to niukunia's topic in Już w nowym domu
Nikunia masz już jakies wieści? -
2-ltnia sunia DOGA ARGENTYŃSKIEGO SZUKA DOMKU!!!
Promyczek replied to niukunia's topic in Już w nowym domu
Pewnie wycofa aukcję przed końcem -
2-ltnia sunia DOGA ARGENTYŃSKIEGO SZUKA DOMKU!!!
Promyczek replied to niukunia's topic in Już w nowym domu
Tam jest 1271 przeglądnięć :( Ona ma ślady po pogryzieniu i pewnie niektórzy moga pomyśleć, że to po walkach :p -
[quote name='pomoc']Wysoko szanujemy i cenimy Wolontatiuszy z Polski ,za poswiecenie i pomoc dla potrzebujacych Zwierzat.Mam juz 3 zaadoptowane pieski z polskich Schronisk ,ktore sa kalekami .Jak zobaczylismy te makabryczne zdiecia Yorka ,Onka i Dixi to razem z moim mezem ,ktory jest Dr.Weterynaryjny chcielismy tym trzem Pieskom sprawic nowy Dom ,by cieszyly sie Nowym Zyciem u nas,w naszym domu z ogromnym ogrodem .Przykro nam ,ze za chec pomocy zasluzylismy sobie na czarne kwiatki ....po mimo tego wierzymy ze Panie jako Wolontariuszki znajdziecie tym Biedactwom Nowe i Kochane Domy .Zyczymy wiele Sil i Wytrwania w postanowieniach i w pracy.[/quote] Nie ma problemu ze zweryfikowaniem Pani. "Pani jest Polką i mieszka w ..... Tam udziela się w odpowiedniku polskiego TOZ-u (jak rozumiem chodzi o jakąś fundację) oraz pomaga w tamtejszym schronie. Pomaga w poszukiwaniach domów dla psów z Hiszpanii, Grecji, Węgier, Polski. W Polsce bywa w Chorzowie i z tamtych okolic zabiera psy do adopcji w Niemczech" "Jest bardzo sympatyczna, ma ogromne serce dla zwierzaków, jest poprostu normalna (taka, jak my) Pani mieszka ............, ma dom z ogrodem, 6 psów + 3 koty (ale stan ten ciągle się zmienia, bo Pani Violetta jest wolontariuszką i domem tymczasowym na raz). W domu mieszka ze swoim zwierzyńcem, przyjacielem oraz sezonowo wolontariuszem z Polski (do pomocy przy psach). Pani Violetta (...) może przewozić psy przez granicę na specjalnych warunkach (np. tylko szczepione na wściekliznę) Sama organizuje kwarantanne i tp." Wątek (przepraszam, ale nie zdążyłam całego przejrzeć) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/stadion-dziesieciolecia-jeszcze-konieczna-na-cito-pomoc-trzem-psom-nie-radza-sobie-91521/index124.html[/URL] [B][COLOR=red]Watek od rana został oczyszczony ze wszelkich wzmianek dotyczących tej pani na jej prośbę. [/COLOR][/B] Zostałam poproszona o usunięcie wpisu. Podobno pani Violetta to wspaniała osoba i robi dużo dobrego dla psów. Dlatego trochę nie rozumiem skąd taka panika po opublikowaniu ogólnych wiadomosci. informacje zapisałam sobie w komputerze na wszelki wypadek. Ponowinie zostałam poproszona o edycję postu. [COLOR=red][B]Jeszcze poproszono mnie o usunięcie WSZELKICH informacji które mogłyby poslużyć identyfikacji pani Violetty.[/B][/COLOR][COLOR=black] Nie mam zielonego pojęcia dlaczego. [/COLOR]
-
2-ltnia sunia DOGA ARGENTYŃSKIEGO SZUKA DOMKU!!!
Promyczek replied to niukunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='niukunia']Jest to DOG ARGENTYNSKI, 2 letnia suczka bezmyslnie kupiona w pseudohodowli przez znajomego :shake:. Sunia wymaga odkarmienia bo jest przerazliwie chuda, przeszla parwowizroze jakis czas temu i miala juz jeden miot jakies pol roku temu :placz: Sunia znajduje się we WROCŁAWIU. BŁAGAM O DOMEK DLA NIEJ !! Bylam tam i sunia jest przyjazna (przynjamniej dla mnie byla jako dla obcej osoby), słodka i będzie śliczna po odpowiednim dokarmieniu. [SIZE=7][COLOR=red]Nie podaję ceny bo dobry domek dla niej bedzie bezcenny[/COLOR][/SIZE][/quote] czyli jakaś cena była od początku? Na dogo jestem dopiero ok półtora roku ale pierwszy raz spotykam taki wpis. -
[quote name='deer_1987']a ja bym sie chetnie odezwala co szwedzkich celnikow tam i wlasnie spytala jak to z ich strony wyglada. nawet mam latwo bo mieszkam w szwecji znam jezyk ale nie wiem czy ktos sie wypowie w tej sprawie jak prywatna osoba zadzowni. akurat prawo wjazdu i wyjazdu zwierzat - i inne prawa tez - sa dosc regorystyczne i przestrzegane w 100% tutaj w szwecji.[/quote] Jeśli to tylko możliwe to zrób to. Ja również chętnie zapoznam się z wersją celników. Jeśli dobrze zrozumiałam (z komentarzy tutaj i z tych w linku) to pies nie jechał z właścicielką tylko z jej chłopakiem. Z powodów które zna tylko on chłopak odmówił powrotu z psem tym samym promem. A włascicelka nie zdążyła dojechać i mogła płynąć dopiero następnym promem. Z epitetów na tamtym forum rzucanych przez kolezankę chłopaka i przez właściclekę można się tylko domyślac poziomu tych ludzi. Mnie się wydaje, że właścicielka źle wybrała opiekuna dla psa. A za wszystko zapłacił pies. I to jest straszne. Zrzucanie odpowiedzialności na celników i przepisy jest nie w porządku. Bo pies MÓGŁ WRÓCIĆ do kraju. Jedynym warunkiem było to, że na pokładzie tego samego promu. Osobom tak bardzo atakującym prawo polecam wycieczkę do któregoś z ortodoksyjnych krajów muzułmańskich i zamanifestowanie tam swojego niezadowolenia z obowiązującego prawa. Bo złe prawo można usiłowac zmieniać, a nawet trzeba. Można być rewolucjonistą i nawet dla własnych poglądów ryzykować życiem. Pod warunkiem, że to bedzie WŁASNE życie. (Ktoś tu napisał, ze chlopak może mial ważne powody żeby nie wracać, np. umówioną rozmowę o pracę. czyli chłopak NIE MÓGŁ zaryzykować utraty pracy której jeszcze nie miał, a celnik POWINIEN zaryzykować utratę realnej pracy?)
-
Gdzie grasuje Ciasteczkowy Potwór? :) :) :)
Promyczek replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Dziś Kochanie obrażone na cały świat! Ogonek nieruchomy i tylko spogląda na domowników z wyrzutem. Na spacerze zobaczył jelenia. Rzucił się w pogoń. Tak szybko to żaden domownik nie biega. Za pół godziny wrócił :) Wtedy jeszcze nas kochał :evil_lol: Cały brudny i mokry. I zaliczył kąpiel. I wtedy się na nas obraził! Nie kocha nas chyba już wcale! Szynkę łaskawie bierze, ale ogonek nadal nieruchomy :p I miejsca na kanapie mi nie zostawia wcale :( Może do rana mu przejdzie. Bo to trochę głupio jak własny pies się na ciebie gniewa :p -
Gdzie grasuje Ciasteczkowy Potwór? :) :) :)
Promyczek replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: Skąd taki pomysł? Nigdzie nie pisałam, że Bruno jest u sąsiada. Bruno ma swój dom i do nikogo chodzić nie ma potrzeby. Ostatnio sporo złego się podziało i muszę często wyjeżdżać. Wtedy Bruno zostaje pod opieką sąsiada. Ale nie u sąsiada lecz u siebie. (wiem, że nie miałaś zlych intencji ale jakoś poczułam się urażona i zrobiło mi się przykro) -
Gdzie grasuje Ciasteczkowy Potwór? :) :) :)
Promyczek replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
No znowu nic a nic się nie martwicie :placz: Kiedyś obiecywałam, że gadzinę uduszę jak się zacznie do moich butów dobierać :p Już od dawna to robi. Ku uciesze domowników, jeśli ma kilka butów do wyboru, wybiera najładniejsze :mad: Ostatnio w domu same zakręty (następny przykład na to, że istnieje naprawdę niewiele powodów z którzych psa oddać trzeba) i Bruno zaanektował sasiada na "opiekuna do psa". Solidnego opiekuna bo nawet wydzwania i na bieżąco przekazuje relacje ze spaceru. Pomimo trego, ze zycie ostatnio okrutnie kopie mnie w tyłek Bruniasty ma się całkiem dobrze. Pozdrowień nie przesyła bo upał straszny i zadekował się pod schodami i nie chce ruszać nawet uchem.