Wczoraj pogadałam sobie z Romą przez telefon.Opowiadała o wizycie Halci i Artura.Najpierw zobaczyła idący wieeelki tobół, a dopiero potem zauważyła pod nim Artka - to szła Halcina pierzyna...:lol: Doszła też paczka od Saphiry - trochę napędziło jej to strachu, bo w środku znalazła fakturę i myślała,że to ona musi ją opłacić...Wszystko wyjaśnione, jak zwykle bardzo prosiła, by podziękować w jej imieniu, co niniejszym czynię:Rose::Rose::Rose:
Z allegro jest też spory oddżwięk poza cegiełkami. Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie bardzo miła pani z Białegostoku i zaoferowała niedużą ale za to systematyczną pomoc finansową - popatrzcie jednak są dobrzy ludzie:loveu::loveu::loveu:. W takich przypadkach zwykle proponuję, by osoby, które chcą pomóc zwierzętom kierowały swoje środki na konto Stowarzyszenia , a te,których interesuje pomoc Romie - na konto Zaby...
Romie na zime potrzeba 2 tony węgla. W zeszłym roku jedna tona kosztowała 500 zł, w tym roku jeszcze nie znam ceny w Przemyślu. Batony dla piesków zamówię na najbliższy poniedziałek, bo zrobiło się krucho z karmą...
Margo,Isadora, Majga, Saphira - to allegro jest brawdziwym majstersztykiem...:laola: