Jump to content
Dogomania

Kuna

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kuna

  1. A to jedno z ostatnich zdjęć Liska z jego przyjacielem Gremkiem. Chłopcy chyba czuli, że to ostatnie ich chwile bo cały czas się do siebie tulili :) Gremek ma juz swój DOM, a Lisek czeka na podobne szczęście... [IMG]http://i53.tinypic.com/157p6s4.jpg[/IMG]
  2. Obiecane zdjęcia Sabinki :) Dziewczę szczęśliwe, ale jak słucham jej Rodziców, to mam wrażenie, ze tego gadzina nie docenia... okazuje się, ze Sabinka to mały niszczyciel i kombinator... Dobrze, że Oni są tacy cierpliwi i kochają matoła bardzo, bo niejedna osoba już wyszłaby z siebie. Ma dziewczę farta jednym słowem :) [IMG]http://i53.tinypic.com/20r1dop.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2cse0pt.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/jij3ti.jpg[/IMG]
  3. No wiesz... małymi kroczkami, ale cały czas do przodu :) Najbardziej lubie poranki z Liskiem... chłopak tak się cieszy, ze się zapomina i wskakuje na nas, biega po łóżku, próbuje sie nawet wtyrmac pod kołdrę. Oczywiście prowokuje tym inne psy i efekt jest taki, że biega po nas 4 psy, a Fafik włazi na łóżko i tubalnym głosem szczeka okazując niezadowolenie z tego, ze został obudzony :) Od tygodnia jest u nas ojciec Wojtka, więc Lisek przywyczaja się tez do tego, że jest nowa osoba. Co prawda ciężko mu to zaakceptować i jak tylko tato Wojtka znajdzie sie w okolicy naszego pokoju to Lisek - nasz stróż - biegnie do drzwi wściekle ujadając, ale wejść pozwala i nawet nie gryzie :-P Myslę, że będzie dobrze.
  4. Zmieniaj, zmieniaj! ależ się ciesze Gremeczkowym szczęściem :):loveu: Ale fotki wstawiajcie, z koleżanką tez!! No i jak cudnie, że Gremuś tak wspaniale zsocjalizowany:cool3:
  5. [quote name='jaanna019']Męczę się bo nie mogę wstawić zdjęcia z MMS :( Kuna jak ci wyślę to wstawisz? Jak zobaczycie to wan rura wymięknie ;)[/QUOTE] Jestem zachwycona :), ale niestety nie potrafię :( Gremuś taki słodziak, że cud!! a co u niego słychac, napisz coś!!
  6. Świetnie:angryy:, przez takie zagrywki jak ta, ludzie uważają, że dorabiamy się na adopcjach psów... Ciekawe czy Belka123 odezwie sie tutaj jeszcze...
  7. Długo nas nie było, ale czasu na pisanie brak :) W kazdym razie cały czas posuwamy się do przodu :) W domu Lisek powoli sam zaczyna domagać sie pieszczot, najczęściej rano, gdy przymarudzimy ze wstawaniem ;). Czasami, ja go poniesie, przytula się w ciągu dnia, a dzisiaj pozwolił mi się objąć i unieść na tylnych łapach. Sama była w szoku, korciło mnie, aby wziąć go całkiem na ręce, ale stwierdziłam, że mogę przegiąć. Lisek zaczyna się też ze mną bawić, jedno do czego się jeszcze nie przyzwyczaił to poklepywania. Jak się zapomnę i próbuję to zrobić, odskakuje jak oparzony i ucieka na drugo koniec pokoju. Tak jest w domu. Na zewnątrz pilnuje się nogi, już nie trzyma ustalonego dystansu, ale głaskanie to już luksus i n ie zawsze mi na to pozwala. Obcych zawsze obszeczuje, obwąchuje, ale jest nieufny.
  8. Fantastyczne wieści :), bardzo się cieszę z Gremkowego szczęścia !
  9. [quote name='monia3a'][B]Kuna[/B] a zostawiłaś może umowę w lecznicy ??[/QUOTE] Zapomniałam... jest cały czas u mnie, ale bezpieczna ;), obiecuję, ze nie dorwie jej żaden pies :D
  10. Wiem skąd inąd, że Gremek jedzie jutro na spotkanie ze swoim przeznaczeniem :). Trzymam kciuki i wierzę, ze nowy Pan bedzie go kochał jeszcze bardziej niż DT! :)
  11. Oj, nawet nie wiesz jak ciężko... w końcu rok u mnie była. Zresztą przekazanie Sabinki wiązało się z duzym stresem... nie będę się rozpisywać dlaczego, ale powiem Wam, że noc przed i pierwszą jej noc w nowym domu miałam nieprzespaną... ale tak jak powiedziałam jest dobrze, ba! wspaniale :) Z dzisiejszych wieści: Sabinka z Hogonem w perz obrócili poduszki :P, przekopali ogródek :D i nadal są wszystkim co najlepsze spotkało ich Państwa :P. Niemniej życze Im, żeby psiaki troche się uspokoiły, bo to może przestac być zabawne. Jestem umówiona na spotkanie, co prawda nie wiem kiedy, bo ciężko się wybrać, ale doczekać sie już nie mogę, żeby zobaczyć tę małą diablicę. A... to ważne, Sabinka ani razu nie załatwiła się w domu, ładnie sygnalizuje, gdy chce wyjść, a nawet uczy się od swego brata ;), że najlepiej załatwiać się poza własnym terenem. Wogóle, to co chwilę dostaję info, że jest najmądrzejszą suczką na świecie - nie do końca się z tym zgadzam, bo jeszcze pare takich mam :P, także komu, komu? :)
  12. To ja podnoszę wątek Cleo, bo dziewczynka tonie w morzu nieszczęść, tym bardziej, że mam pewną informację. Wiem już z pewnością, ze Cleo jednak nie jest ta suczką, która wypadła z przyczepki. Mój znajomy miał okazję widzieć ostatnio ja na żywo i ma pewność, ze to nie tamta sucz...
  13. No miałam coś napisać, ale czekam na zdjęcia, mam ich co prawda kilka, ale w telefonie, a kabelka brak :(. W każdym razie mam kontakt z DOMKIEM codziennie i muszę przyznać, że lepszego sobie nie mogłam wymarzyć :D Hugo w Sabince zakochany, ona tez w końcu zapałała do niego uczuciem, LUDZIE wszyscy nia zauroczeni - ale to akurat wcale mnie nie diwi :) Pieski ładnie się bawią, razem śpią, maja tez na koncie zniszczenie pięknych szafek i dobranie sie do wiadra z karmą... Mam nadzieję, ze nie wiejdzie im to w krew, bo... no same wiecie... fajnie jak sa całe ;) Jak dostane zdjęcia na maila - wstawię.
  14. [quote name='pati123487']Swietnie ze sa postepy , Ciagle sledze co u liska:)[/QUOTE] No a u nas nowości są:cool3:, jeszcze kilka dni temu monia3a, pytała o jego reakcję na obcych i tak jak napisałam, na zewnątrz nie dał do siebie podejść... a tymczasem, wczoraj mieliśmy odwiedziny - w sumie cztery osoby - wyprowadziłam Liska z domu, a on nie tylko się nie przestraszył, ale najpierw Ich obszczekał, a potem podszedł:crazyeye: [IMG]http://i51.tinypic.com/jie3go.jpg[/IMG] i zaczął obwąchiwać:lol: [IMG]http://i53.tinypic.com/25a6c74.jpg[/IMG] co prawda pogłaskac się już nie dał, ale czy nie jest to mały sukcesik?:p
  15. Z obcymi na razie jest tak sobie, spotkał się tylko z jednym z naszych Watahowych dzieciaków, w domu - obszczekał i trzymał się z daleka. Dziewczynka wie jak się zachować przy psach, więc go nie zaczepiała i cała wizyta przebiegła normalnie. Także w domu paniki nie było. Na zewnątrz miał spotkanie z tylko jedną obcą osobą, ale bał się, więc kolega nie podszedł bliżej niż na odległość 10 m. Wiesz, monia3a, na to mamy jeszcze czas, na razie pracujemy nad tym, aby sam domagał się pieszczot - tego jeszcze nie robi.
  16. U nas coraz lepiej :) Lisek czuje się coraz pewniej, głaskac możemy go praktycznie bez problemu, nawet "jak go poniesie fantazja", to kładzie się na boku, podnosi łapę i daje brzuch do głaskania! Bylismy juz na kilku spacerach ze zwykłą smyczą, no i w końcu mogę odbywać z nim długie spacery sam na sam, bez asysty innych psów. A jak wracam do domu, to psiak wychodzi z uciechy :D
  17. Oj, tulą, tulą, żebyś wiedziała:angryy:, i to wszystkie oprócz Liska. On jedyny daje mi się wyspać i śpi na posłaniu obok łóżka:loveu:
  18. [quote name='Sayrel']Jak postepy?[/QUOTE] Tak jak myslelismy mamy okres zastoju. Lisek co prawda w klatce siedzi już tylko jak nas w domu nie ma, wychodzi bez problemu na spacery, ale do głaskania się nie garnie. Choć... to mówię z niejaka dumą:p - Wojtek mówi, że jak wychodze z domu to wskakuje na parapet, ewentualnie próbuje sforsować drzwi. Gdy wracam bardzo się cieszy, merda ogonem, poszczekuje i... dzisiaj uszczypnał mnie w ... sami wiecie. A tak wogóle to u nas senno [IMG]http://i56.tinypic.com/6gaofa.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Sayrel']Greta a czy po zjedzeniu drzwi uspokoil Cie tymi csami??:]][/QUOTE] Martynka, znasz mnie :), za coś takiego uspokajać mnie nie trzeba. Jakby zjadł mi czekoladki, no to... :|
  20. [quote name='dcs6']Greta, a jak cs-y. Posługiwał się nimi od razu? A teraz z innymi psami rozumie je? A w zabawie z innymi psami raczej na stojąco, czy daje się przewrócić, próbuję się z nimi, czy to rzeczywiście raczej zabawa?[/QUOTE] Cs-y fantastycznie, bardzo bogato, myslę, że duzo lepiej niż inne psy. Nas od początku uspokajał, odwracanie głowy, ziewanie, oblizywanie nosa... w zasadzie wszystko naraz. Co do psów, na początku wyglądało jakby się ich bał, ale myślę, ze to była reakcja na to, że stoję obok i na dodatek trzymam go na smyczy. Jak Maluch go rozruszał, to nagle Lisek zaczął z psami rozmawiać i dogaduje się z nimi świetnie :). Jest młody i skory do zabawy, więc głównie się bawi, aczkolwiek "bił się" juz dwa razy z Maluchem, a przed momentem pogonił Gremlina, bo mu przeszkadzał w drzemce. Ma tez skłonnosci dominacyjne, choć tylko w stosunku do Gremka - w zasadzie obaj kryją się na zmianę.
  21. Udało się:cool3:, parę zdjątek jest... chodzenie przy nodze - widzicie jaki przyklejony? [IMG]http://i51.tinypic.com/15ucxw.jpg[/IMG] oczywiście nie jest to normalny widok... Lisek zazwyczaj trzyma bezpieczny dystans, [IMG]http://i56.tinypic.com/2ljg5zc.jpg[/IMG] choć nie boi sie podchodzic do mnie :lol: [IMG]http://i52.tinypic.com/svlv8n.jpg[/IMG] a nade wszystko uwielbia się bawić [IMG]http://i52.tinypic.com/sphgt2.jpg[/IMG] a z nowości - dzisiaj Lisek spał ze mną, bnie chciał iśc do klatki, połozył sie na łóżku, więc pozwoliłam mu zostać. Co prawda w nocy chyba mu przeszkadzałam:p, bo zszedł, ale spał obok mojej głowy na posłaniu. Lisek zresztą juz całymi dniami chodzi sobie swobodnie po domu i jest zamykany tylko wtedy, gdy musimy wyjść.
  22. [quote name='Sayrel']Greta pewnie zajeta straszliwie i lisek daje jej popalic:][/QUOTE] Dzięki Martynka:p, rzeczywiście czasu brakuje, a na dodatek potrzeba mi nadwornego fotografa, bo sama na spacerze zdjęc nie zrobię, a Wojtek z nami nie chodzi.
  23. [quote name='Sayrel']Ale to musi byc niezwykle ciekawe doswiadczenie. Bo trafia sie psy skrzywdzone, po przejsciach. Ale taki totalnie dziki pies to bardzo ciekawy material do badan behawiorystycznych[/QUOTE] [INDENT][quote name='iwi10']No aż zazdroszczę takiego doświadczenia[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/194224-Lisek-czy-człowiek-potrzebny-jest-do-życia/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG])[/QUOTE] to której z Was podrzucić? :P A tak poważnie, to u nas taki lekki zastój. No może nie do końca, bo Lisek merda ogonkiem na nasz widok, jest coraz grzeczniejszy i klatke demoluje tylko jak wyprowadzam z domu inne psy, a jego nie, no i gania po całym domu przepięknie bawiąc sie z psami, wskakuje na łóżka i nawet lezy na plecach. Słowem, w domu naszym czuje się chyba dobrze i bezpiecznie :), tylko z tym dotykaniem go jeszcze nam duzo brakiuje... postaram się niedługo wrzucić nowe fotki ze spaceru. [/INDENT]
  24. To prawda postęp jest olbrzymi, ale to nie znaczy, że jest juz wszystko dobrze. Plusem Liska jest fakt, że jest odważny - zdecydowanie nie jest tchórzem, dzięki temu łatwiej radzi sobie ze stresem.... bo stresowi poddawany jest w zasadzie przy każdej naszej z nim interakcji. Ja wiem, że na zdjęciach wygląda to wszystko ślicznie o możnaby pomysleć, że problemu nie ma, ale nic bardziej mylnego. Lisek w klatce daje sie głaskac... no tak, tyle, ze za każdym razem jak wsadzamy tam rękę, to psiak robi się sztywny i dopiero po jakimś tam czasie zaczyna się wyluzowywać. W każdym razie nie jest to dla niego komfortowa sytuacja, aczkolwiek ma wybór: może mnie ugryźć albo dac sie pogłaskac - z jakiegoś powodu wybiera to drugie :) Na zewnątrz od wczoraj tez juz go głaszczemy, ale za każdym razem na początku jest protest i próba urwania sobie głowy :P, aby tylko tego uniknąć. Jak juz go dotkniemy - uspokaja się i siedzi grzecznie. Z psami tchórzliwymi, które zazwyczaj zaznały czegoś złego od człowieka, ale były przez niego wychowane, wyznajemy zasadę pierwszego dotyku... juz nieraz mieliśmy do czynienia z bezdomnym psiakiem, który uciekał przed ludźmi - jak już poczuł na sobie naszą dłoń był nasz. I to taki naprawdę nasz, wręcz przyklejony do nóg... Lisek jest inny, on nie boi się człowieka, on nie bardzo go potrzebuje, choć doskonale zdaje sobie sprawę z tego, ze człowiek daje jedzenie, a teraz zabiera na fajne spacery. Muszę przyznac, że to piękny widok - Lisek merdający ogonem, gdy podchodze do klatki ze smyczą :), oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, ze cieszy się na spacer, ale zawsze to coś :P Zdajemy sobie równiez sprawę, że na tym etapie zatrzymamy się na dłużej... bo teraz musimy po prostu poczekac na moment, w którym Lisek dojdzie do przekonania, że człowiek w sumie jest całkiem fajny. Ale do tego dojść musi sam, żaden smakołyk, ani żadna forma delikatnego przymusu do tego nie doprowadzi. Także czekamy i cieszymy się tym co jest :)
×
×
  • Create New...