A ja zapomniałam o jeszcze jednym - baardzo ważnym : pani Urszula z Białegostoku wyraziła chęć adpocji którejś suki od pani Romy. Suka miałaby przebywać w ogrodzie, w budzie, ale na wolności, na zasadzie przyjaciela rodziny. Pomyślałam o Lejdi albo o Diance, bo zdaje się,że ją interesuje trochę większe zwierzę...Transport byłby na naszej głowie ale za zwrotem kosztów...:lol: