Jump to content
Dogomania

orpha

Members
  • Posts

    4011
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by orpha

  1. Dora Ty to popros o przeniesienie watku i tytul zmien :evil_lol:
  2. och jak pieknie :) , powodzenia psiaczki :)
  3. Jestem ! ju pisze , znaczy napisalam cale opowiadanie kolo 13 ,ale ten podly , bezczelny ,zlosliwy komp pod koniec mojego pisania postanowil sie zawiesic , zalala mnie krew z cementem i uwierzcie bliska bylam tego zeby cisnac nim o sciane , tak sie na niego wscieklam ze schowalam dziada podlego i przysieglam ujowi ,ze dotkne sie do niego dopiero wieczorem i to w rekawiczkach. Po nocy i dniu dzisiejszym jestesmy wszyscy cali i zdrowi , nikt nikogo nie zjadl ani Miszka nas ani my Miszki :evil_lol:. Poki co dziewczyna dzielnie okupuje swoj kocyk ,chociaz raz ku mojej radosci przemiescila sie do przedpokoju , apetyt ma , gorzej z piciem wody ,boi sie paszczydli wsadzic do miski , ale z reki mi pije :crazyeye:. Wychodzenie na spacer odwalam na dwie tury , na raz z calym towarzychem nie da rady ,bo Miszka uparcie bawi sie w Szymona Slupnika Skamienialego , chociaz dzisiqaj juz bylo lepiej ,bo po malym popychu na schody zaczela sama powolutku i niesmialo sama po nich schodzic , idzie nam to jeszcze bardzo pomalu ale jakos daje rade. Po wyjsciu przed klatke znowi kamienieje , wiec musze ja pocagnac troszke i wygladam przy tym jak grecki chlop z osiolkiem , jak dowleczemky sie na tyly bloku jest lepiej bo Miszka zaczyna mieknac w sobie i lapac zapachy ,po czym po malutku kroczek za kroczkiem zaczyna sie przemieszczac. Troche potrwa zanim sie przelamie , ale dobrze ze dzisiaj juz nie wciska sie w kat jak sie do niej zblizam i pare razy przylapalm ja jak ciekawie sledzi wzrokiem za domownikami. Bede musiala chyba zawezwac do domu kogos kto obetnie jej pazury u lap , bo ma je az w slimaki pozawijanie i mysle sobie ,ze niechec do chodzenia min.z tego wynika , ado weta przez miasto ja ciagnac jakos sobie poki co nie wyobrazam.
  4. lilka no toc tak tez uczynilam ... wywale i sprobuje raz jeszcze tylko dziwne jest to ,ze raz widze banerek a raz krzyzyk ....
  5. no wreszcie zobaczylam Szanse na swe wlasne ,osobiste oczęta :loveu:
  6. ojejaaaaaa supeeranckoooooooo :multi::multi::multi:, powodzenia Armani :loveu:
  7. lilka senkjuuuuuuu :loveu: kurcze tylko wstawilam sobie ten cudny banerek a go nie widze :roll: , ale jak sobie kliknelam w krzyzyk to na moja galerie mi wlazlo ....cuda jakie no ? EDIT: juz widze Roleczka to nie tyle procedura co potrzeba chwili , lepiej zeby psiak trafil do pontencjalnego domku w dobrej kondycji psychicznej bo wtedy jest mniejsze ryzyko , ze ktos pieska zwroci bo jest : dziwny , dziki , niezsocjalizowany , tchorzliwy , agresywny itd. itp. , za oferte pomocy jak najbardziej bardzooo , baaardzo dziekujemy :loveu:
  8. roleczka z adopcja trzeba jeszcze chwile poczekac , Miszka najpierw musi sie otworzyc ,a to troszke musi potrwac. A wazy , ja wiem ? mysle ze cos okolo 21-22 kg , po schodach na drugie pietro ja wnioslam.
  9. no tak to bedziemy sobie dziekowac , bo ja Kosu tez baardzo dziekuje ,tym bardziej ze to ona kapala Miszkę i smarowala ją plynem na pchly , ja w tym czasie robilam za taliba bo plyn tak wanial ,że mialam watpliwosci czy w aktualnym momencie swojego zycia mogę go wdychać , owinęlam sie arafatką i terroryzowalam reszte zgromadzenia :eviltong:
  10. hehe Agmarek tak Ci sie tylko wydaje , ze ja jestem spokojna :evil_lol: , wiesz musialam dobre wrazenie zrobic :eviltong:
  11. No dobra to ja jestem :) No wiec wcae nie bylo tak zle jak sie wydawalo , Miszka nie jest dziska panikara ,ona ze strachu doslownie kamienieje , jak slowo sztaje sie poprostu sztywna :cool3:. Podroz w samochodzie zniosla bardzo dzielnie , no jasne ze sie denerwowala w koncu jechala w nieznane ... tak jak Agmarek napisala po wyjsciu a wlasciwie wystawieniu z auta najpierw oczywiscie zmienila sie w żone Lota ale za chwile niesmialo ruszyla w kierunku rachitycznej zielni na moim podworku i sikala , sikala , sikala , sikalaaaaaaaaaa , potem znow zesztywniala :evil_lol: , do domu szlam z nia jak grecki chlop ze swoim osiolekiem :eviltong:. Moje towarzycha ja delikatnie obwachalo i dalo spokoj , bo one juz przyzwyczajone do nowych domownikow co chwila i wychodza z zalozenia ze jak sie "nowy" bedzie chcial blizej zakolegowac to bardzo prosze , one spokojnie poczekaja na sygnal , jedynie Stefan ( co bylo do przewidzenia) zaczal uskuteczniac dziki podryw , co nawet mu sie udalo :diabloti:, zaczal sie do Miszki tulic , lizac jej czule uszko az Miszka odwazyla sie go obwachac i wykazac niesmiale zainteresowanie takim przystojniakiem :cool3:. Kosu uwiecznila to swoim aparatem ,jak sie dziewczyna ogarnie i znajdzie moment to zdjatka tu powrzuca. Miszka wykapana , natarta swinstwem na pchly teraz sobie lezy i jak slowo wlasnie w tej chwili zaczela sobie chrupki podgryzac :multi: , czyli skoro je tzn jest bardzo dobrze , nie jest az tak zestresowana bo inaczej by nic nie przelknela . Powoli zaczyna wykazywac zainteresowanie tym co sie dzieje wokolo , wyszlam z reszta swojego stadka na spacer i odprowadzic kosu do jej wypasionej limuzyny tak zeby Miszka miala mozliwosc obejrzec sobie katy , jak wchodzilam do domu to ciekawie wygladala ze swojego kocyka i nawet leciutko bo leciutko ale ogon jej sie poruszyl :).
  12. trzymajcie mnie i to mocno bo mnie krew z cementem zaleje Dziewczyny zerknijcie tu: [URL="http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Dzika-niewychowana-9-miesieczna-suke-Husky-oddam-W0QQAdIdZ166993482"][COLOR=#000000]Dziką, niewychowaną ,9 miesięczną sukę Husky -oddam - Psy, Szczeniaki, Pieski, Psiaki, Psy Rasowe - Gumtree Kraków[/COLOR][/URL] po prostu rece opadaja i majtki tez , cikeawe co ona chciala zeby pies sie sam w szelki i smycz pryodziewal i uczyl chodzic ???:angryy: alez mam ochote sie niecenzuralnie wyrazic
  13. no ja Cie pitole :angryy: , a co sama sie miala na tej smyczy uczyc chodzic czy jak ??? , a najbardziej podoba mi sie to " Dwa razy próbowałam to zawsze jakoś ściągnie i potem obraża się na kilka tygodni( nie daje się złapać)" super i co wtedy robi przez te kilka tygodni ? biega po tych cudzych kurnikach ??? ciekawe ile czasu i pracy poswiecila psu ? sory , ale takim ludziom to najpierw najchteniej bym wywalila bombe w pusty garnek poniemiecki co maja zamiast glowy :angryy:. Nie wiem co ona sobie wyobrazala ,ze co ? psy sie tak same z siebie same wszystkiego ucza ? szkoda ze nie narzeka ,ze pies sie sam w szelki i smyczy nie ubiera
  14. no odpracowalam ze Stefanem dawanie lapy :multi: , teraz sie biore za popros a w planach mam daj glos :cool3: nie bedzie lekko bo bedzie musial robic hau hau a nie miau miau :eviltong:( no przeciez ze zartuje :evil_lol:)
  15. hehe to moze jakis psi zespol ?? jeszcze bebny i solista i dajecie :evil_lol:
  16. poki co nie ma sie co martwic tym niejedzeniem , haszczaki z natury maja oszczedzanie energii a ze byl w schronisku to mysle , ze te dawki jedzenia ktore tam dostawal potrafil dostosowac do potrzeba organizmu i poki co starcza mu byle co. Niya tez tak miala przez pierwsze dwa tygodnie jadla jak ptaszek i tez myslalam ze nic jej nie smakuje ani ryz ani kasza , ani makaron ani puszki no dziubnela i koniec. Zeby go troszke znecic zapachem to kup serc drobiowych ,pogotuj je a potem w tej wodzie z sercami ugotuj makaron i nic nie odcedzaj i nie przelewaj woda , moze sie chlop skusi
  17. Sayrel a po to my tu przeta sa :evil_lol:. To jednak te nogi to po prostu zanik miesni po dlugim okresie nie ruszania sie ,echhhh a pies juz dawno mogl byc w swoim domu jakby jakis cymbal chcial ruszyc dooopsko osrane i tatoo sprawdzic. Kurde na miejscy tych wlascicieli to bym im sprawe zalozyla
  18. kurde no , mowie ze piekny jest , a co sie dziwic jak blekitna krew mu w zylach plynie :evil_lol:
  19. kurde musze i ja sprwdzic czy juz wplacilam bom sie pogubila w tych wpatach na psiaki :roll:
  20. hehe kur zapial :eviltong:, przynajmniej jeden robi to co powinien ;p
  21. pffff aparatem sie chwali :eviltong: , ale fotki faktycznie wypas po maxie
  22. [quote name='Agmarek']No...do kaczuszki to ona ni diabła nie podobna :roll: ale to co Leo wyprawia z jedzeniem to widziałam na własne oczy :-o a do czego zdolne są koty to też już wiem. Kiedyś przynosiły nam "prezenty" i kładły na schodach. Jak któreś z nas wychodziło z domu to mysz za ogon (w rękawiczkach oczywiście) i za płot, to się tak nauczyły (koty nie myszy) że teraz już jak przynoszą to same na drodze kładą :diabloti:[/QUOTE] no jak nie podobna a ten dziob ? a to upierzenie ? Ty nie masz pojecia jak ona sie z kaczakmi potrafi identyfikowac :evil_lol::eviltong:, wczuwa sie tak w role ,ze wcale sie nie zdziwie jak wyda z siebie gromkie "kwaaaa" tylko obawiam sie ze wtedy Niya wyprze sie wszelkich kontaktow z nia :mad:
  23. skad ja znam to uwielbienie do chleba rzucanego kaczkom , w zebractwie prym wiedzie Jadzia , potrafi skubana wejsc do kanalku pod mostkiem i czekac z rozdziawiona paszcza :mad:
  24. a hahah widzisz to jest mysl :),Kosu dobrze kombinujesz :) he Rudzia mysle ze i siad sie tez nauczy skoro juz takie sztuki pojela :evil_lol: , heh podwyzszylas ni poprzeczke od dzisiaj ucze Stefana podawac lape :diabloti:
×
×
  • Create New...