[quote name='mrs.ka']nie !!! to nie może być prawda:shake: !!! zaraz się dowiem wszystkiego na miejscu.
Miałam od soboty same kłopoty,wiec nic nie wiem.
mój pies Brax rozdarł sobie pół boku,musiałam sama szyć bo żednego weta w sobotę wieczorem nie było pod telefonem,Jasiu nie wrócił z wycieczki do lasu do tej pory, suczka Roma wpadła pod samochód też w sobotę wieczór,wczoraj ja uspilismy, Dingo z okropnym ropniem po pogryzieniu krtani,odgryzionym uchem i rozszarpanym penisem wczoraj dowizłam do weta na kastracje i inne zabiegi,musiałam też Braxa zabrać na ponowne szycie bo oczywiście moje się rozeszły i gdyby nie pomoc Weroni z Poznania:loveu: chyba bym sama poddała się eutanazji bo w tym stresie zgubiłam kluczyki od samochodu[/QUOTE]
Kurcze,ale przechlapane...