Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Zakłada się kołnierz i ubranko.
  2. Idź do weterynarza koniecznie.
  3. Pamiętajcie, że wszystkie preparaty p. kleszczom są silnie toksyczne dla organizmów wodnych. Po aplikacji preparatu spot-on i doustnych (np. Bravecto) najczęściej pies może się wykąpać po 2-3 dniach. W obroży, nawet wodoodpornej, nie powinien pływać.
  4. Konsultacja z neurologiem i ortopedą, rozważenie ewentualnych zabiegów i rehabilitacji, tyle mogę doradzić. Macie dobrych specjalistów w okolicy?
  5. Możesz spróbować, mają teraz nowe linie. Bardzo fajna jest Health & Care, np. wersja z dziczyzną Digestive Sensibility.
  6. Zapomniałam dodać, ze w rozsądnej cenie. Suka zjada ponad 1 kg mięsa dziennie, a ok. 400 g suchej karmy. Ponad 1400 zł miesięcznie wyszłoby mi przy karmieniu Ziwi Peak, a 600 zł miesięcznie na Herrmanns, więc odpada. Jej leczenie kosztuje kilkaset zł miesięcznie i nie jest moim jedynym psem, mam też drugiego chorego dużego psiaka. Karmę suchą potrzebuję na wyjazdy i żeby zaoszczędzić na kupowaniu dziczyzny i koniny w sklepie :P Poza tym w podanych karmach jest jajko i tłuszcz z kurczaka.
  7. Jak tam, wyjaśniło się coś?
  8. Boję się zaryzykować z tym tłuszczem. Młoda reaguje nawet na mikroskopijne ilości alergenów (np. mączkę ryżową/kukurydzianą w tabletkach leków lub jeden maleńki smakołyk). Daję tego Brita drugiemu psu, na wypadek, gdyby mu coś z pyska wypadło i młoda by złapała :P Ale boję się dać jej jako posiłek. Próbowałam też karmy Nature z łososiem, niestety uczuliła. Mimo że według składu powinno być ok. Chyba że to przez siemię lniane, oleju lnianego np. nie może pić :(
  9. Dziękuję za odpowiedź. Próbowałam, jak na złość to jedyna karma, która wywołuje biegunki. Mam nawet do odsprzedania duży worek z jeleniem (zamknięty fabrycznie) za połowę ceny, jakby ktoś chciał, bo się nie sprawdziła. Znalazłam też Wolfsblut Wild Pacific, który będę sprawdzać, ale nic poza tym, stąd ten wątek.
  10. W dużym skrócie, mój pies nie może jeść większości składników karm. Szukam karmy, w której jedynym źródłem białka będą ryby, dziczyzna, konina lub ziemniaki. Nie może być żadnego drobiu, wołowiny, jagnięciny, zbóż łącznie z ryżem, roślin strączkowych (groch, soja).
  11. Trzymam kciuki :)
  12. Od razu do ortopedy, a nie zwykłego weta, dla ułatwienia :)
  13. Obejrzyj sobie jak najwięcej filmów z tego kanału KLIK. Nie ze wszystkim co tam jest powiedziane się zgadzam (ale też nie jestem specjalistą), więc to nie jest reklama. Może te filmy pomogą Ci zaobserwować u swojego psa zachowania, których wcześniej nie zauważałaś. Szczególnie te pokazujące rolę właściciela są wartościowe. Dają do myślenia w każdym razie. Masz jakieś filmy ze swoim psem kontaktującym się z innym?
  14. On nie jest agresywny. Postaw na naukę, nie tylko zabawę. Przeczytaj ten pamiętnik, bardzo dokładnie, każdy post. Tak się wychowuje szczeniaka KLIK.
  15. Charlie wrócił :
  16. Nie chodzi o to, żeby z tym walczyć, tylko żebyście się wreszcie umieli porozumieć i żebyś potrafił przekazać psiakowi, czego od niego oczekujesz, a on to rozumiał :) Poszukaj szkoleniowca, z którym się lepiej dogadasz. Pokaże Ci, jak nauczyć psa pożądanych zachowań. Czyli nie tyle masz "zwalczyć" obecne, co pokazać młodemu, co ma robić zamiast szczekania i gryzienia. Czyli np. nauczysz go, że przy wejściu gości się grzecznie siedzi, że na komendę idzie się na posłanie, że zamiast podgryzania można przynieść zabawkę i może ktoś się nią pobawi. Bo też nie ma co wymagać od takiego dzieciaka, żeby cały czas siedział w kącie i nie przeszkadzał. Jego rozsadza energia. Pamiętaj, że nauka nawet "głupich" sztuczek męczy psa bardziej niż bieganie i możecie to robić w domu. Możesz nauczyć go wskazywania i przynoszenia konkretnej zabawki, aportu, szukania schowanych smakołyków i mnóstwa innych. On aż się pali do nauki i robienia czegokolwiek. A kobieta będzie pod wrażeniem :)
  17. Makabra jakaś. Jeżeli to prawda i pies wysyła ludzi do szpitala z takimi obrażeniami, to trzeba gdzieś z tyłu głowy mieć myśl o eutanazji. Chociaż forum nie jest miejscem na takie wyroki. Skontaktowałaś się z fundacją, z ludźmi znającymi specyfikę tej rasy? Żyjecie jeszcze w ogóle? Tu nie ma na co czekać.
  18. Codziennie jesz arbuza, że chciałabyś jej dawać częściej? Możesz ją częstować przy okazji, ale tak jak powiedział weterynarz, od czasu do czasu i w malutkiej, symbolicznej ilości (cukier).
  19. Na filmie widzę biednego zrozpaczonego szczeniaka, który za wszelką cenę próbuje nawiązać kontakt z człowiekiem, a ten go ignoruje i kompletnie nie rozumie :( Weź go koniecznie na szkolenie, podpytaj i ucz się od szkoleniowca co i jak z psem robić. Zapewnij młodemu zabawę, naukę, wychowuj go. Widać, że to mądry, bystry szczeniak, potrzebuje kontaktu z Tobą. Jest sfrustrowany, bo Ty go nie rozumiesz, a on do Ciebie lgnie. Być może teraz zachowuje się tak wobec przychodzących do Ciebie ludzi, bo z Tobą już sobie dał spokój (stwierdził, że i tak go nie zrozumiesz :P) i próbuje się dogadać z innymi. Próbuje na różne sposoby, zaczepia, a Tobie to przeszkadza. Poczytaj o psach, o ich potrzebach. I szkolenie obowiązkowo, póki jeszcze młodziutki jest. Swoją drogą świetny pies, nastawiony na kontakt z człowiekiem i współpracę mimo niezrozumienia i prób zrażenia go do tego. Takich zwierząt szukają i bardzo sobie cenią ludzie chcący z psami coś robić, szkolić, sportowcy, zawodnicy, szkoleniowcy. Taki pies jest na wagę złota. Jak go dobrze poprowadzisz, będą Ci zazdrościć :)
  20. Ciężko mi opisać jak, bo do tego potrzeba wyczucia, zdolności obserwacji psich reakcji i emocji. I odpowiednich ludzi i psów do pracy. Trzeba reagować zanim zacznie się widoczny konflikt, zanim pies zacznie warczeć, szczekać, wspinać się na psa wysyła mnóstwo sygnałów informujących o swoich emocjach. Są psy, które mają problem z komunikacją (przez złe doświadczenia z psami albo częściej przez ich brak), ale można to wypracować. Nie ma w okolicy jakiegoś sensownego behawiorysty? Czytałaś "Sygnały uspokajające" Turid Rugaas? Jak nie, to na początek lektura obowiązkowa. Podstawowa zasada to nie pchać psa samego w sytuacje, z którymi sobie nie radzi. Wspierać go i dawać poczucie bezpieczeństwa. Z moją nerwową i pobudliwą (ale nie agresywną) suką wypracowałyśmy np. zasadę, że gdy znajdzie się w grupie psów pod zbyt dużą presją, to nie rozwiązuje sama konfliktu, tylko przybiega do mnie i ja ją z takiej sytuacji zabieram, chronię przed napastliwymi psami. To jej daje poczucie bezpieczeństwa i wyjście z sytuacji, dzięki temu nie wdaje się w bójki, nie wyładowuje emocji gwałceniem, oszczekiwaniem innych psów itp. A z klatką, może naucz najpierw odpoczynku na kocyku, a później przenieś go do klatki? Ciężko coś doradzić, bo nie wiem, dlaczego nie chce tam wejść. Boi się, chce dalej biegać, jest pobudzony? Trzeba by to zobaczyć, znowu by się ktoś na miejscu z doświadczeniem przydał.
  21. Ha, działa, dzięki :) Bieganie z psami samopas jest bezsensowne, tym bardziej, że zdarza mu się wtedy pobudzić i gwałcić. Kontakty jak najbardziej wskazane, ale pod kontrolą i stopniowo, pilnując, żeby nie doszło do takich numerów. Już zanim zacznie się wspinać na psa na pewno przekracza barierę "kulturalnego zachowania", wtedy trzeba reagować i przerywać. Dlatego nie polecam puszczania go na dłuższy czas luzem i samowolki. Tym bardziej, że jak piszesz, jest to pies z przeszłością i zawalonym socjalem. Takiemu psu trzeba pomóc i nauczyć kontaktów z pobratymcami, inaczej wpakuje się w kłopoty. Przydałby się Wam "pies profesor", który nauczy Twojego co i jak, ale skoro w okolicy jest mało psiaków zostają Wam seminaria i wyjazdy socjalizacyjne. Klatki bym uczyła w momencie, gdy pies jest tak zmęczony, że już się nosem podpiera i oczy mu się zamykają. Wtedy dajesz jakiegoś gryzaka do memłania, siadasz obok np. z książką i przyzwyczajasz na spokojnie. Na początek możesz nie zamykać drzwi. Ustawiaj klatkę w różnych miejscach domu, samochodzie, gdzieś na działce czy lesie, gdzie nie ma wielu bodźców, dopiero na końcu na głęboką wodę. Wszystko z wyczuciem, pojęcia nie mam jak on się zachowuje, więc ciężko mi jakieś konkrety napisać.
  22. Nie wiem jak cytować w częściach, wie ktoś i pomoże?
  23. A nie dasz rady znaleźć pettsitera w okolicy Twojego domu, żebyś nie musiał się przeprowadzać? Za kilka miesięcy pies będzie dorosły i spokojnie wytrzyma te 8 godzin. Może wynajmij komuś pokój na ten czas, wypuści Ci psa chociaż na ogród :P
  24. Hmmm, jakoś mało się wydaje dla pobudliwego psa, ale może źle zrozumiałam. Moją by przy w takim trybie rozsadzało nie tylko na spacerach, ale i w domu. Ćwiczcie dużo na spacerach, mniej bezsensownego biegania luzem i zabaw z psami bez kontroli, a więcej szkolenia i ćwiczeń na małym pobudzeniu i w statyce. Zabieraj go na całodniowe spokojne wycieczki, np. piknik na trawie na smyczy czy w ogródku restauracji, niech nauczy się, że przebywanie na zewnątrz, to też leżenie i nic nie robienie. Gdy zaczyna gwałcić psa po prostu kończysz zabawę, zapinasz smycz i odprowadzasz psa, nie dopuszczaj do eskalacji takich zachowań, bo wreszcie pies dostanie porządny wpierdziel za coś takiego, słusznie zresztą.
  25. Nie ma problemu, tylko wcześniej naucz psa zostawania samemu w domu (a nie na posesji czy w kojcu), żeby nie narobił zniszczeń. Miałam w kawalerce owczarka razem z mniejszym psem (32 kg i 16 kg), więc wielkość mieszkania nie jest przeszkodą, tylko ilość czasu, jaką możesz zwierzakowi poświęcić. Pies w mieszkaniu głównie śpi, rozrywki ma na spacerach. Wygospodaruj odpowiednio duże miejsce na legowisko i tyle. Jak się położy na środku pokoju to masz rondo i trzeba obchodzić dookoła albo skakać przez psa :P
×
×
  • Create New...