Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. LadyS

    Barf

    U nas drapanie było po kurczaku i po indyku - ale nie od razu, po jakimś miesiącu-dwóch, musieliśmy przejść na suchą rybną ;)
  2. Szczepiony pies może sie zarazić wszystkim, ale rzadko która choroba rozwija się tak szybko. Raczej bym stawiała na problem z układem pokarmowym - dlaczego pies ma rozwolnienie?
  3. Boże, dobrze, że nie tylko mój pies umie narobić takiej siary u weta :lol:
  4. [quote name='Marta_Ares'] czekam na adres do wysyłki :eviltong: [/QUOTE] Adres poleciał, nie mogę sie doczekać :diabloti:
  5. Ten pan miał duże nieprzyjemności i sprawa trafiła chyba do sądu.
  6. [quote name='taks']więc ode mnie wysłane te brakujące 50 zł[/QUOTE] Dziekuję, jak tylko dojdą wpłaty, odnotuję w rozliczeniu ;)
  7. [quote name='Lotty']Asco, ty ciągle piszesz o pieniądzach, bo nie przyszło ci do głowy, że one nie są najważniejsze. Wielu Hodowców obniża cenę szczenięcia jeśli widzi, że maluch trafi do kochających ludzi. Często godzą się także na zapłatę w ratach ( oczywiście po zawarciu pisemnej umowy). Sprzedają znacznie taniej szczenięta, które nie rokują wystawowo. A o tzw. warunku hodowlanym słyszałeś? Mogłabym jeszcze długo wymieniać. Jak widzisz jest wiele sposobów na kupno rasowego psa taniej, jeśli kogoś faktycznie nie stać, nie trzeba od razu lecieć do pseudo.[/QUOTE] O, my skorzystaliśmy z połowy tego - płaciliśmy w ratach, kupiliśmy taniej peta, którego cena została jeszcze obniżona, bo hodowczyni stwierdziła, ze na taki dom czekała ;)
  8. No cóż, już dawno mówiłam, że ta ustawa jest totalnie od czapy, ale "władza" wie lepiej ;) Poza tym uważam, że ludzie się prędzej czy później o jakości materiału hodowlanego w pseudo przekonają; ciągle na forum pojawiają się nowi "pokrzywdzeni", którzy kupili psa z pseudo i płaczą, bo umarł albo jest bardzo chory i trzeba pakować w niego kasę. Dziwne tylko, że wczesniej tych argumentów nie przyjmowali albo tego forum odnaleźć nie potrafili. Widze, że rzeczowa dyskusja została wyczerpana, więc życzę wszystkim miłego dnia i czas opuścić ten temat.
  9. [quote name='asco']Z tych bzdur, ktore tutaj wypisuja niektorzy mozna wywnioskowac, ze choruja jedynie kundle bo u rasowych psow sa eliminowane wszelkie choroby :) Nie wiem czy sie da czy nie - macie gwarancje przeciez - wiec czemu tatus pieska nie odwiezie ? Zarzut nie pada, jest to jedynie mozliwosc - wiem jak bardzo niewygodna dla Was... ale coz - ktos ma badania genetyczne zrobione? :) Kilka suk w hodowli i wszystko w temacie. Tu tylko o pieniadze chodzi a naiwnym sie wmawia, ze o dobro zwierzat ;) Podkladanie jest na porzadku dziennym . Ja w przeciwienstwie do Was nie mam zadnego ale do psow z papierem. Denerwuje mnie jak pseudointeligenci wypisuja bzdury bo pan z hodowli im tak powiedzial ;) Ciesze sie, ze mam kundla i na nic nie choruje, zdrowy jak ryba itp itd.[/QUOTE] Każdy pies choruje, bo to żywy organizm. Co nie znaczy, że każda choroba wynika z tego, że pies jest z hodowli ;) Co ciekawe, kundelki tez potrafią bardzo chorować, a mit o ich super zdrowiu wziął się głównie stąd, że panuje w większości przypadków naturalna selekcja ;) Na pewno zdarzają się hodowcy, którzy są nieuczciwi i podkładają szczenięta - tak samo, jak zdarzają się lekarze, którzy na studiach przeszli na samych trójach i nie potrafią leczyć ;) Czy to powód, żeby leczyć się samemu? Wybieranie hodowli to nie tylko patrzenie, które psy nam się podobają, ale też jeżdżenie na wystawy, kontakt z innymi hodowcami, wnikanie w różne dziwne sprawy (ja np. spędziłam dość dużo czasu czytając o genetyce i rasie w ogóle). Wybrałam psa z hodowli, która obecnie jest jedną z najlepszych - nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Mam pewność, że szczenię pochodzi od danych rodziców i nie potrzebuję robić testów genetycznych, bo ktoś z manią przesladowczą na forum twierdzi,że jest inaczej ;)
  10. [quote name='asco']Przodkowie nie mieli powiadasz... moze padlas ofiara podkladania szczeniakow przez uczciwych hodowcow ;) Patrzac na Twoje podejscie dziwie sie, ze nie oddalas nabytku na gwarancji. Szukalas psa z papierem w skrocie mowiac.[/QUOTE] Szukałam psa z konkretnymi cechami i pewnością, że nie wyrośnie z niego niedźwiedź, a sama działając w adopcjach nie zdecydowałam sie na psa ze schroniska ;) Pies nie jest dla mnie nabytkiem, tylko przyjacielem, nie jest też laptopem ani batonikiem, żeby go oddawać na gwarancji ;) Widać jednak nie masz pojęcia o alergiach, skoro nie wiesz, że alergia może być dziedziczona albo nabyta - ja wiem, bo sama takową posiadam ;) Potrafię też wybrać dobrego hodowcę - nie obawiam się, że padłam ofiarą jakiegokolwiek oszustwa, bo pies jest zwyczajnie zbyt podobny do przodków w wielu kwestiach ;) No i ufam hodowcy, bo dobrze go poznałam, zanim w ogóle zdecydowałam sie na psa.
  11. [quote name='asco']W innym temacie piszesz, ze masz psa alergika. Jak to mozliwe, ze pies z rodowodem moze miec alergie ? Czemu nie wymienilas/oddalas na gwarancji ? Zgodnie z tym co pisalas pies z alergia nie byl dobra inwestycja ...[/QUOTE] Całkowicie normalnie - alergia nie jest tutaj genetyczna, bo przodkowie alergii nie mieli, więc jest nabyta. Do tego pies jest biały, więc liczyłam się z tym, że mimo wszystko coś takiego może wystąpić. Jego biała siostra będące w hodowli na wschodzie, rodzice i dziadkowie alergii nie mają. Poza tym - ja nie szukałam psa do rozrodu, tylko peta do sportu ;)
  12. Mamy 50 zł, brakuje 50 zł... Wyślę zaraz nr konta, dziękuję. Dobrze, że mamy odłożone na kastrację.... Prócz tego trzeba opłacić jeszcze dwa zaległe miesiące za hotel...
  13. Ja rozumiem, że można psa czesać na łączce, nie każdy chce/może (np. domownik alergik) czesać psa w domu. Ja też kiedyś czesałam sukę husky na dworze. Ale zbierałam kudły do reklamówki i potem wyrzuciłam, a nie radośnie rozrzuciłam dookoła :roll:
  14. Widzę, że się ruszyło, też mam nadzieje w tym tygodniu na nasze zamówienie :loveu:
  15. Ja jestem zdania, ze rodowód daje gwarancję posiadania szczeniaka, którzy przy odpowiedniej socjalizacji i prowadzeniu będzie wymarzonym psem w rasie - ale żeby to wiedzieć, trzeba ten rodowodów przesledzić. Wiem, bo mam takiego psa w domu.
  16. [quote name='ziele77']Tak mi się jakoś te dwie rzeczy kojarzą (kąpiele i ubranka). Zwykle na "nadmiar" kąpieli cierpią małe pieski ras ozdobnych. No bo są małe i mają włos który "szybko łapie brud" itp. takie właśnie pieski są też często przebierane w ubranka, wiąże im się kokardki itd. Nie lubię tego strasznie, nie lubię jak się traktuje psa jak żywą zabawkę, ozdobę która ma przede wszystkim ładnie wyglądać i pachnieć. Dlatego też nie przepadam za małymi pieskami i rasami ozdobnymi bo kojarzą mi się właśnie z takim traktowaniem... Czasem wspominam o tym w różnych moich postach, bo naprawdę tęsknię za czasami jak pies był traktowany jak pies, a szczęściem dla psa i jego właściciela było cieszenie się wspólnymi spacerami i własnym towarzystwem. Teraz przeraża mnie ten ogrom psich gadżetów, nowych wymyślnych ideologii na temat tresury i wychowania psów, setki najróżniejszych karm itd... wiele czasem jałowych dyskusji na temat dupereli. Teraz pies to woda na młyn dla wielkiego "psiego" biznesu. Ile to można zarobić na takim właścicielu który kochając swojego pieska i idąc za trendem kupuje mu wszystko co najlepsze... smutne to dla mnie, bo ja mam wrażenie, że w tym wszystkim coraz bardziej niknie to co jest najważniejsze i najfajniejsze w relacjach człowiek-pies.[/QUOTE] Szczerze mówiąc - nie obraź się - ale Twoja wypowiedź brzmi jak słowa typowego właściciela psa, która psa tylko "ma i kocha" i na tym się kończy jego interakcja. Mam małego psa, co prawda nie rasy ozdobnej, ale waży całe 5,5 kg, ma gładką sierść i praktycznie łysą klatkę piersiową - w mrozy chodzi w kubraku na polarze i z materiałem przeciwdeszczowym na wierzchu. Korzystam z tych "nowych wymyślnych ideologii" na temat tresury (akurat ja z klikera, kształtowania) - dzięki temu mam dość posłusznego teriera, z którym da się pracować nieraz lepiej niż z częścią owczarków. Psich gadżetów ogromu nie mam, bo nie mam na nie kasy zwyczajnie ;) Ale mam i koziołek drewniany, i klatkę kennelową, i rozmaite piłki (nie wiem, co dla Ciebie jest psim gadżetem). Karmę tez mam "wymyślną", bo bezzbożową, do tego z mięsa human grade - rybną. Kupuję dla mojego psa wszystko, co najlepsze - nie według tego, co mi mówią, ale według tego, co sądzę. W to zalicza się też szampon dla psów białych, odpowiedni dla alergików. I mimo wszystko traktuję mojego psa jak psa, dużo z nim robię, dużo ćwiczę - to jest najfajniejsze w relacjach człowiek - pies. I nadal uważam, że gadasz bzdury i patrzysz z punktu człowieka, dla którego pies jest tylko do posiadania, karmienia, wychodzenia i kochania. To samo o swoich psach (yorkach) może napisać moja przyjaciółka - ma dwa strzyżone yorki, jednego z adopcji w typie, drugiego z adopcji rodowodowego - wszystko jest dokładnie tak, jak wyżej u mnie. Co ciekawe, yorki nie są szczekliwe, chodzą luzem i są najbardziej ogarniętymi psami, jakie znam. Podobnie (ze zmianą jedynie na karmienie BARFem) może napisać moja druga przyjaciółka o swojej suczce 10kg, kundelku z adopcji. I kolejna przyjaciółka - znów powrót do wymyślnej, jeszcze droższej niż moja karmy - o staffiku z hodowli. Uważasz, że z racji na to, że często kąpiemy swoje psy czy je ubieramy, uważamy je jedynie za zabawki? Bo jestem pewna, że nasze "zabawki" są milion razy grzeczniejsze i posłuszniejsze od większości psów właścicieli, którzy tak właśnie myślą.
  17. Zadzwonił dziś Pan, mieszkają 130 km od fury; dom z ogrodem, brak dzieci i innych zwierząt :diabloti:, pani prawie ciągle w domu, klatka kennelowa im nie straszna. Pan brzmiał sensownie i dla mnie, i dla furciaczka, więc zadecydowałyśmy, że we wtorek Cinek straci jajca, a w niedzielę fura pojedzie razem z Cinkiem na wizytę przedadopcyjną, jeśli nic nie ulegnie zmianie. Na drodze do sukcesu stoją pieniądze - o ile na kastrację jest zamrożona suma, to na transport pójdzie 100 zł i to 100 zł trzeba będzie uzbierać - to za paliwo. Jak się nie uzbiera - Cinek nie pojedzie. Ktoś nas wesprze?
  18. [quote name='asco']m.in. z tym, że pies z rodowodem to o wiele bardziej pewna inwestycja, - nie wiem jak to rozumiec :) Nie udalo mi sie - nie szukalem. Nie potrzebuje swistka aby lezal w szufladzie. I nie rozumiem zmuszania ludzi do zakupu rasowych psow przez glupi przepis.[/QUOTE] Pewna inwestycja - pewny charakter, pewność, że określone cechy są niesione razem z genetyką. Oczywiście mowa o dobrych hodowlach. Mnie świstka też nie potrzeba, ale potrzeba mi pewności, że mój pies będzie zgodny ze wzorcem pod względem wyglądu oraz charakteru. Zmuszania nie ma - można wziąć psa ze schroniska, tam jest masa psów w typie. Można też z DT. Można czasem i z hodowli za darmo praktycznie. Natomiast pies rasowy to tylko pies z określonymi cechami poswiadczonymi dokumentami - inne psy nie są rasowe. I tutaj leży cały ból takich ludzi, jak Ty.
  19. asco, obserwuję Cię na wielu wątkach i zastanawiam się, czy czasem nie potrzebujesz pomocy - bo człowiek, któremu jest wszystko jedno, jakiego psa kto bierze, po prostu się tak nie unosi. Mnie kundlem nazwac możesz, bo to nie jest żadna obraza - możesz nawet powiedzieć, że jestem mieszańcem, też żadna ujma ;) Po prostu czas się pogodzić z pewnymi rzeczami, m.in. z tym, że pies z rodowodem to o wiele bardziej pewna inwestycja, niż pies w typie z pseudo - szczególnie, że na rasę nawet drogą można wydać mniej, niż 1000 zł, a czasem i tyle, co na wyprawkę - tylko trzeba chcieć. Może tutaj leży powód - że Tobie się nie udało, a inni prawie za darmo mają psa rasowego? Nie wiem, i nie chcę dociekać, bo Twoje argumenty są po prostu żałosne, szczególnie w zestawieniu z przekonaniem, z jakim je wyrażasz ;)
  20. [quote name='ziele77']Kąpiel jest przydatna a nawet konieczna przy różnych chorobach skóry typu grzybica czy nużeniec, wtedy kąpie się w szamponach leczniczych. Przy alergiach skórnych moim zdaniem kąpiele nie pomagają a wręcz szkodzą, a dlaczego wyjaśniłam powyżej. W specjalistyczne hipoalergiczne szampony jakoś nie wierzę i jak bardzo by one nie były drogie i naturalne to tak czy siak zmywają naturalną barierę, nawet jak mają naturalne dla psiej skóry ph.[/QUOTE] No niestety Twoje prywatne zdanie a doswiadczenie osób mających bezposredni kontakt z takimi sprawami to dwie różne sprawy ;) Mam białego psa alergika, kąpanego co miesiąc - bo jak łazi brudny dłużej, to się drapie i własnie wtedy wystepowały u niego problemy ze skórą ;)
  21. Szkoda, że zdanie nie jest poparte dowodami naukowymi :lol: Nie wyobrażam sobie białego psa (alergika)/yorka/pudliszona nie kąpanego co częstszy czas. Miałaś, ziele, psa z alergią, że piszesz o narażeniu na alergię kontaktową i infekcje skórne? Bo weterynarz i doświadczenie właścicieli białych psów mówi zupełnie co innego... ;)
  22. [quote name='nick_']też jestem tego zdania, ale powracając do Grama, może trochę przytył, ale jeszcze w miarę wygląda, nie jest gruby.. Co do grubości.. wyobraźcie sobie, u mnie w okolicy jest Owczarek Belgijski.. ma 5 lat, a jest tak Gruby, że ledwo chodzi - w sensie dosłownym.. staruszka o dwóch kulach, by była szybsza :p jest tak mega spasiony, że nawet nie potrafiłem sprecyzować, czy rasowy a jeśli już jaka rasa? na żywe oczy psa tak grubego, który w wieku 5 lat ledwo co się porusza, nigdy nie widziałem.. Właścicielka owego pieska waży ponad 150kg napewno, podejrzewam że mocno go "przekarmia" a kiedyś zapytałem, co z psem zrobiła.. rzekła - On jest chory, ale już nie potrafiła zdefiniować jaka choroba, doprowadziła psa do AŻ! takiej nadwagi.. to dopiero masakra[/QUOTE] U nas jest taki staffik - ma ok. 4-5 lat, kolebie się na boki, jak chodzi, a do tego jak jest słońce wystarczy, że przejdzie 20 metrów i musi się położyć, bo ledwie dyszy - szkoda mi go ogromnie, właścicielka nie widzi problemu, zresztą sama jest podobnych gabarytów :roll:
  23. [quote name='filodendron']No ale wiesz, jaką strrrrraszną krzywdę mu robisz? :evil_lol: Ta dyskusja na temat częstotliwości kąpieli jest lepiej zakręcona niż rozmowy na temat wyższości jednej karmy nad drugą ;) Ciekawe, że nikt nie próbuje wyliczyć optymalnej dziennej częstotliwości mycia rąk u statystycznego człowieka :)[/QUOTE] Hihi, mój pies jest w ogóle biedny, bo nie pozwalam mu podchodzić do wszystkiego, do czego chce, gonić kotów, szczekać w domu, żebrać o żarcie, a do tego nie puszczam go luzem, tylko lonżuje, wiec akurat myślę, że kąpanie jest mu obojętne :diabloti: :evil_lol:
  24. [quote name='evel']Ja to muszę opanować jakiś system zamocowania klatki do walizki chyba, bo ręce mam dwie a będę się tłuc pociągiem z plecakiem, walizką, psem i klatką :evil_lol: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-Ex3tEK1TMm4/T9SG0z5y-NI/AAAAAAAAC5E/ZcrQaZH1d8A/s640/P6100018.JPG[/URL] nieszczęśliwy, niewybiegany :( Serce się kraje... :([/QUOTE] E, jak Cię wsadzą w Lublę, to Cię wytargamy we Wrocu :lol: A potem do Lublę ja możliwe, że też będę wracała... Poza tym, ja juz szłam z torebką, laptopem - na ramionach, do tego walizka w jednej ręce, klatka złożona w drugiej i pies na smyczy :lol: [quote name='a_niusia']ja, gdybym miala jechac gdzies pociagiem z psem i klatka, to bym sobie strzelila w lep:)) ale moze postrzegam to tak dlatego, ze moj najlzejszy pies wazy 25,5 kg:)[/QUOTE] Hihihihi, no klatka złożona nie jest jakaś uciążliwa,ale ja mam nawyk brania wielu rzeczy :lol:
  25. [quote name='asco']Wystarczylo poczekac aby zrobiono obejscie. Ustawa - chora. Wpadl mi jeszcze go glowy jeden pomysl - moze bedziemy organizowac walki ,,gorszych" szczeniat ? ;] Jezeli kogos nie stac na szczeniaka za 2k i chce miec psa w typie danej rasy to co ? Nie moze? :) Dla mnie osobiscie swistek rodowodowy moglby sie nadac do lazienki w zastepstwie papieru t. Nie mam zamiaru psow nigdzie wystawiac.[/QUOTE] Ja tez nie miałam zamiaru psa nigdzie wystawiać, a mam psa z rodowodem (a konkretniej: z metryką) - bo mi zależało na konkretnych cechach, charakterze, genetyce (czyli braku danych chorób, pewności co do zachowań itd). Argument: nie potrzeba mi rodowodu, bo nie będę wystawiać pozostaje nadal moim ulubionym dla dzieci na poziomie gimnazjum - w przypadku osób, które to mówią i kupują psa z pseudo :diabloti: Co innego, gdy ktoś tak mówi i bierze psa ze schroniska - przynajmniej nie jest hipokrytą :lol:
×
×
  • Create New...