-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
Czyli uważasz, że ta babka prześladująca twojego znajomego z pieskiem nie była oszołomem? Dyskusja na temat tego, że pies to tylko pies i się nie przewidzi blablabla też już była. Ja znam mojego psa, znam jego reakcje, wiem kiedy może chodzić luzem, a kiedy nie. Kropka.
-
Tak jak myślałam, znasz mojego psa i jego reakcje lepiej ode mnie. Oprócz tego mój pies to dla mnie pokazówka i nie dbam o jego bezpieczeństwo :laugh2_2: Wypadki się zdarzają i nie jest się w stanie przewidzieć i zapobiec wszystkim. Nie wiesz czy wychodząc z domu nie potrąci cię samochód albo nie spadnie dachówka na głowę. Jeśli już rozpatrujesz takie skrajne wypadki to proszę, przykład również z życia wzięty. Pani szła z pieskiem na smyczy, nie zauważyła wyrwy w chodniku, piesek też nie. Piesek wpadł do dziury, pani odruchowo zacisnęła rękę na smyczy i ją poderwała do góry, piesek jakoś niefortunnie zawisnął i skręcił kark. Dziura nie była głęboka, gdyby wpadł tam bez smyczy to najwyżej złamałby sobie łapę. W przypadku roweru - moglibyśmy psa odciągnąć, a równie dobrze smycz mogłaby się zaplątać i pies pofrunąłby za rowerem. Tutaj chodzi o zdrowy rozsądek, jeśli idę podwórkiem, pies 5 metrów przede mną, widzę włączony samochód to wołam psa, schodzę na bok i czekam aż przejedzie, a nie przechodzę koło tego samochodu z psem. Tak samo z nadjeżdżającym rowerem. Chodzę z moim psem po naszych stałych trasach spacerowych bez smyczy, bo tak jest mi wygodnie, bo znam teren i mojego psa. I jeśli ktoś zadzwoniłby na policję to tak, uznałabym go za oszołoma.
-
Hmm, ja ręczę za mojego psa, że nie podejdzie, nie zareaguje - gdyby tak nie było, to nie chodziłby bez smyczy, proste. Ale oczywiście zaraz napiszesz że nie mogę dać gwarancji, no tak, na pewno znasz mojego psa lepiej niż ja :jumpie: Jeśli nie masz nad swoim psem 100% kontroli to przykre, ale nie mierz innych swoją miarą. Kiedy idziemy chodnikiem, przy ulicy, pies mi idzie przy nodze. Samochód może w nas wjechać zawsze i nie będę w stanie psa obronić - sama zginę. Tak, jeśli dzwonisz na policję w chwili gdy widzisz psa bez smyczy, nawet jeśli pies jest przy właścicielu, to dla mnie nie dbasz o jego bezpieczeństwo, tylko właśnie jesteś oszołomem.
-
Spike, jasne, tylko ja odniosłam się do tego, że ktoś z jednej strony mówi, że jak przyjazny pies podbiega to "to się zdarza" i jeśli mamy psa problemowego to to nasz problem, a nie właściciela podbiegacza, a z drugiej psika gazem na przyjazne podbiegacze ("on chciał się tylko przywitać"), bo akurat sytuacja wymagała, no to jakies podwójne standardy tu widzę. Cóż, pozostaje mi się cieszyć, że nie mieszkamy blisko siebie. Takich ludzi mimo wszystko uważam za oszołomów.
-
Ot, nie lubię hipokryzji.
-
Czyli jednak mamy prawo sobie nie życzyć podbiegających psów (czyt: jeśli podbiegną - potraktować je gazem). A może to tylko wybiórcze? :) Ja generalnie mam gdzieś podbiegające psy, póki nie są agresywne. Mam takiego pieska, który albo się chwile z takim psem pobawi, albo na moją prośbę zignoruje i pójdzie dalej. Ale gdybym miała psa z problemami to już by mi to przeszkadzało.
-
Taaa, jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A_niusiu, jakoś kiedy twoja suka była po operacji, to podbiegające pieski jednak denerwowały cię na tyle, że nosiłaś ze sobą gaz pieprzowy.
-
Dziwne ;) Krótkowłosy foks ma tylko włos okrywowy, a szorstkowłosy nie gubi włosa wcale.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
JRT mają podszerstek?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jupi po kastracji, temperament się nie zmienił, pracuje świetnie, jest wysuszony (teraz jak żre mięcho to aż za bardzo) ;)
-
A ja dalej tak nie uważam, bo w kwestii uciekania za zwierzyną inaczej trzeba podejść do teriera, a inaczej do wyżła.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Te "instynkty" są całkowicie różne, więc jeśli ktoś sobie poradził z terierem nie oznacza, że sobie poradzi z wyżłem i odwrotnie. Poza tym nie polecałabym psa myśliwskiego komuś, kto chce raczej spokojnego pieska.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A co ma wyżeł do teriera i gończego? ;) Przecież to całkowicie różne psy, do czego innego zostały stworzone.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Hmm, nie wiem czemu mi się ubzdurało,. że propozycja foksa padła dla innej osoby ;) Przeczytałam jeszcze raz twoje wymagania i foks mógłby być, tylko wahałabym się co do spacerów z 9-latką i co do tego, czy samo spacerowanie po lesie mu wystarczy. Foksy gładkie to dalej przede wszystkim psy pracujące, użytkowe - to są bardzo duże popędy do zaspokojenia, jeśli dacie radę i nie boicie się terierkowatych charakterów to czemu nie, taki foks będzie grzeczny i jego instynkty nie będą przeszkadzać w codziennym zyciu, czy spacerowaniu bez obaw po lesie (mój w lesie oddala się na spore odległości, ale nie ucieka, w ciągu trzech lat raz jeden się zdarzyło, ale to akurat było na otwartej przestrzeni).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ejden nie był taki brzydki :D
-
Foksy są też krótkowłose, ale w tym wypadku nie polecam, nie do takiego domu ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ale te ślepia to ma paskudne :eviltong: To jakoś zarośnie sierścią, czy tak zostanie?
-
Tylko te z Trixie już są cięzkie, mój pies ich nie lubi ;)
-
Tak ;) Były jeszcze Gummy, ale teraz już nie można ich nigdzie dostać.
-
Ja chyba jednak nie chciałabym brać takiego podrośniętego szczyla. Mojego brałam kiedy miał 12 tygodni i to jest dla mnie maksymalny wiek.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Daj spokój, dla mnie to szok. Za szybko ten czas leci, za szybko.
-
I na pewno nie z tego, że jadłaś przed nimi obiad. Poważnie :)
-
Ta. Psy żeby pokazać swoją dominację również wykonują ruchy kopulacyjne i oznaczają swoje terytorium moczem. Macie zasikane ściany w domu? Albo może chodzicie za psem na spacerach i po nim "poprawiacie"? O ruchach kopulacyjnych chyba nie chcę wiedzieć. Tu nie chodzi o sztuczne pokazywanie psu kto tu rządzi przez udawanie, że się je z jego miski (to mnie chyba najbardziej rozbawiło). Chodzi o wprowadzenie zasad i konsekwentne ich przestrzeganie, o pokazanie psu, że wszelkie zasoby są nasze, nie jego. Wtedy w oczach psa jesteśmy przewodnikami. Przykład (dodam, że z życia wzięty) - pan X uparł się, że jak będzie jeść przed psem to pokaże mu, kto tu rządzi. Pan X zasiada więc do obiadu. Po posiłku przygotowuje psu miskę. Pies skacze, szczeka. Żeby lepiej podkreślić swoją pozycję, pan X udaje, że wyjada coś z psiej miski (na odpowiedniej wysokości oczywiście, żeby pies nie doskoczył). Wreszcie pan X stawia miskę na ziemi, pies dopada do niej i zaczyna jeśc jeszcze jak była w powietrzu. Wnioski - pies ma gdzieś, czy je pierwszy, piąty, czy dziesiąty. Dla niego pan X jest tylko podajnikiem do karmy, a nie żadnym alfą. Pan Y ma gdzieś teorię dominacji. Karmi psa, kiedy mu wygodnie. Nauczył psa, że to on dysponuje wszystkimi zasobami, w tym jedzeniem. Podczas przygotowania posiłku pies grzecznie czeka na swoim miejscu. Po położeniu miski na ziemi pies nie dopada do niej, tylko czeka na pozwolenie swojego przewodnika. Czasami musi coś dodatkowo zrobić. Wnioski - pies doskonale wie, że miska nie jest jego własnością i że o tym, kiedy zje decyduje jego właściciel. Dzięki wprowadzonym zasadom i konsekwencji w ich przestrzeganiu zna swoją pozycję. Taki pies może jeść nawet ze stołu i talerza swojego właściciela, jeśli właściciel takie wprowadził zasady i nie będzie to miało nic wspólnego z dominacją psa. To samo tyczy się wychodzenia przez drzwi, spaniem w łóżku/na kanapie, wchodzeniem na kolana.
-
Jupi skończył w niedzielę 3 lata! Oczywiście zapomniałam :diabloti: Nie będę się rozpisywać jaki jest wspaniały, bo to każdy wie :D Po prostu - najlepszego mały! Zdjęcie Naklejki :)