Jump to content
Dogomania

dolores181

Members
  • Posts

    326
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dolores181

  1. [quote name='zulugula']Dolores, mam jeszcze takie pytania (wybaczcie ale istotne, jeśli pies ma tam zostać): Czy twój TZ akceptuje psa w domu? Kocha zwierzęta? Godzi się na to, żeby pies był tylko ze względu na Ciebie /dzieci? Sam potrzebuje i dąży do tego, żeby był w rodzinie jakiś 4-nog? Proszę o szczerość.[/quote] Dziewczyny dobranoc , my z Zuzka też juz idziemy spać, ona śpi koło mojego łóżka, mój tz nie jest zły on kocha zwierzęta i nie zrobiłby żadnemu krzywdy tylko może nie jest aż tak bardzo zaangażowany uczuciowo tak jak ja się przywiązuję , w sumie zgodził się na psa bo ja chciałam i nalegałam ale do Zuzki też jest pozytywnie nastawiony , rano jak wraca z pracy to on własnie o 7 z rana z nią wychodzi a ja ok 15 no i wieczorem ok 22 lub 23, ja po prostu bardziej przeżywam tak jak i z Figa jest a on mozę tez tylko mi tego nie mówi bo uważa że jak ma się znależć to się znajdzie a ja jej sama szukam ale to tez dlatego bo ja siedzę w domu na wychowawczym do końca września a on pracuje. DOBRANOC BO MUSZE JUTRO RANO JECHAĆ DO MACIEJOWIC.
  2. [quote name='zulugula'][COLOR=black]Dolores, na prawdę nie wiesz dlaczego? To powiem Ci: bo nie chciał, żeby ten pies trafił do z powrotem do takiej osoby. Przepraszałaś go, a pamiętasz co on na to powiedział?[/COLOR] [COLOR=black]"To nie mnie przepraszaj, tylko tego biednego psa..."[/COLOR] Ja dopiero teraz odkryłam, że to ta osoba, którą byłam gotowa szukać po Warszawie, żeby jej psa odebrać. Gdyby nie ten "mały" incydent, to pewnie dałabym się nabrać, że to osoba o wielkim sercu (np. jak Biedrzycka). Kto szuka psa z taką determinacją jak dolores? Nie znam drugiej takiej osoby. Ale kto oddaje psa i odbiera po 3 dniach? A czy on nie pomyślała że to była chwila emocji??? Jeśli chce tego samego dnia ją odebrac to chyba za nią tęsknię czyż nie tak? czemu po 3 dniach , bo wtedy dopiero go namierzyłam Chiałam tego samego dnia i go szukałam codziennie od świtu do wieczora razem z dziećmi, to tyle i kończę bo to bez sensu rozmowa i idę z Zuzka na spacer , teraz jest pusto na ulicy a ona lubi sobie poszczekac jak zobaczy pieska.
  3. [quote name='anouk92']Miałam się nie wtrącać ale.... Dolores udowodniła wszystkim że jest osobą nieodpowiedzialną: 1) oddaje swojego ukochanego psa na ulicy obcemu mężczyźnie - nie pyta nawet o adres - czyli nie interesuje jej dalszy los psa - chce się go jak najszybciej pozbyć 2) W maju gubi psa - całe szczęście pies się odnajduje 3) zostawia psa pod Tesco i po raz kolejny go gubi tym razem pewnie bezpowrotnie - nie jest to sklep spożywczy do którego wchodzi się na max. 5 min - więc powinna zdawać sobie sprawę że odpowiedzialny opiekun tak nie robi 4) dostaje sygnały że jej pies może być u Biedrzyckiej oraz dostaje sygnał odemnie że w Klembowie jest kilka suczek podobnych do jej Figi - niestety nie pojawia się tam (Klembów odławia psy z Ząbek i z Marek czyli bliskie okolice Tesco na Stalowej) 5) Ma huśtawki nastrojów - sama nie wie czego chce Wiem że jest problem z DT i nie ja decyduje o dalszym losie suni ale uważam że sunia powinna znaleźć nowy [U]odpowiedzialny[/U] dom.[/quote] Na pierwsze odpisałam juz poniżej , na drugi przypadek to stało się tak jakos ze ja jechałam rowerem a ona biegła przy mnie i nagle gdzieś skręciła , byc może za jakimś psem poleciała ale ja jej szukałam i ja odnalazłam bo szukałabym do skutku , tak jak i teraz będę jej szukac, na trzecie to nigdy nie pomyslałam że może ktos ukrac nierasowego psa , typowego kundelka w dodatku przypiętego na smyczy , kradna ale rasowce dla zarobku a że chciałam mamie cos kupic na imieniny to wstąpilismy prosto po spacerze, a na czwarte co do Klembowa to nie mam jak jechac bo dzieci chodzą do szkoły i miałam bieganie za książkami i musze je odbierac i zaprowadzać bo mieszkaja tu chorzy ludzie i strach dziecka samego puszczać a po drugie mam małe dziecko a mąż albo w pracy albo śpi lub lata za czymś po sklepach bo przyznam się że ja sama zawsze szukałam Figi , on mi nigdy nie pomógł i teraz nawet jeżdziłam rowerem z synem w foteliku i w ten sposób rozklejałam ogłoszenia, więc wszystko na mojej głowie bo on pracuje, a do Klembowa liczyłam że pojade w niedzielę lub w przyszłym tygodniu bo jego prosiłam ale on nie miał czasu a pozatym on stwierdził że ja baba zabrała i trzyma na pewno więc po co marnuje czas na szukanie bo i tak jej nie znajde , Acha A JUTRO WŁASNIE JADE Z KIMŚ DO MACIEJOWIC ZOBACZYC, jestem z wami terz naprawde bardzo szczera , nic nie ukryłam , A swoja driga czemu mi nie odpisałas na moje pw do ciebie czy na razie mogłabyś porobić fotki komórką??? Myślałam że tu każdy powinien sobie pomagac, a nie każdy ma czas poświęcac na szukanie psa całe dnie , ja i tak dostałam ochrzan że w domu nic nie było zrobione jak Figa zginęła tylko jeżdże i rozkejam ogłoszenia, a w paluchu jestem zawsze co tydzień.
  4. Widze że macie dobry ubaw , a tak pozatym to czemu nie powiedział ci ze ja tago samego dnia odnalazłam jego nr gg i pisałam i prosiłam o zwrot psa że to był nasz błąd, że nawet mu zapłacimy za nią aby tylko ja oddała a przecież przez niecałe pół dnia nie pokochasz zwierzęcia bardziej niż jego właściciel, a on , Piotrek chyba o ile pamiętam udawał przez cały czas że jest niedostępny , a wiedziałam że czyta bo moja koleżanka wysłała mu ze swojego gg jakis tekst i myślała że to pomyłka i jej odpisał tak że wiedziałyśmy że oszukuje. Natomiast juz następnego dnia i następnego równiez jeżdziłam i wypatrywałam go , az w końcu spotkałam go jak szedł z dziewczyną i wtedy nie miał juz wyjścia a byłam z dziećmi i ją zabraliśmy , czy to było uczciwe? Może odczytałyście to jak zwykła przygode ale widocznie inaczej nie umiem pisac i chciałam jakos podbudować faceta, że każdy czasem podejmuje złe decyzje. A możecie wierzyć lub nie ze ja przez te dni nic nie jadłam nie spałam , tylko liczyłam że jednak sie odezwie nawet w nocy. Wy tylko jak zauważyłam bardzo lubicie rozrywke w postaci wytykania komóś jakichś potknięć chocby tego np . że napisał ze może być pies bez rodowodu a wy tedy złośliwie pytacie czy może miec rodowód bo innych nie macie zamiast wytłumaczyc i wypytac na spokojnie o co chodzi. Aco do Zuzki to ona zostaje chyba że grubaryba sie nie zdecyduje , ale ja juz jej w czwartek powiedziałam że Zuzka zostaje z nami a pozatym chyba umowy adopcyjne do czegoś zobowiążuja , i wizyty poadopcyjne równiez i nigdy nie powiedziałam że to dla mnie jest jakis problem bo nie mam nic do ukrycia i możecie wpaśc w kazdej chwili , więc która chce ??? Może w niedzielę , zapraszam.
  5. [quote name='zulugula']Gdyby to mi przytrafiła się taka sytuacja, że oddałabym pieska z jakiegoś powodu i odebrała po 3 dniach, to chyba bym się ze wstydu pod ziemię zapadła. A Ty się tym afiszujesz. Jak dla mnie, to świadczy o braku adekwatnej oceny sytuacji. Chyba nie jesteś świadoma, że coś źle zrobiłaś. Piszesz o tym jak o zwykłej przygodzie... [COLOR=black]Zupełny brak samooceny - samokrytycyzmu.[/COLOR][/quote] Słuchaj to nie ja sie z tym afiszowałam tylko wy same to zaczęłyście a tez nie do końca było to tak , a czemu nie powiedział ci ten chłopak , juz nie pamiętam chyba Piotrek mu było na imie że tego samego dnia odnalazłam jego numer gg i pisałam do niego juz tego samego dnia że żałujemy swej decyzji i prosimy o zwrot suczki , nawet pisałam że chcemy mu zapłacic a on sie nie odzywał i udawał że jest niedostępny , a wiedziałam że czyta bo moja koleżanka ze swojego gg mu napisała jakis banał o spotkaniu czy cos podobnego i jej odpisał więc nie sądzę żeby przez pół dnia się przywiązać do suczki , szkoda że wykasowałam jego gg bo bym wam udowodniła że mam , i co to jest uczciwe? Bo ja bym tak nie zrobiła , a na drugi dzień koczowaliśmy tam na tej ulicy cały dzień i następnego dnia również tam byliśmy mimo że lało okropnie i trzeciego dnia go spotkałam jak szedł z dziewczyną. Więc wtedy juz nie mógł mnie spławic i dzieci i nam ja oddał . A mówcie co chcecie a ja wiem że Zuzka juz jest nasza bo juz coraz śmielsza się robi, a moje niezdecydowanie wzięło sie stąd że nie poznałam Zuzi a ona mnie i że czułam się jakbym zdradziła Figę która miała byc z nami do końca życia bo z czasem to i niszczyła coraz mniej .Ale to juz nam nie przeszkadzało wystarczyło pochowac kurtki do szafy .
  6. Wiecie co ja się umówiłam że Zuzka zostaje ale jak wy chcecie dla niej inaczej to trudno , w końcu nie mam do niej jeszcze żadnych praw bo umowe mam podpisac po niedzieli , Ja chce aby z nami została bo już nawet się do nas przywiązała ale jak mi ja zabierzecie to niestety nie mam wpływu na wasze decyzje , suczka jest super
  7. [quote name='milcia17']Boże... Nieodpowiedzialna osoba! Przepraszam, że obrażam Ciebie Doroto, ale już mi w głowie się nie mieści!!! Lepiej zabrać od niej biedną Zuzię... !!![/quote] Chyba napisałam ci wszystko jaki był powód i jak było , czy przywiązałam psa do drzewa, wyrzuciłam na śmietnik? Moja poprzednia sunia była ze mną przez 13 lat dopóki nie zmarła na raka. Było to jakieś 10 lat temu. Coś jeszcze ?
  8. Jeszcze jakieś pytania? ??? Nie wyrzucam psów na ulice , jak cos jeszcze chcecie o mnie wiedzieć to pytajcie.
  9. [quote name='zulugula']To już w schronie bedzie miała lepiej... GR oferowała się na DT. Nawet jakiś awaryjny, a dolores na "czarne kwiatki"!!!![/quote] Ok dopiero przeczytalam wasze posty, owszem kiedys oddaliśmy Figę ale ja na następny dzien zrozumiałam swój błąd i powiedziałam że stanę na głowie choc nie znam adresu i ja odnajdę i za dwa dni go namierzyłam i cos bredzicie że po trzech dniach sie do niej przywiązał , a stało się tak tylko dlatego że Figa nam demolowała całe mieszkanie jak zostawała sama i po prostu juz nie dawaliśmy z tym rady , ale ja się postawiłam na drugi dzień i stwierdziłam że pies wraca na dobre i na złe i musze ja odnależć , a nigdy nie wyrzuciłabym żadnego stworzenia na ulice , to był nasz jedyny błąd a z gruba ryba juz pisałam na gg że Zuzka zostaje u nas a jeśli nawet Figa sie znajdzie będą dwie suczki , chyba tylko by nie została gdyby się nie polubiły bo nie wiem jak Zuzka reaguje na inne psy bo chodzi na smyczy, z daleka to szczeka na psy a moja Figa bardzo lubiła pieski , napisałam tak potem bo juz mnie wkurzało ciągłe pouczanie nawet po tym jak napisałam że Zuzka zostaje u nas. ...Dajcie wreszcie spokój , nie jestem żadną menelka z pragi gdyż nie obracam się w tym środowisku i Zuzka nie leży sama tylko jak Dominik idzie spac to ona śpi przy moim łóżku , a dziś nawet i do niego podchodzi już i ciągle zagląda do pokoju , ja ją pogłaszczę i odchodzi aby zaraz znów przyjść , zaczęła juz jeść ale najlepiej je jak daję jej z ręki . Zuzka zostaje i uzgodniłam wszystko z grubarybą i tylko dziewczynę wkurzacie a ona i tak dopiero będzie dostępna w poniedziałek . Czy są jeszcze jakies pytania do mnie???PYTAJCIE albo pomyślcie o tych biednych psiakach z Krężla i Maciejowic jak im pomóc.
  10. [quote name='gosia15']To są na pewno Maciejowice gm. Głowaczów??? to te niedaleko miasta Kozienice :crazyeye:??? Więc dlaczego w pierwszym poście tego wątku oraz na stronie [URL="http://www.krezel.ovh.org"]www.krezel.ovh.org[/URL], (i jeszcze w kilku innych miejscach których teraz nie pamiętam)- WSZĘDZIE jest napisane :czytaj: cytuję: "MACIEJOWICE k/ SŁOMCZYNA" (czyli te podGrójcem) ??? Mój ty smutku! To ja wczoraj naszą Dolores źle poinformowałam :shake:... I jutro nasza Dolores do złych Maciejowic pojedzie Figi szukać:bigcry:[/quote] Nic się nie stało , jade jutro z dziewczyną która tam jedzie psy karmić więc jej bardzo chętnie pomoge i zobacze czy rzeczywiście jest tam moja Figa.
  11. [quote name='zofia&sasza']Nie wiem, czy wiecie, że w Poznaniu zmarła maleńka Jagódka :-( Kolejna ofiara tej podłej baby...[/quote] Ojej jaka szkoda , a taka śliczna była -czytałam własnie wczoraj o niej, co za wstrętna baba z tej Biedrzyckiej i pomyśleć że w pewnym sensie daliśmy naszej Fidze lepsze życie bo ona była własnie od niej wzięta spod Palucha
  12. [quote name='ARKA']Tak masz racje, nie bylam pewna. Dolores [B]to napewno[/B] nie jest Twoja sunia,zdjecie 58. A tu jest rottkowaty szczeniak (?) [URL]http://www.rumbo.forall.pl/images/37n371kp5.jpg[/URL][/quote] Dzięki Arko , własnie zaczęłam się zastanawiać i kojarzyć że ty przecież rozglądałaś się już w Krężlu za nia i mi mówiłas że tam na pewno jej nie ma , tylko że jak człowiek chce odnależć ukochanego psa to chwyta się wszystkiego, i zaczyna widzieć wszędzie podobne z nadzieją że to może jego pies. Czyli jak juz mi pisałas musze odwiedzić Maciejowice, pojadę tam jutro .
  13. [quote name='dolores181']O rany ja jutro mam prawie już załatwioną podwózkę ale do Maciejowic bo mówiłaś że tam widziałaś suczke podobną do mojej Figi, a czy ten Krężęl to daleko od Maciejowic??? Szkoda że nie ma węcej fotek tej suczki bo tu to niewiele widać[/quote] A czy ta suczka z nr 58 nadal tam jest ? I ta widziana Arko przez ciebie w Maciejowicach też jest? Bo ja jutro tam jadę.
  14. [quote name='ARKA']W Kręzlu jest[/quote] O rany ja jutro mam prawie już załatwioną podwózkę ale do Maciejowic bo mówiłaś że tam widziałaś suczke podobną do mojej Figi, a czy ten Krężęl to daleko od Maciejowic??? Szkoda że nie ma węcej fotek tej suczki bo tu to niewiele widać
  15. [quote name='Kostek']to sunia bardzo strachliwa i wycofana[/quote] Ale gdzie ona jest? WKrężlu czy w Maciejowicach?
  16. [quote name='ARKA']Podaj mi link do tego zdjecia.[/quote] P[URL="http://www.krezel.ovh.org/"][COLOR=#333333]Home[/COLOR][/URL] [IMG]http://1.1.1.1/bmi/www.krezel.ovh.org/templates/ja_purity/images/arrow.png[/IMG] [URL="http://www.krezel.ovh.org/index.php?option=com_content&view=article&id=55&Itemid=54"][COLOR=#333333]Psy[/COLOR][/URL] [IMG]http://1.1.1.1/bmi/www.krezel.ovh.org/templates/ja_purity/images/arrow.png[/IMG] [URL="http://www.krezel.ovh.org/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=51&Itemid=73"][COLOR=#333333]Do rozpoznania (POMÓŻ!)[/COLOR][/URL] [IMG]http://1.1.1.1/bmi/www.krezel.ovh.org/templates/ja_purity/images/arrow.png[/IMG] Pies nr 58 na RumboForAllies opisany na stronie [URL="http://www.rumbo.forall.pl/"][COLOR=#333333]RumboForAll[/COLOR][/URL] numerem 58[COLOR=#333333] , [URL]http://www.krezel.ovh.org/index.php?option=com_content&view=article&id=234:pies-nr-58-na-rumboforall&catid=51:do-rozpoznania&Itemid=73st[/URL] PISZE ŻE TEN PIES TO PŁEC I WIEK NIEZNANY, I CIEKAWE CZY TY TEGO WIDZIAŁAŚ[/COLOR]
  17. Wiesz co tak myślę że z jednaej strony to może masz i rację z tymi moimi wachaniemi gdyż ja zawsze szybko podejmuję decyzje nie zastanawiając się za wiele nad nimi i konsekwencjami ich podjęcia a dopiero póżniej analizuje to wszystko i staram się je odkręcać i to z niejedną taką decyzją było. Więc tak - powiedziałam już grubejrybie że Zuzka zostaje ale jeśli mi nie wierzycie to zabierzcie ją i co tu dyskutować , bo ja w końcu przez takie gadanie to będę znów zmieniac decyzje.
  18. [quote name='ARKA']Kobieto, jedz i zobacz te "schroniska", w prawo czy w lewo ogon, czy Ty myslisz,ze ktos ma na to czas??:shake:Rzucilo mi sie w oczy ze ma taka literke "c" KONCÓWKA, przy podwinietym ogonku pod siebie. KONIEC o ogonie! Maciejowice gmina Głowaczów [URL]http://www.w.droge.pl/[/URL] W-wa- Głowaczow 81 Bardzo ci dziękuję, na pewno pojade bo teraz wreszcie zrozumiałam w którą stronę ma podwinięty wreszcie dokładnie to opisałas i toby sie zgadzało z Figą , postaram sie jakos dostać tam w sobotę , a i jeszcze jedno pytanie, czy zdjęcie o numerze 58 było zrobione w Maciejowicach czy w Krężlu??
  19. Dziewczyny przepraszam was za całe to zamieszanie , po prostu mam problemy ale ze sobą a Zuzia nie jest niczemu winna , to jest cudowny pies i grzeczny w dodatku , nawet grzeczniejsza jest niż moja zaginiona Figa gdyż tamta to nam zrywała wieszaki jak zostawała sama , gryzła worki dzieciakom i zrywała kurtki z wieszaków i robiła to jak tylko drzwi zamykaliśmy a Zuzka jak została dwa razy sama ,raz 2 godz i raz 1 godz to nic nie zniszczyła tylko grzecznie sobie leżała . Tylko nie chce za bardzo nic jeść , wyrzuciłam już kurczaka z warzywami i z ryżem i dałam jej Purinę ale dalej stoi. Jedynie jak ktoś obcy do mnie przychodzi to go łapie za kostki zębami, ale myślę że może boi się aby jej stąd znów nie zabrać albo uznała że to jej terytorium, bo na nas tez z początku warczała i próbowała łapać zębami a teraz to chodzi za nami a najmłodszy jak za bardzo jej dokucza to po prostu ucieka od niego gdzie indziej ale zero agresji w niej co do nas.
  20. [quote name='ARKA']kazdy pies prawie chowa ogon pod siebie, w stresie. CHODZILO mi o [B]sama koncowke[/B]-nie kazdy pies tak ma=zalamany w literke "C"!!...Ty patrzysz z pozycji swoje, jednego psa a tam jest psow ponad 150 i ciagle bardzo duzo psow chorych, potrzebujacych pomocy NA CITO. Wybacz, nie moge patrzec pod siersc i z sierscia...nie realne,teraz, jeszcze!! Witam- Arko chodzi mi o to w którą strone miała ten ogon zawinięty??? Czy całkowicie pod siebie? Czy miała do dołu i końcówka odstawała w drugą stronę od tyłka???Bo Figa kuliła pod siebie całkowicie jak się bała tak i uciekała albo się czołgała, powiedz mi jeszcze gdzie są te Maciejowice i czym tam z Warszawy dojechać? MOŻE KTOS JEDZIE Z WARSZWY W SOBOTĘ Z KIM MOGŁABYM SIĘ ZABRAĆ??/
  21. Amoże ktos wybiera się w sobotę do Maciejowic??? Mogłabym się zabrać?
  22. [quote name='ARKA']Gdyby pstrykal to bym Ci napisala ze mamy zdjecie...Jeden aparat byl pelny zdjec a moj po kilku zdjeciach "siadl"... Tak, wolalam po imieniu i co to znaczy? NIC. sunia zestresowana, z budy wyciagieta. Schronisko to nie senatarium dla relaksu:shake: Wiesz co mnie jakos bardziej upewnilo ze ona, koniec ogonka polozonego pod siebie, ze stresu i strachu. Nie byl prosty tylko taka literka"C" na koncu. Ona na zdjeciach miala ogonek do gory zakrecony i tak ulozony na boku jak byla zrelaksowana wiec ta koncowka mnie jakos zaintrygowala...[/quote] Arko ona jak się bała to kuliła ogon głęboko pod siebie , tak że aż zakrywała sobie nim c,,,, , no i sierść zapewne jak zauważyłas miała niby czarną ale jak się przyjrzeć to była trochę przesiana brązem takim podpalanym , jak się ręka odgarnęło sierść to od skóry była podpalana a na końcu czarna. Napisz mi prosze czy jeszcze coś ci się rzuciło w oczy , i do kiedy ona tam będzie jeśli wiesz oczywiście bo ja nie mogę tam jechać z 2,5 latkiem bo to straszny urwis i nieposłuchany a mąż niestety pracuje. Zastanawiam się co tu zrobić, a ile jest km od warszawy te schronisko?
  23. [quote name='ARKA']Chcialam jej zrobic zdjecia ale.............. bateria mi siadla w aparacie:shake:[/quote] No to pech, a czy może wołałaś ja po imieniu? Czy ona na bank była bardzo podobna, czy masz jakieś wątpliwości co do tego czy to ona? Doradz mi wobec tego co mam robić, czy ktoś jeszcze jakieś fotki pstrykał?
  24. [quote name='salibinka']_________________[/quote] Czemu wykasowałas? Ja i tak już przeczytałam i powiem ci że bardzo mądrze piszesz, i dobrze że można posłuchac choc przez neta mądrych rad, bo tak naprawdę to nie mam aż tak bliskiej mi osoby która mogłaby mnie wysłuchać , zrozumieć i pomóc w podjęciu właściwych decyzji
  25. [quote name='ARKA']Jak pies ma gorączke TO Z PSEM IDZIE SIE DO LEKARZA WET a nie "zbija" sie gorączke. CZY to dziecko czy pies nie zaczyna sie od zbijania goraczki tylo od wizyty u lekarza. A w nocy tez kliniki dzialaja, calodobowe. Nie zyjesz na pustyni:shake: W ostatecznosci dzwoni sie do kliniki i prosi o porade. Czy jechac czy nie czy mozna rano dopiero jechac..PODAJAC leakarzowi wszelkie objawy. [B]A TERAZ dzwon do kliniki[/B] i zapytaj co masz robic bo [B][COLOR=red]PSU PODALAS PARACETAMOL!![/COLOR][/B][/quote] Ja jej go podałam rano to juz dawno przestał działac i Zuzka czuje się dobrze, byłam u weta pod wieczór i podał jej antybiotyk zapobiegawczo i powiedział że rana ładnie sie goi.
×
×
  • Create New...