Jump to content
Dogomania

rufusowa

Members
  • Posts

    4951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rufusowa

  1. Spacer już był, bąki dalej są ;) ale do klateczki to nie chciała wejść….ma charakterek….i w drzwiach musiałam się z nią siłować żebym to ja pierwsza wchodziła :D Aha…sunia wygląda jak szczeniak i sąsiedzi z osiedla też tak uważają W stosunku do psów i suczek jest nastawiona przyjaźnie dopóki nie wskakują jej na grzbiet – wtedy ostrzega. W stosunku do ludzi jest przemiła…w zasadzie, to woli podejść do człowieka niż do psa a na spacerze sprawdza czy na pewno za nią idę ;) Dobrej nocki cioteczki! Ja też już idę spać, bo przede mną chyba ciężka noc sądząc po częstotliwości bąków ;) ;) ;) p.s. sorki cioteczki ze tak na raty ale kopiowałam z innego forum a tu jest ograniczenie buziek :( Andziu piękne imię wymyśliłaś i żałuję, ze wcześniej go nie widziałam ale skoro mała reaguje na Doris, to już nie będziemy jej mącić w głowie :)
  2. W drodze do domu mijalismy wąskie przejścia ale było nieźle....natomiast przy wejsciu do klatki Rufus koniecznie chciał jej pokazać kto rządzi no i musiałam mu założyć kaganiec....do windy wszedł pierwszy i grzecznie usiadł nawet a Doris tez bez problemu.... Przed drzwiami do domu jakoś go zagadałam i zdjęłam smycz i kaganiec a w tym czasie TZ z Doris weszli do domu....Początek był lepszy niż myślałam....sunia chodziła, obwąchiwała, od razu wpakowała sie na balkon i w kuchni łapami na szafke [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Potem Rufus był karmiony w kuchni a Doris w pokoju ale niestety super karme tylko powąchała i poszła... ale była głodna bo żebrała od nas ludzkie jedzenie - ktos jej nie nauczył ze trzeba jeść z miski [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG].....teraz widze że Rufus to anioł [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Oczywiscie nic od nas nie dostała ale moja mama ugotowała jej niewielką porcję kaszki, do której wsypałam zawartość jednej kapsułki węgla i kropelki witaminowe.....wiekszość zjadła ale z łaską.... nie wiem czym ją karmili [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] ...Tak czy inaczej od jutra spróbuje jej dawać ryż chyba ze biegunka przejdzie, to ryż z kurczakiem i warzywami. Jeśli chodzi o relacje między psami, to były jeszcze trzy dość poważne starcia w domu [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] staramy sie nie reagować ale żąładek juz mam ściśnięty i siedze jak na szpilkach....w koncu zamknęłam Doris w klatce, bo to niestety - o dziwo ona jest prowodyrką.....moj dominator grzecznie obchodzi ją z daleka....ew. nieśmiało obwą*cenzura* i nawet nie chciał sie położyc w tym pokoju, w ktorym ona śpi.... nie wiem jak mam postępować [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Mam nadzieję, ze to kwestia czasu... Wiem ze powinnam je brac na wspolne spacery ale chyba sama nie dam rady jesli bedą awantury w windzie, przy klatce itp....a przynajmniej nie teraz - tak na początku... Doris ładnie śpi ale puszcza bąki [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] wiec ją wezmę jeszcze na krótki spacer.
  3. Pójdziemy tak jak radzisz Keiti do weta....ale chyba na Bemowo - tam leczyli mojego Rufusa ze świerzba - na miejscu pobierali zeskrobinę i oglądali pod mikroskopem. Na wsparcie finansowe nie ukrywam, że liczę, bo sporo dziś wydałam....potrzebuję jeszcze obroży dla amstaffów (teraz Doris ma taką cieniutką taśmę ze schronu i chyba nie jest jej wygodnie)....chciałabym też smycz flexi ale na razie jakoś sobie poradzimy z tą dwumetrową [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Jak już pisałam w sms-ie sunia byla bardzo grzeczna w aucie i pięknie przejechaliśmy całą drogę (dodam, ze trasa jest teraz bardzo fajna i jedzie się tylko godzinę [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] ) Na spacerze sunia najpierw sie przywitała z cane corso i na poczatku było dobrze ale jak jej łape położył na grzbiecie, to sie wkurzyła i wyskoczyła z zębami....łudziłam sie ze to przypadek ale pozniej juz byłam prawie pewna, ze jest małą dominatorką, bo koniecznie chciała wyprzedzić Rufusa, ktory niestety nigdy nie pozwala na to innym psom i sukom z resztą też [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_confused.gif[/IMG] Poszlismy na polanke i Rufus został puszczony luzem [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Niestety Doris warknęła na niego kiedy były blisko nas... potem zapielismy ją na długą smycz Rufusa i pobiegała za nim do strumyka, po strumyku i z powrotem....mimo ze to sama skora i kosci to mała ma sporo siły.
  4. Heeej cioteczki....ledwo moge pisać, bo mi sie ręce trzęsą [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Na początku chciałabym podziękować Dorocie z Radomia za wspaniałą akcję ratowniczą [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] i Keiti za wsparcie - kennel i pomoc finansową [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG]...uogólniając wzięcie pod skrzydła [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] sunię nazwaliśmy Doris...jakoś tak do niej pasuje i całkiem ładnie reaguje na to imię - jest bardzo bystra i szybko się uczy [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] cały czas wpatrzona w człowieka i chętna do miziania [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] A teraz relacja: W radomskim schronie zobaczyłam wiele bid [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] w tym sunie amstaffke lub pitbullke (podobno ma wątek), pięknego dużego amstaffa - wykastrowany i baaardzo spokojny...i jakąś jeszcze krzyżówke moze z amstaffem a moze z mastiffem....nie wiem [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_redface.gif[/IMG] w kazdym razie taki beżowo-rudy bardzo spokojny chłopaczek...musi być młody, bo ma białe ząbki [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Sunia to taki mały szkielecik [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] z zaczerwienioną w wielu miejscach skórą.... co i rusz się tarza w trawie - musi ją swędzieć [IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] i ma biegunkę. Jutro rano ją wykąpię w szamponie dla szczeniąt, bo akurat taki mam ale mysle ze to dobrze, bo jest łagodniejszy...
  5. ciocia Pirania byle komu psow nie oddaje :diabloti: zaciskam kciuki za naszą Myszkę :loveu:
  6. no no....nieśmiało zaciskam kciuki....
  7. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale czad! maciaszkowa jak Ty to wytrzymujesz?...ciągła polewka z psa :evil_lol:
  8. :loveu: ale słodka z niej mordka :p kto chce takiego słodziaka? :cool3: dziękujemy za relację ze spacerku! :Rose: mała pewnie zle Ci cos napisałam :( ale nie moge sprawdzic jak to sie robi bo nei moge wejsc juz dwa tyg. do panelu uzytkownika....
  9. jeeeju ale bidulka :-( cioteczki ja tak intensywnie mysle o tymczasie dla tej suni....boje sie tylko ze moj dominator nie wpusci suni do domu...i.... jeszcze go nie wykastrowałam :shake: a sunia nie wysterylizowana... ale jak będzie sytuacja podbramkowa, to dajcie mi znać...gorzej jak sie okaze ze Rufus jej nie zaakceptuje, bo wtedy nie mam za bardzo gdzie jej podziać....moze moj TZ by ją ostatecznie przygarnął na kilka dni - w najgorszej sytuacji....ale on ma malutkie mieszkanko - 20 m no i 8-9 godzin go nie ma.... musiałabym mieć kennel i mam urlop od poniedziałku 23.06 wiec byloby dobrze gdybym ją wzięła wtedy ale z kolei w sobote wyjezdzam nad morze... na tydzien, w domu bym jej nie mogla zostawic a nie wiem jak znosi podróże...ech...duzo tych niewiadomych :-( edit no dobrze....TZ sie zgodził.... teraz potrzebuję [SIZE=3][COLOR=red][B]kennela[/B][/COLOR][/SIZE] i [SIZE=3][COLOR=red][B]pomocy w transporcie[/B][/COLOR][/SIZE]... napisałam do Dorotki zeby sie dowiedziała czy bez problemu mozna odebrać sunię i czy ktos z Radomia przypadkiem nie bedzie jechał w poniedziałek do Warszawy.... no i zeby nikt przypadkowy jej w miedzyczasie nie odebrał :angryy: Rady mile widziane....jak zgodzic ze sobą psy (jakieś podstawy niby znam ale moze o czyms nie wiem) i o czym powinnam pomyslec, co pominęłam.... aaaa....i jesli ktos ma chwile i wprawe, to prosiłabym o założenie oddzielnego wątku dla suni pliiiiissssss
  10. narobiła sie przy takiej bandzie :evil_lol: Andzia dziękujemy! :) na pewno w końcu ktoś się odezwie :)
  11. Teoś po strzyżeniu wygląda czadersko :loveu:
  12. coś czuje, ze to będzie dobry domek dla tej parki :loveu: zasługują na to zeby zaznać miłości a do tego będą miały zadanie - pilnowanie posesji :cool3:
  13. rozumiem tę niemoc i współczuje :-( no i wierzę, ze znajdzie sie ktoś, kto tak jak Ty zna sie na rasie i będzie potrafił dotrzeć do Satou...
  14. ciesze sie Tomku, ze jesteś stanowczy i taki wyważony :p Kela masz racje.....ciezko z dorosłego psa wykorzenic jakieś przyzwyczajenia :evil_lol: a u mnie nie ma plagi kleszczy....albo Firepex działa :cool3:
  15. ciężko to zrozumieć jeśli sie nie miało dominującego psa.... a jak wytłumaczyć ugryzienie Nicol? zrobił to z miłości? Na pewno tęskni ale to nie znaczy, ze by był milszy gdyby wrócił do domu:shake:
  16. a Tosiaka mi szkoda i ja bym go nie usypiała...na pewno znajdzie sie doświadczony amator rasy, ktory sie z nim upora... Dla przykładu historia Norda/Ramzesa, który w klinice sie wydawał nieadopcyjny: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104241 teraz szczęśliwy u ludzi, ktorzy znają rase i nie przejmowali sie początkową agresją porzuconego, skrzywdzonego psa.
  17. Tosiu nie denerwuj sie....każdy z nas kocha psy ale miłość do nich to jedna sprawa a nadawanie im ludzkich cech, ktore niewiele maja wspólnego z psią psychiką to druga.... to tak jak w sytuacji gdy przy naszym ludzkim posiłku pies patrzy (według wiekszości ludzi) błagalnym wzrokiem - dajemu mu jeść, bo myślimy że tak bardzo prosi.... a tak na prawdę on żąda i w momencie gdy mu ulegamy robimy sobie i jemu krzywde.... kto ma dominatora w domu ten wie
  18. :) ale fajnie z tym Diego :) moze nie każdy tak ma ale dla mnie bardzo ważne są imiona....czasem zastanawiałam się kilka dni zanim wymyśliłam cos odpowiedniego :evil_lol: a wracając do fotek to cały czas jestem w szoku :loveu: jaki on jest fajniusi :multi: dziekujemy ciociu Elizo za tak fajną sesję :Rose: moze uda sie na pierwszą stronke je wrzucić???
  19. przy kochającym właścicielu sunia na pewno odzyska urodę :loveu: ma piękną maść :p
  20. przepiękny ten banerek tylko nie wiem czy można taki duży mieć :-( miłego spacerku z Pandą :p ucałujcie ją od cioteczek i wujaszkow :loveu:
  21. jestem w szoku! :crazyeye: czy to ten sam pies???? :evil_lol: ależ on wypiękniał! nabrał ciałka! pomarszczył sie! :loveu: superancki pies! zaraz sie kolejka ustawi normalnie :loveu: jak chodzi na smyczy? cioteczko Elizo wyobrazam sobie ze to był obraz nędzy i rozpaczy ale tak ogolnie sh-p (o czym pewnie sie przekonałyscie) mają swoj charakterek i klase :diabloti: Chodziło mi o to zeby to imie nie tylko pasowało ale zeby jeszcze dobrze sie kojarzyło :p np. na dogo była sunia Blizna no i cioteczka, ktora wiele pieskow wyadoptowała doradziła zeby szybko jej imie zmienić na Rumba...no i Rumba ma już domek :loveu:
  22. ale atrakcji ma Amorek :diabloti: ja nie będę dawała rad, bo nic mi do głowy nie przychodzi :evil_lol: moja dozyca to uwielbiała biegać a kopać.....nic a nic :evil_lol:
  23. [quote name='Gagasia']Witam wszystkich. Moja suczka ma ataki od zawsze,czyli odkąd ją mam.A wzięłam ją ze schroniska jak miała 5 lat. Ataki ma średnio raz w miesiącu, a na co dzień nie dostaje nic. Tylko w przypadku ataku dostaje Luminal. Czy powinnam dawać jej systematycznie jakis lek? Może jakiś preparat wzmacniający?[/quote] Psa, który ma ataki żadziej niż raz w miesiącu się nie leczy, bo to leczenie bardzo obciąża organizm. Może spróbuj mu podawać zestaw witamin - ja mam taki w kropelkach - zauważyłam, ze jak podaję witaminki to ataki są znacznie rzadziej :)
  24. A mnie nie działał panel użytkownika i nie mogłam znaleźć wątku Boryska :-( Ale teraz jak nadrobiłam zaległości, to sie tak ciesze, ze przestać nie moge :loveu: Tomku gratuluję wspaniałego psa! :p strasznie sie ciesze ze trafił właśnie do Ciebie :multi::multi::multi: Muszę tylko jedno powiedzieć...z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że łatwiej się wychowuje dominującego psa kiedy nie może wchodzić na łóżko :evil_lol: (jeśli cioteczki mają inne spostrzeżenia, to niech napiszą :)) Nie chciałabym pisać czarnych scenariuszy ale wstrząsnęła mną historia Nicol, ktora musi oddać własnego, chowanego od szczeniaka Tosa Inu, bo pies ma silny charakter a ona niestety nie :-( Wolę dmuchać na zimne...
  25. maciaszkowa mysle ze przemowisz panu do rozsądku...on sam wie ze nie moze jej zatrzymać i jesli zależy mu na jej dobru, to musi pomóc w adopcji...moze jak wyzdrowieje będzie miał szanse na mniejszego, łagodnego pieska....ale Ziutka musi wykorzystać tę szansę :cool3:
×
×
  • Create New...