Jump to content
Dogomania

rufusowa

Members
  • Posts

    4951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rufusowa

  1. [quote name='bonsai_88']Że niby ja w różowych :crazyeye:... toż ja mam alergię na różowy :evil_lol:[/quote] jeszcze nie wiesz co dobre :lol:
  2. czeeesc :multi: alez on sie rozkosznie tarza :loveu: nie moglam sie zdecydowac ktore mi sie najbardziej podoba ale między innymi np. to [URL]http://images33.fotosik.pl/442/99e08962657e76a5.jpg[/URL] :loveu: i te w promieniach zachodzącego słoneczka przepyszne :p
  3. [quote name='maciaszek']Moja droga, jak ja bym tam wskoczyła, to taki jeden biały nie zniósł by psychicznie tego, że ja leżę w łóżeczku z panem, a on nie :evil_lol:. I po 5 sekundach byłby trójkącik :diabloti:. A tak poza tym, oni w ogóle na mnie nie zwracali uwagi, takie to te chłopy :evil_lol:.[/quote] no to cieplej by było :evil_lol: oni tylko udawali..mowie Ci :roll: :lol:
  4. no Kochana....ja Ci sie dziwie, ze Ty byłas w stanie zdjęcia robić aż sie prosi zeby tam do nich wskoczyć :diabloti: spryciula..to jest plan....odpowiednia pościel, ogniście ubrany facet i nie mozna sie oprzeć :evil_lol:
  5. JAgienko moj post przeskoczył nad Twoj :roll:
  6. [quote name='jagienka42']o B[B]erte [/B]nie musicie się martwić ma super dom wszystko pod kontrolą:lol: pierwsze trzy dni były trochę ciężkie tęskniła za nami i stadem ale teraz jest jedyną zwierzęcą właścicielką domu i bardzo jej to odpowiada.zaraz po adopcji została zaszczepiona .apetyt jej dopisuje je i suche i gotowane.album zdjęciowy z nowego domku będzie w wekend to sobie pooglądamy:evil_lol:[/quote] bardzo się cieszę, ze Berta juz sie zadomowiła i że jest w centrum zainteresowania, bo wspominałaś, ze bywa nieco zaborcza :evil_lol: nie moge się doczekać albumu :loveu:
  7. charakterna dziewczynka :diabloti: a moze jakies nowe fotki będą? :razz:
  8. ale super foteczki :loveu: szczegolnie to jak leżą obok siebie zetknięte pyszczkami :loveu: gdyby nie obroża to pomyslałabym ze jedno lezy przy lustrze :evil_lol: miło na nie popatrzec :loveu:
  9. jak sobie pomysle...gdyby wtedy nie trafiła do Fundacji...chyba juz by nie było Laguny... leczenie kosztowne, wizja operacji łapy a tu jeszcze ropomacicze... biedna ta Lagunka :-(
  10. [quote name='agnieszka32']Moja Sara nie miała ani kołnierza, ani kubraczka (aby był dostęp powietrza do ranki), ani nawet opatrunku (bandażyku). Miała założony rozpuszczalny szew kosmetyczny (cięcie 3 cm), gdzie nie wystawała ani jedna niteczka, a ranę zapaćkaną tym czymś srebrnym. W ogóle się raną nie interesowała, ani razu nawet nie próbowała jej lizać, nwet nie wąchała. Ja byłam z nią w domku cały tydzień po zabiegu i jej pilnowałam, ale nie miałam problemu żadnego. No ale wiem, że różnie to praktykowane jest, no i różnie psy reagują. Cioteczko Rufusowa, a może spóbuj jej zdąć kołnierz i zobacz, jak się będzie zachowywać ... Masz możliwość zaobserwowania jej ? (bo ja to chodziłam za Sarą krok w krok, nie spuszczałam jej w ogóle z oczu, a przecież nie zawsze jest to możliwe). Cieszę się, że Hercia tak dobrze zniosła zabieg, nie martw się, że nie je.[/quote] aaa...no jak kosmetyczny, to rzeczywiscie nie trzeba tak bardzo pilnowac, tym bardziej jesli go nie lizała :razz: boje sie z Herką zaryzykować, bo Santa (na dt u mojego TZ-ta) tez niby nie dosięgała do szwu, tylko lizała pachwiny, bo miała podraznioną skóre po goleniu i az popiskiwała...nie wiem..swędziało ją albo piekło...w każdym razie jakos zębem zachaczyła szew, który się zacisnął.... i potem sie mazało i dłuzej trzeba było szwy trzymać..nie mowiąc o wszechogarniającym smrodzie od takiego żółtego proszku wysuszającego rany :diabloti: Niestety urlopu wziąć nie mogę, bo zbieram go na ślub i podróż poślubną :multi::evil_lol: [quote name='agnieszka32']P.S. Rufusowa, dziękuję za link odnośnie niekonwencjonalnego leczenia nużycy (ciekawe co na to mój wet :diabloti:). Doddy, a Tobie dziękuję za ostrzeżenie przed kąpielą w nizoralu, poczytałam sobie trochę na różnych forach i faktycznie, nie byłoby to dobre dla psiaka (i znów ciekawe co powie mój wet??? :evil_lol:).[/quote] a nie ma za co :loveu: ja jeszcze nie przeczytałam całości tylko początek ale od razu dodałam do ulubionych :evil_lol: W końcu Hera tez przez to przechodziła :p U nas bardzo pomogły kąpiele w hexodermie i obroza preventic noszona non stop (oprocz kąpieli i spacerów w deszczu ;)) Mam nadzieję, ze dzieki doswiadczeniom innych dogomaniakow wyleczysz Fiodorka z tej przypadłości :loveu:
  11. [quote name='an1a']Nero rozwalił kołnierz w 2 minuty.. może 3? :hmmmm: Nie zdążyłam nic z nim zrobić, bo przysunął kilka razy w ścianę :roll: Kubraki są, ale nie wiem czy kołnierz w przypadku suki nie jest bezpieczniejszy dla rany. Przez ubranko też można rozlizać..[/quote] wiem, wiem..a potem zrobiłaś mu gacie :lol: :lol:
  12. [quote name='doddy']Ciotka obklej kołnierz plastrem w taśmie, cały. Będzie wtedy bardziej wytrzymały.[/quote] to jest myśl :multi: dziekuje :loveu: tylko powiedz prosze wetowi zeby sie z tym kołnierzem pozegnał :-( powiedzial zeby mu go podrzucić jak sie nie zniszczy :cool1:
  13. Dziekuje Dorota, ze nas uspokoiłaś :) wiem ze Iza jest zakręcona i domyslam sie ze nie zdaje sobie sprawy z tego co sie dzieje na wątku :lol: i macie racje - pogadamy z bratem i nie będziemy Izy męczyć aczkolwiek bardzo sie ciesze, że będą fotki Mamboliny :multi: Osoba, ktora będzie odbierać transporter, to Calmia :p
  14. [quote name='agnieszka32']Ojej, a ja dopiero teraz zobaczyłam, że Herunia już po zabiegu :oops:. [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Trzymam kciuki za szybkie dojście Herci do formy :loveu:[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]I oby Rufusik się za bardzo nie rozleniwił[/SIZE][/FONT] :evil_lol:[/FONT][/quote] dziekujemy za kciuki :p HErosława odmówiła dzis jedzenia i jeszcze nie doszła do siebie ale nie przechodzi tak zle jak Santa...tylko raz czy dwa razy wymiotowała :razz: Słabość nie przeszkodziła jej jednak w usunięciu kołnierza :mad: i to kilka razy :placz: jest bardzo ambitna jak go rozwali, to...nie wiem...kupowac kolejny czy lepiej kubrak? doradzcie Ciotki..ja wczesniej sie nie spotkałam z kubrakiem :roll: mysle ze moze sie przyzwyczai do kołnierza...jak juz będzie chciała jesc, to sie ją przekupi smakołykami ale nie wiem czy kołnierz do tego czasu przeżyje :razz: co do Zeldy, to znam jej historię...biedna ta suka...bardzo mi jej szkoda, bo tyle przeszła a szczeście jeszcze sie do niej nie uśmiechnęło :-(
  15. a jak Berta sie zaaklimatyzowała? nie brakuje jej stada, ktore było u Ciebie? tak sie skupiłysmy na Mambie, ze w koncu dwie pozostałe siostry pomijamy :roll:
  16. a ja się zastanawiam nad tymi [url=http://www.allegro.pl/item533914801_prof_szelki_z_poduszkami_poliamid_hifikia.html]PROF. SZELKI Z PODUSZKAMI - POLIAMID - HIFIKIA (533914801) - Aukcje internetowe Allegro[/url] szyte na miarę, nie za drogie a profesjonalne :razz:
  17. dobrze ze sie sprawa rozkręciła...i oby tak dalej do skutku :loveu: trzymam za chłopaka kciuki :p
  18. :multi: jak miło widzieć taki tytuł wątku :loveu: mam nadzieje, ze poznamy jakieś szczegóły :lol:
  19. :evil_lol: o boshe..co tu sie dzieje :lol: czekamy na fotki Bubci :loveu:
  20. moze to dlatego, ze wkleiłaś maila kontaktowego i nie mozesz obok wpisać ręcznie telefonu... moze na koncu tych wymienionych ogłoszeń napisz tel. w sprawie adopcji taki i taki, mail taki i taki jak sie uda, to tego z gory skasuj :diabloti:
  21. ale ładny pies! :crazyeye: kurka...i wygląda na zadbanego...moze go ktos zgubił :-( no ale tak czy tak, to ogłoszenia by sie przydały...moze ktos przystojniaka wypatrzy, bo z tymczasami jest problem..wszystkie zapchane
  22. bardzo ładna sucz szukamy domku z ogrodem, czy z nietrzymaniem nie ma takiego problemu jak myslę?
  23. rozumiem Jenny ;) Gameto...niestety...jak było tak jest...żadnego sygnału od Izy i jak widać nie pojawiła się na forum :shake:
  24. [quote name='an1a']:mdleje: przeczytałam "chamska wersja" :hmmmm: to pewnie po tym jak zdewastowała Tajgę :evil_lol::evil_lol: Cieszę się, że wszystko się udało, teraz pewnie Rufus kilka dni odetchnie :diabloti:[/quote] o masz...nie widziałam wcześniej tego wrednego wpisu :diabloti: zaraz tam chamska....taki mały taranik :loveu: Tajga niewychowana była wiec trzeba było ją troche poprzygniatać do ziemi zeby na ciocie juz wiecej nie skakała :loveu::evil_lol: Maciaszkowa juz sie nie stresuje...bedzie dobrze :multi: dzieki za wsparcie :loveu:
×
×
  • Create New...