Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. ok, dzięki, będę zobowiązana:) ludziom brak wyobraźni. miałam też tel od Pana, którego żona jest w ciąży. Więc pytam, co będzie jeśli dziecko urodzi się z alergią na sierść czy ślinę psa, a Pan na to: [I]nie urodzi się takie, jestem tego pewien!!! [/I]
  2. a Dziuńka wg mnie się nie nadaje do dzieci. Przed chwilą zaglądała Klarze w michę, Klara warczała, więc podniosłam małą, a ta mnie udziabała w wargę! Przecież jak hapsnie tak dziecko, to ja będę w trybie pilnym po nią jechać.. nie wiem, może ja przesadzam. Przecież to mądre pieski, kochające ludzi. Można ją tego oduczyć, a i może te ostre zabawy z Klarą powodują u niej rozdrażnienie. Tak czy siak, ciocia w odzewie na Dziunię nawarczała jak pies i się obraziła
  3. chętnie skorzystam z takiej pomocy. z Wrocławia znam tylko jedną ciotkę, co ma asta - Uru. jakieś ciotki fundacyjne AST może są?
  4. [quote name='agnieszka24']astki kochają dzieci! Zwłasza jeśli się z nimi wychowują :p Mój tymczas Dyzio wrócił z adopcji, ponieważ zamęczał ich 2 letniego synka. Trzeba dobrze sprawdzić domek, zwrócić uwagę na dzieci. Dobrze by było przed wydaniem pójść ze szczeniakiem i sprawdzić jak rodzice reagują , oraz jak zachowają się dzieci, gdy szczeniak ich zacznie podgryzać. Zalecałabym ostrożność i krytycyzm przed podjęciem decyzji o daniu malucha do rodziny z małymi dziećmi. Nie wszyscy rodzice do końca zdają sobie sprawę co to znaczy mieć szczeniaka i malutkie dzieci. Czasami ich to przerasta. Oczywiście nie jest to regułą.[/QUOTE] szczerze mówiąc to mi się ten dom średnio podoba. Jedno co jest w nim wyjątkowego, spośród pozostałych chętnych, to fakt, że facet miał asta. Inni dzwonili zupełnie niedoświadczeni, jeden to nawet nie miał żadnego psa! Wezmę Dziudzinkę, ale już zapowiedziałam, ze jej na pewno od razu nie zostawię i że robię casting, muszą stanąć w konkury i poczekać
  5. trzymam kciuki. Ten dom zapowiada się naprawdę dobrze. Te wcześniejsze, eh... do mnie też dzwonią tylko domy z dziećmi. Dyźku, szcześcia! dobrze, ze bedziesz miał psią mamkę w tym domu.
  6. Grzechu_k, ja poczekam;) a Trufla - słodziuchna, do schrupania ma mordeczkę. marzy mi się właśnie taki "dogomaniacki domek":roll: dziś zadzwonił Pan ze Świdnicy, miał już amstaffa, rasowego. Mieszka w mieszkaniu z żoną i 3 dzieci, dwójka w wieku szkolnym (0 i 1 klasa) i maluszek. W czwartek pojadę na wizytę. Asty chyba lubią dzieci:roll:
  7. masz rację, aga. Będzie spała ze mną. Żal mi jej jak tak sama zostaje.... ale chciałam dobrze, żeby nauczyła się być sama, no i żeby nie pokochała mnie, bo przeciez się rozstaniemy:-( a już drepta tylko za mną, Piętaszek ją nazywam, bo mam ją wciąż za piętami.
  8. też tak myślę, no i plecki obolałe od zastrzyków i kroplówek. Dlatego jej nie noszę, nie tarmoszę. Dziudzinka już wyrosła z kennela, dziś znowu był ryk w nocy, więc wypuściłam ją z klatki ale zamknęłam w pokoju - spała do rana. Strasznie mi jej żal, ale musi się nauczyć być sama. Za dużo czytam i słyszę o zwrotach z adopcji gdy szczeniak nie umie zostać sam, i wyje, sika i niszczy...
  9. [quote name='agnieszka32']Dziunia ma błękitne oczka? [URL]http://images40.fotosik.pl/346/8def9911099dea7b.jpg[/URL][/QUOTE] oczka ma brązowe miała błękitnawe gdy ją zabrałam ze schroniska. Stąd też się wzięło podejrzenie o chorobę Rubartha, potem wyeliminowane przez kolejne objawy. Po prostu była wtedy jeszcze malusia:loveu: czy to normalne, że szczenię przy podnoszeniu do góry gryzie i warczy? czytałam trochę o testach agresji u szczeniąt i jeśli dobrze sprawdzam - Dziuńka będzie niezłą dominantką:diabloti: chyba w warunkach adopcji dopiszę obowiązek szkolenia. tak, jest śliczna. Tygrysiątko:loveu:
  10. a tak sobie lulam, jak Ciocia wychodzi. Coraz gorzej znosi przebywanie w kennelu, dziś w nocy wzięłam ją do łózka bo płakała. Gdy jest ktoś w domu zawsze biega luzem, ale niestety gdy wychodzę Dziuńka ląduje w klatce. Zła Ciocia, wiem wiem. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/358/825de19908bafaffmed.jpg[/IMG][/URL]
  11. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/346/8def9911099dea7b.jpg[/IMG][/URL]
  12. Dziunia i przybrana mama Klara. Klara się nią ładnie opiekuje. Wylizuje uszy, pod ogonkiem, brzuszek, bawi się, śpią razem czasami [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/198/7edb6cf61bbd20d1.jpg[/IMG][/URL]
  13. [quote name='DuDziaczek']Diuna wstaw aktualne fotki małej :)[/QUOTE] fotki zrobię i wstawię jutro, mój aparat nie robi dobrych zdjęć w sztucznym świetle.
  14. Dziunia cały czas głodna:) oczywiście dozuję w małych porcjach, a często. Kupki mają już prawidłową konsystencję i kolor. Straszny gryzoń z niej. Jak złapie za ucho albo włosy to szarpie bez opamiętania. I nie da się tak łatwo dzioba rozdziawić i oderwać, amstaffiątko jak nic! Z Klarą się cały czas torturują, ale jej nie gryzie tak zaciekle. I nogawki szarpie, podbiega znienacka i haps! Przed chwilą jej na łapkę nadepnęłam przez to i teraz utyka uczymy się siurania w jedno miejsce, a za parę dni zaczniemy się uczyć chodzenia w szeleczkach i na smyczy. Oczywiście w domu.
  15. Milusia, pamiętam... po tym jak odszedł jej synek, Milusia została umieszczona w izolatce. Gdy wzięłam ją na spacer, nie myślała o sikaniu tylko pobiegła prosto do drzwi prowadzących przez boksy do szczeniakarni. Biedna mateczka. Fajna suczka, ładnie chodzi bez smyczy. I skacze bardzo wysoko
  16. nie, dziękuję. Część mam za darmo, a na resztę mam kasę.
  17. na zakupy poleciałam:) dostaje już samą glukozę, żeby odciążyć wątrobę, dostała też kolejna porcję Zylexis, antybiotyki i dopyszczny Enterogast, no i Lakcid. Do niedzieli kroplówki i leki, a potem jeśli nic się nie stanie - kończymy leczenie i zaczynami rekonwalescencję i użyźnianie przewodu pokarmowego. Myślę, że za tydzień - dwa wznowię ogłaszanie i szukanie domku. Kilka osób już dzwoniło, wszystkie beznadziejne, jedna z nich nie pamiętała nawet na co umarł jej ostatni pies - 3 lata temu...
  18. przychodzę, otwieram kennel, a [COLOR=Magenta][B]toto:loveu:[/B][/COLOR] zamiast "dzień dobry Ciociu" to leeeci prosto pod lodówkę i wrzask!!!! na co przychodzi moja suka Klara, a [COLOR=Magenta][B]toto:loveu:[/B][/COLOR] ją dziab w ucho, dziab w nogę i odpędza od lodówki !!! Mało mi palca nie zjadła razem z kurczakiem. Ryż - fuj, marchewka - fuj. Mięchaaaa daaaj!!! Wyjadło [B][COLOR=Magenta]toto:loveu:[/COLOR][/B] mięcho i dalej wrzask !!!! będzie żyć:diabloti:
  19. TZ dzwonił, że Dziudzinka żywotna i zaczepna. zmieniam tytuł DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM:loveu::loveu: OBECNYM
  20. czy to może być kolejna złudna nadzieja? znów może nastąpić załamanie? ostatnio to było straszne - jednego dnia psinka skacze i bawi się, a drugiego leży w agonii.
  21. chyba odwołuję alarm Dziuńka wstała dziś wesoła, głodna. Wczoraj tylko kroplówy, zastrzyki i ogrzewanie poduszką elektryczną. Z kupą wyszły skrzepy krwi. Wieczorem doszło do przewodnienia. i chyba od teraz już z górki, dziś rano naprawdę była żywa:multi:
  22. rebelia - porozmawiaj z bezpośrednim opiekunem/pielęgniarzem kwarantanny. Poproś by sprawdził to dla Ciebie. Który to pies?
  23. [quote name='agnieszka32'] Diuna_wro - czy jakoś można Wam pomóc?[/QUOTE] dziękuję, nie wiem sama.. może jest coś czego nie robię? może coś zaniedbuję? o czymś nie pomyślałam? surowicy we Wr nie ma, ale może w innych miastach? Proszę pytajcie!!! Potrzebuję 2-3 ampułki na jej wagę może transfuzja krwi lub osocza, czytam i pytam. Potrzebuję pomocy merytorycznej, bo co wet to inna opinia
  24. no i zwymiotowała przed chwilą, żółcią i troszkę chyba krwi. I nie dała rady sama wrócić na posłanie nawet już nie chce żeby ją dotykać bezsilność mnie dobija
×
×
  • Create New...