Jump to content
Dogomania

Linssi

Members
  • Posts

    5088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linssi

  1. Ginn, ale gdy powie im sie, ze tak trzeba, to zrozumieja ;)
  2. ma_ga, ale Ben tak czy siak nie moglby przeciez na zawsze zostac u Ginn. przez kilka pierwszych dni pewnie bedzie zdezorientowany, ale lepiej, aby byl zdezorientowany i bezpieczny (w koncu sie zaaklimatyzuje), niz zdezorientowany i narazony na niebezpieczenstwo (jak wtedy, gdy go wywalono do rowu przy drodze). ludzie tez potrzebuja kilku dni, aby przyzwyczaic sie do nowego miejsca, wiec tym bardziej psy. bedzie u Ciebie szczesliwy :) mam nadzieje, ze masz duze lozko :eviltong: po ostatnim weekendzie, gdzie moj "maluszek" koniecznie chcial spac z nami na lozku stwierdzilam, ze duze lozko i dwie koldry to nie takie zle wyjscie :evil_lol:
  3. Erka, cos mi sie wydaje, ze tych talonow to sporo zostanie... Chyba, ze TOZ zgarnie pozostalosc
  4. Bo to tak zawsze jest ;) A Benus pewnie nawet sobie nie zdaje sprawy, ze za kilka dni jedzie do domku, gdzie po raz pierwszy (pomijam oczywiscie pobyt u Ginn) w swoim zyciu poczuje jak to jest byc chcianym i kochanym :)
  5. A to kombinator! Ginn, jesli bedzie trzeba, to nawet mu zaklej tasma czy czyms takim...ew. moge cos przywiezc zeby mu to naprawic troche. Myslalam, ze jakos sie pogodzi i przyzwyczai do kolnierza... eh...
  6. Hihi, no i wyszlo szydlo z worka, ze to zwykly kanapowiec! :D Ginn, a czy z raną nic sie nie dzieje? Nic sie tam nie slimaczy?
  7. O rany, nie myslalam, ze bedzie tak histeryzowal. Teraz spi sam w pokoju? Bo wczesniej spal chyba z 2 innymi psiakami? Moze dlatego tak sie dobija? Niemniej jednak przykro mi, ze nasz "chory piesek" zachowuje sie jak typowy facet z katarem ;)
  8. Hehe, Ben jest bardzo kontaktowy... On chce tylko sie przywitac ;)
  9. Ewelinka_m, nie wiem co z kotkiem, bo ja tylko telefonicznie probowalam pomoc Agnieszce. Nie ma mnie nawet w Kielcach, wiec niewiele wiem.
  10. Dzieki Ginn za dobre wiesci! Oby wszystko ladnie sie goilo :)
  11. To chyba tak jej powiem. Niech zadzwoni na straz miejska. Moze przynajmniej beda mieli adres zamieszkania wlasciciela auta?
  12. to firma budowlana, w biurze nikogo od wczoraj nie bylo. Agnieszka nie zna tych ludzi. dzwonilysmy na 3 znalezione do nich numery, ale zaden nie odpowiada :( Agnieszka podejrzewa, ze mogli wyjechac na urlop...
  13. Nie no... nikt sie nie dobiera... bo i jak? auto zakmniete...
  14. Sluchajcie, pilna sprawa! Zadzwonila do mnie Agnieszka od Biszkopta z prosba o pomoc. U niej w pracy, w tym samym budynku wynajmuje lokal rowniez inna firma. Firma ta ma samochod sluzbowy, ktory od wczoraj stoi pod praca, a w pracy nikt sie dzis nie zjawil. Spod maski auta dochodzi miauczenie kota. Samochod jest zamkniety, kot prawdopodobnie zaklinowal sie, a wlasciciel auta nie odbiera telefonu. Co robic???? Dodam, ze probowano go wywabic na jedzenie, ale o ile kot miauczal poczatkowo rozpaczliwie, o tyle teraz coraz ciszej albo w ogole...
  15. Nie macie wrazenia, ze na tych zdjeciach Ben wyglada jak wielka antena satelitarna? :evil_lol::loveu:
  16. Przykro mi Ginn, ze Ben tak dal Ci popalic :( Mam nadzieje, ze kolejne dni beda laskawsze... Mysle, ze teraz powinno byc juz troche lepiej. Ta narkoza wlasnie taka jest... Pies jest z jednej strony senny, a z drugiej bardzo niespokojny. Do kolnierza niestety musi sie przyzwyczaic, bo za bardzo go ciagnie do rany.
  17. Piekne foty pieknego chlopaka! A nosek nie jest taki suchy, tylko taki srebrny, bo przed zalozeniem kolnierza, Ben zdazyl juz sobie go upackac w opatrunku ;)
  18. Maluszek juz u Ginn z powrotem :) Zabieg przebiegl bez komplikacji, choc Ben walczyl z narkoza i wybudzal sie w trakcie operacji, wiec musial dostac podwojna dawke. Wetki znalazly drugie jadro w jamie brzucha, a przy okazji usunely przepukline pepkowa. Po zabiegu Benio byl sniety, mimo podanego wybudzacza. Ma zalozony kolnierz, aby nie rozlizal sobie szwow. Dostal antybiotyk i przeciwbolowe w zastrzyku. Poki co jest dosc obolaly, bo nie ukrywajmy, ze nie byla to normalna kastracja, a operacja. Teraz Benio bedzie dochodzil do siebie. Pierwsze trzy dni sa najtrudniejsze, bo rana jest swieza. Wierze jednak, ze przy takiej opiece, jaka zapewnia Ginn, raz-dwa wszystko sie zagoi :)
  19. To niech biurwy sie maja na bacznosci, bo ktos moze im sie dobrac do ich wygniecionych urzedniczych dupsk za takie pomysly...
  20. Oczywiscie, ze mogl skojarzyc... Chocby po zapachu ;) Agata, popytaj dzieci, one sa lepiej zorientowane w tym, co sie wszedzie dzieje, niz plotkary blokowe ;)
  21. Pies Wolny ma 300% racji. Pomoc prawna jest potrzebna na wczoraj! Z dobrym sercem i chlipaniem w poduszke nic nie zdzialacie! Mendy z ratusza wykorzystuja to jak moga, bo wiedza, ze nie jestescie agresywnym przeciwnikiem. Ewab to czysta kraina lagodnosci :) Zgadzam sie rowniez z waldi481 - nie opisujcie tutaj swoich zamiarow. Wazny jest element zaskoczenia - np. wezwanie do sadu otrzymane po porannej, romantycznej przejazdzce na rowerach ;) Nie dajcie wdeptac sie tym oszolomom w ziemie! Mam nadzieje, ze ten ciezki okres wkrotce sie skonczy. Mozna wowczas pomyslec nad jakims PR-em, organizacja imprezy czy koncertu. Pamietam, ze na pierwszym spotkaniu wolontariuszy, Eneda przebakiwala o organizacji imprezy charytatywnej dla psow ze schroniska, zaproponowalam jej wowczas pomoc, ale sprawa rozeszla sie po kosciach. Nic to, w razie by co, damy rade bez niej... a moze wlasnie dzieki temu damy rade? :P
  22. [quote name='Beatkaa']Już wpłata jest ;)[/QUOTE] To super! Miziance dla Sakusia! :)
  23. Dziwna sprawa z tym DONem... Moze to faktycznie pies tego faceta? Bo sorry, nie sadze, zeby dal sie zlapac bez niczego obcemu kolesiowi, jak my go z wiadrem sedalinu nie dalysmy rady zlapac... Znalazlam tez na jakims portalu ogloszenie o zgubionym psie. Z opisu czesc pasowala do DONka, napisalam do czlowieka czy pies sie odnalazl (zaginal bodaj w lutym w Skarzysku lub Ostrowcu - nie pamietam w tej chwili), ale niestety nie otrzymalam zadnej odpowiedzi :( Gdyby Heban pojechal, to na jego miejsce moglby wskoczyc ON od Agaty... Kase bysmy jakos zorganizowali. Ja nie wiem... to chyba jakas inwazja ONkow jest. Zawiozlysmy Bena na 10.00 na kastracje. Prosimy o dobre fluidy dla niego :)
  24. Tak, tak, trzymamy kciuki za Benusia! Jedziemy po niego ok. 14.00 ;)
×
×
  • Create New...