Jump to content
Dogomania

Linssi

Members
  • Posts

    5088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linssi

  1. [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/4032/dsc00233vp.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/7884/dsc00234cu.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/9959/dsc00237eb.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5307/dsc00240hi.jpg[/IMG] Jak widzicie, Benus szybko sie rozgoscil :D
  2. Niestety internet radiowy ma to do siebie, ze dziala, kiedy mu sie podoba :/ Dlatego tez zdjecia wstawiam dopiero teraz. Zdjecia od ma_gi ) [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/5926/dsc00226c.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/9510/dsc00229tf.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4151/dsc00230q.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/1012/dsc00231sw.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/7/dsc00232mh.jpg[/IMG]
  3. No do takiej wielkiej bakterii lazienkowej oczywiscie :eviltong: Trzeba mu dac kilka dni na przyzwyczajenie...Bo poki co to strasznie duzo emocji ma :) Za chwile wstawie zdjecia
  4. Moze warto go przywiazac smycza np. do bakterii od prysznica? U mnie sprawdzaly sie takie rozwiazania ;) A szampon to cos w rodzaju Hexodermu? Nasza wetka mowila nam o ew. pozniejszej kapieli w tym szamponie, ale ze wzgledow czasowo-mozliwosciowych, druga kapiel Bena nie doszla do skutku ;) Mysle, ze z czasem i waz ogrodowy nie bedzie stanowil problemu. U nas np. pies oswoil sie dzieki zraszaczowi trawy ;)
  5. mozna wyslac na [EMAIL="linssi@wp.pl"]linssi@wp.pl[/EMAIL] :)
  6. Gdyby sie nie udawalo, to mozna zdjecia wyslac do mnie mailem, a ja wstawie ;) a z krotkiego instruktazu: 1. trzeba zdjecia wrzucic na jakis serwer, np. imageshack.us 2. aby pokazaly sie na forum, trzeba kliknac w ikonke z obrazkiem (miedzy ikonka z globem a filmem), a w pojawiajacym sie okienku wstawic adres zdjecia, ktory otrzymamy na imageshack :) Zastanawialam sie caly wieczor jak tam Benio :) Czy wet powiedzial o co chodzi z ta skora? Nasi weci nie stwierdzili grzybicy ani nic takiego, ale zawsze warto skonsultowac sie z innym lekarzem.
  7. Ben juz dowieziony i rozpakowany ;) Wlasnie wrocilismy bez niego do Kielc. U ma_gi byl troszke niespokojny po wejsciu, ale nie przeszkadzalo mu to w szybkim rozgoszczeniu sie i poczestowaniu tym, co ma_ga mu przygotowala w kuchni ;) Ogolnie wszystko super, wiecej napisze pozniej i wstawie zdjecia (moze uda sie tez dzis). Ma_ga, dziekujemy, ze przygarnelas Bena!! Oby wszystkie psiaki trafialy do tak fantastycznych i cieplych domkow! :)
  8. Amberka to juz panienka jest, a nie dzieciak ;) Jak ja pierwszy raz widzialam, to byla jeszcze smarkula, a teraz z miesiaca na miesiac, coraz powazniejsza :)
  9. Haha! Ginn, dobrze prawisz! :D Ja mam jeszcze prosbe, zeby nie karmic Bena przesadnie rano, dobrze? Idealnie byloby w ogole nie dawac mu jesc, bo podroz moze byc dla niego ciezka...tzn. dla niego i dla nas ;) Chyba ze bedzie sie bardzo upominal, to troszeczke, tyci-tyci mozna mu dac ;)
  10. [quote name='erka']Eliza_sk, niestety pani wraca z urlopu dopiero w poniedziałek. Linssi, jeżeli nie uda się nikogo innego znaleźć , to może chociaż podwieźlibysmy Lenkę do połowy drogi. Nie chciałabym Cię tak wykorzystywać, bo jedziesz w sobotę, a jeszcze w przyszłym tygodniu bardzo chciałabym pojechać do Marzysza do tych ON-kow.[/QUOTE] do Marzysza tez pojade ;)
  11. Erka, a docelowo dokad ma Lenka jechac? Bo jesli nic by sie nie znalazlo, to moglabym pojechac. Jeszcze w przyszlym tygodniu mam urlop.
  12. Ginn, to moze zdejmij mu ten kolnierz? Lepiej, zeby nie zdemolowal Ci domu do reszty... Tylko obserwuj go, prosze i gdyby zaczal cos kombinowac, to abazur na leb i kary ciag dalszy ;)
  13. No co ten Benek wyprawia...nudzi sie czy co? Niegrzeczne psisko :mad:
  14. Zdejmuje tynk? Ale przy pomocy kolnierza czy zebow? No jacha, ze sie cieszymy! Tym bardziej, ze nawet nie zdazylysmy zaczac go oglaszac, kiedy ma_ga do mnie zadzwonila ;)
  15. Erka, a Heban nie pojechal do tej firmy? czy to okres probny?
  16. o mamusiu...jakie bidulki :( i co tu z nimi zrobic?
  17. ma_ga, widze, ze niecierpliwie odliczasz godziny :D wyjezdzamy przed poludniem, wiec bedziemy pewnie jakos wczesnym popoludniem. musimy tylko kota przekazac po drodze ;) Ginn, jesli bardzo sie interesuje, to lepiej nie zdejmowac... Niech sie przemeczy jeszcze te 2 dni jakos, a przed wyjazdem do DS zdejmiemy mu, zeby bylo mu wygodnie w podrozy... za duze ryzyko poki co
  18. No nie wiem... kiedy pytalysmy wetki, kiedy bedzie mozna mu to zdjac, to powiedziala, ze najlepiej w dniu zdjecia szwow. Boje sie, ze jak zacznie lizac rane, to rozlize sobie to, co sie juz zdazylo troche zagoic...
  19. Jesli jamniczek nie bedzie awanturniczy to nie ma problemu ;) Niestety juz nic wiecej sie nie zmiesci, bo mamy 3 ludzi i 3 zwierzaki, z czego jeden (Ben) zawyza statystyki ;) Troche se pogubilam i chcialam dopytac, dokad mamy dowiezc kota?
  20. Ja raczej obstawialabym, ze zabral ja ktos. Sunia nie wychodzila na jezdnie, siedziala caly czas przy tej zatoczce. Nawet jakobwachiwala , to zawsze do granicy jezdni... Miejmy nadzieje, ze udalo sie ja komus zlapac...
  21. Hmmm, nie bardzo wiem jak to wytlumaczyc... jadac od Bodzentyna, sunia siedzi przy takiej zatoczce (wyglada jak zatoka autobusowa) tuz przed samym lasem, po prawej stronie. Z tego co patrzylam przed momentem na mapie, to jest na odcinku Wzdol Rzadowy-Michniow. Doslownie zaraz za ta zatoczka wjezdza sie do lasu, a za lasem jest juz Suchedniow. Nie znam tamtych terenow praktycznie w ogole, dlatego tez nie umiem udzielic bardziej szczegolowych informacji :(
  22. Nie, nie! Ciotki, zle mnie zrozumialyscie! Mialam na mysli dramat ze strony Kasi ;) Dziewczyna przez to dokarmianie i pomoc w lapaniu bardzo sie przywiazala do Bena... Tylko w tym sensie mowilam! Choc wydaje mi sie, ze Ginn tez uroni lezke, prawda? ;)
  23. Do wyjazdu coraz blizej. Ginn, w sobote przyjedzie tez Kasia, ktora pomagala nam z Benem od poczatku, pozegnac sie z nim. Juz czuje ten dramat w 7 aktach ;)
  24. Erko, kiedy jechalysmy po Bena na kastracje, zauwazylysmy, ze jakis facet w roboczym ubraniu zatrzymal sie tam i kucal, jakby probowal zawolac sunieczke. Po odwiezieniu Bena do Ginn zatrzymalysmy sie , aby zostawic suni jedzenie. Okazalo sie, choc wczesniej nic tam nie znalazlysmy oprocz smieci, ze ktos zostawia jej jedzenie. Znalazlysmy 2 pudelka po margarynie z czyms gotowanym i rozsypana sucha karme. To miejsce znajduje sie we Wzdole Rządowym - takie zadaszone miejsce, jakby przy szlaku turystycznym, aby moc sie zatrzymac, cos zjesc i pojechac dalej. Widac, ze czesto odwiedzane, sadzac po ilosci butelek po piwie i innych smieci. Tyle chociaz, ze sunia ma sie gdzie schowac przed deszczem. Pewnie udaloby sie ja zlapac, ale potrzebaby dluzsza chwile na to poswiecic, bo sunia jest bardzo ostrozna i nie podchodzi do ludzi. Nie rzuca sie tez na jedzenie, a tego gotowanego nawet nie tknela, wiec kwestia sedalinu raczej odpada... Szkoda mi bardzo tej malej... Chcialam jeszcze wrocic na chwilke do sprawy psow z Herbow. Wstawialam kiedys zdjecie zaciazonej suni. Ponoc biedna zginela pod kolami :( A my jej szukalismy... W tym samym miejscu natomiast od kilku tygodni widuje tez psa. Psiak mniej wiecej do kolan, z krotka sierscia. Zrobilam zdjecie telefonem, niezbyt dobrej jakosci, ale zawsze. Wstawie troche pozniej. Widzialam, ze ktos mu tam jakies jedzenie wynosi, ale szkoda mi tego biedaka. Nie mam pojecia ile moze miec lat...
  25. [quote name='andzia69']raczej nie...to miały być talony na psy, od których właściciele płacą podatki - czyli domne, a nie bezdomne...[/QUOTE] Ale "raczej nie" w sensie, ze zostana, czy "raczej nie" w sensie, ze TOZ dostanie? Bo jesli to pierwsze to wydaje mi sie, ze jednak zostana, bo nie sadze aby zbyt wiele osob placilo taki podatek. swoja droga to ciekawy zabieg miasto zrobilo... Ktos kto zaplaci za swojego psa podatek, prawdopodobnie bedzie w stanie zaplacic rowniez za sterylke. Nie rozumiem tego wszystkiego...
×
×
  • Create New...