Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. Szczeniorki się zaaklimatyzowały, jutro sesja zdjęciowa. Czy mogę je przemianować na Drakę i Hecę?
  2. Jasne, z górki...w charakterze sniegowej kuli.....Uważaj, bo zaraz rzeka....
  3. Neris, wstawaj, bo Cię zasypie, a odkopac nie będzie komu...Noworocznie Cie pozdrawiam, bo ten bedzie lepszy od starego.
  4. Na Neris ten sok ananasowo\kokosowy jakos musiał dziwnie zadziałać, skoro jej tu nie ma...Ale na mnie tez by zadziałał taki zestaw...
  5. o ,ciotki ogarnęła sylwestrowa wena....;-)
  6. Hi , Neris, weż się za spozywanie. Właśnie mnie uświadomiono, że w taka noc lepiej jest mieć Parkinsona i troche wylać niz Alzheimera i zapomniec wypić.......
  7. [quote name='DORA1020']Musze jeszcze napisac sprostowanie,bo zarzucono mi,ze czytam nieprawde i ja akceptuje.Sprawa dot.Karo. Tereso Borcz napisalas: cyt:Ze popelniam bledy jakie popelnilam przy Karo,ale pominmy mnie,jestem najmniej wazna,napisalas rowniez ,ze z Karo sie udalo,bo Tola sie w to wlaczyla.Mam pytanie:skad masz takie wiadomosci? Dalej - psa wykupiono/kto za niego zaplacil i komu?/jest nieprawda i poddano leczeniu.Nie leczeniu,a szczepieniu i odrobaczeniu.Nie ujmujac zaslug Toli,ktora zadzwonila do wet.i zalatwila szczepienie i odrobaczanie,a za to zaplacil Emir,to tyle.Najwiecej pomogl mi tutaj na miejscu Ben_Ani,a w Lublinie Marinka,ktora opiekowala sie Karo i znalazla mu ds.[/QUOTE]To nie TERESA BORCZ napisała, tylko ja, a napisałam, bo tak wyczytałam z obu watków.Może warto precyzyjniej się wyrażać, nie byłoby takiego zamieszania.Jesli to nie Funia była z Toba, to Funie przepraszam. Cieszę sie, że masz wokół siebie tyle osób chętnych do efektywnej pomocy zwierzakom, bo trudno, by Emir finansowo udżwignął ciężar wwzystkich podejmowanych na Waszym terenie interwencji. Zadna organizacja by tego nie udżwignęła. I dlatetgo tak zalezy nam na profesjonalizmie - skoro nie mozemy pomóc wszystkim, to niech chociaz te interwencje, których sie podejmujemy będą wykonane profesjonalnie.
  8. Na karteczce było,że ma 4 lata....To musiały być straszne lata...
  9. Dziewczyny, pamietam, jak tylko złapię oddech nadrobie zaległości.. W każdym razie Diuna ma sie ok, tzn bez wiekszych zmian....Jak sie chociaz ciut ociepli będę miała wiecej czasu na foty
  10. Uff, dzieki TERESO BORCZ, dzieki,Tolu i dzieki wielkie Majgo! Cieszę sie, że sprawy Dorka tak pieknie w koncu się zaczęły układac, bo juz sie pakowałam, by sanej po niego pojechac.
  11. Prawda jest jedna - byłaś z Dorą, psu nie pomogłaś a na wątku pojawił sie wpis, że Emir nie pomógł, bo ...nie umiał?nie chciał? Róbcie co chcecie, jesli to ma być dla dobra zwierząt ale nie łatajcie swojej nieudolności Emirem....Ten konkretny psiak, jesli prawda jest to, co zawarła Dora w pierwszym poście, juz dawno powinien mieć jakies ciepłe miejsce i dobrych opiekunów.I Ty, Funiu piszesz o braku profesjonalizmu.... Sprawy z Emirem załatwiaj sobie gdzie chcesz, ale nie sądzę by watek tego psoaka był akurat dobrym miejscem. Tutaj zwyczajnie skończ to, co zaczęłaś i pomóż Dorkowi...
  12. Poczytałam sobie ostatnie wpisy i szlag mnie trafił. TERESO BORCZ - [B]zeby Emir mógł działać, to musiałby wiedziec o tej sprawie i tym psie! [/B]Jesli byłyby faktycznie przesanki do zabrania psiaka, to na pewno nie zostałby tam gdzie jest i policja tez by została zmuszona do działania. Doro, powtarzasz blędy jakie popełniłaś przy Karo - najpierw odkarmiasz po cichu psa a potem usiłujesz go odbierać w trybie interwencji z policją bez przygotowania. Z Karo sie udało, bo Tola w porę się w to włączyła. W porę, bo została zawiadomiona! Psa wykupiono, poddano leczeniu, tutaj też tak mogło być. Dlaczego nie jest ? Nie wiem, z kim interweniowałaś na policji ale z pewnościa nie z wolontariuszem Emira! Nasi wolontariusze działaja a nie ogladaja sie na innych, nie ratuja zwierząt cudzymi rekoma. Jesli tego nie chcą to sie z nami rozstaja, bo nam potrzebni są ludzie czynu - do miziania psów jest cała masa innych ludzi. Wyczytałam tutaj, że Funia ma hotelik , który rusza od lutego... Rozumiem,że ma miejsce być może juz ogrodzone albo może niewykończone pomieszczenie z dachem. Czyli byłoby gdzie tego psa zabrać. Może nie do luksusów ale z pewnościa byłoby mu lepiej niż teraz ma. 8 zł za dobę jak podała to nie takie straszne pieniadze. Funiu, jesli to Ty interweniowałas z Dorą na policji, to ja sie pytam, dlaczego nie zabrałas od razu tego zwierzaka do siebie? Nie znalazłaś mu weta? Takie ratowanie psów cudzymi rekoma to marnortrwastwo czasu i nie tylko. Ludzi tu ściagnięci w tym czasie mogli by pomóc innym psom. Funiu, Twoj post z początku wątku pomijam milczeniem ale bądż wreszcie łaskawa przdestać przdstawiac sie jako wolontariuszka Emira, nie wprowadzaj w błąd Dory i innych, bo za Twoją /Wasza nieudolność płacą zwierzeta,płacaswoim zyciem i zdrowiem. Jak mozna przedkładas własne obrazone ego czy cokolwiek nad dobro cierpiacego psa i mienic sie obrońcą zwierzą?
  13. A nie znajdzie sie tam żadna starsza samotna pani, ktora za pare groszy by przetrzymala psiaka choc przez miesiąć? Byłby czas,żeby mu cos konkretniejszego znależć...
  14. a.piurek, czy te ubezpieczenia obejmuja wyłącznie czowieka czy tez dotycza konkretnych psów? Tzn. czy ja w ubezpieczeniu OC muszę podać konkretne psy czy tez wystarczy ich ilośc z informacją,że np żaden nie nalezy do rasy niebezpiecznej? Pyatm o to w kontekscie DT. Np mam swoje dwa psy i sprawa z nimi jest jasna. Mam jednak jeszcze dwa-trzy-cztery psy na DT, które sa u mnie dłużej lub krócej (nigdy tego nie wiem). Czy wystarczy, jesli to ja sie ubezpiecze podając np ilośc tych psów czy tez do każdego zwierzola muszę wykupywac osobne ubezpieczenie, a jeśli tak, to co sie z nim dzieje, jesli pies idzie do DT np w trzy miesiace po jego wykupieniu?
  15. Neris, łómatko, czym Ty traktujesz swoja podkuchenną?????????///// A tak swoja droga,mam nadzieję, że świeta przebiegły Ci w cieple i spokoju i że Twoje pierogi zrobiły zasłużona furorę...
  16. [URL=http://img130.imageshack.us/i/img93111.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/7403/img93111.jpg[/IMG][/URL] Shira w zimowym wydaniu......
  17. Najświeższe wieści z chomikowego frontu: Suzy przeturlała sie samodzielnie przez cały dywan!!!!!!!!!!!!!!!!1 Normalnie choinkowe cuda!!!!!!!!!! Erazm, nie mogłam sie oprzec, musiałam to napisać....
  18. Jestem zdania, że to domek winno dopasowywać sie do psa a nie odwrotnie i dlatego , proszona o odbycie wizyty adopcyjnej, staram sie zebrac jak najwiecej informacji o psie. Jakos trudno mi sobie wyobrazić np parę schorowanych emerytów dających bezpieczny, odpowiedzialny dom młodemu zywiołowemu terierkowi albo domek ze zdrowym.aktywnym fizycznie 10-latkiem,który chce sie zaopiekować jamolowatym staruszkiem czy 50-kilogramową singielkę szukająca dla siebie kaukaziastego niedżwiedzia...Tak samo nie dałabym bernardyna do kawalerki na III pietrze bez windy.... Zwykle jest tak, że o potencjalnym domku niewiele wiemy, poza tym, co ten domek sam nam o sobie opowie przez telefon czy w mailu. Pytanie: jak bardzo osobom szukającym domu dla swego podopiecznego zalezy na znalezieniu odpowiedzialnego domu a na ile sa one zdeterminowane, by takiego psa ulokowac gdziekolwiek? Osobiscie - gdy stwierdzę, że domek nie pasuje do konkretnego psa - informuje o swoich ustaleniach zlecajacych mi wizyte adopcyjną, a z osobami, u których tą wizytę odbyłam, umawiam sie na kolejny kontakt.Nigdy by mi do głowy nie przyszło to, o czym napisała SBD - żeby wynaleziony przez kogos innego domek wykorzystać dla "swoich" psów, bez dania szansy temu pierwotnemu...Ktos powie ,że to nieważne, grunt, że jakis bezdomniak znajdzie dom,ale jakos mi to nie do końca pasuje... Natomiast bardzo chetnie przekazuję wiadomości o potencjalnych domkach innym zainteresowanym, gdy taki domek nie bardzo pasuje do mojego zwierzola...
  19. Temat rzeczywiscie ciekawy,muszę trochę pomyslec....(czasami zdarza mi sie...)
  20. Clifford już w zasadzie zdrowy i powoli rozgląda się za domkiem....
  21. Sylwia, Ty sie nie obrażaj, tylko zdecyduj - chcesz pomóc temu zwierzakowi czy nie....Mtf jak sam jej nick wskazuje ,mieszka w Zalesiu więc kawał drogi od Was. Innym ludziom raczej trudno podjechać do Was, zwłaszcza teraz, kiedy i swieta i warunki drogowe... No i jeszcze jedno: suka ma iść do schronu do Celestynowa czy masz dla niej jakąs inna alternatywe? Nie wiem, przygotowana gdzies budę, miwejsce na czas posterylkowy?
  22. Wiesz, Neris, szykuje Ci się ogrom prac na sezon wiosenno-letni... Trzeba by kawałakmi odkopywać fundament, ocieplać,zabezpieczać przed wigocią, zasypywać i ...kopać kolejny kawałek....Radosne zajęcie i jakże twórcze...
  23. Masz nieizolowany fundament....
×
×
  • Create New...