Jump to content
Dogomania

wani

Members
  • Posts

    905
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wani

  1. No tak... :roll: Naszywka to calkiem dobry pomysl :) Cos pomyslec trzeba.
  2. :evil_lol: ania_wawa = ania_gapa :evil_lol: Nie nooo... trudno sie mowi. Nastepnym razem na pewno sprawdzisz zanim zaczniesz pstrykac. :)
  3. Moze by ktos w takim razie opatentowal porzadna adresowke, a nie taka ledwo co trzymajaca sie na tym koleczku :cool3: Kora, my dzis Emisiowi zawiesilismy ten dodatek do chipu (paseczek niebieski o informacji, ze piesek jest w bazie) :) wiec z nia lekarze nie powinni miec problemu w razie (tfu, tfu) zguby.
  4. O jakich sprzecznych rzeczach mowa? Hmm ja slyszalam zawsze o samym korzysciach i ani chwili sie nie wahalam. To nic strasznego... A moj spokoj wzrosl o kilka stopni. Emiko tez zgubila swoja adresowke po chwili jak ja dostala - wiecej chyba kupowac nie bede ;) Poza tym bez chipu nie ma paszportu, a gdybyscie chcieli kiedys Taishiego zabrac za granice to co? ;) Chipowanie przed paszportem to raz, a dwa pierwsza wscieklizna zanim chipowanie... Hmm ja juz nie pamietam, dlaczego tak. A moze poprostu ja cos pomieszalam. Nasz wet mi to tlumaczyl... Dobrze, ze juz mamy to z glowy, a Emiko jest w bazie. Jak chcesz to moge Cie do naszego weta odeslac. Pani doktor jest super fajna, wiec dla pieska nie bedzie stresu, a tez do bazy wszystko wrzuca... Polecam goraco :) Jutro sobie pogadamy na spokojnie... na spacerku.
  5. Ten jego ogonek jest niesamowity :cool3:
  6. Wlasnie sprawdzilam... moj wet dotrzymal slowa i zglosil Emiko do bazy identyfikacyjnej :)
  7. wani

    Spacerkowo

    Szykuje nam sie calkiem pokazne stadko. Mam nadzieje, ze do czwartku nikt sie nie wykruszy... W kitach sila! :cool1:
  8. wani

    Spacerkowo

    Dla mnie tez wczesniejsza pora jest lepsza, bo pozniej bede wracac w mega korku... ;) 14 mi odpowiada.
  9. wani

    Spacerkowo

    Marta od Taishiego cos mowila o czwartku... wiec jak cos uda sie ustalic to ja takze poprosze o informacje ;)
  10. wani

    Spacerkowo

    Bylysmy, spacerowalysmy, biegalysmy... szkoda, ze nikt do nas nie dolaczyl :) Spotkalysmy jedna czerwona kitke dlugowlosa z bardzo milym panem i inne przyjazne pieski.
  11. wani

    Spacerkowo

    Moze ma ktos ochote na spacerek okolo poludnia? :)
  12. ojej... :loveu::loveu::loveu:
  13. Mam nadzieje, ze jednak sie spotkamy... :) Z ta padlina to serdecznie wspolczuje... Jak Emiko zje cos smierdzacego u nas na polu to jej strasznie z paszczy jedzie ;P Naszczescie jeszcze sie nigdy nie wytarzala w czyms szczegolnie smierdzacym - oby taki stan rzeczy pozostal jak najdluzej heh
  14. Dokladnie, Taro staje sie prawdziwym facetem i zaczyna udowadniac swoja meskosc :roll: Szkoda, ze musi sie to odbywac wlasnie w taki sposob, ale co zrobic. Kilka dni temu ogladalam program poswiecony psiakom i bylo wlasnie o gojeniu sie ran... Specjalista mowil, ze takie szyte to moment, a nie szyte niestety nawet do kilku tygodni (do calkowitego wygojenia). Trzymajcie sie :)
  15. My juz w domu. Przez chwile wahalismy sie, czy nie zostac do jutra na dzialce, ale co to za radocha siedziec caly dzien w chalupie? Poza tym wracalismy w tempie odrzutowym, a jutro pewnie stalibysmy w mega slimakowym korku ;) Zadaje pytanie - czy majowka co roku musi byc w taka na maksa ch... pogode? :cool3: Od poniedzialku podobno znowu ma byc super slonko i temperatura. Jak pech to pech! Za to zdjecia sa boskie! :) Wszystkie bez wyjatku podbiajaja serca. Marek tez za chwil kilka powinien dorzucic cos od nas...
  16. wani

    Kalendarze 2009

    Moze nam uda sie jakies fajne foteczki porobic na majowce to tez doslemy :)
  17. My tez zastanawialismy sie, czy nie jechac dzisiaj, ale w koncu decyzja zapadla co do jutrzejszego poranka. Marek jeszcze do domu nie wrocil... Jechac na noc to bez sensu, w sensie dojazd okolo polnocy. Lepiej o brzasku sie spakowac i wyruszyc w droge. Tym bardziej, ze na dzialke mamy kawalek - okolo 3 godzin jazdy. Od jutra Emis, az do niedzieli bedzie sie wylegiwal na zielonej trawce :multi:
  18. Na 100%! My tez wyjezdzamy jutro z samego rana na dzialeczke i zabieramy ze soba cale oprzyrzadowanie do robienia zdjec ;) Udanego wypoczynku wszystkim zycze juz teraz :cool3:
  19. Kocham tego Twojego Wikiszona! Pozycz go mi na chwilke... a obiecuje, ze nie oddam :loveu: Slodziutki jezyczek, a pozniej jeszcze urokliwszy usmiech... Jestem rozanielona :loveu: Mmm...
  20. wani

    Spacerkowo

    haha nie podobal mu sie tarasik to postanowil to udokumentowac na swoj wlasny sposob :lol: Emiko jak byla mala to lubila sie bawic z odkurzaczem, a teraz odnosi sie do niego raczej z rezerwa i woli ominac. Zawsze tak smiesznie obserwuje, gdzie ta rura aktualnie wedruje... A gdy jest zbyt blisko to czmycha ;)
  21. Przeczytalam caly watek i poznalam wszystkie odpowiedzi na pytania, ktore mialam zadac :] Teraz nie bede wam musiala zawracac glowy ;) pozdrawiam cieplo
  22. wani

    Spacerkowo

    Z calego serca wspolczuje temu psiakowi. Wyrosnie na bojazliwego i rzucajacego sie na inne psy zwierza :/ Niestety ten pan nie jest osamotniony w swojej technice... wielu jest takich madrych inaczej niestety.
  23. wani

    Spacerkowo

    Skoro temat jest czysto spacerowkowy to ja chcialam cos na ten temat... Bylam dzis z Emisiem u weta. Po wizycie postanowilysmy pojsc sobie do parku za ulice w celu spotkania pieskow i polatania sobie luzem ;) Niestety, nie spotkalysmy zadnego pieska (?) Hmm pomyslalysmy, ze moze park za maly. Wpakowalysmy sie w nasze auto i pojechalysmy do parku brodnowskiego, ktory jest znacznie wiekszy od poprzednika. Spacerowalysmy sobie, Emiko bez smyczy a ja ze smakolykami w pelnej gotowosci ;) W ciagu 30 minut spotkalysmy moze z 5 psow (?) Jak to mozliwe, ze w jedynym miejscu, gdzie psiaki mieszkajace w blokach moga sie wylatac w ogole ich nie ma? Gdzie sa w takim razie? Hmm domyslam sie, ze wlascicielom nie chce sie ruszyc za przeproszeniem dupy do pobliskiego parku. Ale wlasciwie chcialam o czyms innym... Wszystkie te pieski, ktore spotkalam byly na smyczach, ale bez kagancow. Czy nie lepiej, zeby sobie biegaly, ale w kagancach? Mniemam, ze wlasciciele tych czworonogow nie sa do konca pewni swoich pupili, albo tak bardzo sie boja innych psow. Spotkalysmy mlodego labka z husteczka na szyi slodki malec z blyszczacymi oczetami :loveu:... ale to nie koniec. Pisek mial na szyi kolczatke, a gdy merdal ogonem do Emiko i chcial sie wyraznie z nia pobawic zostal mocno szarpniety i okrzyczany przez swojego pozal sie boze pana :shake: Pozniej ludzie sie dziwia, ze jest tyle agresywnych psow... Ehh wszystko to jest bardzo smutne i przykre. Dalo mi tez sporo do myslenia. Ludzie bardzo malo wiedzia o prawidlowym postepowaniu z psem. Jeszcze gorsze jest to, ze tak naprawde nie maja potrzeby posiadania wiedzy a ten temat. My, zanim zdecydowalismy sie w ogole na psa posiedlismy widze chociazby ksiazkowa, zeby nie popelniac bledow... Wiadomo, zdarza nam sie zrobic cos nie tak, ale w przeciwienstwie do pana od pieska z husteczka na szyi my chcemy te bledy eliminowac. Takiego pana z checia bym wziela na taka kolczatke i kilka razy pociagnela... :angryy:
  24. Marta - brawo! wlasnie cos w ten desen mialam napisac. Ania, Aneta - fotki se spacerku sobotniego super. Szkoda, ze nam sie nie udalo dotrzec. Nastepnym razem na pewno i Emis sie pojawi na zdjeciach ;) Dzis bylysmy na ostatnim juz antybiotyku u weta. Mozna powiedziec, ze psinka jest zdrowa i gotowa na przechadzki po parku. Po majowce jakos sie umowimy.
  25. Dokladnie! W preguskach nafajniejsze jest to, ze kazdy jest wyjatkowy... takiego samego na swiecie nie uswiadczysz ;P Z czerwonymi, a tym bardziej bialymi sprawa wyglada inaczej... one sa juz do siebie dosc podobne (oczywiscie nie chce nikogo urazic) :)
×
×
  • Create New...