-
Posts
4011 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by orpha
-
Czarus !! kicaj w gore przystojniaku :)
-
[quote name='KrystynaS']orpha daj znać czy Xanti miał zrobione badania, jakie i wydobądź wyniki o ile się uda. Wtedy mogłybyśmy iść z tym wszystkim do mojego lekarza i poprosić o weryfikację diagnozy. Jeśli wyników nie będzie to pójdziemy tak na badanie i zasugerujemy, że w W-wie podobno był badany i dano mu 3 m-ce życia.[/quote] jak tylko bede cos wiedziala dam znac , dam rade chyba dopiero w srode :roll: , mamy nalot z NFZ w pracy :angryy: i jest sodoma i gomora.Dzisiaj po pracy musialam jeszcze ze swoimi wilkami pedzic do weta i tak sie spieszylam ze zapomnialam wejsc na poczte wyslac Erce te dokumenty Xancia :oops:.
-
[quote name='sleepingbyday']ooo amon jest swatany :eviltong::eviltong:- ale on wycięty :roll:, tylko związek platoniczny wchodzi w grę :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. mój kumpel właśnie pzreprowadza się do poznania, więc jakby co orpha, to będzie meta...[/quote] hehe wybiore sie do poznania zima saniami zaptrzezonymi w dwa hasiory :evil_lol:
-
:evil_lol:Zocha to ma cos z fotomodelki , heheh musisz ja uchwycic jak robi obcego :multi:
-
[quote name='Charly']widzialam rower zaprzegowy:cool3:. Sanie kosztuje duuuuuzo więcej. Kilka jesli nie kilkanascie tysiecy. zdaje sie ze 4000 Euro. juz nie pamietam czy patrzalam na polskiej czy zagranicznej stronie. pamietam 4000. Natomiast rower byl za 1000 polskich złotych z czyms:lol:[/quote] no pieknie , ceny prosto z kosmosu :cool1:
-
z tą smyczą to tez nie ma reguły , Niya pomyka bez smyczy , Amon hmmm jak bedzie troche starszy i spowaznieje to moze tez , teraz tez nie jest caly czas na sznurku ale trza miec na niego oko :evil_lol: [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/3186/dsc00245vf8.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5401/dsc00246vh5.jpg[/IMG]
-
Czarusiu hopaj do samej gory :multi:
-
ok. zaswiadczenie o szczepieniu Xantusia przeciw wściekliźnie wysłane na Paluch faxem , wlasnie pakuje dokumenty Xancia do wysłania do Erki
-
własnie , tez sie mialam o czarne kwiatki upomniec !!!
-
kurcze kto wie jaki Xantus mial numer na Paluchu przydzielony, jade im okazac dokumenty ze szczepienia na wscieklizne bo to chcieli a tak bez numeru to chyba ciezko bedzie :roll:
-
od jutra biore sie za ogłoszenia dla Xantusia , ten chłopak powinien trafic do kochajacego domu i juz ! Postaram sie dowiedziec w tej przychodni czy faktycznie mial zrobione jakies badania ( chociaz na 99% jestem przekonana ze nikt tam z nim nie byl ) a jesli mial to jakie i co z nich wynika. Jutro albo we wtorek odesle tez Erce dokumenty Xantusia co mi ten "...." oddal
-
wiem ,wiem juz wiecej nie bede ,ale mialam potrzebe sobie ulac :roll: pewnie dlatego , ze pierwszy raz mialam z czyms takim doczynienia :cool1: , na dogo jestem od niedawna , pomagalam zwierzakom ale tu na swoim terenie i sama , przyplatala mi sie w ciagu lat pare psiakow ,ktorym znalazłam prawdziwie kochajace domy , latam dokarmiam okoliczne koty i nawet udalo mi sie przetlumaczyc paru osobom ze zwierze tez czuje , a to co sie wydazylo po prostu wyprowadzilo mnie z rownowagi:angryy:. Pewnie ze bede dalej szukac dla Xantusia domu i pomagac jak tylko bede mogla.
-
rany nie przeczytalam wszystkiego co pisałyscie wczesniej , tylko czesc bo moj net ma jakiegos focha :angryy: i zanim mi otworzy strone to wieki mijaja. Sory ze nie bede pisała z cytatami , bo moja odp. dołzyłambym pewnie dopiero rano. Nie pamietam kto pytal o adres te "pani B." ale nie nie mam adresu , na karcie adopcyjnej go nie bylo , na karcie nie bylo nawet jej nazwiska:roll: , pan ktory przywiozl mi dokumenty jest starszawy , siwy i malomowny na nazwisko ma Kozłowski ( tak mi sie przedstawił) , nazwisko podal bo uparlam sie wiedziec z kim rozmawiam :angryy:. Do lecznicy sie dodzwonilam ,ale primo nie bardzo mieli czas ze mna rozmawiac co oczywiscie rozumiem bo w koncu oni tam pacjentow maja , sluszniej bedzie jak sie tam przejade , postaram sie zrobic to w ciagu najblizszych trzech dni , troszke mi czasu brakuje ale dam rade. A p.B. dla wlasnej satysfakcji postaram sie znaleźć , w koncu mam numer jej telefonu :diabloti: i tego pana tel.tez mam :diabloti:. Mysle ze pan sie zorientowal ze tak gladko im sie nie udalo nas wykiwac , bo w sobote wieczorem nie wytrzymalam i napisalam mu smsa " ze nie wiem czy wie ,ale w inst.hematologii nigdy sie sprawami kardiologicznymi nie zajmowali i jak klamie to niech to robi z sensem" , sory ale nie moglam sie pohamowac. Policja strasza tak ???? i co mysla ze co ? ktos sie ich przestraszy bo slowo policja padło ??? jakby byli w porzadku to by 1) zachowali sie normalni ludzie , pani mogła zadzwnic i powiedziec ze jednak nie , nie chce psa i zeby go ktos odebral 2) straszy tylko ten co ma cos na sumieniu Wiecie co? ja wiem , ze teraz trzeba skupic sie znowu na Xantusiu , ale cały czas gotuje sie we mnie wszystko jak sobie pomysle o tym co ta psina znowu musiala przejsc przez jakiegos głupiego , kłamliwego babiszona i zycze tej szmacie zeby umierala długo i w samotnosci ,najlepiej gdzies na ulicy :angryy::angryy::angryy: