-
Posts
1012 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Taishi
-
Wklejcie koniecznie, może się Łukaszowi w końcu uda...:)
-
Taaaa.... szewc boso chodzi... I Marek i ja latamy ciągle z aparatem, a nasze psiaki wybitnie wypstrykane nie są... :) Marta ma i tak lekko z tym rzucaniem palenia. Nie dość, że po prostu musi i wie, że nie może zapalić bo szkodzi ciąży, to jeszcze dużo mniej paliła... Ja paliłem 18 lat, z czego ostatnich powiedzmy 7-8 to 40 sztuk dziennie... i teraz rzucam, co mam ja powiedzieć? :angryy:
-
ja tylko nie jestem przekonana czy "TAM" nie ma takich dyskusji jak u nas... Tak sobie myślę tylko nad jedną rzeczą, przecież w momencie kiedy decydujemy się na kupno suki i zrobienie hodowlanki ( bo inaczej można wysterlizować i po kłopocie) to chyba zdajemy sobie sprawę z tego, że będą cieczki i że może być przez to trudniej niż z psem, trochę denerwuje mnie to zarzucanie egozimu właścicielom psów, skoro właścicele suk przed kupnem juz wiedzieli na co się decydują. A co może zrobić właściciel psa..? przeciez nie wykastruje psa wystawowego, żeby nie leciał za suką? Piszecie o tym trochę jakby to był koniec świata, że nie można iść z suką w trakcie cieczki na wystawę, ale przecież to raptem 3 tygodnie...a reszta sezonu? Właściciele psów tez czasem muszą rezygnować z wystaw. I co mam rządać zwrotu pieniędzy bo bez sensu jechać na wystawę z łysym psem, bo postanowił wylnieć właśnie w tym terminie..., no nie. albo nie zgłaszam, albo tracę... mam jeszcze jedno pytanie, czy suka nie jest w gorszej kondycji w trakcie cieczki? a czy wylniały czy z cieczką...jedno i drugie natura..tylko po co wtedy ciągnąć psa na wystawę?
-
ciekawe czy się wyrobią z wysłaniem nr pocztą a o potwierdzenie pytałam, bo jest napisane, że każde mailowe lub fax. zdłoszenie powinno być potwierdzone tel. ale w takim razie jestem spokojna.
-
tak czy siak, telefon do biura Onków i sekretariatu zk jest taki sam, godziny się pokrywały a i tak mi się nie udało dodzwonić. Czy to jest b.ważne żeby potwierdzić tel to zgłoszenie? Bo jeśli wszyscy będą teraz dzwonić z potwierdzeniem to do 24 mam marne szanse?
-
weszłam w zakładkę kontakt - tam tylko o wtorkach, dziwnie to trochę zrobione żeby w zakładce sekretariat szukać konta. Nie dostałam mailem nr, na innych wystawach nr.konta jest od razu pod info o wystawie i opłatach. wydaje mi się, że jak się chce z kimś skontaktować to najbardziej logiczne jest wejście na "kontakt" [URL]http://www.zkwp.radom.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=38[/URL] jakoś to sie wydawało najrozsądniejsze... radomski zk powinien się chyba zastanowić nad uporządkowaniem strony, bo teraz już wiem, że wtorki to Onki.
-
Frytela a dostaliście mailem nr.konta żeby włacić kasę? Czy to też gdzieś w tym dziwnym mailu powinno być?
-
na stronie radomskiego zk napisane jest, że tylko2 i 4 wtorek miesiąca między 17:30 a 19:30, dzwoniłam dzisiaj przez 2 godziny i cały czas było zajęte, ja jestem na liście (zgłosiłam w niedzielę), ale dostałam maila z oddziału, którego nie da się odczytać...
-
Hm..z tego co wiem to to już zostaje na całe życie, tzn. można zaleczyć i może się nie pokazać a może nawracać, zwracaj teraz bardzo uwagę na ubytki sierści, między innymi wokół oczu właśnie, przy nieleczonej nużycy potrafią być całkiem konkretne łyse placki. znalazłam na molosach [URL]http://www.**********/strona_glowna/wet/porady_wet/nuzyca_Res_Vet.htm[/URL] i coś takiego [URL]http://www.berserker.interpress.pl/zdrowie1.html[/URL] ale może się przecież okazać, że to wcale nie nużyca, skoro nie ma za bardzo objawów.
-
oj wspomnienie papierosa...tylko tyle mi zostało :) znalazłam te filmiki przed chwilą i sama nie mogę uwierzyć, że bandyta był taką malutką kuleczką.
-
taka mała niespodzianka znaleziona w trakcie poszukiwań anatowych zdjęć (może się otworzy) Taishi 7 tygodni, uczymy się siadać :) [URL]http://www.youtube.com/v/2xA53lwf6cU[/URL] [URL]http://www.youtube.com/v/_m6HZaFk4b0[/URL]
-
Daria wrzucaj resztę zdjęć, bo ja już założyłam Anatowy folder na pulpicie i wyszukuję wszystkie zdjęcia ciotki jakie zrobiliśmy :)
-
no i cudnie, taki mały off o rozwoju rasy, a co z psiakami z Poznania?
-
nie masz zdjęcia, ani jakichkolwiek informacji o psie?
-
Bardzo różne opinie słyszałam na temat belcando- (nam ją wet odradził)( ale o róznych karmach są odzielne wątki) jak i mieszania suchej karmy z gotowanym, ale o tym też na dogo jest strasznie dużo. dział ŻYWIENIE
-
Ja tylko przestrzegam żeby za bardzo o tatuaże nie pytać tylko samemu sprawdzać, a nawet jak się samemu znajdzie to spisać i samemu szukać a nie mówić w schronie. Tylko o to mi chodziło. O Paluchu nie ma co dyskutować...
-
Dolina, słodka ta twoja sunia.
-
Witaj! My zdecydowaliśmy się na suchą karmę i polecam ANF albo EaglePack. Caroten ok przy czerwonym kolorze, ale też nie za dużo bo cięzki dla wątroby. My podajemy Wita Vet. A od 5 misiąca Arthroflex w płynie (najleposzy podobno jest w proszku, ale mały nie chce go jeść, a najmniej skuteczny w tabletkach) profilaktycznie na stawy. Co do kości i łapek kurzych. Surową, sparzoną łapkę można dać psu do gryzienia, natomiast gotowane tzreba obrać z kości koniecznie bo łamią się strasznie i może być nieszczęście. Ja co jakiś czas gotuję małemu łapki i zostawiam galaretkę (dużo żelatyny też niezłe na stawy, ale nie tak jak Arthroflex) a nasz pies nie chciał jeść namoczonej karmy, wolał suchą od początku...
-
Z tego co ja się dowiedziałam w schronisku to jakoś wersja z oddasniem psa się nie zgadza. Pytałam o niego jeszcze w maju. W biurze adopcji powiedzieli, że okazało się , że ten pies już był na Paluchu i ma chip, ale nie mogą dodzwonioć się do właściciela (więc trochę bez sensu z tym oddaniem) i delikatnie dano mi do zrozumienia, że moja pomoc jest zbędna :) o tatuaże lepiej w schronie nie pytać, tylk samemu sprawdzać i samemu dzwonić do związku kynol. Wiem z własnego doświadczenia, że wcale nie dzwonią a rasowe psy znikają. Nie wrócę już na Paluch więc mogę napisać. Chcieliśmy adoptować alaskana, okazało się, że pies ma tatuaż (tzn. biuro nam tak powiedziało, bo niestety ja nie szukałam na psie) wpisali nas na listę oczekujących (pies był u nich 2miesiące, tatuaż podobno znaleźli przy kastracji) powiedzieli, że muszą zadzwonić do zk i sprawdzić. Przyjechaliśmy po 3 dniach, psa nie było a od dyrekcji dowiedziałam się,że dzwonili do zk i nagle dzięki temu znalazł się właściciel. Pech chciał, że godzinę wcześniej byłam w zk i pytałam czy ktoś z Palucha w sprawie tego psa dzwonił. Oni prowadzą tam cały zeszyt z każdym telefonem ze schroniska w sprawie rasowych psów. Od tygodnia nie dzwonili... Po czym okazało się, że zdjęcie psa dalej jest w katalogu psów do adopcji w biurze. Powiedziałam pracownicy, że może już wyjąć zdjęcie bo pies podobno wrócił do domu, sprawdziła w katalogu psów adooptowanych i odebranych i okazało się, że nie żadnego wpisu o tym, że pies opuścił schronisko. Na Paluchu psa nie też nie było (chyba, że w szpitalu)- szukałam. Więc co się stało z psem...pozostawiam do Waszej interpretacji. Co więcej z relacji wolontariuszy wynika, że pies najprawdopodobniej nie był kastrowany... (na jego klatce zresztą wisiała kartka, że dopiero ma iść na zabieg).
-
No w Wawie nie łatwo, zobaczymy ile będzie szczeniaków, ale kilka może być. Ale to faktycznie dopiero rozgrzewka.
-
poprzednie malutkie jak na pysie. A nowe strasznie fajnie zabudowane, ściągnę wasz pomysł na zabudowę terrarium przy najbliższym remoncie :)
-
moje miały ok.20cm. zależy od gatunku, niektóre dorosłe dorastały tylko do 10cm. Niestety akwa zrobiło sie za małe, filtr nie wyrabiał... Daria w jakim akwa miałaś pyśki?
-
To trochę wspomnień: akwa amazonka- kąsacze [IMG]http://img396.imageshack.us/img396/4913/akwaamazonkabc4.jpg[/IMG] Malawi pyszczaki młode [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/2398/akwapysie1jw1.jpg[/IMG] dorosłe [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/1286/akwapysie2vb8.jpg[/IMG]
-
o fajnie, to spotkamy się na ringu :)
-
wow...to się nazywa etykieta wystawowa...elegancja...a ja myślałam, że to była wystawa psów...a nie właścicieli...byłam tak blisko ringu onków...i taką kreację przoczyć...