Juz piszę...No więc okazało,sie że sensowny pan ma troche mniej sensowna zonę, a Pigułka miała pełnić rolę pieska do towarzystwa dla jej welsha. I wszystko byłoby w zasadzie ok, gdyby obu psiakom dano szansę na dogadanie się.Przecież wszyscy wiemy,że taki proces trwa przynajmniej dwa tygodnie i że psy same muszą ustalić hierarchie między sobą...Tymczasem przy pierwszej poważniejszej psiej kłotni pani zdecydowała sie na zwrot Pigułki...Całe szczęście, że sami mi ja przywiezli, bo pewnie zamiast lepic pierogi, jeżdziłabym po Polsce:diabloti: W każdym razie suńka wpadła do mnie do domu jak na skrzydłach i od razu poleciała na swoje miejsce:lol: Moja mama śmiała sie,że ona wie, gdzie jej dobrze i że wcale nie chce nigdzie od nas odchodzić:evil_lol:
Po Nowym Roku znowu zaczynam szukać jej domku, bo chcę, by sylwestrowe strzelania przeczekała u mnie.No i nowy domek na pewno juz nie będzie tak daleko...