Jump to content
Dogomania

wani

Members
  • Posts

    905
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wani

  1. wani

    Zły nawyk

    Tego pana tresera bym w kolcztke zapakowala i tak go przetresowala, zeby sie kurcze nie pozbieral. Lubi szkolenie fizyczne?... to by dostal kilka batow na gola dupe :angryy::angryy: Az dziw mnie bierze, ze sklaniasz sie ku takim metodom i chociazby bierzesz je pod rozwage. Zaden pies nie powinien chodzic w kolczatce i zaden pies, podkreslam ZADEN (amstaf, akita, jamnik, czy kundelek) nie zasluguje na takie traktowanie. Psa trzeba kochac i traktowac go tak jak sami chcielibysmy byc traktowani... Powinnas zainwestowac w porzadnego trenera, ktory pozytywnymi metodami ukierunkuje Twojego psa. Gdybys byla z Warszawy to z checia polecilabym Ci prawdziwego fachowca, z ktorym mialam przyjemnosc. Druga sprawa to ciagle udowadnianie psu, gdzie jest jego miejsce. Wiem wszystko o teorii dominacji i nie zgodze sie z Toba, ze nigdy psu nie mozna ustapic. I znow powiem, ze niewazna jest tutaj rasa Twojego psiego przyjaciela... tak jak historia o akicie, ktora zaatakowala swojego wlasciciela, nie wiesz jakie byly powody jej postepowania. Fajnie, ze tak duzo czasu spedzacie na spacerach tylko, ze jest jedno ale... nie dziwie sie Twojemu psiakowi, ze tak sie zachowuje. Jak mozesz go w ogole nie spuszczac? Uwazasz, ze komenda "biegaj" i 5-metrowy luz na smyczy to dla niego cos "ekstra"? Smiem watpic ;) I tutaj sprobowalabym w ten sposob -> kup w zoologicznym 10-metrowa linke, w czasie spaceru zapodaj swoja komende i pusc linke, zeby ta sunela swobodnie po ziemi. Kiedy cos zaniepokoii Cie w zachowaniu psa zwyczajnie nadepnij i stanowczo, ale bez krzyku daj wyraz swojemu niezadowoleniu komenda "nie" - wystarczy raz. Co moze Cie zaniepokoic? Agresywne zachowania... na pewno nie chec przywitania sie z psim kolega/kolezanka, czy czlowiekiem. W kazdym razie... pies potrzebuje wiekszego luzu niz ten, o ktorym mowisz. Ten treser, o ktorym mowisz ma w jednym racje... pies Ci zdziczeje, jesli nie zmienisz traktowania. A jak wiadomo, czym skorupka w mlodosci nasiaknie, tym na starosc traci... pomysl o tym. Jesli nastomiast chodzi o te pieszcze wedrowki po gorach... ile Twoj piesek ma? Wiesz, ze do 1,5 roku pies nie powinien byc forsowany, bo moze sie nabawic zwyrodnienia stawow itp.? Robisz mu krzywde - ogromna krzywde... I jeszcze jedna kwestja - wydaje mi sie, ze kazdy potrzebuje odpoczynku - miski wody, czy pysznego smakolyka na zachete zadlszej wycieczki ;) Badz czlowiekiem... cieplo pozdrawiam
  2. Mam nadzieje, ze kiedys uda mi sie to wszystko zobaczyc na wlasne oczy... cos niesamowitnego. Szczerze zazdroszcze ;) I oczywiscie powodzenia na jutrzejszym egzaminie... :)
  3. wani

    Zły nawyk

    A probowalas w ten sposob...? Hmm Twoj pies widzi innego osobnika na horyzoncie i lapie Cie za nadgarstek, zebys koniecznie udala sie z nim w ich strone, a Ty mowisz stanowczo "zostaw" lub inne slowo, ktore uzywasz w tym czasie... pies puszcza, Ty go nagradzasz, a potem spokojnym krokiem udajesz sie tam gdzie on chce. Wykonal zadanie, wiec najlepsza dla niego nagroda bedzie kontakt z innym zwierzakiem. Hmm a powiedz mi, czy Twoj pies na spacerach biega luzem, czy raczej jest na smyczy, a spuszczasz go tylko w sytuacji, gdy na horyzoncie nie ma zywego ducha?
  4. . . . . . . . . . To Tyle.
  5. [quote name='wani'][COLOR=Silver] Dalsza dyskusje na ten temat uwazam za zbyteczna.[/COLOR][/quote] oraz... zycze milego dnia
  6. Oj dajcie wy swiety spokoj... co sie tak bulwersujecie :roll: Nigdzie nie napisalam, ze Emiko biega po lesie... pisalam natomiast, ze w kolo domu mamy tereny zielone, tj. pola, laki i MALY lasek, ktory przecina sciezka rowerowa. A do lasku z psem nie chodzimy... dlaczego? A dlatego, ze jest tam syf na maksa i gowniarze sie bzykaja na drzewach. Na pewno nie z powodu obaw o przypadkowy postrzal, czy cos w ten desen. Jednakze uwazam, ze troche dramatyzujecie... Skoro tak bardzo sie boicie to moze trzeba bylo sobie kupic kotka i go z domu nie wypuszczac, albo lepiej - swinke morska? A moze zwyczajnie ubezpieczcie psa na wypadek zdarzen losowych? Zostalam najpierw posadzona, ze puszczam Emisia w pogon za dzikimi zwierzetami i jeszcze mam z tego wielki ubaw. Potem dodano, ze nie szanuje zyjatek na wolnosci. Jakim prawem? Nauczcie sie lepiej czytac ze zrozumieniem :shake: [COLOR=Silver] Dalsza dyskusje na ten temat uwazam za zbyteczna.[/COLOR]
  7. Marto, nie powinnas sie denerwowac w stanie blogoslawionym.
  8. dokladnie... ;) :lol:
  9. Emiko chronimy tak jak wszyscy... obroza+krople. "a...i nie wydaje mi się żeby mój pies był zestresowany robiąc kupę na trawniku w centrum :smile:" -> taka przenosnia "a co do lasu...to ja bym się bała...tyle psów już zastrzelili..." -> pozostawiam bez komentarza
  10. Tak, Emiko znow zlapala kleszcza i niestety zostala zarazona. Wlasnie wrocilysmy od weta... zaliczyla kolejne dwa zastrzyki i od dzis przechodzimy na dietke watrobiana, zeby jak najszybciej postawic ja na lapki. Emis jest przytulany nieprzerwanie jesli o to chodzi - bez obaw ;)
  11. Emiko jest bardzo oslabiona i na jedzenie nawet nie ma ochoty :shake: Jutro czeka nas kolejna wizyta u weta to moze cos ruszy do przodu...
  12. haha :lol: To Ci sie udalo kochanie ;)
  13. W takim razie wciaz Nieustajacego, Czepialskiego Samopoczucia zycze.
  14. Dokladnie tak... skoro Emiko jest taka szczesciara, ze zamias stac jedna lapa na betonie a druga na kawalku trawnika i robic kupe w stresie ma mozliwosc hasac po polach, tropic, wachac co tylko dusza zapragnie i cieszyc sie tym co ma to my nie mamy zamiaru jej tego wydzielac, ani tym bardziej odbierac zuplenie.
  15. Gdybym chciala miec wplyw to konieczna by byla tutaj smycz, linka... dla mnie jednak pies na spacerze = pies wolny i radosny, ktory sie cieszy nieskrepowana niczym swoboda. Zarzucasz mi, ze nie mam szacunku do lesnego istnienia... jakim prawem? W ogole mnie nie znasz... nie powinnam nawet tlumaczyc sie, bo niby z jakiego powodu? Skoro jednak stawia mi sie bezpodstawne zarzuty to wyjasnie - otoz Emiko nie jest wpuszczana do nory krolika, czy lisa celowo - nie wpycham jej tam na sile. Tam, gdzie mieszkamy sa pola, laki, jest tez lasek. Noca zwierzeta trafiaja w nasze okolice i nie potrafia wrocic... no coz, raczej nie zapne ich na lancuch i nie zaprowadze do lasu ;)
  16. Na to juz niebardzo mam wplyw... psa mozna probowac odwolac, ale zapewniam Cie, ze sie nie poslucha - w Emiko budzi sie wtedy prawdziwy insynkt i wszystko inne nie ma znaczenia. Nie przewiduje tez, ze akurat trafi sie sarenka z brzuszkiem...
  17. Dziekujemy :)
  18. Niestety takie sa plusy mieszkanie przy wsi ;) Emiko lata, gdzie chce na spacerze, je co chce przy okazji, pije wode z kanalku... :shake: Ale sa tez plusy! Spacerki sa dla niej wyjatkowe... moze sobie poganiac zajece, bazanty, albo jelonki :cool3:
  19. wani

    Kalendarze 2009

    Taka metoda doboru jest ok, nie widze wlasciwie innej opcji ;)
  20. A przed chwila zjadla ryz z indykiem... wraca do zdrowia :multi:
  21. Ciepla konska kupa - mniam mniam :D Mysle, ze Emiko tez by nie pogardzila... ;) Jesli chodzi o nauke to my mamy bardzo blisko domu stajnie, w ktorej chodza 4 koniki rekreacyjne, a instruktorka tez jest niczego sobie. Niestety z powodu ilosci konikow... na jazde trzeba zapisywac sie z dosc duzym wyprzedzeniem. Grodzisko jest bowiem glownie pensjonatem dla koni. Cale szczescie przestrzegana jest tu zasada o niezajezdzianiu koni, wiec dziennie koniki chodza jakies 3 godziny (wylaczajac dzien konia - poniedzialek) ;) Wy jestescie juz pewnie zaawansowane amazonki? ;)
  22. Niesamowicie grzeczni byli przy tych koniach... az trudno uwierzyc :cool3: Ania, a gdzie jezdzicie? My co prawda z Maruskiem dopiero sie uczymy, ale kto wie... moze predzej uda sie taka jazde zorganizowac niz nam sie wydaje ;) A z was to takie sportowe dziewczyny sa... :p Super!
  23. wani

    Kalendarze 2009

    [quote name='Taishi']hm...dlatego jedni są grafikami, a inni hodują psy ;) a tak poważnie o gustach się nie dyskutuje, ale moim zdaniem proanimals nie miało na to żadnego projektu ani pomysłu, poszli po linii najmniejszego oporu i wstawili po kilka zdjęć na czarnym tle + jednego wyciętego ze zdjęcia psiaka. Dla mnie tani efekt, wygląda ok ale nic poza tym.[/quote] Dokladnie tak.
  24. wani

    Kalendarze 2009

    Nie mowie o jednym zdjeciu... moga byc np. trzy, ale nie piec - wtedy nic nie widac. Jesli chodzi o ich oferte to nie jest jakas nadzwyczajna, nie zapominajmy ze oni na tym zarabiaja ;) Gdyby, ktorys z naszych panow (Stich, Taishi, Veene2) podjal sie tego zadania - byloby na pewno duzo fajniej, nie twierdze ze taniej. Drukarnie maja swoich grafikow, ktorzy bez naszego starannie dopracowanego projektu/wskazowek nie zrobia tego tak jakbysmy chcieli ;)
×
×
  • Create New...