Jump to content
Dogomania

pietrucha204

Members
  • Posts

    2964
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pietrucha204

  1. [quote name='Kava']Teresa ma cudowna serce, nieograniczpna cierpliwosc i fantastyczna wiedze o leczeniu przypadlosci skornych u niej bylby we wspanialych rekach....[/QUOTE] napisałam. Gierałtowice to rzut beretem od nas:) a od Mal to w ogóle :) można by psa kontrolować, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia to jest to bardzo istotne:|
  2. tam psy wchodzą do domu i wychodzą kiedy chcą. jednak jest ich dość duże zagęszczenie na metr kw, maja opiekę ale może być problem np z częstym wyjazdem do weta, oprócz psów tam jest normalna, duża gospodarka i praktycznie jedna osoba do tego :( ale wiem, że psy mają zapewnione to co im potrzebne. Jak dla mnie to jest ostateczność, nie chciałabym człowiekowi psa na głowę zwalać;)
  3. dobra to ja piszę do p. Teresy a Wy popytajcie gdzie moż[IMG]file:///C:/Users/AGNIES%7E1/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-12.png[/IMG]ecie :) Rozmawiałam dzisiaj z P. Bernardem - jest gotowy przyjąć psa do siebie jeśli nic nie znajdziemy, wolałabym jednak tego uniknąć, gdyż tam jest co robić przy pozostałych psach (ponad 40)
  4. oj szkoda, szkoda:( no nic to mam nadzieję, że i B i J będą w hotelach a nie B w schronie
  5. Jeżyna do domu! sio, Bingo w potrzebie znowu :(
  6. ale może Jezyna do domu pojedzie ;)? musze tam zerknąć;)
  7. ja w domowych nie mam zupełnie rozeznania. nigdy psa w takim nie umieszczałam :(
  8. [url]http://www.dogomania.pl/threads/223247-Hospicjum-Czarodziejki/page51[/url] tu są jedyne jakie widziałam
  9. na czym więc sprawa stanęła? Czy zgodnie z zaleceniami Bernardyna bęziemy szukać mu warunków domowych? Co jeśli jego problemy z łapami się pogłębią do następnej zimy (ta jeszcze się nie skończyła!)? przemyślałam sprawę przez dwa dni, jestem jednak za zabraniem go od Czarodziejki, miały być zdjęcia - nie ma ich nadal...
  10. szkoda by go było w schronie znowu... :( zostaje pewnie hotelik. jak trzeba to dalej dam 10 na niego chociaz jego 10 juz jeżynka dostaje ale jakoś damy radę;)
  11. ja załatwiałam miejsce u LILUtosi jak było info, że pies na chodzie, zdrowy i może być na dworze spokojnie, niestety chyba jego stan jest nieco odmienny
  12. nie, że nie chce odpowiedzieć tylko może go nie ma na dogo:)? ja nie uważam się za osobę decyzyjną - decyzję powinni podjąć [B]deklarowicze[/B] ale wątpię, żeby ktoś był przeciwny robieniu psu ogłoszeń czy wydarzenia :)
  13. Chciałabym się do Was - deklarowiczów zwrócić o oddanie głosu co robimy z psem - ja osobiście nie płacę teraz deklaracji, jeśli jednak zostanie pies przeniesiony - wychodzi różnica 60 zł to będę płacić 10 zł co meisiąc, Mal również 10 zł więc zostanie 40 zł. Proszę jeśli dzisiaj zostaną wstawione zdjęcia - zgodnie z wcześniejszą obietnicą - podejmijcie decyzję i napiszczie: ZA czy PRZECIW - inaczej chyba nie postanowimy niczego
  14. to może ty masz jakieś zdjecia z DT? ja tam tak mam, że dopóki nie zobaczę nie uwierzę!
  15. [quote name='scorpio133']kazdy prosi o zdjecia, a zdjec jak nie ma tak nie ma- niewiadomo czy beda[/QUOTE] nie jest to na pewno argumentem za tym, żeby pies tam pozostał:|
  16. [quote name='bros']Czarodziejko czy można Cię poprosić o aktualne zdjecie Szarika ?[/QUOTE] podłączam się do pytania
  17. LILU czy link jest dobry? mnie wywala na główną do picassa :/
  18. remont nie remont ale pies gdzieś przebywa? Czy o co chodzi? Czarkowiana nie miała problemu ze wstawieniem fot z niedokończonych kojców np pisała co i jak bedzie zmienione jakie budy wymienione itp
  19. to moze LILU wstaw zdjęcie ewentualnego kojca dla Szarika jeśli możesz a Ty Czarodziejko również wstaw aktualne zdjęcie psa i gdzie aktualnie mieszka? wtedy podejmiemy decyzję?
  20. moje zdanie jest takie: jeśli zdecydujecie się na pozostawienie go to poproszę o udowodnienie tego, że pies ma tam godne warunki - zdjęcia, zdjęcia i jeszcze raz zdjecia! sytuacja jest o tyle zła, że nikt nie pojedzie i nie skontroluje osobiście bo mamy za daleko i podejrzewam, że jak sprawa ucichnie to nikt nie pojedzie z kontrolą warunków Szarika. Ja osobiście nie jestem aferzystką, nie biorę udziału w nagonce - jednak zaufanie do Czarodziejki na dzień dzisiejszy nie istnieje. Stało się tak właśnie dlatego, że nie wołała, nie krzyczała: ZABIERAJCIE PSA PÓKI CZAS! dlaczego? nie mnie osądzać i oceniać. Boję się i bardzo bym nie chciała żeby Szarik kiedyś był w podobnej sytuacji. Nie podobało mi się również opóźnianie zabrania psa przez Winter - jeśli chciała i mogła powinna być wręcz zachęcana żeby go jak najszybciej zabrać. To jest moje zdanie - niestety jak stracę do kogoś zaufanie bardzo ciężko jest je oddzyskać. Chciałabym bardzo zobaczyć zdjęcia z DT Czarodziejki i LILU i porównać :)
  21. Bernard nie Józef ;) tak owszem tez uważam, że nalezało go zabrać - on otwarcie mówił, że nie ma warunków do jego leczenia. Jestem tylko ciekawa czy Ty Czarodziejko uwazasz, że masz dobre warunki dla niego?
  22. tak sobie teraz przypomniałam, że pies był zabrany z przytuliska tylko dlatego, że pan, który je prowadzi nie był w stanie go leczyć - za duża liczba zwierząt, niemożność zapewnienia warunków do leczenia... miał tam miłość, pełną miskę a jednak zabraliśmy go - do dzisiaj się pyta o Szarika...
  23. no własnie kto podejmie ostateczną decyzję i weźmie na siebie odpowiedzialność za ostatnie lata psa?
×
×
  • Create New...