Psie pustyni, składamy Ci hołd, żeś jest jedyny sprawiedliwy i umiejący. A teraz skończ off.
To może nie chamstwo psiarzy do psiarzy, ale brak mózgu. Wczoraj wracałam z poczty, naprzeciw mnie szła mamusia z córką, a do tego dwa psy, wielkości pinczera miniatury - jeden to był nieudany pinczerek, drugi chyba miał być chihuahua, ale też wyszedł nieudany. Oczywiście na flexi. Mamusia weszła do sklepu i zostawiła psy z córeczką, ok. 4-5 letnią, więc raczej wątpliwe, aby poradziła sobie z dwoma flexi w ręku. Oczywiście, dziecko po jednej stronie chodnika, psy po drugiej, tuż przy ulicy - dziecko nawet nie zwraca uwagi, wygląda za mamą. Mama wyszła, nie zareagowała, że ludzie muszą robić krok nad rozciągniętą flexi, a psy stoją prawie na ulicy, tylko poszła dalej. Córka biegnie za nią, oczywiscie ciągnąc psy. Na ich nieszczęście (znaczy się, mamusi i córusi) we flexi zaplątał się jakiś pan, który kilkoma nieoględnymi słowami określił, co myśli o inteligencji mamusi... Jak można być takim bezmózgiem?