-
Posts
125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by G.Lindenberg
-
Zgodnie z przepisami, hodowanie psów jest opodatkowane podatkiem dochodowym, którego pseudohodowle przypuszczalnie nie płacą. Poniżej znajdziecie przygotowany przez prawnika wzór pisma do lokalnego Urzędu Skarbowego, który każde stowarzyszenie czy fundacja zajmujące się zwierzętami może wysłać - z odpowiednimi pieczątkami i podpisami osób upoważnionych (Zarząd itp.). Pismo raczej należy wysyłać listem poleconym a jeśli brak będzie odpowiedzi - dzwonić ponaglająco albo wysyłać kolejne pisma ze skargami. Jeśli będzie trzeba, wzór skargi przygotujemy. [B]Urząd Skarbowy w ...................... Zawiadamiający: .............................................................................................. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia skarbowego. Zawiadamiający informuje, że w toku wykonywania zadań statutowych ustalono, że zachodzi uzasadnione podejrzenie iż Pan/Pani.............. zam. ........................ prowadzi niezarejestrowaną zgodnie z obowiązującymi przepisami działalność gospodarczą w formie hodowli psów. Hodowla znajduje się w ................................. Z uzyskanych informacji wynika, że działalność ta prowadzona jest stale i nieprzerwanie co najmniej od ....... roku. Istnieje prawdopodobieństwo, że wymieniona/y nie ujawnia właściwemu organowi skarbowemu przedmiotu i podstawy opodatkowania oraz nie składa deklaracji w odniesieniu do dochodów osiąganych z wyżej wymienionej działalności. Powyższe może stanowić przestępstwo skarbowe określone w art. 54 § 1 lub wykroczenie skarbowe określone w art. 54 § 3 Kodeksu karnego skarbowego. Mając na uwadze powyższe Zawiadamiający wnosi o: 1.przeprowadzenie stosownego postępowania wyjaśniającego, 2.Informowanie Zawiadamiającego o podjętych działaniach i ustaleniach. Data, /podpis...../[/B] Dawajcie znać, jak Wam idzie!
-
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='ocelot']Mówić, mówić i jeszcze raz mówić. I oczywiście w szkole edukować najmłodsze pokolenie. Bo w nim cal nasza nadzieja.[/QUOTE] A Kościół? -
[quote name='Berek']Jeszcze co do tego konkretnego przypadku: pani ktora psa zabrała z ulicy zacytowała (pierwsza strona tego topiku) słowa włascicielki psa: - co znaczy nie że pies był wypuszczany celowo żeby sobie polatał, raczej o tym, ze - niedopilnowany - dawał nura przez furtkę. I, tak, to nieodpowiedzialność oraz słaba wyobrażnia (bo ostatecznie nalezy zamontować wobec tego zamek w furtce, no i jeśli pies jest takim eskapistą, to trzeba mu jednak obrożę z identyfikatorem założyć) - ale, nie, nie świadczy to że włascicielka powinna być tego zwierzątka pozbawiona bez procesu sądowego i prawomyslnego wyroku. :crazyeye: Nikt tu nie broni właścicielki psa - ale doskonale ta przygoda obrazuje sytuację jaka panuje "w dziedzinie" zwierząt znajdywanych, przygarnianych i wyadoptowywanych.:shake:[/QUOTE] W pełni się z tobą zgadzam. Ale brak wyobraźni plus nieodpowiedzialność mają swoje konsekwencje, które ludzie przyjmują gdy chodzi o przedmioty a gdy chodzi o zwierzęta, nie. Dlatego bym zaproponował, żeby pies wybrał, u której właścicielki chce być.
-
[quote name='BeataG']Nieprawda. Znam przypadki psów odnalezionych przez właścicieli w schronisku, które miały tatuaż i/lub chip i nikt tego nie pofatygował się sprawdzić. Znam przypadki, kiedy oznakowany pies został adoptowany i to adoptujący odkrył oznakowanie i sam się borykał z odnalezieniem właściciela. Dlaczego tak się stało? Bo ktoś tam uznał, że tak wyglądający, zaniedbany pies nie może być oznakowany. A przepraszam, jakim cudem pies, który się błąkał i trafił do schroniska ma wyglądać, jakby właśnie wyszedł z salonu piękności? :cool3:[/QUOTE] Ja też znam. I znam też przypdki, że dzięki czipowi albo tatuażowi zgubiony pies został odnaleziony, również w schronisku, więc to nie jest argument za tym, żeby nie oznaczać zwierząt. Ale nadal nie odpowiedziała mi Pani, skąd ma Pani informację, że [B]większość[/B] psów bezdomnych to takie, które się zgubiły albo zostały ukradzione a nie psy porzucone. I na mój argument o tym, że większość ogromna psów w schroniskach nie jest przez byłych właścicieli "znajdywana" też Pani nie odpowiedziała. Może jednak prawo powinno też chronić psy, a nie tylko właścicieli?
-
[quote name='BeataG']Nieprawda. Magda nie jest "upoważnionym przedstawicielem organizacji społecznej", o ile dobrze zrozumiałam. Więc ona nie może tego zrobić, może tylko zgłosić sprawę do TOZ, Straży dla Zwierząt lub innej organizacji tego typu i to przedstawiciel tej organizacji może to zrobić, zawiadamiając burmistrza lub prezydenta miasta. Nie można walczyć z bezprawiem, samemu łamiąc prawo![/QUOTE] Oczywiście, że nie można łamać. Ale nawet jeśli Magda nie jest, to pewnie może się stać, pobierając upoważnienie. "Przedstawiciel organizacji społecznej" to nie znaczy "członek władz organizacji", tylko osoba przez organizację upoważniona, prawda?
-
[quote name='Magda 007']A jak to wygląda w przypadku znalezienia psa chorego?Pies biegał od kilku tygodni po osiedlu samopas.2 tygodnie temu sąsiad znalazł go ciężko chorego(zdychającego)pod płotem na placu zabaw.Pies spędził tydzień w lecznicy(na mój koszt) i od tygodnia przebywa u mnie w domu.Dziś dowiedziałam się że pies ma właściciela,ale nie był przez niego zbyt dobrze traktowany-błąkał sie po osiedlu,był dokarmiany przez mieszkańców.Nadmieniam,ze rozwiesiłam na osiedlu ogloszenia o znalezieniu psa,oraz puscilam ogłoszenia w Gazecie Wyborczej i nikt na nie nie odpwiedzial.Czy w przypadku zgłoszenia się wlaściciela mam prawo uzaleznić wydanie psa od zwrotu kosztów leczenia i obecnie wyzywienia psa przez okres pobytu u mnie?Osobiście nie bardzo mam ochote wydawac psa komuś,kto go nie pilnowal i pozwolił,zeby pies gdzies zdychal pod płotem.Dziwnym trafem nie zauważyłam tez na osiedlu żadnych ogłoszen o zaginionym psie.Do jutra musze podjąć decyzje czy iść tych ludzi szukać i rozmawiać z nimi osobiście (troche się boję),czy tylko rozwiesić w tamtej okolicy nowe ogłoszenia i czekac co będzie.[/QUOTE] W razie czego można im tego psa zabrać. Art.7.ust.1 i 1a ustawy o ochronie zwierząt: "Zwierzę, traktowane w sposób określony w art. 6 ust.2 ("zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień") może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta(burmistrza, prezydenta miasta)" "na wniosek... upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statuowym celem działania jest ochrona zwierząt". Jeśli byłabyś takim przedstawicielem to ust. art. 7. ust.3 mówi, że "w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela zagraża jego życiu,.....a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej... może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miast) celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia". Czyli - jeśli jesteś upoważniona przez organizację i pies zdycha z głodu, to możesz go zabrać tylko musisz zgłosić to burmistrzowi. Nie musisz pytać o zdanie właściciela.
-
[quote name='ARKA']Prawda lezy posrodku, Panie Grzegorzu. Psy mają to do siebie,ze nie usiedzą w miejscu, przemieszczaja sie:shake: I zagubiony pies nie oznacza, ze trafi do schroniska ze SWOJEGO terenu. Czesto milosnicy zwierzat w dobrej wierze znalezionego psa w miejscowosci X zawoza tam gdzie oni sami mieszkaja bo..schronisko jest lepsze. Najlepszy przyklad to przepelniony Paluch i jestem przekonana, ze czesc psow jest z okolicznych gmin zabrana. A wlasciciel psa czesto szuka go tylko w SWOIM schronisku:shake:[/QUOTE] Ale świetnie Pani wie, że w stosunku do liczby psów trafiających do schronisk liczba szukających zaginionego psa właścicieli jest minimalna. I te nieliczne przypadki, o których Pani pisze są naprawdę nieliczne. Zresztą, gdyby właścicielowi zależało, to by wydał 70 zł na oczipowanie psa i sprawa byłaby prostsza.
-
[quote name='BeataG']Zacznę od końca. Nawet najlepsze przepisy nic nie zdziałają, jeśli nie będą egzekwowane. Nasze przepisy są całkiem niezłe. Problem w tym, że mało kto je przestrzega i ich przestrzeganie nie jest egzekwowane. Więc sorry, nie włączę się do pomocy w tworzeniu nowych przepisów, które będą martwe. Natomiast chętnie włączę się do pomocy w egzekwowaniu tych, które są. .[/QUOTE] Tu się wyraźnie różnimy, ponieważ ja uważam, że są złe, bo nie pozwalają na sprawne przeprowadzanie adopcji i premiują zaniedbywanie zwierząt. Może wobec tego spotkamy się w sądzie. Jeśli woli Pani pomagać nieodpowiedzialnym ludziom w zaniedbywaniu psów to oczywiście, w wolnym kraju wolny wybór. I pytanie: skąd ma Pani dane, że więcej psów się gubi, niż jest porzucanych? Myślę, że to tylko takie Pani wyobrażenie, które ma usprawiedliwiać ludzi porzucających psy i złe prawo. Podam jeden tylko kontrargument: gdbyby to co Pani pisze było prawdą, to większość zwierząt ze schronisk trafiałaby do uradowanych poprzednich właścicieli ponieważ wiadomo, do którego schroniska trafiają zwierzęta z jakiego terenu, więc naprawdę nietrudno tam psa odszukać, jeśli ktoś chce. A jakoś tak się składa, że do poprzednich właścicieli trafia tylko jakiś minimalny procent zwierząt ze schronisk, reszta umiera, zostaje tam a czasem jest gdzieś adoptowana. Najwyraźniej jakoś ta większość zwierząt, które się wg Pani zgubiły, ma jakichś dziwnie niechętnych odszukaniu swojej własności właścicieli.
-
[quote name='BeataG'] A przepisy polskiego kodeksu cywilnego dotyczące własności pochodzą jeszcze z okresu przedwojennego i tak, jak pisałam wyżej, oparte są na Kodeksie Napoleona. Sorry, ale to właśnie wyłapywanie, kastrowanie i pospieszne wydawanie psów do adopcji przez osoby do tego nieuprawnione trąci komunizmem. Bo to jest po prostu bezprawie! I mam nadzieję, że właściciele, którzy odnajdą swoje zaginione psy i nie będą mogli ich odzyskać przez działania takich osób lub w wyniku działania takich osób poniosą szkodę, wytoczą tym osobom procesy. Może takie procesy o przywłaszczenie i rozporządzenie cudzą rzeczą bez upoważnienia (zarówno karne jak i cywilne) i konieczność zapłacenia grubych tysięcy grzywien i odszkodowań Was ostudzą, skoro nie przemawiają do Was ani przepisy, ani elementarna ludzka przyzwoitość. :angryy:[/QUOTE] W czasach Napoleona chyba rzeczywiście problem bezdomnych zwierząt nie był tym samym, co dzisiaj. O ile pamiętam z historii, Napoleon miał inne zmartwienia. Żarty żartami, ale problemem nie jest masowe oddawanie do adopcji zabłąkanych zwierząt tylko masowe pozbywanie się albo niepilnowanie zwierząt przez właścicieli. Prawo własności nawet rzeczy też nie jest święte, bo ograniczane rozmaitymi przepisami (np. ustawa o zagospodarowaniu terenu). Ponieważ zwierzęta domowe rzeczami nie są więc i prawo własności w stosunku do nich jest ograniczone ustawą - np. nie wolno się nad nimi znęcać, głodzić itd. Swój komputer może Pani, Pani Beato, głodzić do woli, wyłączając go z prądu, a psa nie. Przepisy przewidują też odbieranie zwierząt właścicielom (art.7), bez ich zgody, chociaż mają prawo się od tej decyzji odwołać. Komputera ani stołu wójt Pani nie ma prawa odebrać. Chodzi o to, żeby ograniczenia prawa własności zwierząt dotyczyły też okresu, w jakim można się domagać ich zwrotu. Mniejsze znacznie szkody społeczne są spowodowane tym, że ktoś przedwcześnie odda bezpańskiego psa do adopcji niż tym, że ktoś psa wyrzuca do lasu. Bo w tym pierwszym przypadku pies znajduje nowy dom. W tym drugim - prawdopodobnie ginie. Dlatego trzeba wspierac tych, którzy bezdomnymi psami się zajmują a karać tych, którzy zwierzęta porzucają lub zaniedbują. W opisanym tu przypadku właściciel nie oznakował psa i nie pilnował go. Być może go porzucił a potem zmienił zdanie. Ja bym bronił tezy, że pies bez oznaczenia i biegający wolno jest po prostu psem porzuconym. Cofam zarzut - przepisy nie są komunistyczne tylko po prostu przestarzałe, pochodzące z czasów, kiedy kompletnie inna była wrażliwość na zwierzęta. I dlatego powinny być zmienione jak najszybciej, żeby gwarantować prawo własności tam, gdzie właściciel się o swoje zwierzę troszczy (co widać m.in. po oznakowaniu zwierzęcia) i ułatwiając znalezienie nowego właściciela zwierzętom bezdomnym. A Panią, Pani Beato, namawiam do pomocy w stworzeniu lepszych przepisów.
-
Wygląda na to, że trzeba będzie jasno określić w przepisach kiedy i jak można znajdywać psu nowego właściciela. Najwyraźniej jest w tej chwili sprzeczność między ustawą o ochronie zwierząt a Kodeksem Cywilnym, który chyba w zakresie własności zwierząt był pisany za komunizmu. W Niemczech podobno zwierzę bezdomne jest traktowane tak jak przedmiot znaleziony i takim jest przez 6 miesięcy. Termin 2 czy 3 letni jest absurdalny.
-
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='mala002'] To zaznaczone zdanie, napisal Osiolek (Szwecja):cool3: [B]W Belgii musi byc pies zarejestrowany przed sprzedaza[/B] Zaznaczylam to w moim wczesniejszym poscie. .[/QUOTE] Bardzo Cię przepraszam, moja nieuwaga spowodowana tym, że okienko do wpisywania postu jest takie małe i całego postu nie bardzo widać. Już poprawiłem i na przyszłość będę bardziej uważał. Dzisiaj postaram się jeszcze dodać więcej z Anglii i Bułgarii. Jeśli macie więcej informacji niż tam na stronie 24 to przysyłajcie koniecznie. -
[quote name='ARKA']Panie Grzegorzu, co do opieki gmina, schronisko itd zgadzam sie ale co d osob prywatnych nie zgadzam sie, sam Pan to zreszta napisal. Czy ma Pan na swoim domu tabliczke wlasnosc Grzegorza L? Nie. Ale ma pan dokumenty na to,ze jest Pan wlascielem tego domu tak samo i z psem..:shake:[/QUOTE] Ale są różne sposoby oznaczania własności, bo dom rzadko się gubi właścicielowi... Prawo nie wymaga od właściciela psa czipowania ani tatuowania go ale nie wymaga też, żeby gmina czekała 3 lata, zanim psa odda nowemu właścicielowi. Nie wymaga też dawania ogłoszeń do prasy ogólnopolskiej. Mówi, że "nie ma możliwości ustalenia". I już. Każdy rozsądny człowiek rozumie, co to znaczy i nikt nie oczekuje nawet, że gmina będzie rozwieszać ogłoszenia. Prawda - to wszystko dotyczy gminy. Ale mnie chodzi o to, że skoro ustawa mówi o sterylizacji i nowych właścicielach nie precyzując terminu, to jednocześnie usuwa działanie terminów z KC nie tylko dla psów przejętych przez gminy tylko dla wszystkich bezdomnych. Bo nawet nie ma w niej ograniczenia, że to gmina ma stwierdzać bezdomność psa.
-
[quote name='BeataG']Owszem, to, co napisałaś o obowiązkach właściciela, jest prawdą, ale nie zmienia to faktu, że gdy pies się zgubi lub zostanie skradziony, właściciel nie traci prawa własności przed upływem okresów podanych w kodeksie cywilnym. Prawdą jest również, że właściciel musi udowodnić, że pies jest jego własnością, ale nie oznacza to, że pies musi być oznakowany. Prawo własności może zostać udowodnione nie tylko przez chip lub tatuaż. .[/QUOTE] Ustawa o ochronie zwierząt stwierdza w art. 1, że "zwierzę...nie jest rzeczą" ale "w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy". Czyli - w sprawach uregulowancyh w ustawie nie stosuje się przepisów dotyczących rzeczy. Tak? Co mówi ustawa? Ustawa definiuje w art. 4 "zwierzęta bezdomne" jako takie, które "uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela" (terminu i trybu ustalania nie ma w ustawie). Po czym stwierdza, że "zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom należy do zadań gminy". Ja to rozumiem tak, że w tym konkretnym przypadku (i każdym innym) prywatna osoba nie ma prawa zajmowac sie bezdomnymi zwierzętami (chociaż nie wiadomo co robić, jeśli nie zajmuje się nimi gmina, tak jak to się dzieje w mojej). Ale jak gmina zaczyna się opiekować, to może, zgodnie z ustawą, przyjąć program opieki i przeprowadzać sterylizację zwierząt i poszukiwać im nowych właścicieli (art.11a). Skoro o sterylizacji i adopcji jest mowa w ustawie (czyli ustawa reguluje w pewnym zakresie sprawy sterylizacji i nowych właścicieli), to w tym zakresie zwierzęta bezdomne nie są traktowane jak rzeczy - więc przepisy z KC ani sterylizacji zwierząt bezpańskich ani nowych właścicieli nie dotyczą! Mowa jest przecież o znalezieniu nowych właścicieli a nie tymczasowych opiekunów, a skoro nie ma terminu, to znaczy, że można to zrobić w dowolnym terminie. Nie jestem prawnikiem ale wydaje mi się, że intencja ustawowa była jasna - zwierzę w tym, o czym ustawa mówi, nie jest rzeczą. Jak ktoś chce egzekwować prawo własności do zwierzęcia to musi być ono stwierdzalne u zwierzęcia, które wydaje się bezpańskie. Są na to sposoby i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby właściciele z nich korzystali, po wydaniu 70 zł. Dlatego Emiś, nie przejmuj się - to był pies bezpański, bo nie można było stwierdzić właściciela i gmina też by nie stwierdziła. Piszę oczywiście we własnym interesie też - do naszej wsi przybłąkują się ciągle psy a nasza gmina się nimi nie zajmuje (tylko agresywnymi). Staramy się znajdować im dom i sterylizujemy je. Jak ktoś się zgłosi, że to jego pies i sobie nie życzy, to mu wystawię rachunek. Albo pogonię z widłami... Jak to na wsi...
-
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
Obiecałem dzisiaj umieścić to, czego się dowiedziałem, ale nie dam rady wpisać wszystkiego od razu, więc będę sukcesywnie uzupełniał. I bardzo proszę o dalsze informacje, bo mamy dużo o rejestrowaniu a mało o tym, co się dzieje ze zwierzętami bezdomnymi. I jeszcze jedno: w jakich krajach działają specjalne państwowe instytucje zajmujące się problemami ze zwierzętami domowymi? [B]Francja[/B] info od Mrzewińska: We Francji wszystkie psy i koty musza byc oznakowane albo poprzez tatuaż albo chip. Zwiazek Kynologiczny prowadzi centralna kartoteke psów oznakowanych (wszystkich, nie tylko rasowych). Kazda zmiana adresu lub wlasciciela musi byc odnotowana. [B]Anglia[/B] Nowe przepisy od 2007 roku. Maksymalna kara za znęcanie się 20 000 funtów i do pół roku więzienia, za brak odpowiedniej opieki - 5000 funtów. [B]Niemcy[/B] info od Charly: Czipowanie psów jest obowiązkowe a zmiana własności musi mieć formę pisemną. Właściciel nie ma prawa jednostronnie zakończyć opieki nad psem albo kotem. Zwierzęta znalezione są traktowane tak jak znalezione rzeczy - przez 6 miesięcy muszą być w schronisku na koszt gminy, potem na koszt gminy (?) i sponsorów. W różnych landach różne przepisy dotyczące ras agresywncyh. W Berlinie ograniczenia w posiadaniu psów ras agresywnych (niekaralność właściciela), pies musi przejść test agresywności po ukończeniu roku, specjalna plakietka dla psa. info od Mrzewińska: W Badenii Wirtenbergii specjalne zezwolenie z policji na posiadanie takiego psa, egzamin dla właściciela zanim pies skończy 6 miesięcy, inaczej pies usypiany. Nie wolno ich rozmnażać i muszą być kastrowane. info od niufek: Problem z bezdomnymi zwierzetami osiagnal swoj szczyt w latach siedemdziesiatych .Wtedy wprowadzono radykalne sterylizacje i kastracje sterylki aborcyjne .Wszystkie schroniskowe psy zostaly poddane tym zabiegom , a oplacilo je panstwo. [B]Szwajcaria[/B] info od Charly: 0d 2006 obowiązkowe czipowanie psów po ukończeniu przez nie 3 miesiąca. Przy sprzedaży konieczne zgłoszenie pisemne nowych danych do ogólnokrajowej bazy danych. [B]Szwecja[/B] Na hodowanie, rozmnażanie i sprzedawanie zwierząt w większych ilościach potrzebne jest zezwolenie władz lokalnych albo instytucji ochrony środowiska i zdrowia. Jest państwowy nadzór nad przestrzeganiem ustawy i działaniami gmin i ich obowiązki może przejmować administracja. Można zakazać posiadania zwierzęcia za nieprzestrzeganie przepisów. Zwierzęta odbiera policja. Kosztami postępowania można obciążyć właściciela. Grzywna i więzienie do dwóch lat ale tylko w poważniejszych przypadkach. info od Osiolek: pies ma byc oznaczony i zarejestrowany zanim skonczy 4 miesiace. Identyfikacja jest albo przy pomocy tatuazu, albo mikroczipu. Pies starszy niz 3 miesiace, najdalej w ciagu 4 tygodni od zakupu musi byc oznakowany. [B]Belgia[/B] info od mala002: Odpowiedzialny za psa (wlasciciel) musi przed ukonczeniem przez psa 4 miesiaca oznakowac go przez mikroczip badz tatuaz i zarejestrowac w centralnym rejestrze. Odpowiedzialny za psa(wlasciciel) musi w przypadku sprzedazy psa oznakowac i zarejestrowac przed sprzedarza (i chodzi tu o kazdego sprzedajacego). Schronisko moze nie oznakowanego psa przyjac. Jesli nieoznaczony pies, poprzez schronisko ma zostac zwrocony wlascicielowi, pies musi zostac oznakowany i zarejestrowany na koszt wlasciciela. Psy ktore sa adoptowane ze schroniska musza byc oznakowane i zarejestrowane na nowych wlascicieli. W przypadku smierci psa wlasciciel musi powiadomic o tym centralny rejestr. W Belgii bezdomnych psow nie ma, psy ktore znajduja sie w schronisku, zostaly oddane przez wlascicieli. [B]Bułgaria[/B] ....... Info od.. znaczy, że informacja pochodzi od osoby o takim nicku a nie bezpośrednio z czytania przepisów przeze mnie. Jeśli kogoś pominąłem albo coś przekręciłem proszę o sygnał! -
[quote name='magdyska25']nie macie dziewczyny pomysłu na allegro?? Wstawić tam wszystkie "nasze" psy?? czy może jakoś "podzielić??" nie mam zielonego pojęcia....a myślę że może na allegro coś "ruszy" z adopcjami?? W sumie mamy 17 psiaków na wątku.....troszkę chyba za dużo jak na jedno allegro??chodź sama nie wiem czekam na waszą opinię w tej sprawie....[/QUOTE] Daj wszystkie. I tak ludzie oglądają te, które im się podobają, a nie wszystkie. I za dużo nie oczekuj, głównie idą szczeniaki i małe kotki. My pomagamy na allegro Fundacji Sfinx. Pozdr.grzegorz l.
-
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='lewkonia'][B]Program ograniczania populacji bezdomnych psów w Łodzi[/B] [URL]http://www.uml.lodz.pl/?str=1200&id=13481[/URL] [B][URL="http://www.uml.lodz.pl/index.php?str=1200&id=13481"][COLOR=#0000ff]Podaj łapę![/COLOR][/URL][/B][URL="http://javascript%3cb%3e%3c/b%3E:Service.openImage('news_id',%2023940,%201)"][COLOR=#0000ff][IMG]http://www.uml.lodz.pl/_plik.php?plik=aktualnosci/pies01_1.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] W Łodzi znajduje się ok. 100 tys. psów, z czego ponad 700 przebywa w schronisku dla zwierząt. To powoduje, że schroniska są przepełnione. Dlatego miasto postanowiło wdrożyć program, którego celem będzie ograniczenie populacji bezdomnych zwierząt. W tym celu zwierzęta będą poddawane sterylizacji i chipowaniu. Dodatkowo zostanie stworzona baza danych zachipowanych psów. Na ten cel miasto przeznaczy 130 tys. zł. (J.Cz.)[/QUOTE] Działanie w dobrym kierunku, ale na pewno potrzeba więcej pieniędzy. Może nie płacić całej sumy tylko dopłacać do sterylizacji chętnym (np. 100 zł?). Wtedy pieniędzy starczyłoby na więcej zabiegów a ludzie by byli bardziej chętni. No i możnaby akcję rozpropagować. -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='Charly']wytyczne (łapac, kastrowac, wypuszczac) skonstruowane przez Niemiecki Zwiazek Ochrony Zwierzat (Deutscher Tierschutzbund) w celu zmniejszenia populacji bezdomnych zwierzat (koty, psy) w krajach europy wschodniej oraz poludniowej. Przykladowy projekt został utworzony w Odessie.Ten projekt oraz wytyczne (przetlumaczone) moge przesłac jesli te informacje sa pomocne (?) i jezyk angielski nie wystarcza. tutaj wytyczne w jezyku angielskim: [URL]http://www.gmxattachments.net/de/cgi/g.fcgi/mail/print/attachment?mid=babgeib.1207307416.27051.xfzw3xawt1.74&uid=sbSeL9IeTlIuHpDSjGhrL7tGUWpoZVni[/URL][/QUOTE] Język angielski całkowicie wystarcza, ale ta strona jest wyłącznie po niemiecku i nie ma nic wspólnego z psami :shake: -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='alekso']czy mam przepytać znajomych z Australii jak to tam działa, czy informacje które zostały już znalezione wystarczą?[/QUOTE] Wydaje mi się, że Australia nie jest konieczna. Przydałyby się informacje ze Szwajcarii, dotyczące czipowania i schronisk, bo na razie mamy tylko jakieś strzępki i z jakichś jeszcze krajów Unii Europejskiej. Jutro zrobię podsumowanie tego, co mamy w tej chwili. -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
Dzięki wielkie. To chyba wszystkie najważniejsze rzeczy. Interesowało mnie właśnie, co się dzieje w przypadku śmierci zwierzęcia. Pytanie do wszystkich: czy jest gdzieś kraj, gdzie trzeba rejestrować koty???? -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[QUOTE=uxmal;9847702 Irlania Pn [/B]tu jest napisane o niczyich psach (str 2)[url]http://www.opsi.gov.uk/legislation/northernireland/acts/acts2001/pdf/nia_20010001_en.pdf[/url] (poprawka z 2001 r do ustawy 1989 nie znalazłam późniejszej:() [B]W.Brytania[/B] - Niebezpieczne psy: [url]http://www.opsi.gov.uk/ACTS/acts1991/Ukpga_19910065_en_1.htm[/url] nowelizacji tej ustawy nie znalazłam. [B]UK[/B]- text jednolity z 1996 r [url]http://www.opsi.gov.uk/acts/acts1996/ukpga_19960020_en_1(tez[/url] jest opisane o psach wolno biegajacych) [B]Walia[/B] [url]http://www.opsi.gov.uk/legislation/wales/WSI2007/wsi_20070702_en_1[/url][/QUOTE] Aktualne przepisy dotyczące Anglii i Walii z 2006 są tutaj [url]http://www.opsi.gov.uk/acts/acts2006/pdf/ukpga_20060045_en.pdf[/url] ale niestety nie ma nic o schroniskach ani identyfikowaniu/czipowaniu/sterylizacji -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='mala002']Ja ewentualnie moge sie postarac cos znalezc, ale jesli to ma byc cos z Belgii, albo hollandii to bedzie to w jezyku niderlandzkim i nie wiem czy to sie przyda, moj angielski slaby, a francuskiego nie znam[/QUOTE] Jeśli możesz, to po prostu streść najważniejsze rzeczy dotyczące schronisk, postępowania z bezdomnymi psami, czipowania, sterylizacji. I daj linki do źródła. -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[url]http://www.afsca.be/sp/pa-sa/leg-vet-protekt-nl.asp#05[/url] Ten link nie chce działać! -
Piękna już w nowym domu!! U baffi2 w Warszawie!! :) :)
G.Lindenberg replied to BlackSheWolf's topic in Już w nowym domu
[quote name='BlackSheWolf']a no :D :D :D[/QUOTE] Przepraszam za offa, ale ta osoba jest winna wyjaśnienie. Wszystko pięknie, a co się stało z rozpoczętym przez ciebie wątkiem o tragicznych zmianach w schronisku w Łęczycy? Czy nagle się magicznie poprawiło i dlatego wątek został zlikwidowany? Wysłałem ci prywatną wiadomość z tym pytaniam dwa dni temu ale nie raczyłaś odpowiedzieć. Więc może zrobisz to publicznie? -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='uxmal'][B]Szwecja[/B]- The Animal Welfare Act, The Animal Welfare Ordinance [URL]http://www.sweden.gov.se/sb/d/574/a/90310[/URL] [B]W.Brytania[/B]- narazie tylko tyle:(patrz - str 8 C31) [URL]http://www.hm-treasury.gov.uk/media/F/F/Hampton_Review_AnnexC_138.pdf[/URL] [B]Hiszpania[/B] [url]http://costablanca.angloinfo.com/countries/spain/animals.asp[/url] są tutaj informacje dla anglikow w przypadku wyjazdow do Hiszpanii. Nie szukałam jeszcze czy cos jest o innych krajach[/QUOTE] Dzięki. W tym szwedzkim nie mogę się doszukać obowiązku oznakowania zwierząt, o którym jest we wcześniejszym poście. I chyba nie ma nic o schroniskach - może w innych przepisach? A ten brytyjski jest już nieaktualny - w zeszłym roku weszło w życie nowe prawo. Ale w nim tez nie widziałem przepisów o schroniskach. Natomiast bardzo podnieśli kary za znęcanie się nad zwierzętami. -
Koalicja dla zmiany prawa o zwierzętach domowych
G.Lindenberg replied to G.Lindenberg's topic in Akcje
[quote name='mala002'][URL]http://www.actiezwerfhonden.nl[/URL] [URL]http://wspa-international.org/[/URL] [URL]http://sosstrays.be[/URL] [URL]http://wereldasielen.nl[/URL] [URL]http://poezenboot.be/inhoud/info.php[/URL] (drastyczne zdjecia z Grecji, niestety tylko po niderlandzku) [URL]http://dierenhulpzondergrenzen.com/indexdu.htm[/URL] [URL]http://vagabond-pets.com[/URL] (pomoc od Holendrow dla polskich schronisk) [URL]http://ace-charity.org/du/home.asp[/URL] To tak na poczatek:lol: (te strony mozna zobaczyc po angielsku i jedna po niemiecku) Pozdrawiam[/QUOTE] Bardzo dziękuję - ta strona z Hiszpanii ma to, czego szukam - przepisy. Wprawdzie po hiszpańsku, ale znajdę osobę do przetłumaczenia. Reszta to strony różnych organizacji, które pomagają w przenoszeniu zwierząt z krajów, gdzie jest im źle do krajów cywilizowanych. Nie przeczytałem jeszcze tej strony niemieckiej, bo ja po niemiecku nic kompletnie - ale mam komu wysłać. Link do strony [URL]http://wereldasielen.nl[/URL] nie działa. Z Grecji nie oglądałem, bo drastycznych zdjęć unikam. Jeszcze raz dziękuję.