Jump to content
Dogomania

tifet

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tifet

  1. ps. ciotki wejdźcie na azylkowy wątek... mam kolejnego psiaka z chorymi oczkami... tym razem całkiem ślepego...
  2. hehehehe "Kasanowa" się zrobił...:diabloti:
  3. [SIZE=3][COLOR=red][B]Bardzo pilne!!![/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3]Klembów ma aktualnie jeszcze w klinice [B]czarnego owczarka belgijskiego prawdopodobnie całkiem ślepego[/B](nie mam zdjęć bo jest w klinice)...[/SIZE][SIZE=3] będzie potrzebna im pomoc... i to pilnie... najlepiej dom tymczasowy dla psiaka... [U]nie ma mowy aby móc poświęcać mu tyle uwagi ile trzeba na początku poświęcić ślepkom... jest u nich ciasno i będą musieli pokombinować gdzie go wciasnąć tak aby krzywda mu się nie działa ze względu na to że nie widzi i nie było konfliktów z innymi psiakami...[/U][/SIZE] [SIZE=3]typ takiej rasy w sumie każdy zna-wystarczy zerknąć do książki... [COLOR=red]proszę o pomoc...[/COLOR][/SIZE] [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Belgian_Groenendael_600.jpg]Grafika:Belgian Groenendael 600.jpg - Wikipedia, wolna encyklopedia[/url] tak wygląda przykładowy czarny owczarek belgijski...
  4. [U]Przyszłam uspokoić towarzystwo... Agatka jest już w pełni "uświadomiona"...[/U] sprawy się mają dobrze... wszystko idzie pomalutku do przodu... [LIST] [*][U]Spokojnie piesek nie będzie brany na złamanie karku... Jeśli nie będą mogli dłużej zostać w Polsce i wszystko się do końca nie zgada to pieska zawieziemy Agatkowej rodzince do Niemiec na spokojnie... [/U]więc proszę się nie burzyć nic nie będzie załatwiane pod wpływem impulsu... w końcu chodzi tu o dobro psiaka jak i Agatki... [*][U]Z góry rozwiewam obawy co do adoptowania psa przez inne osoby... piesek cały czas czeka i będzie czekać na moją prośbę... jak coś kontakt będzie ze mną i psiaka pierwszej lepszej osobie nie oddadzą więc proszę się nie martwić... [/U] [/LIST]ale wracając do sedna sprawy... [LIST] [*]Rozmawiałam przed chwilką przez telefon z opiekunem co karmi psiaki....na moją wcześniejszą prośbę przy okazji pobytu u weterynarza z innymi psiakami porozmawiał z weterynarzem i w sumie to samo weterynarz powiedział że [U]chip i dopiero na podstawie chipu jest wystawiany paszport(bez paszportu jak trafić na wrednych policjantów mogą zabrać psiaka) [B]więc trzeba zrobić paszport i chip... jak mus to mus...[/B] lekarz tymczasem wystawił Baalowi książeczkę i jest już ona podstęplowana ze szczepieniem..[/U].<sprzed ok miesiąca szczepienie> [*]dodatkowo dzisiaj treser wziął na spacer Baala by ocenić go pod względem adopcyjnym... stwierdził że to grzeczny, posłuszny psiak... bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem... narazie treser proponuje aby na nie zamkniętym terenie go nie spuszczać puki się nie przyzwyczaji do nowego właściciela... i prowadzić go na "krótszej" smyczy bo na długiej chłopiec się miesza i nie zabardzo wie co z sobą zrobić... na krótszej idealnie chodzi przy nodze... wprost krok w krok z człowiekiem... często się ociera o człowieka i unosi mordkę przyglądając się i prosząc o pieszczotę... w przyszłości jak się zadomowi treser stwierdził że może być w nawet sporej rodzinie i takiej co będzie miała też w przyszłości inne psiaki... Na dzień dzisiejszy psiak jest jeszcze troszkę wystraszony na spacerach gdy coś nagle huknie... ale nie zrywa się tylko staje wystraszony i się wtula w człowieka... [U][B]Pomysł oddania osobie takiej jak Agatka co pracuje kilka dni w miesiącu[/B] (nie zapominając oczywiście o partnerze Agatki) [B]wydał się idealny zarówno treserowi jak i tamtemu opiekunowi..[/B]. Baalowi trzeba poświęcić dużo uwagi i pieszczot...ktoś musi stopniowo i cierpliwie wprowadzać go "w tajniki życia"...[/U] [/LIST]I ostatnie moje 5groszy :diabloti: wszystko będzie robione z głową- dogadałam się z Agatką też Ona tak myśli... To co tu na forum się pisze to niepotrzebne emocje wielu ludzi... więc postępujmy z głową... najważniejsze dobro psiaka...
  5. rozmawiałam z opiekunem... Kacperek ma się po staremu... jakby był z sunią w domku to by było super bo on uwielbia towarzystwo pięknych kobietek:p... samców troszkę się z początku boi... Nie mogę się dodzwonić do lecznicy aby się dokładnie dowiedzieć o oczkach i się umówić na ewentualne zabranie kopi historii choroby...
  6. co do wagi to mam znajomego psa-również lisowaty identycznej wielkości i waży 8kilo...Kacperek jest chudy ostatnio żeberka czułam jak go głaskałam.. Ra_dunia byś miała Kacpra blisko swecho Melchiorka :cool3: tylko jeszcze Baltazar potrzebny :diabloti:. Zu zaraz się specjalnie dowiem dla Ciebie jak się dziś miewa Kacperek....:cool1:
  7. oj bo nie chciałam martwić... a myślałam że na molosy czasem wpadasz i widziałaś co i jak... ale jest już troszkę lepiej z nim... za kilka dni jedziemy na wizytę do lekarza... muszę tylko wybrać nową klinikę... jakąś dobrą w Warszawie :] i w miarę blisko...
  8. bez przesady w normalnym DT... takie zabiegi to dosłownie 3-4minuty... Kacperek jest grzeczny... nawet obca osoba może wziąść go na ręce i majstrować przy oczkach czy w mordce.... on co najwyżej może pokręcić głową "NIE".... i tyle... on naprawdę jest grzeczny...:razz:
  9. czwarty ma się już o wiele lepiej dlatego wrócił z kliniki i mieszka z rodzeństwem... wszystkie dzieciaki mają świetny apetyt i rosną im brzuszki:p jak na tak młode psiaczki chłopcy są naprawdę grzeczni... największy jest Brązowy i Kropek... troszkę mniejszy Pasek... a najsłabszy jest Czwarty... Z tego co widziałam: Kropek jest spokojnym tulaśnym psiakiem w sam raz na "rączki"... Brązowy jest najbardziej czujny ale zarazem bardzo lubi kontakt z człowiekiem... Kropek troszkę nieśmiały chowa się w objęciach opiekunów... Czwarty niedwano wrócił i szczerze mówiąc nie wiem jaki jest...
  10. najważniejsze dobro psiaka...
  11. Agatko spokojnie ja jestem za Tobą i nie tylko ja... kwetia dogadania... jak coś to i jakoś psiaka do Niemiec przetransportujemy jak będzie trzeba :p osobiście chciałabym aby zimę psiak już spędził w "swoim domku"...
  12. na szczęście wszystko ok i kostka nie zaszkodziła:p
  13. oczywiście że tak ale trzeba konsekwencji... a wątpię aby ktoś jeździł podawać leki, zakraplać oczy i wrazie potrzeby maść na dziąsła nałożyć.... takie rzeczy to tylko w erze lub w DT:diabloti:
  14. oczy się pogarszają ze względu na stan zapalny w jamie ustnej... z tego powodu na ostatniej wizycie usunięto mu kolejne zęby... ale od niej wiele czasu upłyneło... a gdy oczy ślepną, ropieją i ponoć pobolewają do tego stan zapalny też jest bolesny to wiecie nie jest ciekawie:shake: [LIST] [*]a teraz moich pięć groszy weźmiemy go do lekarza jeden raz, drugi raz i co z tego że ten jeden dzień będzie miał leki skoro resztę dni nikt nie zajmie się jego oczkami:shake: [/LIST]
  15. trzeba się dobrze zastanowić bo możliwe że psiak w innym wypadku jak nie znajdzie w międzyczasie domku będzie czekał do lutego... lub dłużej...
  16. już odpisałam na email... jeszcze raz wyrazy wspołczucia z powodu Wujka... [LIST] [*]co do stresu psiaka to ja wiele razy przewoziłam pareset kilometrów różne psiaki i nie ma reguły... czasem przejedzie się dwie ulice i psiak histeryzuje... a pareset kilometrów i psinka spokojna... naprawdę chodzi o ciepło... i aby poświęcić przez najbliższych kilka dni czas w domu dla psiaka... a z tego co wiem Agatka ma go wiele (średnio raz w tygodniu pracuje)... a dwa-trzy miesiące później przeprowadzka to psiak już będzie obeznany z ludźmi więc już bardziej na luzie... [*]nie wiecie ale ten psiak w porównaniu do innych naprawdę w dość szybkim tempie odzyskał zaufanie do człowieka i coraz szybciej z dnia na dzień się otwiera... [/LIST] A teraz coś dla Agatki: oczywiście w umowie adopcyjnej zostanie spisany Twój dowód, plus podasz wszystkie swoje namiary w razie potrzeby sprawdzenia czy jest wszystko ok z psiakiem... a i będziesz musiała go poddaćzabiegowi kastracji (psiak jeszcze go nie przeszedł)...
  17. jestem niestety nie zmotoryzowana...:shake:... a parę kilometrów ciągnąć go do pociągu sobie nie wyobrazam... co do kosztów to przez telefon powiedziano mi tak: jak leczenie to nie u nich tylko u kogoś w domu bo nie ma tyle czasu aby systematycznie dbać o jego oczy nie mają kasy na leczenie-koszt wizyty to prawie 100zł -pewnie na początku będą ze 4 wizyty w miesiącu:shake: bo mu przerwali leczenie bez zgody lekarza ze względu na koszta...
  18. narazie czekam na kontakt zainteresowanej...
  19. [quote name='Masza4']Ale niestety organizm nie przyswoi :( wiadomo-że zjadły wszystko co podejdzie...[/quote] niom... dziś mi było go tak żal, że kupiłam mu 2 kostki do czyszczenia zębów... jedną zjadł a ile miał przy tym radości to nie da się opisać:diabloti: wogóle jak zobaczył smakołyk w moim ręku to z wrazenia siadł i zrobił zeza:loveu: oby nie miał jutro destrukcji bo będę sama na siebie zła i będziemy biegli do lekarza... :mad:
  20. [B]znów doszło dużo psiaków na wątek...[/B] dwa zostały adoptowane(powstał nowy dział po adopcji<strona 4rta>...:p [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/trzej-muszkieterowie-szczeniorki-szukaja-domku-123666/#post11140375"][SIZE=2][COLOR=#000000]Trzej Muszkieterowie :smile: Szczeniorki szukają domku![/COLOR][/SIZE][/URL] -wrócił do nich brat i już [B]są 4 szczeniaki[/B]! [B]u Kacperka coraz gorzej z oczkami :shake: stan zapalny w mordce coraz większy- pilnie szukamy DT!!! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/kacperek-chcieli-wypalic-oczy-slepy-bez-zabkow-skazany-na-smierc-w-zapomnieniu-122755/"][COLOR=#000000]Kacperek-chcieli wypalić oczy..ślepy bez ząbków.SKAZANY NA ŚMIERĆ W ZAPOMNIENIU[/COLOR][/URL][/B]
  21. jutro-pojutrze będę wiedzieć czy lekarz wyrobi się podjechać zrobić książeczkę (lub chociaż kartę z potwierdzeniem szczepienia...i leczenia)...
  22. oki wysłałam Ci email z danymi...
  23. nie kojazę Pati... ale mam podobną orpha do Ciebie sytuację też jestem DT ale Kacpra nie mogę mieć... myślę że niech cotki Corgi jeśli ich oferta jest nadal aktualna niech same zadecydują... bo ponoć Kacperkowi znów się wszystko odnowiło i pogarsza...
  24. Stefcio na pierwszą... dziewczyny napiszcie co u niego...
×
×
  • Create New...