O moich powyższych propozycjach czytałem na wątkach z innych miast - myślałem, że to się sprawdza, ale wiadomo, że najlepszy dla każdego psa jest własny pan, własny dom i własna micha...
Co do przygarniecia Diany: nie ma nas w domu od 6.30-18, czyli 11,5 godz. to długo, szczególnie, jak trzeba będzie zapewnić suczce opiekę po zabiegu. Co jakiś czas pn-pt delegacja. Chyba muszę zmienić prace :cool3: