Jump to content
Dogomania

dolores181

Members
  • Posts

    326
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dolores181

  1. [quote name='ZUZANNA11']Hura ! :multi: :multi: :multi:[/quote] No Zuzia rzeczywiście wspaniała, nawet do najmłodszego nieśmiało merdała ogonkiem , nie wiem czego ci ludzie chcą od tak fajnej psinki, czekamy z niecierpliwością na Zuzię , pośpieszcie się z tą sterylką, chyba że możemy z najmłodszym odwiedzić kiedy Zuzkę??? Ale naprawdę zachowywała się super, wzorowo , głaskałam ja bez problemu.:multi::cool3:
  2. [quote name='GameBoy']Dorota o 12 odbieram Zuzie i jedziemy do Ciebie[/quote] Ok czekam z niecierpliwością
  3. [quote name='GameBoy']beziesz jutro jeszcze na dogo prawda? dam Ci znac co i jak[/quote] Tak, jasne internet mam w domu.
  4. [quote name='GameBoy']dorota jutro bede na 100% dam Ci tylko znac o ktorej bo musze dograc odbior psa[/quote] Ok nie ma problemu.
  5. [quote name='GameBoy']Umowilam sie z Dorota tak, ze poczekamy do soboty i nawet jak Aga nie bedzie mogla pojade do niej sama z Hubem[/quote] Czekam na was z utęsknieniem , zapraszam
  6. [quote name='Zmysł']podaj link do tego wątku[/quote] Witam , nie umiem wstawiać linków ale tytuł brzmi- zaginęła suczka czarnopodpalana spod Tesco . A wątek jest założony w psach zaginionych ukradzionych i są tam jej fotki
  7. Witam chciałabym prosić osoby które bywają w tym schronisku aby się szeroko rozglądały za moją suńką , średniego wzrostu, maści czarnej podpalanej , klapnięte uszy i ogon zawinięty , co prawda ma ona już założony wątek na forum i tam są jej zdjęcia ale bardzo proszę bo od tesco stalowa do zielonki najbliżej przecież jest .
  8. Właśnie odkryłam ten wątek i chciałabym poruszyć parę ważnych spraw dla mnie. Otóż 1 września 2007 roku adoptowałam suczkę kundelka 12 tygodniową od pani Ewy spod schroniska na Paluchu i dałam tylko datek 10zł , ale do rzeczy -otóż psa brałam od pani Ewy ale umowe podpisałam z fundacją Sfora w której o sterylce nie było mowy tylko o godziwych warunkach ale pani Ewa na moje pytanie o sterylkę zapewniła mnie że po pierwszej cieczce moge ją za darmo sterylizować u niej. Więc skontaktowałam sie z nią po 1 cieczce i niestety ta kobieta dosłownie mnie zbywa już od jakichś 2 miesięcy , na smsy nie odpowiada choc obiecuje że się skontaktuje ze mną a przez tel podaje mi konkretny termin sterylki , co do dnia i godziny nawet i nie zjawja się wcale nie podając nawet przyczyny. Zaznaczam że ja mam 3 dzieci i nie mam możliwości jechać sama z suką do Wołomina a ona tam jeżdzi do weta o ma po drodze, zadzwoniłam więc do tej fundacji- i co? obiecali że skontaktują się z nią i ona się do mnie odezwie tego samego dnia a to było przedwczoraj i nic, cisza , dzwoniłam dziś znów do tej Ewy ale poczta się włączyła więc wysłałam smsa i znów bez odzewu mimo że napisałam że ja przy następnej cieczce nie odpowiadam za szczeniaki bo dzieci jej nie upilnuią i że chyba nie chcą nowych szczeniąt i to tez nie pomogło a zaznaczam że dzieci wychowuje sama i żyję z wychowawczego i alimentów i nie stac mnie na to by zapłacić za sterylke dlatego chciałam suczkę ze schroniska bo tam ma zapewnioną bezpłatną sterylke ale po drodze zaczepiła nas pani Ewa dlatego ją mamy od niej.Może ktoś ma kontakt z nią i na nią jakoś wpłynie bo zależy mi na czasie bo potem jadę z dziećmi na działkę a od pażdziernika idę do pracy i to raczej dzieci są odpowiedzialne za spacery.
  9. a ja uważam że jednak ta baba powinna oddac im psa i zrozumiec że działali pod wpływem impulsu , a nie przywiązała się do niego aż tak bardzo przez te kilka dni , nie gadajcie głupot i tyle a ta kobieta to chyba bez serca jest że nie szkoda jej małych dzieci i skazuje je na tęsknotę
  10. A ja uważam że smycze automatyczne są do kitu, mam smycz fexi compact i nawet jej nie otwieram , a jest to już moja 3 smycz bo ciągle psuje się automat i oddaję bo jest na gwarancji. Tyle że moja suńka choć nieduża to strasznie ciągnie ale smycz powinna wytrzymać bo jest do 20 kg a pada mechanizm za każdym razem
  11. Miałam dokładnie podobną sytuację, mam suczkę kundelka która niestety jak zostaje sama to mi strasznie niszczy w domu i tak się na nią zdenerwowałam że dałam ogłoszenie i ją oddałam. najgorsze było to że umówiłam się z facetem na przystanku i nie znałam jego adresu tylko nr gg i ulicę z jakiej jechał. Następnego dnia napisałam mu że chcę odebrać suńkę ale on udawał przez gg że jest niedostępny. :mad:Więc po 3 dniach znalazłam na mapie tę ulicę dość odległą od mojego miejsca zamieszkania i pojechałam tam licząc że go spotkam, ale cały dzień chodziłam z dziećmi i szukałam i na prózno -było to duże blokowisko. Ale uparłam się że daję sobie tydzień na poszukiwania naszej Figi. :lol: Następnego dnia mimo brzydkiej pogody znów pojechaliśmy tam i stał się cud , po 5 godzinach znalazłam faceta jak szedł z dziewczyną i poprosiłam go o zwrot psa, więc on nie miał wyjścia i poszłam z nim do domu z dziećmi i powiedziałam jego mamie że przyszliśmy po psa i ta kobieta trochę pogadała że jesteśmy niepoważni ale Figę nam oddała , jest z nami już na dobre i złe i w życiu jej już nie oddam mimo że jest tylko kundelkiem i dalej nam strasznie niszczy , ale to już inny temat. Więc życzę ci z całego serca aby i tobie się udało odzyskać swojego bokserka.
  12. Witam-tak łaśnie szukam psiaka ale niewymagającego długich spacerów i średniaczka lubiącego dzieci:roll:
  13. Witam-czy ta beagelka jest jeszcze w tym schronisku? jest cudna ,tylko czy to bardzo daleko od warszawy? nie mam samochodu ,jak tam dojechać?:cool3::roll:
×
×
  • Create New...