Jump to content
Dogomania

gazzy

Members
  • Posts

    2914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gazzy

  1. Psiak jedzie do pani Pauliny bez względu na pieniądze.
  2. Na prośbę Anetki. [img]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/562732_460767433944125_561304886_n.jpg[/img] [img]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/578802_460767790610756_1947297105_n.jpg[/img] [img]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/422265_460767823944086_467445263_n.jpg[/img] [img]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/551178_460767867277415_99075772_n.jpg[/img]
  3. zaraz dodam fotki suni. tylko zjem kolację. dopiero wróciłam ze schronu :)
  4. Rafi ze szmerami ma iść do weta. Na to też potrzebna kasa. Idzie do domowego hoteliku - nie do mnie. Do znajomej. Nie ma jej na dogo chyba. Ta pani najpierw powiedziała, że go bierze, a teraz zbiera kasę na niego. Pomaga jak może. Zajmuje się onkami, dlatego go bierze. Jezeli domek się nie znajdzie psiak zostanie na stałe. Dzięki za banerek ślicznie. :loveu: Super, że zajrzeliście. Dzięki za pomoc.
  5. Zapraszam [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230929-Nie-patrzy-oczami-lecz-sercem-Rafi-niewidomy-ONek-prosi-o-pomoc[/url]
  6. [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/284933_255626307873715_9221038_n.jpg[/IMG] [B]Każdy kto chciałby wesprzeć Rafiego proszony jest o kontakt ze mną na priv. Konto także podam na priv. [/B] [B]Gatunek:[/B] pies [B]ID:[/B] 228 [B]Imię:[/B] Rafi [B]Płeć:[/B] piesek [B]Wiek:[/B] 9 lat [B]Charakter:[/B] Pies przybłąkał się na teren posesji, ludzie nie wiedzieli kogo to psiak. Położył się na schodach wejściowych do domu i nikogo nie chciał wpuścić. Pies jest niewidomy, prawdopodobnie ktoś pozbył się psa wywożąc go daleko od domu. Psiak boi się ludzi, zachowuje się agresywnie. Więcej informacji wkrótce. 01.07.2012 - Rafi jest już zupełnie gotowy do adopcji. Nie ma z nim najmniejszego problemu. Pomimo, że nie widzi, doskonale odnajduje się w przestrzeni. Na spacerach idzie przy nodze, czasem tylko przystanie i czeka na głos człowieka. Jest bardzo czujny, słuch ma doskonały. Będzie idealnym stróżem posesji i wiernym przyjacielem. [B]Sterylizacja/Kastracja:[/B] Nie, ale jest warunkiem adopcji. [COLOR=#ff0000][B]Cel zbierania pieniędzy :[/B][/COLOR] utrzymanie Rafiego w domowym hoteliku, zabranie go do weta (problemy z sercem), karma, buda. [B] Banerek od kkasiiiar : [/B][FONT=palatino linotype][SIZE=3][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/230929-Nie-patrzy-oczami-lecz-sercem-Rafi-niewidomy-ONek-prosi-o-pomoc"][IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg845/scaled.php?server=845&filename=00000s.gif&res=landing[/IMG][/URL][/B][/SIZE][/FONT] [B] 20.08.2012[/B] Przyszły pierwsze pieniążki dla Rafiego :) Kasia M. 30 zł Renia Z. 10 zł Kasia i Bartosz J. 10 zł Marysia K. 30 zł W sumie mamy 80 zł :) Z całego serca bardzo Wam dziękuję za każdy grosik dla tego biedaka ♥ [B]17.08.2012[/B] Kastracja odwołana, Rafi ma szmery w serduszku....proszę, trzymajcie kciuki za niego, żeby to nie było nic poważnego :( [B]14.08.2012[/B] Dzień dobry Już wszystko ustalone ze schroniskiem, po niedzieli Rafi będzie miał kastracje i na początku września zawita do naszego domku, trzymajcie kciuki za chłopaka, żeby szybko sie zaaklimatyzował i żeby nas nie zjadl :))) Z góry bardzo dziękuję za każdy grosik....to dla niego jedyna szansa....starszy, niewidomy, troszke agresywny psiak...nie mialby zadnych szans na adopcje. Zdaję sobie sprawę, ze może już zostać u nas do końca swoich dni.....oby jak najdłużej w zdrowiu.. dlatego bardzo Was proszę o pomoc dla niego. A i planuję jeszcze jedna owczarkową bidule...... starowinke.. Każda wpłata, będzie wpisywana pod zdjeciem Rafiego. Każda górka przenoszona na kolejny m-c :) Dziękuję za Wasze serce, za to, że nie pozostajecie obojętni na los skrzywdzonych istot Paulina W. [COLOR=#ff0000][SIZE=4][U][B]ROZLICZENIE [/B][/U][/SIZE][/COLOR] [B][COLOR=#008000][SIZE=3]sierpień 2012 [/SIZE][/COLOR] Kasia M. 30 zł [/B][B] Renia Z. 10 zł Kasia i Bartosz J. 10 zł Marysia K. 30 zł -------------------------------- RAZEM : 80 zł ZDJĘCIA [IMG]http://krotoszyn.eadopcje.org/galeria/228/1.jpg[/IMG] [IMG]http://krotoszyn.eadopcje.org/galeria/228/2.jpg[/IMG] [IMG]http://krotoszyn.eadopcje.org/galeria/228/3.jpg[/IMG] [IMG]http://krotoszyn.eadopcje.org/galeria/228/5.jpg[/IMG] [/B]
  7. Piesek jest łagodny w stosunku do dzieci. Był już adoptowany.
  8. Pusław ma iść do domu chyba. A ten rudy piesek nad nim to Jagiełło ;)
  9. [quote name='MARCHEWA']Tak,miejsce urocze,cisza,spokój,brak sąsiadów;) Przecież Łatek to był zwariowany,młodziak i nagle w agresora się przemienił???:mad:[/QUOTE] Łatek jest w schronisku od kilku dni. Tak powiedziano w schronisku - bronił swojego młodego Pana. I nawet koledzy do niego nie mogli przyjść. Teraz jest zagubiony, boi się, ucieka od ludzi, boi się wchodzić na wybieg. Jest też mała, czarna Perełka. Młoda. Właściciele oddali, bo miała pchły (o czym nie wiedzieli) i sierść jej wypadła. Bali się , że się od niej czymś zarażą. Suńka przerażona, siedzi w boksie z tym mniejszymi psami koło kuchni.
  10. Dzięki, że wpadłaś ;)
  11. No i cisza zapadła. Yunonka jest na bieżąco, ale reszta nie dopomina się informacji o Kacperku i Diance :evil_lol: Otóż - nic się praktycznie rzecz biorąc nie zmieniło. Kacper dalej jest mixem jamnika, który lekko posiwiał, Diana jest dalej mixem ... yyy. spaniela ? jamnika długowłosego ? Jedynce co się zmieniło to to, że Diance powiększyły się guzy, które ma przy każdym sutku. Wszystkie są złośliwe i będzie miała dwie operacje. Yunonka kochana pożyczy nam fartuszek dla Dianki. Bardzo dziękujemy. :loveu: Okazało się, że z Kacperkiem nie trzeba iść do weta z tymi zatokami - to po prostu było na tle nerwowym. Ostatnio Diana i Kacper spały jak zabite. Chrapały jeden przez drugiego i jak moja siostra weszła to rzuciły się do niej i stanęły jak zamurowane gdy zobaczyły, że to ona. Mieliśmy też grilla. Psiaki też były - ale zamknięte w drugiej części ogrodu, żeby znów akcji nie było. Też dostały dobre jedzonko :cool3: Kacper ma ksywkę "dzika rozpacz". Gdy zostawiam go w ogrodzie i może w nim ktoś być, to zaraz wyje i szczeka. Nie wiem o co mu chodzi, ale raczej mi tego nie powie. Czasami gdy się z nim bawię, to Kacperek spojrzy się na mnie jakby chciał coś powiedzieć, ale niekoniecznie mądrego na mój temat :evil_lol: Z mojego punktu widzenia : Kacper i Diana to super psy. Lekko stuknięte, ale fajne. Kacperek się starzeje, ale dalej próbuje się nie słuchać. Diana ma 12 lat, chore serce, 2 operacje przed sobą i jest normalniejsza od niego:evil_lol: Z punktu widzenia Kacpra : Moja pani jest lekko stuknięta. Zajmuje się psami i jestem lekko zazdrosny, dlatego biegam po całym domu, robię ślady na panelach i próbuję ją zaczepiać żeby się ze mną pobawiła. Diana jeszcze niedawno się ze mną bawiła, ale teraz to już stara babcia, która nie ma siły. Co gorsza - posiwiałem ! Jamniczki już mnie nie pokochają... Ale nie przytyłem, co jest też dobre. Z punktu widzenia Dianki : Cały czas sobie leżę i obserwuję tego idiotę, jak robi z siebie głupka. Cały czas brudzi te panele i zaczepia ludzi żeby się z nim bawić, a młody też nie jest. Ostatnio pojawiły się na jego głowie kolejne siwe kłaczki. Ja jestem już stara, spędziłam w tym domu 9 lat, będę miała 2 operacje, ale wiem, że mnie kochają. Chciałabym się z Kacperkiem pobawić, ale nie mam siły. Nawet Agnieszka nosi mnie po schodach, co akurat mi pasuje i dziękuje jej wyciem. Serdecznie pozdrawiamy ADK ;)
  12. Bary to super pies. Ma problemy z wypróżnianiem , ale jest leczony i już jest lepiej.
  13. a gdzie ten nocleg potrzebny ?
  14. może na etapy to podzielić ?
  15. I roczek minął :evil_lol: Przez ten czas sporo o Kacperku się dowiedzieliśmy. Na początku chodził ze smyczką, troszkę się bał. Bo schronisku był cały w pchłach, bo łobuz nie dał się odpchlić, oraz miał wrośnięte pazury - zrobiła się dziura na wylot i zmiany nowotworowe. Leczyliśmy go i jest ok. Później przyszedł czas na kastrację. Pierwsza próba była nieudana :evil_lol: Kacper zwiał z gabinetu, łamiąc przy tym igłę i zdejmując sobie szelki. Za drugim razem się udało. Był też u psiego fryzjera. Pani nawet udało się go wysuszyć i wyczyścić uszy... Tak stało się tylko raz :diabloti: Przed świętami Wielkanocnymi Kacperek znów wylądował u fryzjera (żeby jakoś się prezentować). Tym razem szczerze pragnął pokazać pani fryzjerce kto tak naprawdę tu rządzi :evil_lol: Ale Pani była nieugięta i w końcu go wykąpała i nawet wysuszyła. Jednych rowerzystów lubi, drugich nie. Tak samo jest z psami. Z niektórymi biega i bawi się, a niektóre chce zjeść. Tak a'propos jedzenia. Nie ma z tym problemu. Obiadek pochłania gdzieś w przeciągu 1,0-1,5 min. Ma swoją ukochaną zabawkę - czerwony sznurek który szczerze pokochał. Ma też koleżankę Diankę u której niedawno wykryto raka. Bardzo się kochają. Lubią się bawić. Jeden przez drugiego dopomina się pieszczot. Straszne pieszczochy :loveu: Jest mistrzem w rozdawaniu buziaków. Wie już co znaczy "Do siebie". Yunonko - przykro mi bardzo, ale siadanie nie wychodzi. Nawet z parówką. Było kilka akcji o których tutaj pisałam. Raz chciał ugryźć mojego tatę, później moją mamę, kuzynkę. Teraz wszystko jest ok. Wszyscy w rodzinie wiedzą jak może Kacperek się zachować i unikają takich sytuacji. Pokochał mojego brata, którego rzadko widzi oraz babcię. Nie szczeka już o 3 nad ranem. Nie szaleje już tak w domu. Bardziej w ogrodzie :razz: Lubi bawić się na plaży. Był też na wakacjach. Elegancko jechał ze mną z tyłu w samochodzie. Próbował uciec jak tylko samochód zwalniał, lub gdy moja mama na chwilę wysiadła żeby iść do kiosku. Podrapał mnie, obślinił, ale był szczęśliwy. Na Warchałach chyba naprawdę poczuł, że jest na wakacjach. Wskoczył na fotel i spał - co gorsza, jak chcieliśmy go zdjąć to warknął. Ale później już nie próbował. Troszkę nam podchorował, prawdopodobnie złapał wirusa , ale już jest wszystko ok. Teraz też musimy iść do weta z zatokami okołoodbytowymi.... Eh.... Pozdrawiamy ADK edit : Sarunia jest nad morzem :) Jak rok temu... heh ;)
  16. Zapisuję. Napisałam już na facebooku, że można do vivy napisać , żeby ogłosili go na [url]www.ratujzwierzeta.pl[/url] I, że na allegro można akcję cegiełkową zrobić i bazarek. Co myślicie ?
  17. napiszcie do mariamc. ona jest ze szczecinka, może kogoś zna.
  18. Pozdrowienia z Warchał ! Na jeden dzień wpadłam do Szczytna po małe zakupy to od razu usiadłam do komputera ;) Kacper podróż zniósł dzielnie. Siedział na tylnym siedzeniu. Podziwiał widoki przez okno. Wiatr rozwiewał mu jego wielkie uszy. Ogólnie było ok, ale Kacperek czasami chciał sam poprowadzić samochód i się niecierpliwił, szczególnie wtedy gdy samochód zwalniał ;) Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Domek cały zwiedził, las, podwórko. Poznał owczarka i goldena sąsiadów. Obszczekał 2 koty. Zjada muchy i komary ;) Raz wszedł na piętro i biedak piszczał bo nie mógł zejść, ale jak wziął rozbieg to nic go nie zatrzyma ;) Kąpał się w jeziorku. Miał też dwa kleszcze, ale wyjęłam je. Dianka prawie zeszła z tego świata przez upały, ale już jest lepiej. Do usłyszenia za 1.5 tygodnia :) Buźka
  19. [img]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/246446_434942756526593_371161085_n.jpg[/img] [SIZE=4][B]W sobotę na wakacje !! HA... ZABIERAMY KACPERKA :) OBY WSIADŁ DO SAMOCHODU[/B][/SIZE] :evil_lol:
  20. Ala zaglądaj na facebooka. Będę próbowała tam dodawać fotki.
  21. Jakby ktoś był zainteresowany :) U nas wszystko ok. Kacperek z Dianką większość dnia spędzają w ogrodzie - jeżeli jest ładna pogoda. Kacperek regularnie jest spuszczany na spacerach i biega sobie :) Jest wtedy najszczęśliwszym psem na świecie. Łobuziak z niego straszny i teraz już nie je wszystkiego - wybiera tylko lepsze rzeczy :) Cwaniak. Dianka razem z nim rozrabia, ale jest o wiele spokojniejsza. Poza tym Kacper zaprzyjaźnił się z suczką beagle i zawsze rano bawią się razem, a Dianka zazdrośnica chce małą ugryźć w doopsko. Ale sunia to jeszcze szczeniak i Dianka się nad nią lituje. Tylko tak straszy. Jak pewnie niektórzy z was wiedzą niedługo są wakacje. W czerwcu, a dokładnie 30 czerwca wyjeżdżamy na wakacje. Psiaki zabieramy razem z sobą. Nie wiemy czy Kacperek nie będzie bał się wskoczyć do samochodu, ale jakoś sobie z tym poradzimy. Jedziemy na Warchały - 15 km od Szczytna, do lasu, nad jeziorko. Będziemy pływać, spacerować po lesie, grillować, siedzieć na werandzie i pilnować Kacperka żeby nie gonił wiewiórek, które będzie chciał prawdopodobnie zjeść :) Kacperek nie lubi hałasu. Boi się samochodów - są przerażająco duże :) Lubi ciszę i spokój i dlatego chętnie spaceruje nad jeziorkiem i siedzi sobie w ogrodzie. W lesie będziemy przez 2 tyg. a więc nawet Kacperek sobie wypocznie. To jego pierwsze wakacje !
×
×
  • Create New...