-
Posts
311 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Holly1
-
Malinka - mix ratlerka z Orzechowców. Ma domek !!!
Holly1 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Słodziaku kochany może się u nas na pomorzu coś ruszy.Uszeczka do góry Malizno kochana -
Łódź - rodzinka spod cysterny juz w nowych kochających domkach!!!
Holly1 replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
znajdą domki napewno szybciutko.Są takie śliczne -
Malinka - mix ratlerka z Orzechowców. Ma domek !!!
Holly1 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
chyba TZ Wet siostry, tylko ja nie wiem czy dobrze zrozumiałam -
Malinka - mix ratlerka z Orzechowców. Ma domek !!!
Holly1 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
tankować??czyli :drinka:????? -
Mru musisz być cierpliwa.Jak ja przywiozłam Dzielną do domu to Holly pierwsze co zrobiła to ukradła jej ciastko:mad:,ptem o wszystko warczała.Trochę to tempiliśmy,trochę nie aż wkońcu same się dogadały.Teraz nawzajem wyjadają sobie z misek, a jak Dzielna chciała raz uciec na spacerze to Holly ją dogoniła i zatarasowała jej drogę.Miłości wielkiej może między nimi nie ma ale dbają o siebie nawzajem, jak trzeba iść na dwór to Holly idzie obszczekać Dzielną bo ona nie dosłyszy naszego wołania i tak sobie żyją dwie panny.Nie mam pojęcia jak to jest jak jest dwóch chłopaków ale jestem pewna że znajdą wspólny język tylko dajcie im trochę czasu.
-
Zraziła,zraziła ale przecież o tej starej babuszce musze wam pisać.ma zapalenie ucha, ale tym się nie przejmuje,dostanie maść będzie ok.Mam jednak wrażenie że teraz kiedy może sobie odetchnąć na stare lata to zaczynają się ujawniać jakieś chorubska.Musi mieć zapewniony ruch ale umiarkowany no i te tabletki na stawy może coś pomogą.
-
Malinka - mix ratlerka z Orzechowców. Ma domek !!!
Holly1 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Malinka wygląda jak córeczka Bruni... -
sorki że odzywam sie tak póżno ale ledwie siedze przy komputerze tak mnie infekcja jakaś potworna dopadła.Wczoraj zaczęłam pisać i po chwili się wszystko skasowało i nie miałam siły żeby pisać ponownie.dostałam wczoraj wyniki krwi Dzielnej i wszystko jest ok.Dostała następną serie antybiotyków na ten wyciek z sutków i na razie dalej czekamy na poprawe.o tych rozjeżdżających się łapkach powiedzieli że to może być od stawów, więc Dzielna bęzie miała teraz zapewnione więcej ruchu,koniec ciągłego leniuchowania!Nikomu ciągłe leżenie nie pomaga w powrocie do zdrowia.myśle teraz że te nogi jej zwyczajnie drętwiały, bo teraz prawie wcale tego nie robi,ale musimy ją siłą ciągnąć na dłuższy spacerek.Ona najchętnie lubi leżeć:) a teraz najfajniejsza wiadomość-Dzielna w drodze powrotnej od weta szła przez park bez smyczy....:)
-
no tak jak pisałam jutro idziemy na kontrole. Ale muszę się wam czymś pochwałić,otóż wczoraj Dzielna została spuszczona ze smyczki po raz pierwszy w nieogrodzonym miejscu i sama trafiła do domku, pomyliła klatki ale to już najmniejszy szczegół.nie było to daleko ale ale byliśmy przygotowani na to że będzie chciała zwiać a tu proszę...jesteśmy z niej tacy dumni,może nie długo zacznie chodzić bez smyczy...
-
U nas wszystko ok.Wczoraj odwoziłam małą Daszke do Gdańska bo wracała już na Litwe i tak wiecie jak to jest, bieganina, święta itp...Dzielna idzie w poniedziałek do weta ale oprucz szczepień nic jej pewnie nie zrobią bo cały czas leci jej z dwóch sutków. podejrzewam że tym razem dostanie środki wysuszające czego chcieliśmy uniknąć ale już dłużej nie możemy czekać, bo każdy dzień opóznia jej operacje i to jest zagrożeniem jej dalszego życia.Nie wiem też co dzieje się z jej nogami bo zaczeła tak chodzić jakby się ślizgała nawet na dworzu i wtedy siada. początkowo myśleliśmy że to na panelach a le teraz robi to wszędzie, ale też nie zawsze.Więc też weta o to zapytam. pije też litrami wodę więc podejrzewam ból zębów...Zostanie dokładnie zbadana i myśle że tym razem będzie już można zbadać krew.
-
W sobote pszyjechała do nas Dasza-dziewczynka z Litwy która przyjeżdża do nas na święta i Dzielną pokochała od razu, a Dzielna ją...Dzielna potrzebuje bardzo pieszczot czego nie zauważyliśmy z początku jej pobytu a teraz to prawdziwa przytulanka;).Wczoraj napędzila nam stracha bo poszła spać do sypialni a teraz tam śpi Daszka)Zdziwiło mnie to, bo wczesniej tego nie robiła i bałam się że żle się czuje ale póżniej przyszła na swoje kojo... mamy kilka zdjęć ale mało czasu żeby je zmiejszyć i powrzucać,postaram się jednak zmusić do działań mojego małżona:evil_lol:
-
Cześć Dziewczynki< nastroj kiepski bo starania o Kazia poszły w...mój nosek cichutko chlipie,chociaż kazio nie należł do moich faworytow,czyli włochatych ppusieczek. to jego los był mi baarrddzzoo... z racji tego że był blisko... O naszej królewnie Dzielnej nie mam nic na razie wiekiego do powiedzena bo do weta idziemy dopiero po świętach z racji tego że skubana cały czs się wylizuje z tego mleka, coraz mniej ale zawsze.co prawda mogłabym już robić badania tego guza na głowie, ale jak ją obserwuje to widze że z dnia na dzien wydaje mi się że ma lepsze samopoczucie, choć takie samo miałam już po tygodniu jej pobytu a ciągle się poprawia!!! nie pisałam jeszxcze że wydawało nam się ze Dzielna jest głucha, a okazało sie że po prostu musiała przypomnieć sobie ludzki głos:multi:Tropche na nią krzyczymy jak się wylizuje z tego mleka i w tedy zrywa się dziewcze na równe nogi i podchodzi żeby ją tarmosić.
-
nie wiem ale cosik czuje że Dymek-zadymek swoją starość spędzi na Północy... miałam takie samo przeczucie do Dzielnej no i jest u nas.Dymka nie możemy już wziąść ale poza dogo chyba się coś kroi...nic nie obiecuje,bo wiecie jak to jest , ale jak już wcześniej napisałam zrobie wszystko żeby go z tamtąd wydostać.Potrzeba jedynie trochę czasu...