Natalija, taka klatka w okresie przystosowawczym, to nie więzienie...Psy zresztą lubią swoje budy, norki itp...Poprzez kratki ma kontakt z Twoim kotem i z Tobą, ma czas przyzwyczaić się do nowych warunków,a Ty klatki zamykać przecież nie musisz, jak bedzie miała ochotę i Ty bedziesz w domu, to wyjdzie sobie na zewnątrz...Dużo trudniej jest "zakolegować" dwie dominujace suki... Wielkość klatki powinna być taka,żeby pies spokojnie mógł w niej stanąć wyprostowany i się obrócić...Ja używam takiej o wymiarach mniej więcej 60x65x120....Suczka, która w niej mieszkała,na widok moich kotów początkowo dostawała spazmów, musiałam na noc przykrywac klatkę,a teraz chodzi swobodnie po domu,koty ją nie ruszają...;)