-
Posts
4847 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wet-siostra
-
Długotrwałe-ma...:oops: A przynajmniej MOŻE mieć...Co prawda to młody pies,ale mimo wszystko.Nie wiem,czym dysponuje Wasz wet,my mamy sedasin.Faktycznie-uspokaja,pies śpi.ALE...Trzeba go mimo wszystko pilnować.Środek powinien być podany na czczo,bo powoduje wymioty,pies może się zadławić.Jak lek zaczyna działać zwierzę się kładzie i śpi.Trzeba patrzeć,by nie położyło się np.na pełnym słońcu...Język należy mu wyjąć na wierzch,by się nim nie udławiło.Ponieważ po sedasinie psiak nie mruga należy mu namaczać oczka-co jakiś czas pipetką delikatnie zakrapiać wodę,by oczko nie wyschło. Bywało,że sedasin powodował zatrzymanie oddechu,akcji serca,ale to u zwierząt starszych.Choć miałam kiedyś suńkę 3 lata,dostała sedasin i prawie umarła...A podano jej dawkę jak dla kota...:oops: Ale wiem,że kiedyś był taki preparat w syropie,nazwy nie pamiętam.Podawano go psiakom przed sylwestrem,by się nie bały.Uspakajał ale nie był zbyt szkodliwy.Może ten podać? Pytanie-czy unia go nie wycofała,jak wielu innych całkiem fajnych leków...:oops: Popytajcie weta.Będzie wiedział,co ma i co ewentualnie podać...
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
Wet-siostra replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
A ja mam miejsce...:placz::placz::placz: A transportu nie ma...:placz::placz::placz: Biedne,biedne psiaki!!!:placz::placz::placz: -
Biedny Kapselek...:-( Może ta pani jeszcze się odezwie???:oops: Kapselku,trzymaj się...
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
Wet-siostra replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Kieleckie psiaki szukają domków! -
To Kapsedlek jeszcze w schronisku???:-o Myślałam,że już dawno w nowym domku,jak Micia...:oops: Kapselku,co z Tobą będzie?:-(
-
A żebyś Cioteczko wiedziała,że nałóg...:evil_lol: To są gumowe,piszczące udka...Koli ma jeszcze inne zabawki-piłeczki,sznurki,piszczącego hamburgera...:loveu:Ale co z tego???Udko i już!!!Przynoszę mu udko,on już jęzor na wierzchu,a spojrzenie...:roll: Dyszy,przebiera łapkami...Jak uzna,że za długo nie rzucam-szczeka...:evil_lol: Ale gra nie fer,bo przy następnym rzucie jeszcze się nie zdążę zamachnąć a on już w połowie drogi...;) Potrafi położyć zabawkę na twarz,plecy...Jeśli udaję,że nie widzę,bierze ją w zęby i podaje pod rękę...Nie ma wyjścia-trzeba rzucać...:lol: Jeśli udko wpadnie gdzieś gdzie Koli nie może dosięgnąć,tak długo szczeka i piszczy aż mu się je wyciągnie.Nie przeszkadzają mu upały...Dyszy,jęzor na wierzchu,ale jeszcze mu mało...Ledwie zipie,ale-rzucaj,rzucaj! Po góra minucie udko już nie piszczy...:diabloti: A po dwóch-trzech dniach nadaje się tylko do wyrzucenia...bo jest całe rozszarpane...:razz: Wykupiłam już wszystkie zapasy udek w okolicznych sklepach za 2,50...Sprzedawczynie jak mnie widzą z daleka mówią,że udek nie ma... Dlatego powtarzam prośbę:zakładajcie hurtownię...:evil_lol: A zdjęcie zrobił mi TZ...:loveu:
-
[B]Cioteczki,help...Dzwoniłą do mnie Weronika1 z prośbą bym znalazła na tym wątku cioteczkę,która oferowała dla P.Romy resztkę kabla instalacji elektrycznej...Ten wątek jest strasznie długi,czy ktoś wie,na której stronie lub w którym poście znajdę tą Cioteczkę???Muszę napisać do Niej PW...Jeszcze dziś...HELP...[/B]
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
Wet-siostra replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Wet - siostra - alez my cię naprawdę potrzebujemy!!!! tylko czasem z transportami jest jak jest ale proszę - nie uciekaj od nas kochana!!! u nas zawsze na miejsce 1 biedy wskakują ze 3[/quote] Naprawdę???:oops: Potrzebujecie???Chyba raczej pieski potrzebują???:eviltong: Okej-zostaję!!!:loveu: (tylko dla piesków...:evil_lol: ) No to-w górę,psiaki-kieleczczaki!:loveu: -
Szczęśliwe zakończenie! 3-nożna piękna ON-ka już w nowym domku!
Wet-siostra replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Ależ super-wiadomość!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Kolejny Trójłapek znalazł rodzinę!!!:multi::multi: Księżniczko-niech Ci się szczęści w Nowym Domku!!! Bądź kochana i nie wracaj do schroniska!:loveu::loveu::loveu: -
[quote name='red']Nadziejo, jesteś tak wspaniałą kobietą, podziwiamy Cię wszyscy, za twoją dobroć, mądrość życiową, zaradność, talent artystyczny, ambicje, za wielkie serce. Chciałabym, żebyście byli szczęśliwi, wszyscy pod Twoim dachem. Uściski:calus: Cioteczko,zawstydzasz mnie...:oops: Jaka ja wspaniała???Ot,normalna,szara kobieta,z mnóstwem problemów i kompleksów...:p Tyle,że imię zobowiązuje i nie mogę się poddawać...;) Dlatego staram się,jak mogę by to moje życie jakoś w miarę godnie przeżyć,nie krzywdząc przy okazji innych,nie łamiąc moich wewnętrznych żelaznych zasad i nie narzekając...:loveu: Bo wiem,że każdy ma swój los,swoją drogę do przebycia i że od tego się nie ucieknie...:shake: Ale wiem też,że nie jestem sama-przynajmniej,odkąd jestem na DOGO!!!!:loveu: Ale-nie smućmy...:p Spójrzcie,jak kończą się zabawy z Kolim...On wykańcza nie tylko udka...:evil_lol:
-
[quote name='Saphira']No to masz prezent urodzinowy. :smilecol: Moja poszukiwana sunia błąka się od trzech tygodni po wszystkich śmietnikach w mieście i nikt nie może jej złapać ! :shake:[/quote] Trzy tygodnie???:-( Biedna suńka...:shake: Ulżyło mi,to fakt...Ale najbardziej ucieszyła się p.Roma...:loveu: A urodzinki mam jutro...:eviltong: w związku z powyższym nie będzie mnie na DOGO.:lol:
-
Cioteczko...:oops: Są tacy,co mają jeszcze ciężej niż ja...Np.P.Roma...:oops: To fakt,dawno nie było tak trudno jak teraz,praktycznie cała kasa idzie na opłaty...:oops: Jakiś wyjątkowo ciężki rok...:shake: Na szczęście DOGO o nas pamięta.Jedna Cioteczka przysłała paczkę ze smakołykami(kostki,kurze łapki,uszy),druga dała kasę na papu i mam ok.30 kg. suchej karmy,trzecia obiecała zwrot kosztów odrobaczenia i szczepień...:loveu: Nie jest tragicznie,psiaki dołka nie odczuły i nie odczują ...:lol: A my mamy okazję się odchudzić...:evil_lol: Dziękuję,że o nas pamiętacie!:loveu::loveu::loveu:
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
Wet-siostra replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam PW...Suńki mają już miejsce,ale jest wiele innych niedużych psiaków...A odległość?Koli przyjechał do mnie z Radomia...To jeszcze dalej,niż Kielce...Także myślę,że transport by się znalazł...Dla chcącego-nic trudnego... No,ale skoro nie-to nie.Nie mam w zwyczaju się narzucać...Lubię pomagać,ale nic na siłę.Nie można kogoś uszczęśliwiać jeśli tego nie chce... Jak to mówią-nie pchaj się tam,gdzie cię nie proszą... Jest wiele psów,potrzebujących DT... Powodzenia.