Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Nic mi nie wiadomo o żadnej drużynie ze Szczecina - nie pozostaje nic innego, jak zebrać ludzi i coś razem stworzyć :)
  2. Haha, ojej :D O a_niusi (z którą z resztą w wielu dyskusjach się zgadzałam, chyba nawet w tym wątku) słowa nie wspomniałam, ale widać coś zabolało :P
  3. Zawsze mnie najbardziej bawiło, jak ktoś pisał "EOT", a potem dalej się produkował w pocie czoła :D Ach dogomania, już się odzwyczaiłam :D
  4. A nie chcesz ich w speedway sprawdzić? ;)
  5. Wypominasz ten gwizdek niemal w każdym poście, naprawdę jest się czym aż tak podniecać?
  6. Też nie rozumiem o co chodzi z tym gwizdkiem, co was aż tak boli?
  7. no, jeśli pies ma cię totalnie gdzieś i woli się bawić z pieskami niż wrócić do ciebie, to popełniło się błąd w podstawach pracy z psem, jaka rasa by to nie była. Z owczarkami te podstawy wyrobić łatwo. O tym cały czas piszę, a dorabiasz do tego tak niestworzone rzeczy (oczywiście wyolbrzymiając tu i ówdzie dla lepszego efektu), że aż się czytać nie chce. Mój pies jest posłuszny, czy mam przy sobie nagrody (obojętnie w jakiej formie) czy nie.
  8. napisałam, że maliniaki są nadzwyczaj proste do prowadzenia? :o Chyba sobie podaruję tą rozmowę, bo się nie dogadamy.
  9. Zdarzyło mi się, nie wiem czy akurat to było 20 minut, ale tak, pies był w gotowości dłuższy czas bez nagradzania. Tryb pracy jest wtedy, kiedy pies jest gotowy wykonać powierzone mu zadanie i tylko na tym jest skupiony, i tak, między innymi jest to wtedy, kiedy wyciągam piłkę albo frisbee. Co ciekawe kiedy bawimy się choćby patykiem, to to jest właśnie dla niego luźna zabawa i różnicę widać wyraźnie. Mam wrażenie, może złudne, że trochę z politowaniem patrzysz na takie sporty i jeśli OBI nie trenujemy, to życia nie znamy :)
  10. nie, nie robimy. nie wiem do czego pijesz. Chyba nie rozumiecie o czym ja mówię. Z postu Harley wynika, że ich psy się bawiły, po czym każdy miał pójść w swoją stronę, więc trzeba było zawołac swojego psa. I pani od maliny nie potrafiła go przywołać, bo pies Harley był dużo fajniejszy. Jak dla mnie to skopane podstawy w relacji pies-przewodnik (podstawy, które nie powinny być ciężkie do wypracowania z owczarkiem), a nie trudność rasy.
  11. Wiesz, ja też mam psa sportowego i mniej więcej wiem, czym to się je. Z tym że mój pies wchodzi w tryb pracy kiedy wyciągam frisbee, piłkę, albo kiedy znajdziemy się na torze flyballowym. I wtedy obojętnie czy zna teren czy nie zna, czy jest dwadzieścia innych obcych szczekających psów wokół i jeszcze więcej ludzi, zawsze wykona swoje zadanie. Wiem czym jest tryb pracy ;) Generalnie jeśli pies jest idealny w pracy, a życie z nim jest koszmarkiem, to gdzieś się popełniło błąd, a może zaburzyło hierarchię rzeczy ważnych i ważniejszych :) Poza tym chyba zeszłaś trochę z toru, mowa była o problemach w odwołaniu maliny od innego psa, czyli jak rozumiem - wołam wołam, a piesek nic :) Według mnie to nie powinien być dla maliniaka problem, który ciężko wypracować, a na pewno nie problem, który opisywałby trudność rasy. To można powiedzieć o molosie, pierwotniaku, a nawet terierze (chociaż mogłabym się kłócić, zmotywowanie teriera jak dla mnie jest bardzo proste), a nie maliniaku :)
  12. *193 ;) Masz problem z odwołaniem maliniaka? Cóż, to już że tak powiem nie moja sprawa :) Zawsze mi się wydawało, że trudność maliny leży w jej reaktywności, a nie problemach z przywołaniem. Swoją droga jak to się ma do posłuszenstwa sportowego, czy obrony, gdzie pies musi się odwołać przy duzym pobudzeniu? Bo według mnie trochę się kłóci :)
  13. Ja mam na myśli to, że jeśli pies nie odwołuje się od innych psów, to to nie jest jeszcze argument na to, że rasa jest trudna w obejściu ;)
  14. Eeee, odwołanie od psa to chyba nie jest najtrudniejsza rzecz do wypracowania, obojętnie czy malina czy nie :)
  15. Chciało się mieć konia zamiast psa :D Zdrówka ;)
  16. Wiesz, teriery to zupełnie inny rozumek i energia, wszędzie ich pełno, więc nie ma co porównywać ;) Przy moim to entle też się wydają flegmatyczne. Ale opieram się na opinii właścicieli, to chyba najbardziej wiarygodne źródło. Mówią że spożytkować ich energię trudno, a ja przyznam, że nasz drużynowy Frodo jest naszym najwytrzymalszym kondycyjnie psem (mimo że najbardziej aktywnym wydaje się mój Jupi, ale to jak pisałam kwestia terierzej energii). Frodo szczeka na wszystko i na wszystkich, głaszcze się go - szczeka, nie głaszcze - szczeka, ktoś zacmoka - szczeka itd ;)
  17. Znam 3 entle, w tym jednego dosyć dobrze. Oprócz tego, że energii mają mnóstwo, to szczekają, szczekają, szczekają... :)
  18. Ja też Jupsa najbardziej lubię w 3cm, 2,5 jeszcze przejdzie, 2 się już gubi ;)
  19. Zgaduję, że to znaczy płoszy na sygnał myśliwego, żeby on mógł go ustrzelić, ale głowy nie dam ;)
  20. To charakterystyczne, pies się napina, staje się czujny, widać nienaturalne podekscytowanie. Jak się zna swojego psa to bez problemu wyłapie się ten moment ;)
  21. To ciekawe, bo znam co najmniej kilka owczarków, które w terenie idą właścicielowi przy nodze, bez komendy :) TTB były wykorzystywane do walk, a yorki były wykorzystywane do łapania szczurów. Teriery nie były używane do polowan - dalej są. Widać różnicę? TTB mogą świetnie dogadywać się z psami, a dzisiejsze yorki szczura mogą się przestraszyć. Kierunek hodowli ma bardzo, bardzo duże znaczenie, bo to przecież właśnie przez hodowlę jedne cechy się wycisza, a inne podkręca.
  22. Cóż, nie wiem po co pisać takie dyrdymały. Ja pisałam jak to wygląda z mojej strony - mam psa i widzę, jak ważne są dla niego spacerki eksploatacyjne. Bez nich też by się obył, jasne, jak pisałam ma ogromną motywację do pracy ze mną, tylko po co? Wtedy mogłabym sobie kupić owczarka, dla którego faktycznie takie spacery mogą mieć mniejsze znaczenie. To chyba ty pisałaś, że psa na dobrą sprawę w ogóle nie trzeba ze smyczy spuszczać? Coś takiego mi się wydaje, ale mogę się mylić.
×
×
  • Create New...