Jump to content
Dogomania

potoczanka

Members
  • Posts

    286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by potoczanka

  1. Wojtek siedzący?!:crazyeye: U nas zawsze w biegu... nie przysiadał ani na chwilę. Nadmiar wrażeń robi swoje :loveu:. Super, ze Daria wzięła wolne. Ech, łezka mi się w oku kręci ze wzruszenia :lol:
  2. [quote name='eliza_sk']Domek dla Wojtusia bardzo fajny. Pozostaje tylko kwestia wielkości i żywiołowości psa. W sobotę państwo przyjeżdżają go poznać.[/QUOTE] Rany, jutro wielki dzień! Jeśli znowu Wojtkowi się nie uda... wczoraj cicho podeszłam do kojca i obserwowałam go - nieświadomy mojej obecności stał przy ściance i grzebał w zaprawie między cegłami. Pewnie poczuł tam coś interesującego - robaczka? Ile ten bidul będzie jeszcze tam siedział? Kurcze, żeby jutro się to skończyło i żeby miał już swoich ludzi :modla:! [COLOR=silver]Eliza - Rudzielców wczoraj nie widziałam.[/COLOR]
  3. My nie jesteśmy dla ludzi, tylko dla zwierzaków. A ludzi się szuka dla psa, a nie psa dla ludzi. A Pan najwyraźniej ma większą wiedzę medyczną od trzech weterynarzy i wie lepiej, Eliza - nie ma co polemizować, takiego typu człowieka nie przekonasz. Niech sobie dalej będzie oburzony...
  4. Dobra, lecimy dziś pod szpital, pobieramy próbkę DNA od każdego napotkanego psa, potem szybciochem badanka genetyczne i ...mamy tatuśka.
  5. Beatko, a jak Nesca się zachowuje, gdy Ty czy Leszek wracacie do domu - czy wykazuje jakieś oznaki radości czy raczej jest wycofana?
  6. Zaraz, zaraz, ja się już gubię - Mikuś był u Maćka na tymczasie? Kurcze, ale wyrósł! Brązowe uszyska mu się zrobiły...
  7. [quote name='eliza_sk']Nie wytrzymam, Ty twardy zawodnik jesteś. Po nocnej eskapadzie i pogoni za Nescą jeszcze kompa włączyła ![/QUOTE] Pewnie tak ją pogryzły komary, że nie mogła spać :evil_lol:
  8. 8 miesięcy temu, brnąc przez zaspy przy minus 15 po Rumola, nie myślałam, że będzie tak długo czekał na swój dom, ale wreszcie się doczekaliśmy!
  9. na tę chwilę Luka dostaje augmentin, Scanodyl, i nieznane mi z nazwy białe tabletki, które dostaliśmy od veta, wcześniej dawałam jej też Enroxil.
  10. staram się teraz układać podkłady w rogu boksu,bo zauważyłam, że w tym miejscu ostatnio robi siku. I dziś rano faktycznie podkład był mokrusieńki, a na drugim była kupa. Luka najwyraźniej stara się już nie robić pod siebie, tylko na "uboczu", o ile w boksie 2m na 2m może być ubocze... więc może same podkłady starczą?
  11. No a w trakcie "holowania" Luki podszedł do nas jeden z miejscowych meneli, popatrzył, popatrzył i rzekł: "Pani, a un to na prawo noge nie chodzi". :crazyeye: Naprawdę? Ależ skąd! To, że łazimy z owczarkiem po podwórku na wyciągu z koca, wynika wyłącznie z naszej zbiorowej choroby psychicznej, takie tam hobby znudzonych wariatek...:evil_lol:
  12. U Luki trochę lepiej. Oczywiście nie w sensie motorycznym - cały czas leży lub półsiedzi, przy mnie dwa razy wstała na chwile, a dziś na widok pasztetu w mojej ręce (daje jej w tym antybiotyk) przekicała ze dwa metry. Ale samopoczucie lepsze - ma apetyt, nie jest tak osowiała i popiskująca jak na początku. Dajemy jej syrop na łatwiejsze wypróżnianie; widać, że stara się załatwiać "w ustronnym miejscu", tj. w kącie boksu, ale nie zawsze jej się udaje i moczy się na kocyki. Z każdym dniem będzie lepiej...
  13. [quote name='agusiazet']Piękna suczka, zakochałam się!!!Jaka karma byłaby dobra dla niej przy rehabilitacji?[/QUOTE] Karma dla stawów dysplastycznych - z chondroityną i glukozaminą. Luce zreperowano staw biodrowy, a dodatkowo w trakcie operacji założono płytkę stabilizującą na kręg przy nasadzie ogona. Wet na podstawie zdjęcia RTG podejrzewał jego uszkodzenie i faktycznie - okazało się, że trzon kregu jest pęknięty. Na szczęście nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Wczoraj Luka próbowała wstawać, ale szło jej to ciężko. Trochę gorączkuje i w ogóle biedniutka jest, ale wg wetów jej stan nie odbiega od normy po tego typu zabiegach. Jeszcze długa droga do zdrowia przed nią, ale sunia jest dzielna. Bardzo prosimy o wspomożenie Luki - koszt operacji i leków jest zawrotny :modla:
  14. U Wojtka wszystko w porządku. Na wyłysiałych miejscach na tylnych łapach, brzuchu i dupce zaczyna rosnąć sierść :multi:, skóra ma zdrowy kolor; jeszcze troszkę na łapach ma zaróżowione zgrubienia. Troszkę przytył, dostaje cały czas antybiotyk, rumen i witaminki od kasi jot :lol:. A temperament ... hmm, tornado, tajfun, orkan!!! Widok Wojtka, skaczącego po plecach Elizy - BEZCENNY :evil_lol:
  15. Wczoraj Wojtuś dostał Drontala, więc jego życie wewnętrzne powinno zubożeć. Widać po jego zachowaniu, że lepiej się czuje i nie ma takiego dyskomfortu ze świądem jak tydzień temu, kiedy kładł się co chwilę na chodniku i tarł się o beton. Strasznie towarzyski, bryka po podwórzu jak cielak.
  16. Eliza - popraw w opisie,że to piesek, nie sunia przebywa w Jędrzejowie... (chyba, że zmyliła Cię wielkość khe khe wiesz czego ... :evil_lol:)
  17. [quote name='eliza_sk']Może teraz się uda, wreszcie ładne zdjęcia, tylko niestety Altar wygląda mało imponująco na nich - zmienia szatę, jest matowy i o wiele za gruby. Ale trzymamy kciuki - dzięki Kasiu (ps. jaki ładny avatar) ![/QUOTE] No właśnie - podobieństwo awatarów nieprzypadkowe?
  18. Faktycznie chudy, ale po drugim odrobaczaniu okazało się, że miał bogate życie wewnętrzne. Ale teraz już powinien przybrać na wadze i dziś z Elizą zauważyłyśmy, że sierść mu się poprawiła, już nie taka matowa i nieprzyjemna w dotyku jak na początku.
  19. Zawsze, gdy oglądam takie zdjęcia łapię doła, jak widzę sterylne, nienagannie czyste, pozbawione śladów psich łap, sierści i piachu podłogi :crazyeye:! Przy moich psach to nieosiągalne... to tak na marginesie :p.
  20. no cóż, tak to jest, że o jednego psa biją się świetne domki, a drugi (patrz choćby Altar) siedzi 4 miesiące w kojcu i czeka.
  21. A ja pani się troszkę nie dziwię - gdyby mnie ktoś sprzed nosa gwizdnął Tobiaszka, tobym chyba wynajęła libijskich partyzantów do odbicia :eviltong:.
  22. [quote name='eliza_sk']Był tel. ws. Tobiasza. Niepołomice, rodzinka 2+2 (studenci), dom z ogródkiem. Niby ok, ale bez szału. Sprawdzę go.[/QUOTE] Musi być z "szałem", bo inaczej Tobiaszka nie damy :no-no-no:. Ech, ludzie kupują jorki, sipsiu czy jakieś inne ciłały a tu taki skarb czeka :cool3:, dobrze Eliza napisała - 4,5 kg słodyczy!
  23. [quote name='kasia_jot']Żeby tak jakieś zdjęcia przysłali :D[/QUOTE] Właśnie - i teraz i jak już urośnie, bo ciekawam, co z niej będzie za piękność...
  24. [quote name='eliza_sk']Teee, Tchórzewska, a Ty co na kompie robisz - nie wierzę, że w takim tempie doprowadziłaś do cichego wieczoru :evil_lol:[/QUOTE] oj tam, bez osobistych wycieczek proszę :eviltong: no wiesz, jedno z drugim się nie wyklucza :calus: :user:
  25. [quote name='Potter']Bingo już odjajkowany. Rana na piersi zagojona. Bardzo grzeczna i wdzięczna psina :loveu:.[/QUOTE] Tak i podobnie jak Koker nie zauważył faktu wycięcia jajecków i wczoraj szalał z koleżankami z boksu, aż się "kurzyło"
×
×
  • Create New...