Jump to content
Dogomania

ptysiaczek

Members
  • Posts

    124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ptysiaczek

  1. Super że jest chętny na trójpak. Ale ja bym sie jeszcze o ten ogródek dopytała, żeby mieć pewność, że nie będzie jakiejś tragedii.
  2. Super sprawna akcja dziewczyny. Żeby tylko z DS też tak poszło. Trzymam kciuki za małego, niech szybko dochodzi do siebie.
  3. Ta pierwsza fotka cudowna. Rozpłynęłam się, chociaż nie lubię śliniaków.
  4. Ślicznotka straszna. Chcę takiego pluszowego, przynajmniej się na łóżku zmieści ;)
  5. Super by było, gdyby tak szybko znalazła domek. A śliczna jest niesamowicie. Trzymamy kciuki
  6. [B][SIZE="3"] Nie podglądaj mnie jak śpię [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/136.jpg[/IMG] Jak poleżę trochę, to może mnie wypuści na myszy [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/137.jpg[/IMG] No, mała, ucho masz brudne [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/138.jpg[/IMG] Ale o co chodzi? [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/139.jpg[/IMG] [/SIZE][/B]
  7. [B][SIZE="3"]Ale mam duży nochal [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/131.jpg[/IMG] Jak się bawię, to robię zeza [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/132.jpg[/IMG] No puść tą sznurówkę [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/133.jpg[/IMG] Ale mam kaca [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/134.jpg[/IMG] Zaczarować Cię? [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/135.jpg[/IMG] [/SIZE][/B]
  8. Dzisiaj jest dzień straszny. Nigdy w całym swoim życiu nie pomyślałabym, że mogę coś takiego zrobić. Borys został przytwierdzony łańcuchem do drzewa. Najgorsze jest to, że to nie jego wina w zasadzie. Znalazł dziurę w płocie, przez którą przeciska się tylko w sytuacji gdy my wychodzimy (całe szczęscie). Nie było czasu dzisiaj rano na łatanie płotu, więc kudłaty musiał zostać w kajdanach, inaczej mogłaby mu się krzywda stać na wiosce. Mam straszne wyrzuty sumienia, że w zasadzie z naszej winy (bo jakby płot był w porządku, to nie byłoby problemu) pies został ukarany. Jedyną pociechą jest to, że łańcuch jest w miarę długi i kudłaty jest przytwierdzony w jego ulubionym miejscu - koło piaskownicy, w cienu, z dostępem oczywiście do misek. A teraz coś bardziej pogodnego. Odpowiadając na padnięte pytanie zapewniam, że jesteśmy nadal zadowoleni z kudłatego. Ideałem może nie jest, ale przy odrobinie pracy może się stać. Tylko szkoda, że u nas czasu tyle nie ma, żeby z kundlami pracować tyle co niektórzy ze swoimi staffikami ;). Ela zauważyłam, że im więcej Borys przebywa w miejscach, gdzie się dużo dzieje, im więcej psów i rowerzystów, tym sytuacja staje się dla niego bardziej normalna i już się nie rzuca na każdego. Mus mu kupić coś w rodzaju kagańca i próbować bez smyczy. Z kotakami też się już dogaduje w miarę, trochę je szturcha, żeby uciekały i były gonione, ale polizać też potrafi. Z Ciapą to już wielka miłość. Tylko, że ona zaczęła podnosić nogę do sikania, jak sie zapomni. Ma jakieś problemy osobowościowe, bo kiedyś myślała że jest kotem, a teraz chyba psem. Co do zdjątek, to oczywiście są i zaraz wrzucę. Zostawiliśmy zwierzaki na trzy dni z moja młodszą siostrą, bo nam się mały wyjazd trafił, a psiaki niestety się już nie zmieściły. Popykała trochę fotek, ale niestety więcej kocich, bo psom trudno było. Oczywiście zakochała się w naszym gremlinie i katuje rodziców o kota.
  9. Super, wreszcie jakieś zdjęcia się pojawiły. My, jako fani Lumpa bardzo popieramy taką inicjatywę.
  10. Wujcio Klakier się już wyluzował względem potwora Borysa. Podwórko jest przeciez jego i żaden kudłaty nie będzie mu zabraniał po nim łazić. A jak pogoni to sobie wskoczy na okno i poczeka aż mu ktos otworzy. Uwielbia siedzieć za bramą i wkurzać piesa swoim widokiem. Borys nie jest jednak taki zły na jakiego wygląda. W weekend byli znalomi z małym dzieckiem i sie zachowywał nienagannie. Tylko Ciapa podpadła, bo polizała mała w nogę i masę płaczu było. Ciapata uwielbia naszych znajomych. Jak już raz kogos poznała, to później juz jest swój i nawet jak zobaczy kogos po pół roku to mu wskakuje na kolana, żeby miziać. A do obcych to kły i szczeki. Kudłaty jednak potrafi chodzic na smyczy. Tylko musi być króciutka i to nie działa na początku spaceru, kiedy jest tak podekscytowany, że drze sie na cała wieś, żeby wszyscy wiedzieli że idzie na spacer. Kiciaki trochę chorawe, jak to po schronisku. Faszerujemy je lekami i juz jest dużo lepiej, dzisiaj znowu wizyta u weta. W niedzielę wykazałam się bohaterstwem i zrobiłam im zastrzyki. Mam wprawę po koniach i żółwiu, ale kotaki to zawsze cos innego. Jak ja chcę być weterynarzem :placz:. Wujek Klakier już potrafi spać z maluchami, miziać się i bawić. Tylko zaczął skrzeczeć jak żaba zamiast miauczeć, widocznie wziął przykład z gremlina. I cos mi sie wydaje, że prowadzi podwójne życie. Do domu przychodzi wieczorem, w porze jedzenia. Żarełko przeważnie tylko powącha, posiedzi trochę z maluchami i znowu wychodzi, tylko sporadycznie zostaje na noc. Chrupki w misce leżą od tygodnia nietknięte. Chyba znalazł sobie jakiegoś sąsiada, który go karmi whiskasem :mad:. Muszę to kiedyś zbadać.
  11. Meldujemy się, że znaleźliśmy.
  12. Borys się wczoraj nie popisał. Robilismy mini wieczorek zapoznawczy. Kotaki zestresowane, prychały, stroszyły się itp. Ciapa się bała, ale głaskaliśmy i w sumie jakoś przeżyła, nawet polizała. Ale na gwałtowniejsze ruchy nadal reaguje strachem. Borys natomiast próbował żabcię dziabnąć. Nawet złapał ją za nogę. Na razie się tym za mocno nie przejmujemy, bo z Klakierem też tak miał. Fakt, może niepotrzebnie trzymaliśmy kotaka na rękach, wtedy zazdrość kudłatego zżera, ale się baliśmy puścić takie kocię. Dzisiaj chyba spróbujemy jeszcze raz, bez trzymanki. Wierzę, że się dogadają.
  13. [B][SIZE="3"]Kto chce cudownego fąflastego psiaka?[/SIZE][/B]
  14. Kociaki jeszcze Borysa nie poznały. Wieczorek zapoznawczy będzie na dniach, być może nawet dzisiaj. Ciapa widziała brzydulę, ale ta się najeżyła i zaczęła prychać i Ciapa się przestraszyła i uciekła. Klakier już się całkiem zaprzyjaźnił, pozwala kociakom się przytulać jak śpi.
  15. [B][SIZE=3] [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/121.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/122.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/123.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/124.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/125.jpg[/IMG] [/SIZE][/B]
  16. [B][SIZE=3]Gremlin, czyż nie jest obrzydliwą żabcią? [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/111.jpg[/IMG] Myszka, jeszcze oczko trochę niedomagające [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/112.jpg[/IMG] Zabawa (króciutki mam ogonek, nie?) [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/113.jpg[/IMG] Ja mam normalny [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/114.jpg[/IMG] Brzydactwo ze mnie straszliwe, zasmarkane [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/115.jpg[/IMG] [/SIZE][/B]
  17. Gremliny już u nas! Są przesłodkie. Na razie jeszcze nie rozrabiają za mocno, ale i tak dają się we znaki. Są mocno zakatarzone, ale wet powiedział, że i tak w bardzo dobrym stanie jak na kociaki schroniskowe. Harmonogram leczenia przygotowany na cały miesiąc. Zmieniliśmy weterynarza, bo tamten nam się średnio podobał i ciężko było zgrać jego godziny pracy z naszymi. A ten jest wprost cudowny i takież ma ceny. Za antybiotyk na dwa tygodnie, witaminki i krople dla Borysa zapłaciliśmy całe 30 zł (w zasadzie nawet niecałe). Ale miało być o kociakach. Z każdym dniem są w coraz lepszej kondycji, spoglądają w górę w poszukiwaniu kolejnych celów do zdobycia. Został im chyba tylko drapak, bo parapetów i firanek aktualnie nie mamy. Kituś Klakier jest cudownym wujkiem. Jak tylko przychodzi do domu, siada pod drzwiami kociego pokoju i czeka, aż go ktoś wpuści. Wita się z maluchami buziakiem i pilnuje. Jak są niegrzeczne, to dostają łapą po głowie. Na początku był w strasznym szoku i nie wiedział jak się zachować, zwłaszcza jak atakowały jego ogon. Wczoraj już się nawet z nimi trochę pobawił. Ale opiekunką jest świetną, jak tylko usłyszy jakiś miałk to natychmiast biegnie zobaczyć o co chodzi. Tylko się strasznie duży teraz wydaje. Zdjęć dużo nie mam, bo takim ruchliwym istotkom trochę ciężko zrobić a i czasu było mało, ale co nieco uciułałam, zaraz zapodam.
  18. Dzisiaj jest piątek :multi: Od wczoraj odliczam godziny. Jeszcze 5 i zobaczę moje diabełki. Stresuję się trochę. Śniło mi się dzisiaj, że zostały pożarte przez Klakiera. Dziwne, że to jego właśnie o to podejrzewam, a nie kudłatego potwora. Zdjęcia jak obiecane na pewno się pojawią w poniedziałek, bo w weekend nie będzie czasu a i możliwości technicznych. Trzymajcie kciuki
  19. O nie spodziewałam się. Ja też się cieszę, że pomogłam. Cos bym przesłała fąflastemu, ale bida z kasą straszna w wakacje (nie płacą mi :angryy:) a tu jeszcze dwa nowe domowniki mają przybyć. Trzymam kciuki za Fąflastego. Zaglądamy, nawet jak się nie odzywamy.
  20. [quote name='katik']Nie wiem czy tak fajnie, w naszym przypadku sprawdza się powiedzenie: co rude to wredne :evil_lol:[/quote]To może los mnie uchronił i zamiast rudej będę miała dwie trochę rude, a więc trzochę wredne. Już się doczekać nie mogę. Kiedy będzie piątek? W zasadzie to moja Ciapa też się przykłada, wszak ruda trochę też jest. Ale ona raczej nie wredna, tylko lubi palić głupa.
  21. Dzięki [B]katik, [/B]a widzę, że ty masz rudaska. Fajnie ci :p
  22. [SIZE=3][B]Nie zamknę oczu, czuwać będę[/B][/SIZE] [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/901.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Neverending story [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/902.jpg[/IMG] Zdarzyło mi się jedno głupie zdjęcie [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/903.jpg[/IMG] A jednak zasnęłam [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/904.jpg[/IMG] Śpij słodko kochana, będziemy tęsknić [IMG]http://www.konikowo.horsesport.pl/dogo/905.jpg[/IMG] [/SIZE][/B]
×
×
  • Create New...