-
Posts
1608 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anovip1
-
Moja słodka królewno,tak bardzo się cieszę że jesteś taka szczęśliwa u Ani ,oby domek szybciutko się znalazł. Manduś -słoneczko,ciebie nie można nie kochać . Przypominamy wszystkim że słodziutka Mandarynka prosi o kochający domek.
-
Mandarynko ,co u ciebie skarbie słychać? Teraz czekamy by pojawił się ktoś ,kto pozna ciebie i pokocha tak jak my. Miejmy nadzieję ,że szybciutko trafisz do swojego domku.
-
Twist-wrobel zamkniety w klatce...ŁODZ- JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!!!!!
anovip1 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Niedziela okazała się szczęśliwym dniem dla Twista . Jego opiekunowie przyjechali po niego z Poznania. Są bardzo zadowoleni z adopcji pieska. Dostałam wiadomość z domku: "piesek jest bardzo fajny i kochany.Zaprzyjaźniamy sie powoli.Ludzi nie zauważa ,bardzo się cieszy na widok innych psów. Musimy go nauczyć przebywania z ludźmi w domu. Rana po kastracji goi się,jednak szwy go ciągną gdy chodzi. Zdejmujemy mu kołnierz,by poczuł sie swobodniej" Wspaniale ze psiak tak szybciutko znalazł domek. Powodzenia piesku,odnalazłeś wspaniałych,kochanych ludzi,teraz już będzie wszystko dobrze. Małgosiu ,jesteś wspaniała.Dzięki Tobie udało się tak szybciutko znaleźć domek dla Twista. Prześlę zdjęcia ,proszę wstaw je na wątek . -
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Sunia jest bardzo żywa, bardzo energiczna, ale przy tym super łagodna- zarówno do ludzi: nawet do mężczyzn-jesli są odpowiedni hehe..., jak i do zwierząt. Nie było z nią problemu podczas transportu -oprócz wymiotów:) Uwielbia biegać, skakać i bawić się kijem. Kopac dołki, tarzac się w trawie. Mania jest bardzo wylewna i bardzo związuje się z ludzmi. W kojcu skacze i szczeka, czasem sie uspokaja;) Jest bardzo chuda, więc czeka nas małe tuczenie:) Fotki tylko takie, bo potwornie się kręci a aparat mam słaby i wszystko zamazane. Aniu ,wielkie dzięki za wieści o Mandi . To przemiła ,przytulaśna sunia.Uwielbia spacerki i zabawę. Niestety od jakiegoś czasu nie było jej dane wybiegać się. Teraz pewnie będzie nadrabiać stracone chwile..... Mandi buziaki rozdaje wszystkim wokoło. Zachowuje się jak szczeniak ,podskakuje ,zaczepia człowieka ,uwielbia zabawę. wycałuj ją proszę ode mnie... Mandarynko teraz już będzie dobrze . Głęboko wierzę ,że domek szybciutko się znajdzie i Mandarynka trafi na swojego ukochanego ,wspaniałego człowieka.
-
[COLOR=red][B]Agnieszka J. która wpłaciła na hotelik dla Mandarynki 180 zł. deklaruje miesięczczne wpłaty w wysokości 20zł[/B].[/COLOR] Agniesiu,ogromne podziękowania :Rose::Rose::Rose:
-
[quote name='ciapuś']Patrząc na zdjęcia jak to wyglądało zaraz po pogryzieniu i teraz muszę przyznać że weci ze schroniska odwalili kawał dobrej roboty , no i oczywiście dziewczyny które odwiedzają Mandarynkę :lol:[/QUOTE] Szczególne podziękowania należą się wetkom Iwonce ,Luizie ,Grażynce - to dzięki nim Mandarynka zaczyna znów żyć.Pierwsze dni po pogryzieniu były decydujące. Dziewczyny zrobiły co w ich mocy i udało się . Poza tym ogromna chęć życia Mandarynki , wiara że kiedyś odnajdzie swojego człowieka zrobiły swoje... Dziś Mandarynka bardzo cieszyła się na spacerku ,uwielbia kontakt z człowiekiem. Bardzo tęskni za osobami które zna. Pierwsze chwile spotkania to ogromny potencjał radości ze strony Mandarynki. Cudowna jest z niej sunieczka. Dziękujemy wszystkim za pomoc i nadal prosimy o wsparcie dla Mandarynki.
-
[quote name='amica']Po prostu zaniemówiłam. Sunia po prostu w strasznym stanie. Główka totalnie zmasakrowana:( Tragedia, ale na Marrmurowej to już chyba niedługo będzie to standard, takie są tam przepełnione boksy i psy trzymane już jak tylko się da... W łódzkim schronisku to już chyba szpilki się nie wciśnie Dlatego pojawiają się :angryy: z :placz: na przemian.[/QUOTE] Pragnę wyjaśnić ,że w przypadku Mandarynki to nie wina przepełnienia w schronisku i proszę nie oceniajcie sytuacji w schronisku,bo nie jest to tematem wątku. Dzięki "ludziom" trafiła na ulicę ,a schronisko stworzyło jej w miarę możliwości jak najlepsze warunki. Mandarynka przebywała w boksie tylko z jednym psem -i widzicie co sie stało !!!! Do odwiedzania wątku zapraszamy wszystkie osoby pragnące pomóc Mandarynce ,to jest sprawą priorytetową !!!!
-
Przypominamy o Mandarynce i prosimy o wsparcie. Sunia dzięki opiece lekarzy już dochodzi do zdrowia i najprawdopodobniej będzie mogła opuścić szpitalik. Jest szansa że pojedzie do hoteliku ,jednak potrzebne są deklaracje wpłat stałych oraz jednorazowych. Za wszystkie wpłaty ogromnie dziękujemy.
-
Pobyt w schronisku dla Mandarynki jak i dla większości wiąże się z niesamowitym stresem i ciągłą walką o przetrwanie. Niestety Mandarynka nie dawała sobie rady od początku. Ciągle dominowana przez inne psy, odganiana od jedzenia... Większość dnia spędzała siedząc na , lub w środku budy. Podczas karmienia trzeba było pilnować by psy pozwoliły jej dojść do miski z jedzeniem. Pochłaniała wtedy ogromne ilości pożywienia. Wszyscy staraliśmy się stworzyć dla niej ,oczywiście w miarę możliwości jak najlepsze warunki bytowania. Sunia chodziła na spacerki,biegała z różnymi psami,nigdy nie zaobserwowaliśmy by wywoływała jakiekolwiek konflikty. Podczas spacerków,zabaw potrafiła się dostosować do psiaków w grupie. I w końcu stało się to najgorsze. Nie wiemy co i dlaczego, co było przyczyną..... Fakt, że to było drugie ,niestety bardzo poważne,dotkliwe pogryzienie. Sunia praktycznie powinna być poddana eutanazji, jednak jej zachowanie podczas wykonywanych zabiegów spowodowało, że schroniskowi weterynarze nie poddali się i wraz z sunią walczyli o jej życie- za co im tu na forum składam ogromne podziękowania . Nie było wiadomo czy sunia przeżyje . Dziś , miejmy nadzieje że można powiedzieć - udało się . Choć jeszcze rany są poważne ,Mandarynka zaczęła dochodzić do siebie... Nie chcemy , by po wyjściu ze schroniskowego szpitalika znów trafiła na boksy ogólne.. W związku z powyższym prośba o pomoc do wszystkich ,którym nie jest obojętny los Mandarynki.
-
Milua - od 2007 roku czeka na swoją szansę... JUŻ W NOWYM DOMKU !!! :)
anovip1 replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Dziś miałam telefon z domku .Milua otrzymała imię Szua. Trzy lata temu oddana do schroniska pod pretekstem ,że niszczyła w domu. Pani która ją adoptowała nie zraziło to. Postanowiła ,że to właśnie będzie jej sunia ,w razie potrzeby będzie z nią pracowała. Sunia okazała się bardzo spokojna i posłuszna.Nie sprawia żadnych problemów.Po prostu ideał. Gdy jej pani wraca do domu,Szua ustawia na środku korytarza buty ,w których jej pani wychodzi z nią do parku i czeka na kolejny spacer. Pani jest zachwycona swoją podopieczną. Za jakiś czas kolejne wieści z domku. -
[quote name='Aska25']Iwonko pomysl jak najbardziej dobry. My mielismy klatke kenelowa od szczeniaka, na poczatku zamykalismy go nawet jak bylismy w domu, zeby sie oswaja. Pozniej na wyjscia, a na koniec to traktowal jak swoja bude ;) A jak wynosilismy, bo juz nie byla nam potrzebna to Chiko mial focha z 4 dni na nas i poslanie omijal szerokim lukiem ;)[/QUOTE] Asiu,rozmawiałam z panią o klatce oczywiście zgodziła się.Będzie z psem pracować.Niestety nie mam klatki by jej pożyczyć. Może ktoś się ulituje nad losem psiaka:-(
-
[SIZE=5][COLOR=red][B]PROSZĘ O POMOC I RADĘ [/B][/COLOR][/SIZE] [B]Zapewne pamiętacie [SIZE=4][COLOR=red]Dżekiego[/COLOR][/SIZE],którego tydzień temu poszukiwaliśmy na [SIZE=3][COLOR=red]Retkini.[/COLOR][/SIZE][/B] Otóż niestety jest problem :-( Pani która zgodziła się przygarnąć porzuconego w dniu adopcji psiaka psiaka ,zadzwoniła dziś i ze smutkiem powiedziała ,że Dżeki najprawdopodobniej cierpi na lęk separacyjny. Pies został sam w domu na 30 minut i niestety zniszczył tapicerkę na drzwiach wejściowych. Wcześniej pani pracowała nad zachowaniem psa , zostawiając go na kilkanaście minut samego. Jutro niestety musi wyjść z domu na 5 godzin i boi się co zastanie po powrocie. Czy ktoś ma jakąś radę ,pomysł jak pomóc pani i Dżekiemu. Ja myślałam o klatce kennelowej, czy to dobry pomysł? Niestety nie mam takiej klatki od kogo pożyczyć :-( :-( [SIZE=4][COLOR=red][B]PROSZĘ POMÓŻCIE[/B][/COLOR][/SIZE] [B]Dżeki tyle już przeżył złego ,trafił na wspaniały domek. Pomóżmy ,by go nie stracił[/B] :-(
-
Kola jest śliczna ,jej smutne oczka przebijają serce człowieka. Ktoś musi ją szybciutko pokochać .
-
Milua - od 2007 roku czeka na swoją szansę... JUŻ W NOWYM DOMKU !!! :)
anovip1 replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Milua już od soboty w swoim domku. Jak na razie jej opiekunka jest bardzo zadowolona z sunieczki która okazała się chłonną wiedzy uczennicą. Zapoznaje się z nową swoją rodziną i ma już dość spore grono znajomych. Buziaki rozdaje wszystkim bardzo chętnie. Jest ciekawa wszystkiego . Wreszcie do tej kochanej psiny po tylu latach w zamknięciu uśmiechnęło się szczęście. Powodzenia maleńka -
Dziękuje Agnieszko za zamieszczenie ogłoszenia o zaginionych psiakach. Niedawno wróciłam ze schroniska i nie miałam dostępu do komputera. Salut po trzech dniach tułaczki wrócił do domu. Przez cały czas krążył wokół niego,był bardzo wystraszony,bał się podejść do człowieka. Dziś ok. godz 16 zauważyła go jedna z sąsiadek i zawołała .Salut jak gdyby nic się nie stało podszedł do niej i razem pomaszerowali do domku. Zaginiony od piątku Dżeki niestety nadal tuła się po Retkini. Wczoraj rano widziany był w okolicy miejsca zaginięcia ,nawet został nakarmiony przez właścicieli.Niestety nie daje się złapać,wystraszony ucieka. Wczoraj byłyśmy na osiedlu,szukałyśmy psiaka. Nie widziałyśmy go ,niestety. Mam ogromna nadzieję ,że Niuniuś w końcu się znajdzie. Początkowo przebywając w schronisku był bardzo wystraszony,praktycznie nie wychodził z budy. Od jakiegoś czasu zaufał nam,zrobił się bardzo radosny,chętnie na spacerach bawił się z nami.
-
Milua - od 2007 roku czeka na swoją szansę... JUŻ W NOWYM DOMKU !!! :)
anovip1 replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Zdradzę tajemnicę : Milua już po zabiegu sterylizacji ,a my mocno zaciskamy kciuki :lol: -
[quote name='karoluch']Miłek to teraz Milek :) nie chcieli staruszkowi już mieszać w łebku. A oto najświeższe świąteczne zdjęcie Miłka :) Ma się dobrze, co bardzo bardzo mnie cieszy, bo to mocno starszy psiak, stan zdrowia stabilny, nie pogarsza się znacznie, Miłek jest wspaniałym członkiem rodziny, kochanym przez wszystkich :) nie mogę dodać zdjęcia, oszaleję z tym forum :angryy: wstawiam link [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9abc1f9fbe404c3d.html[/url][/QUOTE] Cudowne wiadomości. Miłeczku bądź zdrowy i szczęśliwy. Trafiłeś na swoich ,wspaniałych ludzi.
-
Pilne! 5-letni kundelek szuka stałego opiekuna
anovip1 replied to asia123's topic in Już w nowym domu
[B]Czy kogoś jeszcze interesuje los idealnego, jak pisze o nim osoba która go adoptowała ze schroniska ?[/B] [B][COLOR=black]Otóż informuję wszystkich iż biednego kundelka jego opiekunka skazała na okrutny los [/COLOR][/B] :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: [COLOR=red] [/COLOR] [B][COLOR=red]:-( :-( :-(Teoś powtórnie trafił do schroniska !!!!!!!!!!!!!!!! :-( :-(:-([/COLOR][/B] [COLOR=red] [/COLOR] [B][COLOR=red]Ten psiak nie zasłużył sobie na takie potraktowanie !!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Proszę wszystkich ,którym los tego biedaka nie jest obojętny o pomoc .[/COLOR][/B] -
ON DŁUGOWŁOSY -piękny kiedyś a teraz wrak psa -ZOSTAJE Z NAMI:)
anovip1 replied to ruda76's topic in Już w nowym domu
[quote name='ruda76']Wczoraj bylismy na zdjęciu gipsu. Zrobilismy tez niespodziankę cioci Iwonie-Inovip ktora w odleglych juz czasach tez biegala za Lordem po miescie. Chcemy podziękowac wszystkim ktoryz pamiętali i wpalcali nawet symboliczne kwoty jest nam bardzo miło i serdecznie dziękujemy. Tym samym chcemy podzielic się z Wami naszą decyzją , ze LORD ZOSTAJE Z NAMI.[/QUOTE] Niespodzianka była ogromna ,bardzo się ucieszyłam z odwiedzin .Lord przeszedł niesamowitą metamorfozę .Jest prześliczny. Sylwuś decyzja na piątkę. Ten pies już tyle przeżył,rozstanie z Tobą byłoby dla niego ogromnym wstrząsem. Czekam na kolejne odwiedzinki ,musimy go obfocić . Gdy wspominam spotkanie tam na polu,gdy uciekał od nas , był taki zagubiony......