-
Posts
1012 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Taishi
-
znalazłam zdjęcie gdzie widać domek Kibo. zdecydowanie za mało miejsca, ale lepiej niż gdyby był uwiązany smyczą do budy. [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/383/akitahx3.jpg[/IMG]
-
apropo puszczania bączków to Taishi jest mistrzem nad mistrzami...:evil_lol: Dlatego musimy chyba jednak zmienić karmę. Mojej mamy labek miał to samo po ANF, przestawiła go tydzień temu na nutrę i jak mi się pochwaliła:roll::oops::evil_lol: dzisiaj był pierwszy bąk, ale też jedyny jak do tej pory.
-
:razz:;) to co? któa więcej i bardziej bez sensu...?:lol:;)
-
Gratki dla gadułki :evil_lol: uuppss...właśnie sie zorientowałam, że też już dostałam
-
My też będziemy się przestawiać na nutrę. Nasi weterynarze polecają nutrę ( wierzę im, bo sami karmią nią swoje psy) teraz Taishi je ANF.
-
My używamy Frontline, nasz wet twierdzi, że to dalej najskuteczniejsze ( chociaż nigdy w 100%). A FRONTLINE Combo (po sprawdzeniu składu) wcale nie jest mocniejszy tylko ma dodatkowy składnik przeciwko pchłom.
-
no cóż na zdjęciu kompletny...amok:evil_lol:
-
a teraz zdjęcia z 2 mojego dzisiejszego spaceru [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/4021/k12uv3.jpg[/IMG] szczęście w mleczach [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/405/k5ri5.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/7374/k1lx1.jpg[/IMG] więcej zdjęć i info tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74840&page=23[/URL] Gdyby ktoś chciał dać Kibo nowy dom, to dajcie znać. Jest na Paluchu, a ja wpadam do niego na spacerki.
-
[IMG]http://img410.imageshack.us/img410/4021/k12uv3.jpg[/IMG]i kończymy fotorelację zdjęciem uśmiechniętego Kibo w mleczach ( widać prawą, przednią łapkę-po operacji)
-
cudna mordka [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/1310/k6jm1.jpg[/IMG] cudna mordka ujęcie 2 [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/693/k9jk1.jpg[/IMG] śliczny, skręcony ogonek [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/3513/k8mx5.jpg[/IMG] trzeba będzie wyczesać pieska:evil_lol: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/9655/k10nn1.jpg[/IMG] i jak tu zrobić zdjęcie kiedy model biegnie się cieszyć:loveu: [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/5440/k11yv4.jpg[/IMG]
-
Ponieważ w weekend nas nie będzie pojechałam dzisiaj na Paluch do naszego misiątka Kibo :loveu:. Byliśmy na bardzo przyjemnym spacerku. Nie miałam, żadnego problemu ze strony schroniska żeby zabrać małego na spacer. Udało mi się zmierzyć Kibo- 54cm w kłebie (+/- 1cm). Był bardzo grzeczny i milusiński ( skakał z radości). Pierwszy raz wyprowadzałam go z boksu sama (oczywiście pracownik schroniska wszedł do boksu zapiąć smycz). Wszystkie psy na około szczekały i warczały a Kiboś kompletnie nie wykazywał zainteresowania, szedł przed siebie nie odpowiadając na zaczepki:multi:. Mogłam też zobaczyć na własne oczy jego domek i powiem tak...nie jest tragiczny ( jak na warunki schroniska oczywiście ), w porównaniu do niektórych psów ma nienajgorzej, pod warunkiem. że trochę będzie biegał na spacerki. Domek ciasny (2mX1,5m)ale własny, zasłonięty z trzech stron, tak że kraty i widok ma tylko na dróżkę, a nie ma psy po bokach. W środku ma budę i 2 miski z wodą. A, i jak byłam miał czysto. Mimo wszystko TO NIE JEST MIEJSCE DLA KIBO!!! On musi biegać! Niesamowite jest to jak bardzo ten pies jest pogodny i radosny. A teraz proszę państwa - fotorelacja ze spaceru: grzecznie pijemy z miseczki [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/9062/k1fv9.jpg[/IMG] wystawiamy jęzorek [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/1226/k2yv0.jpg[/IMG] mały odpoczynek [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/77/k3sw6.jpg[/IMG] chwilowo zmieniam sierść, ale i tak jestem śliczny:p [IMG]http://img368.imageshack.us/img368/6025/k4fk3.jpg[/IMG] Szczęście w mleczach [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/463/k5za3.jpg[/IMG]
-
zabawa [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/2552/eit1ol0.jpg[/IMG] bieganie [IMG]http://img383.imageshack.us/img383/3897/t1dp0.jpg[/IMG] uśmiech do zdjęcia [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/3990/t2dk1.jpg[/IMG] złaź ze mnie :diabloti: [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/6246/t3ii0.jpg[/IMG] zabawy akitek :evil_lol: [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/5794/tie3fc7.jpg[/IMG] i kolejna ofiara młodego...:oops: [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/1874/eit2ap0.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img391.imageshack.us/img391/428/emiko6ge8.jpg[/IMG] pogoń [IMG]http://img234.imageshack.us/img234/1172/eit1ir7.jpg[/IMG] kolejna ofiara młodego nadpobudliwca:oops: [IMG]http://img391.imageshack.us/img391/9492/eit2hi2.jpg[/IMG] a tu ofiarą stała się noga Taishiego [IMG]http://img391.imageshack.us/img391/3898/nogaqu6.jpg[/IMG] buzi buzi z Ciocią :loveu: [IMG]http://img391.imageshack.us/img391/7025/tieweeh4.jpg[/IMG]
-
sesja Emiśki Prawdziwa dama stąpa ;) [IMG]http://img115.imageshack.us/img115/3087/emiko1tc9.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/7599/emiko3as1.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/9329/emiko2va1.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/661/emiko4ka4.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/9226/emiko5fj6.jpg[/IMG] reszta zdjęć w fotoblogu
-
rozmawiałam z wetem ze schroniska, powiedział, że jeśli tatuaż ma same cyfry to może być zagraniczne schronisko.
-
Cudowny pręgusek :loveu:
-
super. czekamy na 100%:lol:. wysłałam Wene (Eweilnie) mój nr.tel.
-
12 byłaby ok. O tej godzinie jest trochę mniej ludzi ;). Parking przy ul. Batorego?
-
Wani to może jutro? o której możesz?
-
Izis, a sprawdzałaś ten tatuaż pod kątem [B]Hokkaido [/B]? Bo on chyba bardziej właśnie hokka przypomina. [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hokkaido_(rasa_ps%C3%B3w)"][B][COLOR=#0000cc]pl.wikipedia.org/wiki/Hokkaido_(rasa_ps%C3%B3w)[/COLOR][/B][/URL]
-
nie ma za co. też mnie to zastanawiało, dlaczego tyle miesięcy nikt nic o nim nie wiedział. Był leczony dosyć długo i dlatego podobno nic nikt o nim nie mówił i dlatego też nie był w tym czasie do adopcji. Teraz już jest w swoim boksie i czeka na nowych właścicieli. Co do spacerów to tak jak już wcześniej pisałam, zdania są podzielone...wychodził/nie wychodził ;). Jeżeli faktycznie nie wychodził ( a jakoś w to wierzę) to myślę, że powodem nie była agresja, a raczej brak czasu...Ale zobaczymy jak będzie na kolejnych spacerach, na razie jest super. Tylko ten tatuaż mnie intryguje...
-
Mnie też zastanawia ten tatuaż, pies jest bardzo ładny, ale trochę mu sie nie wyrosło;) ( powiedzmy, że jest max. wielkości filigranowej akitkowej suni). A info ze schroniska o trudnościach ze spacerami zupełnie się nie potwierdziło...na szczęście. Chociaż trochę tego nie rozumiem, bo po co ludzi odstraszać. Sama się bałam tego spaceru...po przeczytaniu tych informacji. Jeśli ktoś chciałby go adoptować... to po co pisać takie rzeczy, skoro wcale tak nie jest. Ja bym się bała adoptować agresora, a on wcale taki nie jest. Postaram się za jakiś czas zobaczyć ten tatuaż.
-
dostaliśmy właśnie zdjęcia Kibo i Łukasza do p.Eli. Kibo ma jednak bardziej ok.50 niż 60 cm w kłębie. Wczorajszy spacer: [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/8964/kibo1xi9.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/4096/kibo2ze0.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/131/kibo3oz7.jpg[/IMG] na zdjęciach wygląda na jeszcze mniejszego..hi hi...ale to ze względu na skalę porównawczą :p (Łukasz- 194cm wzrostu)
-
Byliśmy dzisiaj na Paluchu u akitki ( jednak Kibo:p ). Udało nam się wyjść z nim na spacer :multi:.Pies jest cudny, miły i nie wykazywał na spacerze agresji ani do ludzi ani do rottweilera, który szedł z P.Elą kilka metrów przed nami, na wszelki wypadek nie próbowliśmy jednak konfrontacji. Jak się okazało nie było żadnego problemu z wyprowadzeniem psa między boksmi do biura schroniska gdzie na niego czekaliśmy. P. Ela była zdziwiona, bo spodziewała się, że będzie się rzucał na inne boksy. Po wyjściu ze schroniska Kibo bardzo ładnie szedł na smyczy. Najpierw na wszelki wypadek trzymał go Łukasz ( jako ten dużo jednak od nas silniejszy), ale później ja prowadziłam Kibo już po przepięciu ze wzykłej smyczy na długą linkę, którą wzięliśmy ze sobą. Nie miałam żadnych problemów z utrzymaniem go. Nie było też niezwykłego amoku spacerowego, ale widać było, że sprawia mu to radość. Po kilku minutach, jak wołaliśmy "no chodź malutki" Kibo radośnie wskakiwał nam przednimi łapami na klatki piersiowe :evil_lol:. Wracając po pół godzinie pobiegaliśmy sobie razem i nawet w galopie Piesek nie wariował i jak tylko zwalniałam on też. Dostał też w trakcie spaceru miskę z wodą, którą wypił grzecznie, pozwolił się do niej zbliżyć, dolać wody i zabrać pustą beż żadnego warknięcia. Spokojnie wrócił do schroniska, bez problemu przeszedł z powrotem przez bramę. Nie bał się też ( nawet nie zwracał uwagi) przejeżdżających samochodów. Nasza wizyta się na tym nie skończyła. Okazało się, że dzisiaj akurat organizowany jest kurs i egzamin na wolontariuszy i chociaż zapisy były wcześniej udało nam się załapać, więc teraz (jeśli egz. dobrze poszedł ;) )będziemy mogli oficjalnie, bez kombinowania zabierać Kibo na spacery:multi:. A teraz kilka słów o samym psie z tego co udało mi się dowiedzieć od wolontariuszy, weterynarza, który go leczył i pani dyrektor. jest jedna sprzeczność jedni mówią, że wychodził na spacery inni, że nie. hm... w każdym razie jeden już na pewno zaliczył dzisiaj. 1. Kibo na zdjęciach z odłowu i z boksu wygłąda na bardzo dużego psa, tymczasem na ok.50-60cm w kłębie ( nie mierzyłam, na oko) Więc jak na akitkę troszkę za mały ( ale myślę, że w tej sytuacji to jego atut) 2.trafił do schroniska 24 września 07 (moje urodziny) 3.po czym okazało się, że był problem z prawą przednią łapką (dlatego tak długo trwało leczenie, bo zabieg zdaniem weta był poważny) - teraz ma już wyjętą blaszkę z nogi i poza lekkim skosem między nadgarstkiem a przedramieniem jest ok. Łapa jest sprawna. A tylne łapki wyglądają jak na nasze oko też dobrze, więc bioderka raczej zdrowe. 4. faktycznie wet powiedział mi, że Kibo ma padaczkę, ale ponieważ dostaje na to leki nie ma żadnego problemu i żadnych ataków padaczki. 5.Na pierwszym spacerze nie chcieliśmy go męczyć ale koniecznie trzeba go wyczesać bo zaczął już wiosenne l(i?)ninie. 6. Nie wygląda na zabiedzonego, jest w dobrej formie. 7. Zupełnie się nas nie bał, a po kilku minutach już się do nas tulił. 8. ma ok5-6 lat. 9 i jest cudowny :loveu: Szczerze mówiąc jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym psiakiem, bo miałam duże obawy jak sobie z nim poradzimy i czy nas zaakceptuje, wydawało się, że to ogromny, nieposkromiony niedźwiedź tymczasem okazał się zupełnie inny niż można by sądzić bo wcześniejszych opisach. mam nadzieję, że w tej sytuacji ma jednak większą szansę na adopcję. Zapomniałam się tylko dopytać czy został już wykastrowany, ale jak będę następnym razem (mam nadzieję, że jeszcze przed majówką) to się dopytam. przepraszam, że się tak rozpisałam, ale tak chyba łatwiej jak wszystkie info są w 1 poście.
-
Jutro na 15 jedziemy na Paluch, zobaczymy jak to wygląda. Dam znać jak wrócimy.