Jump to content
Dogomania

olalolaa

Members
  • Posts

    5297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olalolaa

  1. Poszukiwana malutka suczka, tak do 8kg, najlepiej kudłata i z DT, żeby wiedzieć jak z czystością. Wiek: nie szczeniak, dorosła, do 4 lat około, najlepiej 2-3 lata. Musi być sprawdzona na koty. W grę wchodzi nie tylko Wrocław więc jeśli wiecie o takiej proszę o info :)
  2. Eni od zawsze przypominała mi Olka.. :) z tego samego schronu, z podobną historią i podobnym pycholkiem hehe. Olek to był dzikus niesamowity i tak szybko mu się nie udało zaufać ludziom ale dał rade :) Zerknij sobie, na końcu są zdjęcia wrzucone przez jego rodzinke, czyz nie podobny? :D [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/172985-**-Od-25-09-Olu%C5%9B-we-wspania%C5%82ym-domku-w-Poznaniu!-Nareszcie[/url]!
  3. Nowe Rexiowe wieści :) Hehe właściwie nic nowego do powiedzenia nie mam ale to chyba dobrze, bo wszystko wskazuje na to że Rex w swoim domu czuje się znakomicie :) Z suczką Pysią są nierozłączni, gdzie ona tam on, dzięki temu może biegać luzem na spacerach po łąkach bo pilnuje się psiaka, czy by pilnował się tak człowieka samego to ciężko powiedzieć ;) W stosunku do domowników już nabrał zaufania, nie pozwala tylko dotykać łap, ale zawsze miał do nich straszny uraz, pamiętam nawet po kastracji weterynarz powiedziała że Rex już uśpiony leżał na stole, ona chciała go przesunąć i złapała za łapy a on aż podskoczył! Przyzwyczaił się do kojca i budy bo na początku były z tym problemy, jest bardzo czujny i pilnuje terenu jak swojego, no i ma racje bo to już jego :) Nowi właściciele są z niego bardzo zadowoleni :)
  4. Jestem u Eni :) Bardzo się cieszę że wzięłaś ją do siebie :) Pamiętam jak kiedyś w schronisku nawet nie podchodziła ze strachu.. jest kochana, zrobiła duuże postępy a u Ciebie na pewno jeszcze bardziej się otworzy :) Od kiedy na tymczasie? Pozdrawiam.
  5. Mysiu chyba Ty musisz zamówć arthroflex przez allegro, to może niech P. Bożena wyśle do Ciebie a ja przeleję końcówkę ok? I serdeczne podziękowania dla Pani Bożeny :)
  6. 160zł za arthroflex właśnie na allegro płaciliśmy. Ja kupowałam royala i hillsa jeśli chodzi o karmy, puriny tej vet nie znam. Ceny są podobne więc chyba dużej różnicy nie ma, najlepiej dowiedzieć się weta która będzie najlepsza, weta który widział wyniki Pimpka. Ja polecam też [URL="http://animalia.pl/produkt,8387,39,vetoquinol-ipakitine-preparat-wspomagajacy-funkcjonowanie-nerek-50g.html"]ipakitine[/URL][U][/U]. Z tym że nie wiem czy w przypadku Pimpka to wystarczy, albo coś innego bardziej by pasowało może.. Dif a czy możesz zadzwonić w tygodniu do lecznicy gdzie był Pimpek i dowiedzieć się jak powinniśmy postępować i co najlepiej mu podać?
  7. Arthroflex w tej hurtowni kosztuje prawie 200zł.. Więc najlepiej jak kupimy przez allegro. Zapłaciłam Pimpkowi hotelik. Te karmy niestety są takie drogie :(
  8. Piszę publicznie bo chcę żeby wszyscy zainteresowali wiedzieli. Nie mam potrzeby siebie bronić, i nie życzę sobie czytać takich rzeczy napisanych publicznie. ode mnie, bo chyba to miało znaczyć 'od nich', żadne psy do niej nie jadą, nie wiem skąd takie informacje. Nie założyłam Pani Izie podsłuchu na telefonie ale wiem że dzwoni/dzwoniła pytać o mnóstwo psów, ostatnio rozmawiam z nią wręcz codziennie, mówi mi pewnie o wszystkich. To że dzwoni i pyta, to oznacza od razu że je wszystkie bierze?? Ona ma pustkę w głowie, chce adoptować kolejne psy bo straciła dwa w jednym czasie, ale nie może się zdecydować bo chce pomóc najbiedniejszym jak mówi, to jej słowa. Szkoda że nie znacie przeszłości Pani Izy, a właściwie jej psów, kiedy ją poznałam miała dwa psy, oba stare ale w bardzo dobrej kondycji. Suczka dożyła 20stu lat, nie chorując, wpadła w depresję po odejściu Lesia z którym się za kumplowała i po niej. Kiler ma chyba 16 i wciąż żyje, ma się dobrze. Nie jest to osoba bogata i władająca mnóstwem wolnego czasu, ale jej psy niejednokrotnie chorowały a ona robiła wszystko żeby je wyleczyć, Kiler kiedyś o mało nie przeszedł na tamten świat po pogryzieniu przez psa ze wsi. Na prawdę nie powinnaś Słodkokwaśna tak oceniać, dlaczego nie skontaktujesz się ze mną porozmawiać, dowiedzieć się czegoś? Telefon nie gryzie, ja też nie. Ja na prawdę z całego towarzystwa psiego z jakim Pani Iza się spotkała znam ją najlepiej. Dodam jeszcze że Lesio który już nie żyje, trafił do niej z Fundacji z Cieszyna, uważasz że ludzie z tej Fundacji, m.in. Zosia, wydaliby psa osobie nienadającej się na opiekę? Gdy Lesio zaczął chorować byłam przy Izie ja i woziłam non stop do weta, pomagałam, ale jestem pewna że gdybym nie mogła jakoś by sobie poradziła, ma dostęp do samochodu w rodzinie i mieszka nie na końcu świata tylko pod Częstochową, wybacz ale napatrzałam się na cierpienie zwierząt w schroniskach, to że nie ma się mnóstwa pieniędzy i samochodu nie dyskwalifikuje do pomocy tym zwierzętom, które mogą dostać szansę na przeżycie ostatnich lat, albo jak w przypadku Lesia miesięcy, w na prawdę dobrym domu, nie jako bezdomni i niekochani. Czy wiesz dlaczego psy z Cieszyna nie pojadą do Izy? Przede wszystkim tylko dlatego że ich nie znają, nie są wyprowadzane i obawiamy się że z Kilerem nie byłoby 'pokoju', innych przeciwwskazań raczej nie było..
  9. Ja w sprawie Pani spod Częstochowy. Proszę nie piszcie tutaj, ani nigdzie indziej, ze ta pani jest taka siaka itd, znacie jakieś tam fakty, ale nie znacie całej sytuacji. Lesio którego adoptowała miał bardzo dobrze, odszedł ponieważ najprawdopodobniej dostał skrętu żołądka. Nie snujcie że mógł zginać z rąk człowieka bo to niemożliwe i zapewniam że tak nie było. Moje słowa nie są puste, byłam tam nie jeden raz bo pewnie ponad 10. Pani Iza sama przyznaje że jest niezdecydowana i dzwoni niepotrzebnie pytać o różne psy, jest teraz załamana po stracie Lesia i swojej 20sto letniej suczki prawie w tym samym czasie, sama nie wie którego psa by chciała uratować. Nie będę mówiła nikomu co ma robić, dobrze że sprawdzacie i jesteście czujni, ale niektóre słowa tutaj niepotrzebne, a Pani Iza może to czytać i niestety poczuje się skrzywdzona. Koniec tematu.
  10. Dif, to jesczez inaczej, przecież od Lidy miałaś 110 na badania, bo 100zł poszło na cześć hotelu w zeszłym miesiącu, dosłałam mniej (chyba 220) bo wiedziałyśmy juz że za zabieg itp itd wyjdzie duzo duzo mniej. W takim układzie wychodzi Pimpek na minusie 10zł.
  11. Oo proszę, jakie świat mały :) a gdzie Diega poznaliscie? :D
  12. Dif jak będziesz miała jeszcze chwilę to napisz prosze ile Pimpek jest na plusie z kasą u Ciebie zebym wiedziała ile przelać. Na szybko licząc: 110 masz od Lidy + 50 od Dangos (przelane ode mnie) = 160zł wyszło 60 u weta, za benzyne pisałaś 40, i 20 jeszcze na szczepienie ktore teraz będzie? : 60+40+20= 120 wychodzi na to ze Pimpek jest na plusie 40zł? I jeszcze jedno, Pimpkowi powinnismy chyba kupic arthroflex? Kto się tym zajmie? Ja nie mam konta na allegro. Też tak sobie pomyślałam żeby sprawdzić cenę w hurtowni weterynaryjnej w której często coś kupuję, gdyby wyszło taniej kupiłabym u siebie w Częstochowie i wysłała pocztą? z tym że będę w domu dopiero na święta, sprawdzę jeszcze jedną opcję we Wrocławiu, wtedy załatwiłabym to w tym tyg.
  13. W takim razie ja wyślę Dif dodatkowo 50 zł ;) Wiadomo już coś z zabiegiem, jest umówiony? Czy czekamy na wynik z moczu najpierw?
  14. Ja niestety nie dam rady, nie ma mnie w Częstochowie.
  15. Rozmawiałam z właścicielami Rexa jakoś w październiku, wszystko było ok, bardzo już był zadomowiony itd :) Nie odzywali się więc na pewno jest dobrze, moj dziadek pracuje z Panem Rexa i nie dochodzą do mnie żadne złe informacje. Ale zadzwonię dla pewności do nich niedługo i wypytam co u nich;)
  16. Dzięki Kasiu, ja tu średnio mogłam dotrzeć a Diego ma swoich kibiców także na dogo :D I ogromne podziękowanie Tobie i Twojej rodzince się należą za przejęcie opieki nad Diegiem !! To już słuchajcie MUSI być jego dom na zawsze i inna opcja w gre nie wchodzi.. ;) Storozak nie znam ulicy na jakiej Diego mieszka, może Kasia wie to myślę że napisze do Ciebie, zawoziły go inne dziewczyny od Nas z Fundacji więc nie znam adresu ;)
  17. Moja powiedziała że też nie ma przeciwwskazań do narkozy, ale jeśli nie ma konieczności robić tego natychmiast to lepiej poczekać i to powtórzyć. Pytała też czy Pimpek czasem nie ma stanów zapalnych przy tych zębach, był oglądany? Dif, i pytałam jeszcze czy był osłuchiwany? to też ważne przy narkozie w jego wieku żeby sprawy sercowe nie wyszły jakieś.
  18. Rozmawiałam ze swoja fajną wetką, ALT w przypadku starszego psa bez znaczenia jeśli jest podniesiony o 1 jednostkę. Białko trzeba rozpatrywać z hematokrytem, ona ma inne normy ale zapisała sobie wyniki i jutro to rozpatrzy, ale powiedziała że białko podwyższone o 15 to nie jest dobrze, ona zawsze w takim wypadku robi powtórkę samego białka po tygodniu-dwóch. Generalnie nie powinno mieć to znaczenia przy narkozie ale może dolegać mu cos innego, co nie wyszło w badaniach. Czy Pimpek był dokładnie osłuchiwany? Zestawienie deklaracji mogę jakieś zrobić, ale to widać wszystko w pierwszych postach, będę miała na to chwile dopiero w czwartek jestem teraz na dogo dosłownie na moment.
  19. Ale super Malawaszko !! Ciesze sie ogromnie że znalazła w końcu dom :) Pamiętam jak ją strzygłyśmy z koleżanką, była taka kochana i urocza :)
  20. O Lesia bardzo mocno z Izą walczyłyśmy, całe wakacje, na każdym jego zdrowotnym 'zakręcie'. Uważam że miał od tego czasu jak trafił do Izy wspaniałe życie, był radosnym psem, ostatnio pełnym życia, codziennie miał długie spacery i towarzystwo, był bardzo kochany. Do weterynarzy było dzwonione, jednak była bardzo późna pora, żaden nie mógł przyjechać, Iza nie ma jak pojechać, podała mu leki jakie miała w domu aby maksymalnie mu ulżyć, niestety ale nie było sensu już stawać na głowie bo to już wyglądało po prostu jak ostatnie jego chwile. Zrobiliśmy wszyscy dla niego wszystko co można było, dziękuję wszystkim za pomoc i kibicowanie Lesiowi.
  21. Dif ja myślę że bez sensu żebyś przelewała, uwzględnij to przy końcu miesiąca, ja wiem ile trzeba płacić ale proszę o PW bo nie wiem ile tam za te smakołyki miałam zapłacić i ile odjąć.
  22. A co z tym zabiegiem i badaniami?
  23. Dziś dzwoniłam akurat do P. Izy :) wszystko jest ok, Lesio ma kolejną karme od Fundacji, Podobno znowu odżył i na prawde ma sie swietnie:)
  24. Wydarzenie miałam, ale ono jakoś wygasło, ja tego nie ogarniam, nie da sie tego juz edytowac, chyba trzeba nowe założyć. Myslisz ze z takim tekstem z ogłoszenia lekko zmodyfikowanym można zalozyc? Mało wchodze na wydarzenia tego typu i nie wiem które się sprawdzają. Ogłoszenia w kazdym typie się przydadzą, takze jelsi aktualnie jest jakis fajny bazarek i jestes w stanie wykupic mu pakiet to byłoby wspaniale. Ja będę drukowac te plakaty i rowieszac, moze tez cos dadzą. Niedługo powinny być nowe zdjęcia Diega z Kingą Preis , była taka sesja zdjęciowa naszych podopiecznych psów.
×
×
  • Create New...