Jump to content
Dogomania

olalolaa

Members
  • Posts

    5297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olalolaa

  1. Super że tutaj taki ruch, oby tak było do dnia aż znajdzie sie domek dla Pimpka ;) No własnie, on podobno wcale na to imie nie reaguje, myśle że można smiało zmieniac. pani pimpka teraźniejsza mówiłą że reaguje na Misiek.. może cos podobnego? Odrobaczenie mogę podwieźć, nie ma sprawy, i to będzie moja jednorazowa ;) hehe, bez przesady nie zwracajcie. Tylko ile on waży, myśle ze z 15kg?
  2. Zaglądam do suni, na razie moge tylko podrzucać :(
  3. Dzwoniłam, Pimpek nie zmienił zachowania, jak ktoś wchodzi to sie rzuca, teraz to zanim pani otworzy drzwi - chowa psa. Mówiłam żeby jakoś spontanicznie go nie łapała, niech lepiej chodzi cały czas na smyczy żeby miała nad nim kontrole. Wczoraj rzucił się na syna który przyszedł z 2-u letnią wnuczką, Pimpek siedział 4 godziny w ogrodzie przez ten czas, i cały czas ujadał. Sąsiad wkurzony, oni tez. Mówiłam że szykujemy dla niego jakis hotel tylko trzeba uzbierać fundusze, Pani nawet chciała cos dokładać ale nie powiedziała czy na pewno, przyciskac przeciez nie będę. Nie wiem czy nie trzeba go zabrac juz, on po prostu stanowi niebezpieczeństwo, nie przesadzam. Jak w ciągu jakichś 3-4 dni nie będzie wiadomo nic o hotelu, to chyba dobrze byłoby go umieścić w hotelu w Czestochowie, niestety doba troche kosztuje, ale innej opcji nie widze, no chyba że częstochowskie schronisko.. Musimy sie śpieszyć, bo jak dojdzie znowu do jakiegos pogryzienia to oni po prostu mogą nie wytrzymać :( Sami będą się go bac, choc pewnie i tak juz tak jest..
  4. Z tego co pamietam Dif pisała że dopiero da znac czy będzie teraz miejsce. W takim razie decyzja zapadnie na dniach? Oczywiście że wożenie go w tą i z powrotem jest bez sensu, na spokojnie ale zarazem szybko trzeba podjąc decyzje. Pimpek musi trafić w takie ręce, gdzie od poczatku pokażą mu kto rządzi i jakie jego zachowania nie sa pożądane.. Mam wrażenie że nie doszłoby do tych pogryzień w tym domu, gdyby była jakas reakcja na powarkiwania na wnuczka zaraz w pierwszych dniach itp. No ale niestety, skąd mogliśmy wiedziec że potulny psiak może tak się zachowac.. Kolejna nauczka i doświadczenie.
  5. [quote name='winter7']Szczerze powiedziawszy, to ja też nie potrafię pracować z takimi psiakami. Ja nie mogłam zrobić kroku, bo się na mnie rzucał. Myślę, że z zabraniem też będzie problem.[/QUOTE] We wtorek byłam podpisac umowe to dawał mi się głaskac jak normalny pies, w piątek już zupełnie cos innego. Trzeba będzie załozyć mu kaganiec, inaczej nie ma co ryzykowac, zębiska to on ma..
  6. [quote name='winter7']Tylko błagam, zdecydujcie się już na coś, bo nie daj Boże dojdzie do jakiegoś nieszczęścia. Porozsyłam wątek teraz, a Wy jutro zadzwońcie z decyzją. Bo pewnie z transportem też będzie problem. Gdzie jest hotel DIF?[/QUOTE] Chyba gdzies koło Warszawy. Ja tez jestem za tym żeby Pimpka jak najszybciej z stamtąd zabrac, to nie sa ludzie którzy wiedza jak z takim przypadkiem postepować :(
  7. Ja z tego co czytam uważam że lepiej wybrac ten hotel u Dif, tam najszybciej będzie miał szanse byc zresocjalizowany i nauczony domowego zycia.. tak mi sie wydaje.
  8. Jutro tam zadzwonie, zapytam o jego zachowanie, bo szczerze mówiąc martwie się. Pimpus bedzie potrzebował wiele uwagi i pracy, i to w dobrych rękach, każdy zły ruch będzie skutkował źle. Mam nadzieje że jakos to sie rozwiąże, biedny psiak, zamieszanie ma w głowie, nie potrafi się zachować :(
  9. Ja powiedziałam że spróbuję się czegos dowiedzieć przez internet, bo nie mogłysmy z tą panią znaleźć żadnego telefonu w papierach Pimpusia. I obiecałam oddzwonic, bo ona była na prawdę zestresowana już i zrozpaczona jeszcze po tym jak ją chapnał. I zadzwoniłam do Mysi, która mówiła że sie z nimi skontaktuje. Ja więcej z nimi nie rozmawiałam.
  10. Czy wiadomo co tym ludziom zostało pwiedziane? Kiedy on zostanie zabrany itd?
  11. 'drugiego' psa wprowadzałam juz nie raz, wiem o co w tym chodzi. Tamten kundelek jest niestety strasznym zazdrośnikiem przy swoich opiekunach i różnie się zachowuje z początku, pamiętam jak było z tamtym huskim, ale po kilku dniach dogadali się, husky ustawił się w hierarhii wyżej, nie gryzł go tylko porzygniatał łapą.. Czekam na sygnał od was, ja nic więcej zrobić nie mogę.
  12. Moja propozycja jest nadal aktualna, jesli się nie dogada z psem to będzie trzeba go odwieźć, tylko nie wiem jak :( Koło środy prawdopodobnie będę na śląsku, może ktoś by go przywiózł?
  13. Ja już sie powtarzać nie będę bo opowiadałam Mysi. Przy mnie ugryzł swoja pania do krwi, złapała go za obroże kiedy zaczał szarżowac na mnie. Mogę zadzwonić do ULKI12, to jest blisko Częstochowy, ale nie domowe warunki. Hotel terier tez polecam, był tam jeden kundelek z mojego schronu przez poł roku, super opieka ale tez nie domowa niestety :(
  14. Jestem na zaproszenie, widziałam kilka postów wyżej konto do wpłat, przeleje skromną symboliczną dyszke:oops:
  15. Pani przeczytała całą umowe, oburzyła się wręcz jak zobaczyła te punkty, łańcucha powiedziała ze nie znosi, jestem przekonana że Ci ludzie nie zrobiliby czegos takiego.
  16. Nie sądzę że jest sens odbierania im psa, każdego dałabym do tego domu. Nawet jeśli będzie podwórkowy to będzie wpuszczany do domu, wyprowadzany na spacery itd - tak mi mówili. Szkoda żeby się tacy opiekunowie zmarnowali skoro jest szansa dla staruszka który spędził tyle lat w schronisku. Umowa jest pomiędzy zabrzańskim TOZem a nimi, zostałam poproszona o podpisanie więc to zrobiłam. Fakt że Pani zdecydowała sie trzymać go raczej na podwórku spowodowany jest tym, że niby Pimpus miał być mniejszy. Jak byłam na wizycie p/adopcyjnej to pokazywała że ma być do kolana, uważam że taki jest, ale oni nawet zdjęcia nie widzieli wiec może wyobrażali sobie mniejszego psa.
  17. Zdjęcia zostaja tylko tekst zmienić, ze zaginęła nie pisac gdzie, że po prostu jak ktoś zobaczy podobnego psa to ma dzwonic. Nagrode chyba dalej podtrzymujemy..
  18. Nie wiem jakie nieporozumienie zaszło, ja pisze to co słyszałam z ust nowej właścicielki. We wtorek jak byłam podpisać umowę mówiła że mąż zrobi budę na wiosnę, jestem pewna że tak powiedziała:roll:
  19. Zgodzili się :) BDT jest, są tylko takie warunki, że psu musimy intensywnie szukać domu, długo u nich być nie może, hasiora już nie chcą. Musimy tez zapewnić mu jakieś jedzenie bo to był jeden z argumentów które przeważyły. Jakiś worek karmy większy czy cos takiego. Pies musi mieć szczepienie p/wściekliźnie bo maja drugiego przychodzącego jakiegoś yorka u babci więc takie są ich 'wymogi'. Ja mogę powiedzieć że rodzina jest super, jak oni już coś robią to musi być idealnie, więc psu będzie dobrze na pewno. Teraz Wasza decyzja czy może tam pojechać, płot nie jest jakiś wielki, taki zwyczajny jak przy domkach są, nie siatka tylko betonowy z tego co pamiętam. I oczywiście musi sie dogadać z ich podwórkowym kundelkiem. W transporcie być może mogłabym pomóc, jakos pojechac po niego, to do ustalenia, muszę porozmawiać z mamą czy da na paliwo. Zapomniałam napisać że mieszkają pod Częstochową.
  20. Husky takie juz są w większości że wędrują :( Niwe wychowane dobrze od małego .. Ten Max miał bardzo dużo ruchu, biegał przy rowerze, sanki ciagał, ja go znalazłam na osiedlu i trafił do nich. Niestety psa wcięło. Znajoma jeszcze nie dzwoniła, ma zadzwonić po 21, trzymajkcie kciuki. Ja sądze że nawet bezpieczniejsze byłoby trzymanie go na tej posesji (bo tak by było) niz wywóz do Mysłowic. Oni mają tez mały kojec, ale z tego co pamietam z budy łatwo wyskoczyc dużemu psu poza ogrodzenie, chyba ze coś dobudowali. Maja jeszcze niewielkiego kundelka, o naszym huskim pisze że lubi psy, byłoby wspaniale ;)
  21. Dzięki dziewczyny za odzew. Własnie coś trzeba zrobic z plakatem, ja tego nie potrafię, Dzika_Figa teraz bywa na dogo? Bo ona robiła ten plakat. Czy może ktos z Was potrafi? Można by napisac jakiś zwykły tekst ze zdjęciem w wordzie, takie cos bym umiała ;) Ale lepiej byłoby z telefonami do odrywania itd.
  22. Wieczorem będę znała decyzje znajomych czy wezmą go na DT. Mieli juz hasiorka ale po 1,5 roku odbiło mu coś, był posłuszny, i przeskoczył płot, od września do tej pory sie nie znalazł.
  23. Ja tez juz nie wiem co robic z nerwów.. Chanelko jak to Ty...
×
×
  • Create New...