Jump to content
Dogomania

wani

Members
  • Posts

    905
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wani

  1. Nam pasuje jak najbardziej. Umowmy sie okolo 15 tam, gdzie wtedy "osiedlismy", a psiaki sie bawily na zielonej trawce. Hm? :)
  2. Jak najbardziej pisze sie na takie spacerki... Moj potwor wybiegal sie wieczorkiem z 3 terierami rosyjskimi, jakims malcem (rasy nie znam) i Fearii, wiec teraz tylko lezy i przewraca oczkami. Widac szczescie na odleglosc :cool3: Informujcie mnie tutaj jak sie bedziecie wybierac na Pola, czy w inne miejsce, jak bede mogla to dolacze :) A teraz juz uciekam. Dobrej nocy i do jutra ;)
  3. O kurcze! No to faktycznie mialyscie dzis przezycia z tymi psiakami! Nie zazdroszcze... Dobrze, ze cala przygoda zakonczyla sie pozytywnie :) Ja mam o tyle szczescie, ze Emiko nie wykazuje zadnego zainteresowania woda. Wydaje mi sie jednak, ze to tak do pierwszego razu ;) Ona ogolnie probuje powoli... kosztuje... smakuje... poznaje... a potem - CHAPS! i juz sie wciaga na maksa :p A jesli chodzi o totalny brak reakcji to widze plus - bede mogla pracowac nas soba! ;) A tak jak tu czytam to nie jestem odosobniona z moja rozterka i to mnie pociesza - troche :eviltong: To przyszlo dla mnie zbyt niespodziewanie - ot co! Bylo bajecznie, a teraz jest ciezko... Ale - DAM RADE! Pozdrawiam
  4. To ja sprobuje te druga pozycje... apropos treningow metodami pozy tywnymi wiem juz raczej wsio ;) Wlasnie wrocilam ze spaceru i jestem zalamana i w ogole plakac mi sie chce :shake: Moja najkochansza Emisia ogluchla i ma mnie gdzies. Przec cale 45 minut spaceru na lince nie zwrocila na mnie ani raz uwagi, nie zareagowala na zadna z komend (zna je doskonale). Probowalam "do mnie" i przyciaganie jej, ale ona mialam to gdzies. Przez caly spacer jakby sie do czegos skradala, ale patrzyla przed siebie... niuch, niuch, niuch i stop! niuch, niuch, niuch i stop! i tak w kolko :shake: A najwazniejsza sprawa, ktora mnie zmartwila... ona zawsze byla wielkim lakomczuchem i zawsze przylatywala, zeby dostac smakolyk, a dzis nawet jej zapach nie zainteresowal - pysznosciowatej kielbaski :-( Nie naleze do osob cierpliwych i spokojnych... :Help_2:
  5. Zastosuje sie do rad... i bede pisac o ewentualnych postepach. Caly czas licze jednak, ze to jakies drobne zawirowanie w jej glowce i niebawem Emisiowi to przejdzie. Kocham ja najbardziej na swiecie (i Veene2) i nie chce sie na nia denerwowac :mad: hihih Papa, milego dnia.
  6. Poprosze w takim razie o polecenie jakiejs bardziej aktualnej pozycji... Bo ja mam wszystkie ksiazki Fischera w malym palcu, a dowiaduje sie teraz, ze moge wiedziec wiecej ;) Moze by faktycznie zapoznac sie z czyms innym. Bede wdzieczna za podpowiedzi apropos tutulow i autorow. I zegnam sie juz... zajecia na uczelni sie koncza ;) phe phe
  7. Z tym nagradzaniem to wiem, o czym mowa... tylko, ze jak sie wola psa przez pol godziny, a on ma Cie w dupie (przepraszam) to ciezko go pozniej chwalic i nagradzac smakolykami... poza tym ona nie przychodzi tylko ja po nia isc musze :angryy: Wczoraj, gdyby mi ja chlopcy nie zlapali to by mi nawiala lajza jedna. A jak ucieka to bedzie chodzila na lince... za kilka spacerkow ja spuszcze i sprawdze co i jak ;) Moze cos dotrze to tego puchatego lebka ;P
  8. "Okiem psa" - tam sa opisane wszystkie fazy rozwoju pieska :) A w ogole to ona robi jeszcze cos dziwnego... skacze mi na plecy w czasie spaceru :shake: - tego tez nigdy nie robila. Co to znaczy??? :cool3:
  9. Tylko, ze Emiko do poniedzialku sluchala sie niesamowicie. Wystarczylo jedno "do mnie", czy "Emiko chooooooodz tuuutaj" i juz byla! Od poniedzialku ja wolam a ona leci w druga strone. Ja biegne w prawo, a pies w lewo... :shake: Hmm i tak sobie mysle, ze ona wlasnie weszla z faze ucieczek w rozwoju psa, ktory szacuje sie miedzy 4 a 8 miesiacem zycia. Pytam sie - ile taki czas moze trwac? W ksiazce jest napisane, ze kilka dni. Czy moge liczyc na to, ze jak juz te kilka dni minie to Emiko wroci do swojej postaci wlasciwej - poslusznego, kochanego pieseczka? :cool3:
  10. My stosujemy Frontline Combo. Podobno jest mocniejszy od swojego poprzednika i ogolenie lepszy. Nam Wet tez powiedzial, ze kleszcze sie mutuja i uodparniaja. Polecila nam wlasnie wtedy tez preparat. Mozna go zakupic na razie tylko o Weta. Nasza Emisia na spacerki chodzi juz ponad 4 miesiace i nigdy nie bylo zadnych problemow. Oby tak dalej ;) A teraz cos z innej beczki -> W poniedzialek jak zwykle wyszlam na spacerek z Emisiem na pole. Po jakichs 20 minut patrze, a Emiko przewala sie w trawie. Mysle sobie - biedny krecik :shake: Po chwili wyskakuje z trawy zajac a Emiko za nim! Pedza, leca... pies w szale, ucho i ogon rozwiane! Wiadomo, zajaczek uciekl - szybko nogami przebieral. Emiko do konca spaceru (jakies 20 minut) poszukiwala go po polu. Juz nie zwracala na mnie uwagi... I od tego momentu sie zaczelo! Kazdy kolejny spacer konczy sie ucieczkami Emisi - wolanie, machanie, krzyczenie, smakolytki, komendy - ZERO, NIC, NULL! Pies dostal jakiegos malpiego rozumu. Ucieka tak daleko, ze musze jej szukac po polu. Wczoraj wieczorem znalazlam ja po drugiej stronie rzeczki jak z jakimis chlopaczkami sobie siedziala. Do mnie wrocic nie chciala. Ehh czy to zaczal sie czas ucieczek? Ile to moze potrwac... Emiko ma 6,5 miesiaca :/ Wyczytalam w madrej ksiazce, ze mogla przez tego zajaca poczuc zew natury... i ze ja musze sie dla niej zrobic bardziej atrakcyjna niz te ucieczki. Czy to znaczy, ze mam zamienic sie w kielbase??? :crazyeye: Dodam jeszcze, ze w sobote Emiko zdala egzamin w psim przedszkolu 100/100 punktow, a teraz jakby byla glucha! Dzis wyszlam z nia na spacer na 10 metrowej lince - nie reagowala nawet na swoje imie. Pomocy! ;)
  11. ...a pozniej kochana pancia sprzata te ziemiste pawie, ktore Ksiezniczka zostawia za kanapa :shake:;)
  12. Alez przepiekne te zdjecia... a ta dlugowlosa Wiki poprostu cudo. Strasznie mi sie takie dlugowlose akitki podobaja :loveu:
  13. My na weekendzik majowy tez wyjezdzamy - dzialeczka :p A jesli chodzi o ten najblizszy to podoba nam sie pomysl z zalewem, ale jesli wiekszosc bedzie za PM to oczywiscie nie wylamiemy sie z towarzystwa ;)
  14. Witam serdecznie :) Moja Emiko ma swoja pierwsza wystawe za soba... Pomyslalam sobie, ze fajnie by bylo przygotowac sie do pokazywania suni bardziej profesjonalnie. Nie tylko ja na tym skorzystam, ale tez sunia, ktora na pewno nie bedzie przejmowac ode mnie braku profesjonalizmu ;) Zastanawiam sie nad jakims kursem organizowanym przez szkole tresury. Czy moze mi ktos jakas polecic? Jestem z Warszawy. Pozdrawiam i dziekuje na odpowiedzi :eviltong:
  15. [quote name='Izis'] Mam nadzieję, że wyniunialiście ją odpowiednio po zejściu z ringu :loveu:[/quote] Oj tak... zostala wysciskana, wycalowana... za to, jaka byla dzielna i sliczna :] [B]Ineczko[/B], gdyby zadne zdjecie sie nie nadawalo to pewnie Marek by tu "poczarowal" ;P Juz sie nie moge doczekac, jak sie spotkamy wieksza grupa na ringu...
  16. A po co chwalic sie fotami, na ktorych ogon nie jest na wlasciwym miejscu? :lol:
  17. Zajrzyj do watku "wystawy..." ;)
  18. Kazdy ma po czesci racje, ale my cieszymy sie bardzo z oceny, jaka uzyskala Emisia ;) U nas kapiel byla w piatek, a Emiska juz ma brudasne lapki ;)
  19. Foty beda jak wrocimy do domu, bo teraz siedzymy u rodzinki (jeszcze w Lublinie). :)
  20. Jak bylo? Hmm zanim weszlysmy na ring postanowilysmy z Emisiaczkiem troszke pobiegac, zeby poczuc sie pewniej. Nie tylko Mala bowiem czula sie niepewnie - ja tez :) Biegajac bylo ok, kiedy jednak przyszlo pokazac sie Emisi sedziemu - spanikowala. Byla roztrzesiona, stala na ugietych nogach, ogonek miala opuszczony i niechetnie w ogole robila cokolwiek ;) Dobrze, ze ja nie stracilam glowy i probowalam pokazac ja jak najlepiej... Cwiczenie czyni mistrza... zatem cwiczyc bedziemy u nas na polu. Pozdrawiamy.
  21. Poza tym bylo calkiem fajnie... chociac akitek bylo malutko. Nie bylismy tym jednak zaskoczeni, bo to podobno norma jak na Lublin ;) Pogoda byla srednia i malutkiej bylo ciut zimno. Bylo tez widac, ze nie czuje sie zbyt komfortowo w nowej sytuacji. Mam nadzieje, ze kazdy kolejny raz bedzie juz tylko lepszy. Jak to mowia pierwsze koty za ploty :) Do zobaczenia na kolejnych wystawach... bo bedziemy na nie jezdzic na pewno :eviltong:
  22. I nie zapominajmy, ze porwal ja fachowiec ;) A Beata jest bardzo pomoca... Fearii rowniez :)
  23. Widac, ze Taishi lubi wode... to fajnie. Nasza Emiko z pewna doza niesmialosci podchodzila do brzegu i nie raczyla zamoczyc lapki ;) Fumisato jest poprostu przecudny. Trawka zielona, mlecze... on ma instny raj do dyspozycji ;) Mam nadzieje, ze nam na weekend pogoda dopisze i tez bedziemy mogli podzielic sie z Wami fotkami...
  24. Oj jakie slodziaki...:loveu: Poprosimy o wiecej zdjec!
×
×
  • Create New...