Jump to content
Dogomania

ptysiaczek

Members
  • Posts

    124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ptysiaczek

  1. Czekamy na wieści. Już jest dzisiaj wieczór.
  2. Fani Lumpa pewnie chętnie się zrzucą.
  3. Neigh co tu dużo mówić, kocham Cię. Gdyby nie mój mały domeczek, 2 psiaki i trzy koty też bym wzięła. Fajnie, że niektórzy się nie zastanawiają. ;)
  4. Ale macie gromadkę! Przy takich psach, to chyba nie ma czasu pracować.
  5. To takiego małego OFFa wtrącę, przepraszam (przy okazji wątek sie podbije). Jak szukalismy naszego pierwszego kota, to odpowiedzielismy na ogłoszenie z allegro. Pojechaliśmy po kotkę, którą dostaliśmy zapakowaną w pudełko. Kotka była zapakowana rano, bo jak pani stwierdziła: "mogłaby jej potem nie zdążyć złapać" (a była godzina 17). Pudełko było zasikane, powiększyliśmy jej trochę dziurki i zawieźliśmy do domu. Zostawilismy na 5 minut w samochodzie, żeby przygotować wejście (pies) i kota uciekła. Przez 3 godziny próbowalismy ją w tym samochodzie złapać, kotka uciekala, prychała, gryzła i podrapała TZta (bał się, że wścieklizny dostanie). Potem w domu schowala się w najciemniejsze miejsce, nie chciała wychodzić, nic nie jadła, nie piła przez trzy dni. Nie dawała do siebie podejść. A my dawaliśmy jej czas, bo stres, przyzwyczai się do nowego miejsca to jej przejdzie. Po 3 dniach zawieźliśmy kota z powrotem, bo nie chcieliśmy żeby sie dalej męczyła. Pani bardzo się oburzyła, że sobie nie możemy poradzić i co to myśmy myśleli itp. Na nasze argumenty, że kot miał być oswojony, mówiła, że ona nie miała problemów (tylko ciekawe, dlaczego musiała kotę rano zlapać i trzymać przez pół dnia w pudełku). Tydzień później znaleźliśmy nasze koty. Miziaste, przytulaste, bez strachu przed człowiekiem. Jadły od pierwszego wieczoru, stres im przeszedł po trzech godzinach, jak obeszły całe mieszkanie. Bez komentarza.
  6. [quote name='GosiaM'] Jest ochipowana ale wlascicielem byl urzad panstwowy, ktory zrzekl sie psa nie mogac pokryc kosztow leczenia. [/QUOTE] Najprościej ...
  7. Dziecko też oddadzą, jak urodzi im się drugie??!!:angryy:
  8. Podczas tych operacji psy narażone będą na bardzo duże niebezpieczeństwo. Nigdy nie wiadomo, co czai się za rogiem. Nie chcemy, by psy ginęły, ale skoro mamy ryzykować życie psa lub człowieka, wybór jest oczywisty - powiedział członek SAS.
  9. [quote name='Talcott']Przykre - ale prawdziwe - "blokadą" jest też alergia Fąfla i konieczność ponoszenia kosztów - jeśli - padają pytania " a ile kosztują szczepienia" - to o czym tu mowa - ohyda ale fakt. Stare psiaki chore -lądują na ulicy wlasnie dlatego -" zabawka się zepsuła":angryy::angryy::angryy::angryy:[/QUOTE] Smutno mi się zrobiło...
  10. Ale ich pańcia byłaby zachwycona.
  11. U mnie aktualnie straszna bida, ale jak jakaś kaska wleci, to podkradnę trochę TZtowi.
  12. [B]GrubbaRybba[/B] dzięki :huh:. To rozumiem, że dzisiaj wieczorkiem będzie wiadomo? Trzymam kciukasy :kciuki::kciuki:
  13. Szukacie tylko domu, czy pomoc finansowa tez potrzebna, bo chyba średnio zrozumiałam?
  14. Zgniłe jaja? Albo jakaś padlina.
  15. Super :multi::multi::multi: Oby tylko sie nie odmieniło tfu tfu (walnijcie mnie za to zapeszanie) :mad:
  16. Co się dzieje, że taka fajna psina domu znaleźć nie może?
  17. Przydałoby sie coś, co psu krzywdy nie zrobi, a właścielkę nauczy rozumu. Może jakieś cuchnące coś wylane na piesy. Nie za bardzo mam pomysły.
  18. A może suni ktoś szuka? Porozwieszać plakaty w okolicy znalezienia, tylko nie wspominać nic o operacji, bo różnie bywa.
  19. Super :multi: wreszcie dobre wiadomości. Trzymamy kciuki za szkraba.
  20. Hi hi, rzeczywiście fajny potwór. A plan z WWPW był świetny, szkoda, że nie wypalił. Może następnym razem.
  21. Wchodzę dizisiaj na wątek, a tu złe wieści :placz: . Ryba z tym samochodem to sposób iście MacGyverowski, gratuluję. Czekamy wszyscy na wieści i czymamy kciuki.
×
×
  • Create New...