-
Posts
4951 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rufusowa
-
ależ to był tęskny wzrok! :evil_lol: mój Rufus identycznie patrzy na wszelkie pojemniczki po śmietance, twarożku czy kefirku...oczywiście za sprawą mojej mamusi, bo pancia mu takich sraczkogennych jedzonek nie daje :mad: A łóżeczko Twoje zapewne pięknie pachniało po memłaniu kosteczki, co? :diabloti:
-
hm... moje też są żarłokami a nie widzę, żeby jakoś specjalnie się domagały... w sensie gdybym im dała, to oczywiście ale nie mogę powiedzieć, żeby się domagały bardziej niż w zimę.... Myślę, że to może być związane ze składem. Jest to karma rybna i bezzbożowa.. może nie podnosi cukru, czy indeksu glikemicznego tak bardzo jak karma węglowodanowa? Nie znam się aż tak dobrze na tych mechanizmach ale myślę, że warto ją wypróbować :) U nas zadziałała lepiej niż karma light tej samej firmy.
-
[quote name='agaga21']eh...i ja powinnam sobie jakies badania porobić bo w życiu tyle nie ważyłam co teraz :([/QUOTE] zrób Ciotka, zrób....zobacz jak mnie namawiają...przynajmniej nie będę samotna :lol: [quote name='maciaszek']Rufusowa, idź do lekarza, on da Ci skierowanie na badania krwi - będą bezpłatne. Zawsze możesz sama zasugerować, że to może coś z tarczycą... ;).[/QUOTE] pewnie dostałabym skierowanie do endokrynologa (na które trzeba czekać nie wiadomo ile) i dopiero od niego ewentualne skierowanie na badanie krwi
-
[quote name='redcat']Marlena tak jak rozmawiałyśmy na szkoleniu- przebadaj koniecznie tarczycę... Wystarczy pobrać krew i zbadać poziom TSH, FT3 i FT4. To najważniejsze hormony tarczycowe, które ukazują w jakim stanie jest Twoja tarczyca. U mnie była z tym masakra, tylko że jak wiesz- w drugą stronę. Obecnie też muszę pójść na badania, bo ostatnie robiłam jakoś na jesieni a ostatnio znów zaczęły się pojawiać u mnie objawy nadczynności... Co do prążków na skórze- miałam to samo, a endokrynolog przy jednym z pierwszych badań od razu sprawdza stan skóry. Sucha, odwodniona też jest wynikiem chorej tarczycy (mi lekarz trochę poszczypał i podrapał rękę żeby to sprawdzić ;) ).[/QUOTE] kurka... myślałam, że sobie to na razie daruję, bo te objawy - jak wyczytałam - mogą być wynikiem złej diety - za dużo mąki pszennej, mleka i cukru Czytałam też o objawach, jakie powinny wystąpić przy niedoczynności i w zasadzie oprócz opuchlizny nic nie stwierdziłam... nie wiem co teraz...chyba ze względów finansowych na razie nie zrobię tego badania... poczekam na efekt diety oczyszczającej a gdyby cały czas coś nie grało, wtedy się przebadam wzdłuż i wszerz :roll: dzięki Olu za troskę :Rose:
-
[quote name='Alicja'] [COLOR=navy]a ja już umię rozniecać pożary :grins: gasić niekoniecznie ;)[/B][/COLOR][/QUOTE] nasikać trzeba :p
- 78403 replies
-
jejuuu ale Ci zazdroszczę tej miłości psiej :loveu: one razem wyglądają cudnie i w ogole jakby się znały od zawsze :loveu: moje tak nie mogą, bo Rufus jest niedotykalski i nie lubi jak Hera go dotyka kiedy on leży albo śpi coś czuję, że za kilka dni....max dwa tygodnie będziemy widzieli szczęśliwego Morriska, który juz nie będzie pamietał złego :p
-
ooo to Fazula też przytyła tej zimy? plaga jakaś chyba ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
rufusowa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
w takim razie nie mam pomysłów :mdleje: -
Sandy [Pieczarka:)] -pogryziona staffiko-astka.Ma super DS
rufusowa replied to AngelikaXD's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']A tutaj ;) [URL]http://www.maxiboo.pl/search.php?cat=1204131619&lang=pol&counter=all[/URL][/QUOTE] śliczne są...ale te ceny :mdleje: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
rufusowa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ewa...to chyba tylko wnuki mogłyby wyleczyć :diabloti: -
[URL]http://images8.fotosik.pl/307/f4ae61a4549c4152.jpg[/URL] :loveu: Alu! piękne fotki wodnego psa i przyrody :loveu:
- 78403 replies
-
też jestem za drzwiami kuchennymi :diabloti:
-
[quote name='gusia0106']No niestety nie ;), ale za to mam lepszą cerę i kondycję :)[/QUOTE] oszukujesz :eviltong: widziałam Cię w przelocie ale wydaje mi się, że w porówaniu do zimy schudłas :) pewnie się wcale nie ważyłaś :eviltong: kondycja mnie też się przyda, bo zaczęłam przyjeżdzać do pracy rowerkiem :multi:
-
Sandy [Pieczarka:)] -pogryziona staffiko-astka.Ma super DS
rufusowa replied to AngelikaXD's topic in Już w nowym domu
Aga gdzie kupiłaś tak piękną obróżkę? Chodzi mi o tę z wzorami niczym z tapety :) -
Agnieszka bo to dzięki Bogu jest dieta na oczyszczenie organizmu a nie taka, na której trzeba żyć :lol: myślę, że warto się oczyścić...jak człowiek trochę poczyta o tym jakie toksyny jemy... nie mówiąc o tym co wdychamy, to trochę się przestawia... Ania też na początku ją odrzuciłam ale wiesz...kwestia motywacji... nie chodzi tylko o tycie..chodzi o zatrzymanie wody, co powoduje, że wyglądam jak balonik :) i mam w dodatku słabe krążenie... wczoraj odgniótł mi się na stopie wzór z narzuty (prążki)... poszłam się wykąpać, zrobiłam peeling, wyszłam z wanny...wycieram ciało i co widzę? prążki dalej odznaczone jak na początku i wcale nie zamierzają znikać :mad: Gusia Tobie na tej diecie, to troche kilogramów poleciało, co?
-
Kika czekam na fotki :) kiedy to zleciało??? Maciaszkowa i Ania :) pogadałam z jedną babeczką i stwierdziłysmy, że najpierw oczyszczenie ogranizmu wg. pani Dąbrowskiej Ewy.. dwa tygodnie na warzywach i owocach a potem dieta zgodna z moją grupą krwi, czyli 0 pani spojrzała na mnie i zapytała: "pani mączna jest, tak?" w sensie, ze lubię produkty mączne... no lubię, lubię...teraz mogę zapomnieć :placz: a mleko krowie i jego przetwory, to dla mnie trucizna...na szczęscie będzie mi brakowało tylko kawy z mlekiem i masła...no oczywiscie w wiekszosci słodyczy też jest jak nie mleko, to mąka :roll: no dopsz... przynajmniej zapowiada się, że wrócę do swojej wagi :multi:
-
echhh Torciku... stęskniła się no... gdyby nie była taka słodka, to nie wiem jaki los by ja czekał :evil_lol:
-
[quote name='maciaszek']Wytarło się w narzutę w samochodzie i w pani spodnie ;).[/QUOTE] :roflt::roflt:
-
[quote name='kika22']Rufusowa zadbaj o siebie i to szybciutko. Fotki jak zwykle śliczne. Jak ja wam zazdroszcze tego szkolenia ;-) Ale u nas jak zwykle czasu brak.[/QUOTE] dzięki :) postaram się :) fotki superanckie robią ciotki na szkoleniu :) one mają i sprzęt i umiejętności :) a szkolenie też jest w Zborosławicach...tam mielibyscie chyba bliżej :) a z czasem to na pewno jest ciężko z Brzdącem :) moze wkleisz nam jakieś fotki dzidziowe? :)
-
[quote name='andzia69']Rufusowa - to gdzie byłyście na tym szkoleniu?:) Zgredek to nie nadaje się na żadne szkolenia:evil_lol: musiałabym zabrać chyba kamieniołom - a i tak ma to w 4 literach co do niego gadam - on tylko drze japę i przestaje w momencie jak rzucę kamyrdola a on go weźmie do pysiora - potrafi nawet niby szczekać z kamieniem w pysku i czekać na kolejnego:diabloti: jest niereformowalny:eviltong: a tu proszę jak ładnie pracują - i Rufcio i Hera - a pańcia narzeka!:mad::lol:[/QUOTE] Andzia...żebyś widziała jaki cyrk odstawiają niektóre psy na początku :crazyeye:...mowie Ci można się zniechęcić ale jak się popracuje, to już w drugim czy trzecim dniu widać ogromną poprawę! właściciel się uczy jak panować nad napadami histerii psa ;) i jak pokazać psu, że sobie tego czy tamtego zachowania nie życzy :) a za dobre się nagradza oczywista :) Szkolenie odbywa się od maja do listopada raz w miesiącu przez weekend. A miejsce szkoleń znajduje się pod Warszawą w miejscowości Żanęcin niedaleko słynnej Góraszki. Ośrodek wypoczynkowy "Rudka", chociaż na wypoczynek, to chyba od dawna nikt tam nie jeździ, bo owszem las, rzeczka ale słychać auta, bo trasa bliziuteńko. Można wynająć domek ale my dojeżdzamy codziennie, bo koszt wynajęcia domku spory. Co do samego szkolenia... ja nigdy sama z siebie tak bym Rufusa nie potraktowała, bo wydawałoby mi się że on taki specjalnej troski i że nie mozna go stresować.. nie chce tam iść, to trudno, nie chce grzecznie czekać aż pan spakuje auto, to wystrzegamy się takich sytuacji...a tu chodzi o to, żeby się nauczyć pracować z psem nad poprawą jego zachowania w takich sytuacjach i żeby go wtedy kontrolować. Na przykład wsiadanie do auta jest dla Rufusa bardzo stresujące... z jednej strony nie chce a z drugiej pcha się do auta nie bacząc na to czy już może czy nie. Po pierwszym dniu byliśmy w stanie go posadzić przy nodze i musiał czekac aż Sebastian zapakuje auto i dopiero na komendę wsiadł do auta...oczywiście jęczał przy tym w niebogłosy ale to już i tak postęp...jest wiele takich trudnych sytuacji z Rufusem a z Herą tez czasem nie jest różowo, bo jest mega uparta i powiem Wam, że te szkolenia dają nam bardzo dużo :) [quote name='maciaszek']Może to coś z nerkami? Musisz koniecznie zająć się swoim zdrowiem...[/QUOTE] no właśnie jak w zeszłym roku szukałam informacji w necie, to pierwsze co mi wyskoczyło, to nerki....ale ja teoretycznie nigdy nic nie miałam z nerkami i miec raczej nie powinnam...bardzo dużo piję w ciągu dnia...było nawet podejrzenie, że może za dużo minerałów przyjmuję z wodą i przestawiłam się na źródlaną ale dalej mam wrażenie, że cos jest nie tak a ja nie wiem co :roll: dzięki Kochana za troskę i mobilizację... już zaczynam kombinować od czego zacząć i kiedy :)
-
chyba większość psów przytyła podczas tej srogiej zimy :) u nas bardzo szybko chudną na acanie bezzbożowej...moze i ja powinnam się na nią przestawić? :lol: Bazyl był kąpany, czy obeschło i się skruszyło? :p
-
echhh nie lubię, nie lubię, nie lubię...szczególnie pobrania krwi :-( mam nawet namierzoną lecznicę..sprawdzoną i z dobrymi lekarzami, ktorzy nie wciskają leków, tylko skupiają się na usunięciu z diety np. mąki pszennej, mleka krowiego, czy cukru ale musze się wstrzymać ze względów finansowych mojej przyszłej bratowej wybadali z krwi, że ma za duzo białka we krwi i że w ogole powinna wyeliminować z diety mleko krowie...od razu jej się cera poprawiła a gdyby poszła do dermatologa, to by ją szprycowali antybiotykiem a przyczyny nadal byłyby nieznane... mnie z kolei puchną kostki, łydki, dłonie i na razie obserwuję co by mi moglo przeszkadzać