-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
Cholera, a ja zapach uszu też lubię :lol: Za to nie cierpię jak ziewa, bo mu od szczeniaka jedzie z ryja niemiłosiernie :diabloti:
-
Czekunia, nie wiem o co biega, bo ja też lubię ten zapach :lol: Lubię całować jego łapki, szczególnie rano, kiedy jeszcze się wyleguje pod kołdrą i są takie cieplutkie :loveu: Gdzie jest lekarz? :evil_lol:
-
Pies widmo... Spotkać w nocy takiego psa... spierpapusiałabym aż by się za mną kurzyło :diabloti:
-
[quote name='gops'] Biały pies musi mieć białą głowe! i koniecznie różowe obwódki , różowe poduszki łapek , różowe fafelki i różowe uszka jak się zdyszy :loveu: Dla mnie to właśnie cały ich urok , jedyne czego bym nie zniosła to różowy nos :lol: [/QUOTE] Fufufufu :eviltong: A różowych poduszek nie mają wszystkie psy po urodzeniu? Pytam serio, bo nie wiem :D Jupi miał za szczyla, różowe i mięciutkie... cóż, jest to już tylko odległym wspomnieniem :eviltong: Teraz ma ciemne, szorstkie i walą starymi skarpetami :lol: Ale i tak je lubię :D
-
Dla mnie pies może być biały, o ile nie ma białego ryja :evil_lol: Nie podoba mi się to, zazwyczaj łączy się z czerwonymi obwódkami wokół oczu, a nawet jeśli nie to i tak mi się nie podoba :eviltong: Jak ma już kolorowe obwódki wokół oczu to jest ok. Zresztą dlatego mam Jupika, długo się zastanawiałam między nim, a jego bratem (świetny miał charakter, chyba najbardziej kontaktowy ze wszystkich szczeniaków), ale braciszek miał połowę ryja całą białą, więc ostatecznie padło na Jupika :eviltong: Przeszkadza mi to jakoś tylko u krótkowłosych psów, np takie BOSy już mi się podobają.
-
No skoro "wyprane z popędów" to raczej o usposobieniu? Ja się ze sobą zgodzę :D Znam kilka rodowodowych collaków i takie właśnie są - widocznie zbyt dużo osób swojego czasu chciało idealną Lessi.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Faustus']dog193...pół tego tematu? ;) [/QUOTE] Chyba zatem czytamy inny temat, bo nie widziałam, żeby ktokolwiek z udzielających się tutaj odebrałby dziecku, żeby dać psu. Cała dyskusja nawet tego nie dotyczyła.
-
[quote name='Faustus'] Ale cóż...fajnie czyta się te wszystkie wszechwiedzące, przemądrzałe dogo ciotki, które to dziecku by odebrały, by psu oddać... [/QUOTE] Wskażesz te fragmenty?
-
[quote name='Martens'] Problem w tym, ze moga sie pojawic dalsze problemy, a to bedziesz sie zle czula w ciazy, a to bedziesz dlugo do siebie dochodzic po porodzie, a to dziecko sie pochoruje, a to maz bedzie mial wyjazdy kilkudniowe - wtedy bedzie trzeba kombinowac jeszcze bardziej, a mam obawy, ze jak dojda problemy inne niz znoszenie wozka z psami, to znowu bedzie reakcja "jednak nie dam rady, jednak musze je oddac" - a jak juz maja zmienic dom to im szybciej bedzie sie go szukac tym lepiej...[/QUOTE] Właśnie o to mi chodzi. Jeśli właścicielka jest pewna, że podoła - to niech psy albo psa zostawia, oczywiście. Tylko problemów jeszcze nie było, a już był pomysł oddania psów do kojca, to co się stanie, kiedy jednak jakieś problemy dojdą?
-
[quote name='martq20'][B] dog193 [/B]a niby dlaczego drugiemu musiałaby poszukać domu?? Przecież napisała że jeden u siostry, a jeden u nich zostanie. Przestań pisać tak jakby nie zasługiwała na posiadanie psa. Wiadomo że z dwoma mogła by sobie nie poradzić, łatwiej jest ogarnąć na spacerach jednego psa.[/QUOTE] Wiesz, były takie głosy, że niemowlę + mieszkanie na czwartym piętrze + pies to absolutnie nie do przejścia. Właścicielka rozważała oddanie psów do kojca, mimo że póki co problemów nie było. Teraz jeden pójdzie do siostry, drugi zostanie - jeśli tym razem właścicielka jest pewna, że sobie poradzi to ok, nie ma sprawy. Uważam zwyczajnie, że jeśli przyjdzie taka sytuacja, że tego jednego psa jednak trzeba będzie do kojca oddać za jakiś czas, to wyrządzi się mu krzywdę.
-
[quote name='teresaa118']Opowiem wam historyjke o psie i synku. Mialam pudla miniature (7 lat) i synka 2 latka. Syna ubrala, wystawilamna korytarz, a do reki dalam mu smycz z Tinka i kazalam czekac na mame, az sie ubiore. Trwalo to nie wiecej niz 10 min. Wychodze na korytarz, przed dom(parter), a moich basalykow nie widu, nie slychu. Obieglam cale osiedle. Nie ma. Po pol godzinie podjezdza moj maz na maszynie do posypywania oblodzonych nawierzchni i przywozi dziecko z psem z pretensjami, ze ten przyszedl sam do bazy. Prosze sobie wyobrazic, ze dziecko wedrowalo prze miasto majac psa na smyczy i nikt nie zainteresowal sie tym. Odleglosc wynosila 2, 5 km. Tyle tylko, ze znal ta droge, bo wedrowalismy czesto. I dlatego mysle, ze trzeba baaardzo uwazac na dzieci i na psy i stale miec je na oku.[/QUOTE] Czemu 2-letnie dziecko nie mogło czekać w domu, aż się ubierzesz i nie mogliście wyjść razem? Nie rozumiem. Nie zostawiłabym 2-letniego dziecka na dworze samego z psem... bez psa też nie. Właścicielko, ja bym w takim razie drugiemu psu poszukała domu. Trochę wysiłku i powinien się znaleźć odpowiedni.
-
[quote name='Obama']Wolnego nie miałam, intelektualnie zawsze w pełnej gotowości. Ach, dorosłość. Oczywiście,że nie wspomniałam o nieposłusznych psach, bo analizując pewne sytuacje nie mam w zwyczaju ograniczać się do wąskiego grona ludzi czy mnie wyłącznie. Na przykład: myśląc o sytuacji psów w PL nie myślę wyłącznie o tych psach, które mają dobrze, są w pełni świadomym wyborem. Biorę tez pod uwagę to,że jest mnóstwo sytuacji kiedy warunki są zgoła inne. Z tego tematu wywnioskowałam również, że właścicielka nie należy do osób, które cały swój czas poświęcają psom w 100%. Proste. Kolokwialnie się kiedyś mówiło o patrzeniu dalej aniżeli czubek własnego nosa i nie postrzeganiu świata przez pryzmat swojej osoby. Bardzo dobre metody- polecam! [/QUOTE] Napisałaś, że się nie da. Ja napisałam, że się da. Chyba inaczej rozumiemy stwierdzenie "patrzeć na czubek własnego nosa".
-
No, ja też takie widzę. Ale ja nie odniosłam się do tego. Odpowiedziałam na stwierdzenie, że w ogóle nie widzisz możliwości zejścia z psami i wózkiem. Wtedy nie pisałaś o psach nieposłusznych. Pisałaś ogólnie. Więc ja napisałam ogólnie, że jest taka możliwość. Wiem wiem, tyle wolnego było, że ciężko zrozumieć. I nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałam, bardzo serdecznie cię proszę.
-
[quote name='Czekunia']A jak znoszę rower i biorę ze sobą dwa psy to to się liczy czy też nie powinnam się wypowiadać:evil_lol:? Następnie wypuszczam psy przed klatkę, zapinam na wysięgniki i jedziemy. Tak samo zrobiłabym z wózkiem, ale pewnie zaraz dowiem się, ze bezdzietni głosu nie mają.[/QUOTE] Mają mają. I zostaną potraktowani z przymrużeniem oka. A niech to szlag.
-
Pisałaś, że w ogóle nie widzisz możliwości. Ja napisałam, że widzę. Całkowicie praktycznie, nie teoretycznie. Nie chodzę z psem na zakupy :loveu: Ale kiedy muszę znieść kenel, transporter z królikiem + jednego królika na rękach to tak, pies musi mi iść koło nogi :loveu: Ale królik to nie dziecko, może mi spaść na schody, więc sytuacja w ogóle nie jest analogiczna :loveu:
-
Zamysł crate games jest przecież (bardzo ogólnie) w nazwie tematu ;)
-
[quote name='Obama']Ja wiem,że na Dogo są sami specjaliści od wszystkiego. Proponuje jeszcze wlascicielce siatkę z zakupami w zęby. Nie da się? da się! Na dogo tak napisali. Jednak interesują mnie bardziej wypowiedzi osób, które mają pomysły jak same rozwiązały podobne kwestie, aniżeli dogomaniaków teoretyków.[/QUOTE] Fantastycznie. Rozwiązałam podobne kwestie właśnie tym, że pies schodził mi koło nogi. Ale niosłam co innego niż wózek. Rzeczywiście nie mam prawa głosu.
-
[quote name='Obama'] Nie widzę możliwości zniesienia wózka z dzieckiem plus psy jednocześnie.[/QUOTE] Nie łapię. Nie da się nauczyć psa grzecznego schodzenia koło nogi, a jeśli się niesie coś dużego to nawet za sobą? Osiągnęłam niemożliwe z moim?
-
Ja myślę, że jesli collie to tylko smooth, te dlugowlose są jak wyprane z popędów kukiełki niestety.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Szczerze mówiąc to z królikami po różnych miejscach jeździłam i mi jeszcze nikt nie odmówił przyjęcia, oczywiście po zapewnieniu, że będą w klatce. Ale to tak na marginesie.
-
Eris z Reptowskiego Lasu - i JUGO, czyli Anteris
dog193 replied to FredziaFredzia's topic in Galeria
Erisiątko :loveu: Nie dziwię się, oszalałabym bez mojego głąba przez trzy miesiące ;)- 2363 replies
-
- buldog francuski
- eris
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Rudamaruda, płyta ci się zacięła :) My o zupie, ty o ... :)
-
Bo kojec to nie jest zło, jeśli pies jest do tego przystosowany (sierść z podszerstkiem!), nie jest wywalony nagle z domu do kojca, (będąc przyzwyczajonym do ciągłego kontaktu z człowiekiem) i kiedy ma codziennie porządne spacery (czy teściowie mogą to zapewnić?). Tu nie o to się rozchodzi. Chodzi o to, że ok, z psami i małym dzieckiem byłoby ciężko ogarnąć, ale w innej sytuacji już jakoś by się dało, bo jakoś by było trzeba. Ale skoro pies to pies, to spoko - można wywalić do kojca. Naprawdę tego nie łapiesz?
-
To świetnie. Pisałam o hipotetycznej sytuacji.
-
Nie osądzam. Piszę jak jest. Pies to tylko pies, więc można go oddać, kiedy w innych krytycznych sytuacjach trzeba jakoś sobie poradzić. A jeśli psa domowego musisz wywalić do kojca, to nie, nie wzięłaś za niego całkowitej odpowiedzialności.