Jump to content
Dogomania

agulenka

Members
  • Posts

    78
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agulenka

  1. Od kiedy Thor dostal te proszki na robaki ma caly czas rozwolnienie a dzis zaczal wymiotowac. Bylam u weta i ten na razie nie kazal panikowac, pobral krew do badan i jutro beda wyniki. Wtedy bedzie mozna powiedziec cos wiecej Troche sie martwie, ale czekam do jutra cierpliwie,
  2. [quote name='GrubbaRybba']Co słychać u Thora? A wracając do wyjazdu...Papudraczek też jedzie w niedzielę do Tomaszowa. Agnieszko, co ty na to, abyśmy się umówiły w trójkę i pojechały razem? Zabierzemy przy okazji karmę dla szczeniąt. Zrobimy zrzutkę na paliwo, zawsze wyjdzie taniej.[/quote] Wszystko zalezy od samopoczucia Thora. Do soboty wlacznie bedzie dostawal antybiotyki domiesniowo. Jesli bedzie O.K. i Eddie zgodzi sie z nim zostac sam to z mila checia z Wami pojade.
  3. u nas troche srednio. Thor choruje na cos. Dzis bylismy u weta, dostal antybiotyki i pobrali mu krew do badan. Obawiam sie ze nici z lesnych ostepow w ten weekend.:-(
  4. Sara, szukam ci domeczku. Takiego prawdziwego z serduszkeim i ciepelkiem...
  5. Dzis jest sadny dZien dla moich zwierzakow. Po dniach odosobnienia drzwi do sypialniu stanely otworem... Koty powoli zaczynaja przechadza sie po domu, pies lezy na przedpokoju przy drzwiach a ja mam oczy dookola glowy, pilnujac zeby nikomu nic sie nie stalo. jak narazie jest O.K. ale jak bedziemy wychodzili z domu to koty beda musialy wrocic z powrotem do sypialni
  6. jak mozna pomoc? wziac jej nie moge ale moze finansowo troszeczke ulze w klopocie?
  7. A na spacerek zapraszam jak najbardziej. W tygodniu to dopiero ok.17.30. Chyba. ze w ktorys weekend bo wszyskie sa zarezerwowane na spacerki po Skaryszaku, czesanie, tarmoszenie i ganianie za pilka. Zreszta, jesli ktos z moich okolic to z najwieksza przyjemnoscia przedstawie jej/ jemu Thora we wlasnej osobie- jakze majeststycznej osobie, ze dodam:cool1: Wczoraj znowu bylismy u weta bo piguly na odrobaczanie spowodowaly u psa taka beigunke, ze nie nadazalismy z nim wychodzic, ale dzis wszysto zdaje sie byc juz O.K. Poza tym koty ciagle w sypialni, ale z coraz wieksza ciekawoscia wygladaja przez dzwi, kiedy te sa uchylone. Jeszcze tydzien moze dwa i powinny sie do widoku niedzwiedzia w przedpokoju przyzwyczaic.
  8. [quote name='GrubbaRybba']Agnieszko, super wieści. :multi: Fajnie, że się chłopak wyluzował. :evil_lol: No cóż, kanapą trzeba się dzielić. U mnie też tak jest. Ostatnio z rodzicami doszliśmy do wniosku, że przydałyby się nam przynajmniej 2 kanapy, bo jak cała menażeria zalegnie, to i kanapa i fotele zajęte. Można tylko na podłodze posiedzieć. :diabloti: Nie mogę sie już doczekać, jak przyjadę do ciebie, aby Thora obejrzeć. :) Podobno w przyszłym tygodniu pod koniec ma być 18 stopni. Piękna pogoda na wspólny spacerek. :razz: Czekam też na zdjęcia, aby zobaczyć tego szczęściarza. Aha, jedziesz do schronu w następny weekend? Co ty na to, abym zabrała się z tobą?[/quote] wybieram sie prawdopodobnie w niedziele, bo w sobote jedziemy z Eddiem i Thorem na weekend w lesnych ostepach:razz: Jesli niedziela Ci pasuje, to z najwieksza przyjemnoscia. Daj tylko znac o ktorej i skad Cie odebrac.
  9. kochana, a moze zdjelabys go tak juz z tego banerka, co?:mad:
  10. Aniu, nawet nie wiesz jak szybko. Czasami mam wrazenie, ze schronisko to juz mu umknelo calkowicie. Gdyby nie to, ze boi sie halasu, tramwajow, samochodow to w zyciu nie powiedzialabym, ze w jego zyciu bylo cos nie tak. Co do zdjec, to jeszcze nie zrobilam prawie zadnych. Mam jakies tam zrobione telefonem ale kiepska jakosc. Wszystko tak szybko sie toczy.... spacer rano, praca, znowu spacer, gotowanie dla pas i znowu spacer i tak w kolo. Czekam dnia kiedy bedziemy w stanie zabrac go na spacer i spuscic ze smyczy, bo bieganie za nim pochlania cala mase energii
  11. aaaa.., prawie zapomnialam- moj nowy avartar to Thor kiedy jest zawstydzony i w szampanskim humorze:p Cute, co?
  12. i na raczki swojej ukochanej panci ;)
  13. chyba bardziej moj ale Eddie sprawdza sie w roli ojca adopcyjnego lepiej niz przypuszczala. Medal dla niego i szacuneczek
  14. Bylismy dzis u weta. Thor dostal 5 tabletek na robale i plyn na pchly i keszcze, psi dezodorant, bo w dalszym ciagu smierdzi przeokrutnie i jestesmy umowieni na szczepienia z cala menazeria. Poza tym moje psisko okazalo sie byc kanapowcem. Od rana probujemy go zrzucic z kanapy i to z bardzo roznym skutkiem. Wlasnie stoczyla z nim boj o kanape.:mad: Poza tym mam wrazenie, ze kanapa jest zbyt mala dla mojego tygrysa.
  15. pies wyglada na zdrowego, apetyt mu dopisuje a i dobrego humoru nie brak, wiec mam nadzieje, ze wet niczego tak nie odkryje. Ale dla wszelkiego spokoju...
  16. Jeszcze nie. Po pierwsze to nie bardzo chce przysparzac mu dodatkowych stresow a po drugie w tygodniu nie mam takiej mozliwosci. Mysle, ze w najblizszy weekend czeka nas wizyta z cala nasza menazeria nie tylko Thorem.
  17. juz prawie nie wyje ale za to opierniczyl metr kielbasy, ktora rozmrazala sie, de facto dla niego, na lodowce. A zabawka zdaje sie byc bardzo dobrym pomysle,m
  18. zmykam spac. padam na buzie. dobranoc wszystkim.
  19. Zuzanna, obawiam sie, ze nie az taka silna jak myslalam. Czasami mam wrazenie, ze urwie mi reke jak zaczyna sie ciagnac. Ale wkrotce to wyprostujemy- pies towarzysz I stopnia :-) Brzmi dumnie, co?
  20. za dwa tygodnie wybieram sie do schroniska, jeszcze nie wiem czy go ze soba wezme, bo to moze byc dla niego straszna trauma ale postaram sie zabrac jakies fotki, bo z jakiegos powodu nie moge wysylac zalacznikow na dogo.
  21. Ale taki z niego teraz przystojniak, ze hej :-)
  22. Juz nie. Wychodzi z domu i wraca do niego chetnie. Jeszcze tylko musimy opanowac wchodzenie do samochodu :-)
  23. no pewnie ze idzie. Jak na porzadnego psa przystalo :-) Bedzie pies towarzysz I stopnia z egzaminem i certfikatem. Marwie sie tylko o te moje koty, nie mam glowy jak sie do tego zabrac, zeby nikomu nie zrobic krzywdy tzn: kotom, bo Thora to chyba nic nie ruszy. A poza tym nie daje mi wyjsc z domu, placz jest taki, ze cos okropnego + skakanie na klamke i otwieranie drzwi na klatke. Dzis Eddie wychodzil do pracy pozniej, wiec ja juz zdazylam wrocic ale jutro oboje bedziemy poza domem przez jakis czas.
  24. w sobote przez chwile z jednya, ale chyba jeszcze nikt nie byl na to gotowy Nie to ze pies warczal a kot prychal ale nie bylo milo
  25. koty dalej w sypialni, siedza jak myszki pod miotla. Thor coraz odwazniejszy. Z uniesiona glowa i ogonem spaceruje po okolicy. Tubylcy przygladaja mu sie podejrzliwie, bo na ulomka to on nie wyglada. Za godzine idziemy na ostatni spacer w dniu dzisiejszym, odebrac Eddiego z pracy. Mam nadzieje, ze psu nie zbierze sie na harce, bo juz jestem cala poobijana:megagrin: i bola mnie rece od silowania sie z nim. Znalazlam mu juz szkole tresury. Kurs zaczyna sie w polowie kwietnia, wiec mam nadzieje, ze do tego czasu bedzie czul soe u nas jak u siebie.
×
×
  • Create New...