-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kuna
-
Chyba juz pisałam, ale w takim razie jeszcze raz... wszystkie ewentualne chetne osoby proszę o kontakt pod adresem [EMAIL="gretar@huskyadopcje.pl"]gretar@huskyadopcje.pl[/EMAIL] Przy okazji podkreslam, że mamy do czynienia z psami w typie rasy siberian husky, to psy o specyficznych wymaganiach, duzy teren do biegania nie wystarczy. Jeżeli psy nie trafią do aktywnego domu, to za jakiś czas bedziemy zbierac je z ulicy... Bardzo proszę o zaznajomienie się zainteresowanych ze specyfiką rasy.
-
Alaya - bardzo kontaktowa, energiczna, ciekawska, potrafi się skupić, jak na szczeniaka oczywiście ;), wesoła. Wyrośnie na zrównoważoną, odważną, łatwo nawiązującą kontakty z ludźmi i innymi zwierzętami sucz. [img]http://i51.tinypic.com/faohu9.jpg[/img] Anak - najspokojniejszy, niezależny psiak, nawiązuje kontakt, ale lubi chadzac własnymi ścieżkami. Bardzo często pozostała trójka gdzieś szaleje, a on sam zwiedza inne miejsca. Wyrośnie na psa odważnego, zrównoważonego, ale dość niezależnego. Trzeba bedzie się mocno starać, aby zyskać jego uwagę ;) [img]http://i54.tinypic.com/23ke042.jpg[/img] Hima - mała zołza :), największa z miotu, najsilniejsza i potrafiaca wykorzystać swoją przewagę. Dominująca, powinna trafić do domu, który potrafi podejmować wyzwania. Wyrośnie na zrównoważoną sucz z mocnym charakterem, która nie da sobie w kasze nadmuchać. [img]http://i56.tinypic.com/1251ik5.jpg[/img] Ziwa - mój ulubieniec i faworyt :). Najmniejszy, najbardziej ciekawski, żywy i kontaktowy. Wszędzie go pełno, na cmokanie pojawia się pierwszy, za nim Alaya. Prawdziwa radośc z posiadania tego psa. Wyrośnie na zrównoważonego, ale bardzo energicznego psiaka, który będzie lubił sobie powyć i z całą pewnością da znać, że sie go zaniedbuje i się mu nudzi ;) [img]http://i53.tinypic.com/2e1t3ky.jpg[/img] Jak pewnie zauważyliście wszystkie psiaki są zrównoważone - generalnie cały miot jest bardzo wyrównany i psychicznie wręcz doskonały. Niejedna rasowa hodowla marzy o takich psach. Oj, bedzie się działo... byle komu nie dam!
-
[quote name='kaszanka']No to wysoko poprzeczka - ale jak najbardziej trzymam kciuki.[/QUOTE] nie taka znów wysoka :) - ja zaledwie kilka dni temu zawiozłam Benka i Zośkę do tego samego domu :), a tu nie było łatwo, bo wprawdzie obydwa psy piękne, ale Benek z dysplazją... Trzymam kciuki!
-
Na niego konkretnie nie :), poproszę o kontakt na adres: [EMAIL="gretar@huskyadopcje.pl"]gretar@huskyadopcje.pl[/EMAIL] KIlka dzisiejszych fotek - pierwsze 5 minut na śniegu :) [IMG]http://i56.tinypic.com/dvoraq.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/641jbo.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/24zvxut.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2eusz7a.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2h4xp38.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/29sd1i.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/vfxu9f.jpg[/IMG]
-
Na razie maluchy są i tak za małe, druga sprawa mam już kilka rezerwacji, muszę zobaczyć ile, bo szczerze mówiąc nawet się tym nie interesowałam ani czasu na to nie miałam. Jeden domek mam sprawdzony na bank, reszta przejdzie bardzo poważną weryfikację i odsiew. Musimy byc pewni, że maluchy zostaną wysterylizowane, bo w końcu zostaną wydane na warunku... baaardzo tego nie lubię :-|
-
Klusia jest ogłaszana i to w wielu miejscach przez J_ulię oraz dziewczyny z HA
-
Wygląda na to, że spanikowałam:lol: Mały ma troszkę zgazowane jelita, ale zanim dojechaliśmy do weta temperatura mu spadła. No cóż miał wycieczkę w ramach socjalizacji ;)
-
[quote name='xjackx1706ka']Witam was wszystkich chciał bym w jakiś sposób pomóc tym psiakom więc zdecydowaliśmy się z rodzinką na adoptowanie pieska Anak (jeśli jest to możliwe). Prosimy i jak najszybszą odpowiedz ponieważ nie chcemy by nas ktoś uprzedził... A jeśli jest to możliwe proszę "właściciela" piesków o jakiś kontakt do siebie. tel, gg.[/QUOTE] jadę z nim do weta... mały ma temperaturę i źle się czuje... mam nadzieję, że to chwilowa niedyspozycja, a nie np. parwo:placz: - chyba byłoby za szybko... Trzymajcie kciuki - reszta bawi się i je, on wczoraj wieczorem tez był OK...
-
U pozostałych wszystko OK, maluchy rosną, moimi faworytami sa Ziwa i Alaya - zdecydowanie najlepsze charaktery. Hima i Anak sa bardziej niezależne i mają wszystko w pompie. Niemniej wszystkie są kontaktowe i łażą mi już, ku mojemu przerażeniu, po całym domu [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_smile3.gif[/IMG] Zoya w związku z usamodzielnianiem się małych coraz bardziej się oddala, będę musiała ja w końcu zacząć na smyczy prowadzać. Nie pamiętam czy pisałam, Zoya ma nużycę i gronkowca, więc czeka ją leczenie jak tylko przestanie karmić. Nuka przeszła dzisiaj lifting - wygląda pięknie [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] - żałujcie, że nie możecie jej zobaczyć [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Obie dziewczyny potrafią zachować czystość w domu i bawią się z kotami. A Łobuz? a własciwie Asur jest bez zarzutu i pod względem wyglądu i charakteru. Kilka fotek z przedwczoraj, jeszcze z Quanecu... [IMG]http://i53.tinypic.com/idyb9t.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/21a0r4i.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/f2q347.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/nozpqa.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/wqomyo.jpg[/IMG]
-
[quote name='rekus']co tam u Quanecu slychac?[/QUOTE] rekus... przede wszystkim bardzo dziękuję za nivalin. Niestety nie na wiele się zdał, dzisiaj Quanecu przebiegł na drugą sronę tęczowego mostu :( Okazało się, że jego problemy nie lezały tylko w łapkach, to było ogólne uposledzenie i opóźnienie w rozwoju. Przez te półtora tygodnia stan się pogorszył niestety, dzisiaj wetka powiedziała, że dalsze utrzymywanie go przy życiu jest niehumanitarne.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Kuna replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Możecie mnie za to zjechac, ale oczy zaczełam zakraplac dopiero dzisiaj... nie żeby mi się nie chciało, po prostu uważam, że lanie do oka było nie było wody w ok. 20 stopniowe mrozy nie jest najlepszym rozwiązaniem, to samo z imaverolem. A uszy leczą się, są coraz lepsze :) Dzisiaj Garet miał ścinkę z jednym z moich tymczasowiczów... mozecie być z niego dumne - wygrał ;) -
[quote name='agaga21']a ona jeszcze bez domku?? zasiedziała się dziewczynka w dt...a może dt to już ds...?:cool3:[/QUOTE] Niestety, kocham Klusię bardzo, ale nie może zostac u mnie. Powinna miec swój dom, może być z kotami, raczej bez psów, choć spokojny zrównoważony samiec nie byłby wielkim problemem. Pomóżcie dziewczynce znaleźć swoje miejsce na ziemi :)
-
Ej, bez przesady:mad:, jakie bidoki? Zoya zdominowała mi cały dom... nawet moja kierowniczka Liszka woli koło niej nie przechodzi, gdy je:evil_lol:, Nuka chodzi na spacery w gustownych, dziko-pomarańczowych "pantoflach" i nóżki już całkiem, całkiem. Hima, Alaya, Anak i Ziwa szaleją, uszy zaczynają im stawać, sa bardzo kontaktowe i zapowiadaja się na psy ze świetna psychiką :), a jeżeli coś miałoby być nie tak, to ja juz je tak zsocjalizuję, że na pewno będą miały świetną:eviltong: Jedyny bidok to Quanecu, ale walczymy o maluszka! Miałam im dzisiaj porobić fotki, ale mam taki kociokwik, że nie zdążyłam. Postaram się jutro. Łobuz mieszka w kojcu z kolegą Garetem, myslę, że też nie narzeka, wybieg duzy, kolega jest, miska z żarełkiem i ręka do głaskania - czego chcieć od życia więcej?
-
[quote name='Ilonajot']a moze te klopoty z wyproznianiem sa zwiazane z dieta (za duzo mieska w stosunku do mleka matki ...), ale skoro Zoya sama go "odrzuca" ... moze powinien jesc jakies kleiki?? oczywiscie nie jestem w tym momencie zlosliwa, bo widze ile masz roboty ... ale przy dzieciach kleiki dzialaja cuda, a nim to jak z dzieckiem albo i gorzej bidul slodki :((((((((((( jezu Kuna no podziwiam cie[/QUOTE] staram się przystawiac go do cyca co 3 godziny, ale Zoya ma już coraz mniej mleka, więc może rzeczywiście masz rację..
-
Wetka powiedziała, że tydzień w przypadku takiego malca to bardzo dużo i wyastarczy, aby ocenić czy rokuje czy nie... tydzień mija jutro, ale ponieważ zostałam własnie bez samochodu do wtorku, dostanie o kilka dni wiecej. Niestety nie wygląda to wszystko dobrze, niby coraz wiecej rusza tymi tylnymi łapkami, ale za to przednia ma totalny przykurcz, wygina go też całym ciałkiem, zaczyna mieć problemy z wypróżnianiem. Zoya przestaje zwracac na niego uwagę, a dzisiaj, gdy kładłam ją na dywanie, aby nakramić małego, nawarczała na mnie i co prawda położyła sie, ale tak, ze miał bardzo utrudniony dostęp do sutków.. A płacze jak dziecko:placz:, potrafi nieprzerwanie przez 3 godziny, noce mamy nieprzespane - nie chciałybyście, abym Wam to nagrała...
-
Diagnoza jest brakiem diagonozy... tzn.. albo wady genetyczne, albo neurologia - np. niedotlenienie i uszkodzenia okołoporodowe albo wady związane ze złymi warunkami bytowymi, Ta ostatnia wersja, najbardziej optymistyczna jest już w zasadzie wykluczona :(. Najgorsze jest to, że malec ma coraz większe problemy z wypróżnianiem się... od wczoraj nie zrobił kupki pomimo masażów, parafiny itp. On cierpi wg mnie, a my razem z nim...
-
Jest różnie.. raz beznadziejnie, raz tak samo, czasmi wydaje się, ze lepiej. Szczerze mówiąc wczoraj rozważałam eutanazję, po czym wzięłam go na ręce i zauważyłam, że tylne łapki zaczynają stawiać opór! Więc od razu mysl odrzuciłam.. nie wiem czy dobrze czy źle - dzisiejszy dzień i wczorajsza noc to masakra, jestem niewyspana i cały czas go noszę, masuję, karmie itp. on wrzeszczy w niebogłosy albo śpi... teraz mam wrażenie, ze najgorsza est przednia łapka, tymi tylnymi jakby zaczynał coś robić... Może się uda?
-
Super!, bardzo się cieszę, bo szczególnie samca najchętniej facetowi nie oddałabym... Jak usłyszałam, że przyjedzie i zobaczy jak wygląda pies i własnie od tego faktu bedzie zalezało czy go zabierze, nota bene nie do siebie a właśnie rodziny, to po prostu wymiekłam... reszta rozmowy tylko mnie utwierdzała w przekonaniu, że za jakiś czas ten pies i tak wróci do adopcji... tylko pytanie z jaka psychiką? Co do suni, sytuacja ma się podobnie, ale tu gośc jest bardziej elestyczny i jest nadzieja, że przekaże nam prawo własności.
-
[quote name='Rinuś'][B][I]Na to wychodzi, że tylko suczki....Samiec Sh i Labradora są "normale", Benia chyba też,nie wiem jak Onki...chyba przeszło nam to samo przez myśl...[/I][/B] [/QUOTE] Suki siberianki, które trafiły do mnie też mają psyche w porządku, rzekłabym, że wręcz rewelacyjną. Nawet ta ze startymi opuszkami. Kochają ludzi, koty i inne psy. Tak a'propos chipów, własciciel psa chce po niego przyjechac w najblizszą środę... jak to wygląda prawnie? czy ja nie powinnam miec u siebie jakichś dokumentów? Z jednej strony nie mogę mu nie wydac psa skoro mi udowodni, że jest jego, a z drugiej nie wiem jak się to ma do całej sprawy?
-
Z Polski, kupili ją ludzie, którzy mieszkają w Belgii. Niestety nie radzili sobie z nią, więc oddali rodzinie pod Toruń... a ta w "dobre ręce" gościa z Trutowa... Tak a'propos to takiego, przepraszam za wyrażenie, gnoju jeszcze nie widziałam... w różnym stanie trafiaja do mnie psy, ale Nuka to tona posklejanego futra z zeszłorocznego linienia, jakiś obornik (?!), łój i cholera wie co jeszcze. Zoya - matka szczeniaczków w trochę lepszej formie, ale tez jej niczego nie brakowało... nawet maluchy mają w futrze mase brudu! Tylko do Łobuza nie ma się do czego przyczepić - chłopak jest czysty i lśniący - jestem przekonana, ze trafił tam niedawno, także to, że został skradzony w 2009 r. wcale nie musi, niestety, obciążać tego faceta :(
-
TYGRYS-ica, ja tez chyba nie wyraziłam się tak jak dokładnie chciałam ;), przepraszam. W każdym razie Quanecu ma niewładny tył, cała dupka jest słabo rozwinięta, a dzisiaj w nocy jeszcze odkryłam, że lewa przednia łapka tez ma przykurcze:-(. POzostałe psiaki biegają, nieporadnie, ale wszystko jest u nich tak jak powinno być. Inez de Villaro, jak najbardziej można wykorzystywać wszystkie zdjęcia jakie będę zamieszczać, dziękuję :) Wieczorem napiszę więcej, teraz jestem tylko z tzw. doskoku...
-
Maluchy maja się dobrze, są wesołe, maja fajne charaktery, jak na razie najbardziej podoba mi się charakter Alayi. Gdzie jej nie zaniosę, tam ez oporów i strachu łazi, jest ciekawska, pierwsza wyszła ze spreparowanej na ich potrzeby budy... Problem Quanecu, to nie "tylko" problem z łapkami. Malec ma niewładny, niedorozwinięty wręcz tył. Zupełnie go nie uzywa:shake:, przednie łapeczki tez nie są zbyt mocne... Jest po prostu niedorozwiniety ruchowo, byc może nigdy nie bedzie mógł chodzić... Jest to bardzo poważny stan i szczerze mówiąc jestem przerazona:-(
-
Gdzie tam trudne ;) Dziewczynki maja imię od Himalajów: Hima Alaya, tak sie zreszta tam mówi. Chłopaków imiona pochodzą od: Adakas Ziwa - Dzięcię Najwyższego, Anak Agung - Wielki Naczelnik, a Quanecu to pies lider mojego znajomego - mam nadzieję, że bedzie dobrą wróżbą i nasz Quanecu tez będzie biegał...
-
Wiem, że rozmazane, ale znowu mi tak jakoś wyszło [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] od lewej: Hima, Alaya, Ziwa i Anak [IMG]http://i55.tinypic.com/ruy1yq.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/dbjg3l.jpg[/IMG] tu matka nie wytrzymała napięcia i wsunęła dzieciom jedzonko... [IMG]http://i56.tinypic.com/x5cvht.jpg[/IMG] malutki Quanecu - jakby było mało wszystkiego, wczorajszy wyjazd do weta skończył się przeziebieniem, więc cały dzień wygrzewa się w kocyku... [IMG]http://i55.tinypic.com/2hcdzte.jpg[/IMG]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Kuna replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Garet był dzisiaj u weta... uszy sa w lepszym stanie, ale jeszcze im do doskonałości brakuje, aczkolwiek doktor powiedział, że na pewno nic juz tam nie łazi;), oczy w stanie nienajgorszym, ale dalej nie jest dobrze... kolejna zmiana kropelek, tym razem Maxitrol. Na łapkach ma Garet zmiany grzybicze, nie jakaś tragedia, bo nawet inwazji nie ma, ale imaverol stosowac trzeba... poza tym wszystko OK, kręgosłup mnie boli od noszenia go z samochodu do lecznicy i z powrotem:cool3:, ale Garet ma taktykę - jak widzi smycz to nogi mu odejmuje:evil_lol: